wolontariat jako odpowiedz na problemy społeczne?

22.09.08, 18:16
Cześć,

pisze teraz prace magisterska dotyczącą wolontariatu i skłoniło mnie to do refleksji.
Czy ludzie czują się odpowiedzialni za innych? Czy każdy powinien, dla dobra swojego i otocznia, poświęcać chociaż minimalną cześć czasu na dobrowolną pracę na rzecz społeczeństwa?

Ile by to zmieniło, gdyby zamiast 15-20% (tyle średnio deklaruje się, że pomagało jako wolontariusze), było 90%.
Dlaczego nie mamy takiej wrażliwości społecznej jak na zachodzie, gdzie wolontariat to pewien standard.

W ramach post scriptum, JA proszę o pomoc osoby, które wolontariuszami były lub są, poprzez udział w ankiecie, która pomoże mi w pisaniu rodziału badawczego:
www.ankietka.pl/survey/show/id/16206/ankieta-dla-bylych-i-obecnych-wolontariuszy.html
Pozdrawiam serdecznie,
kzar
    • seth.destructor Re: wolontariat jako odpowiedz na problemy społec 22.09.08, 19:47
      Wolontariat to taki lepszy komunizm. Rodzaj dobrowolnego
      niewolnictwa. Nie oczekuj w kraju postkomunistycznym, w którym
      państwo okradało pracowników z ich wypłat, że ludzie zaczną robić
      coś za darmo.
      • opornik4 Re: wolontariat jako odpowiedz na problemy społec 22.09.08, 21:59
        seth.destructor napisał:

        > Wolontariat to taki lepszy komunizm.

        Nie. Wolnotariat jest wlasciwym spoleczenstwu
        obywatelskiemu, a takowe "komuna" skutecznie zniszczyla.
        Polska jest aktualnie dzikim krajem,
        zamieszkalym przez ludzinie potrafiacych patrzec dalej,
        anizeli czubek wlasnego nosa.
        Polskie motto na dzis, to - za ile?

        Swoja droga, wlasnie dlatego sukces odnosi ks.Rydzyk,
        ktoremu udalo sie zgromadzic wokol siebie osoby
        myslace rowniez o innych.
        Mam duze zastrzezenia do poslugi zakonnika,
        ale nie moge mu odmowic jednego - umiejetnosci
        odtwarzania spolecznosci.
        • piwi77 Re: wolontariat jako odpowiedz na problemy społec 22.09.08, 22:35
          opornik4 napisała:

          > Polska jest aktualnie dzikim krajem,

          Nie znasz Polski, tylko tym tłumaczę taka opinię.

          > Mam duze zastrzezenia do poslugi zakonnika,
          > ale nie moge mu odmowic jednego - umiejetnosci
          > odtwarzania spolecznosci.

          Nie wiem co to znaczy, odttwarzać społeczność, ale ów zakonnik
          świetnie wpisał sie w zapotrzebowanie sierot po PZPR.
        • nangaparbat3 Re: wolontariat jako odpowiedz na problemy społec 22.09.08, 22:48
          opornik4 napisała:

          Wolnotariat jest wlasciwym spoleczenstwu
          > obywatelskiemu, a takowe "komuna" skutecznie zniszczyla.
          > Polska jest aktualnie dzikim krajem,
          > zamieszkalym przez ludzinie potrafiacych patrzec dalej,
          > anizeli czubek wlasnego nosa.


          Wolalabym napisac, ze sie nie zgadzam, ale niestety uważam, ze masz rację.


          >
          > Swoja droga, wlasnie dlatego sukces odnosi ks.Rydzyk,
          > ktoremu udalo sie zgromadzic wokol siebie osoby
          > myslace rowniez o innych.

          Oj, to chyba nie ten klucz.
    • truten.zenobi gdyby zamiast 15-20% - skąd wziąłeś te liczby? 22.09.08, 20:46
      a nie myślisz że podatki które płacimy to też pewna forma niesienia
      pomocy/ łozenia na dobro ogólu?

      czyli nie 20 a 90 a może nawet 100% obywateli (i to od najmłodszych
      lat)!

      no cóż jeśli płacę około 60-80% danin państwowych to czuję się
      zwolniony z dalszej solidarności społecznej...

      i jeszcze inny aspekt sprawy... jaka jest mediana zarobków? czy nie
      jest tak że jednak większośc społeczeństwa żyje na granicy minimum
      socjalnego i w zasadzie sama sobie nie moze pomóc a co dopiero innym?
      • kzar2 Re: gdyby zamiast 15-20% - skąd wziąłeś te liczby 22.09.08, 21:50
        Co roku przeprowadzane są badania przez stowarzyszenie Klon/Jawor(proszę zajrzeć
        na civicpedia.ngo.pl/), z tad dane statystyczne.
        W każdym razie trend jest spadkowy.

        Nie mogę się zgodzić - choć rozumiem z czego wynika - z podejście: płace podatki
        i to wystarczy.

        Po pierwsze dlatego, że efektywność wykorzystania zysków z podatków, przez
        administracje państwową nie jest najlepsza. (no ale tutaj, może pojawić się
        argument, że to wina rządzących, a nie obywateli)
        Po drugie, demokracja dla mnie to proces, nie stan.
        Proces, w którym solidarność ze słabszymi jest bardzo istotna.
        Proce w którym ludzie powinni uczyć się pomagać innym od dziecka, dlatego, że
        być może kiedyś staną się elitą decyzyjną i wtedy wynieisone nawyki zwracania
        uwagi na innych zadziałają. Być może także wydatki publiczne będą wtedy
        przeprowadzane bardziej rozważnie.
        Dlatego, też osoby dorosłe są zobowiązani do dawania dobrego przykładu.

        Poza tym, demokracja to ciągły dialog z rządzącymi, którzy z różnych
        względów(która raczej się nie zmienią) nie chcą wywiązywać się z obowiązków.
        Wolontariat, praca społeczna, to dyskusja przez czyny, czyli najefektywniejsza.
        Pokazuje bowiem, co naprawde jest najważniejsze.
        • truten.zenobi Re: gdyby zamiast 15-20% - skąd wziąłeś te liczby 22.09.08, 22:13
          nie chcę negowac Twojej postawy ale..

          1. czy nie uważasz że 50% to dużo?
          około 80 do 100h miesięcznie poświęcam dla społeczeństwa!

          2. na polityków nie wpływają puste gesty a wyniki głosowania. jeśli
          ludzie głosują/popierają pieniaczy, populistów, biurokratów to
          wygląda jak wygląda

          3. jeśli wolontariat wykonuje prace za które my/JA zapłaciłem (w
          podatkach) to decydenci się przyzwyczająją do tego i tą kasę
          przeznaczają na swoje urzednicze potrzeby

          4. jak pracownicy mają domagać się czegokolwiek jeśli są
          wolontariusze którzy pracują za darmo?

          (a dodajmy w tym momencie że mamy 10 - 30% bezrobocie, że około1/4
          rodzin jest dotknięta tym problemem czy nim zagrożona - tu jeszcze
          małe wyjaśnienei ok oficjalnie mamy 10 (niedawno 18) ale... w
          większości cywilizowanych krajów w rolnictwie pracuje około5% w
          polsce ...25%! do tego należało by dodać wszystkich bezrobotnych
          niezarejestrowanych (i odjąć wszystkich którzy chcą żyć z socjalu
          czyli bezobocie wynosi 0% ;) ) osbiście dodał bym jeszcze
          urzedników ;) )
          • kzar2 Re: gdyby zamiast 15-20% - skąd wziąłeś te liczby 23.09.08, 00:42
            Tego czasu nie pośiwęcasz dla społeczeństwa! Nie myl faktów.
            Podatki, które płacisz idą do rządu, a dopiero on je gospodaruje - a jak to zrobi, zalezy to juz od roznych czynników.

            Mówisz, że na polityków ludzie wybierają pieniaczy. Masz częściowow racje, ale im bardziej są świadomi nie tylko swoich własnych egoistycznych potrzeb, tym wybór jest lepszy. W efekcie wszystkim się poprawia.
            A jak budować świadomość - między innymi poprzez promocje wolontariatu.

            Nie myl tez pracy z wolontariatem. Poki co wolontariusze najpilniej potrzebni sa w organizacjach III sektora (stowarzyszenia, fundacje itp), gdzie nie ma zbyt duzo kasy na etatowych pracownikow. Tylko dzieki wolontariuszom moga sie sprawnie rozwijac.

            A czy wolontariat moze istniec np. w urzedach ? Jak najbardziej tak, bo nie chodzi tu o to, zeby ludzie za darmo wykonywali robote, za ktora inaczej sie placi, tylko o to zeby urzednicy nauczyli sie od nich "ludzkiego" podejscia, o ktorym przewracajac w dzien dzien tony papierkow - zapominaja.

            • truten.zenobi Re: gdyby zamiast 15-20% - skąd wziąłeś te liczby 23.09.08, 11:26
              nie mylę faktów tylko je tendencyjnie interpretuję
              jedną z bajek którą raczą nas politycy jest solidarność społeczna -
              to ponoć ona jest uzasadnieniem tak wysokich podatków i... większość
              ludzi w to wierzy. z tej wiary wynikają wyniki wyborów i żadne
              wolontariaty tego nie zmienią - ludzie chcą wierzyć że państwo
              powinno im dawać pracę, socjal, opiekę itp. i w tym celu doić
              pazernych kapitalistów...

              spójrz na to co napisałem w szerszej perspektywie. oczywiście
              fundacja funkcjonuje dzięki wolontariuszom ale te fundacje wykonują
              prace, kupują sprzęt czy robią inne rzeczy które teoretycznie
              opłaciliśmy naszymi podatkami. oczywiście w fundacji nikomu nie
              odbierają miejsca pracy ale już tam gdzie fundacja działa i owszem.

              oczywiście w swojej wypowiedzi zakładam uczciwość... ale wiem że nie
              zawsze tak jest i część fundacji żeruje na czyjejś chęci niesienia
              pomocy innym (głównie na idealizmie ludzi młodych!), ulgach
              podatkowych czy innych przywilejach prawnych by zaspokajać potrzeby
              jej założycieli... ale to jakby of topic

              polemizował bym tez z „wychowawczym” aspektem wolontariatu. jeśli
              czyjaś praca zaspokaja moje potrzeby to wynagradzając ją mogę liczyć
              na to że w przyszłości ta osoba lub ktoś inny będzie chciał ją
              wykonywać... może jest to dalekie od idealizmu ale działa.
              a czego uczy to że ktoś pracuje za darmola a ktoś inny nie płaci za
              to co otrzymuje(lub może to wykorzystywać)?
              ale oczywiście wolontariat jak każda organizacja może twożyć nowe/
              lub wspierac już istniejące siły polityczne... czyli też
              nie "wychowanie " a socjotechnika i propaganda!

              przejaskrawiam, i prezentuje skrajne podejście – wiem o tym. też
              uważam że fajnie by było gdyby ludzie byli mniej interesowni... ale
              nie są! i lepiej budować system oparty o realia a nie (szczytne)
              ideały.
              • marek_brzeg Re: gdyby zamiast 15-20% - skąd wziąłeś te liczby 23.09.08, 15:17
                Ciekawa opinia, ale mimo wszystko myśle, że nawet jeśli pobudki, które leżą u
                zaangażowania w wolontariat są dziwne to i tak prowadzi to do czegoś dobrego, a
                i nie myśle tu o wolontariuszach jak o tych, którzy zbierają pieniądze na jakieś
                organizacje, raczej o ludziach, którzy robią coś bezpośrednio.
                • truten.zenobi Re: gdyby zamiast 15-20% - skąd wziąłeś te liczby 23.09.08, 15:39
                  oczywiście wzniesienie się ponad dbanie o własny brzuch jest
                  pozytywne
                  ale pojmać też trzeba mądrze
                  rozdawnictwo z reguły przynosi więcej szkód niż pożytku

                  moja krytyka jest też odpowiedzą na narzekanie na poziom
                  zaangażowania w Polsce.
                  Jesteśmy w sumie biednym krajem, większość obywateli tego kraju
                  dopiero, co się wyrwało z jeszcze większej nędzy i pewnie nasza
                  psychika zawsze będzie spaczona tym ciągłym brakiem wszystkiego, prl
                  skutecznie niszczył i obrzydzał wszelką aktywność obywatelską i
                  jeszcze parę innych przyczyn sprawia, że ten poziom będzie długo
                  jeszcze niski.
                  Tak, więc nie ma, co się porównywać do krajów, które swoją potęgę
                  osiągnęły dzięki koloniom, państwowości trwającej setki lat czy
                  przez ostatnie 50 lat nie znajdowały się pod niczyją okupacją...
                  • elianaa Re: gdyby zamiast 15-20% - skąd wziąłeś te liczby 23.09.08, 16:38
                    Czy to ze wg Ciebie jestesmy biednym krajem (wg mnie to bzdura) tlumaczy fakt
                    bezdusznosci?
                    Dlaczego nie wypowie sie ktos kto korzysta z dobrodziejstwa wolontariatu??
                    Moja Mama dzieki wolontariatowi ma regularnie zmieniane cewniki, opatrywane
                    odlezyny, ma wspaniala opieke na ktora prywatnie nie byloby mnie stac. Nie
                    moglabym takze samodzielnie zrobic zbyt wiele przy Mamie mimo ze z nia mieszkam
                    poniewaz jestem w zaawansowanej ciazy a kazdy zabieg wiaze sie z dzwiganiem
                    bezwladnego ciala Mamy.
                    Wejdzcie na forum "nowotwory damy rade" na portalu gazeta i poczytajcie ilu
                    chorych ma opieke dzieki wolontariatowi.
                    Kazdy ma prawo do godnego zycia i godnej smierci, hospicja stacjonarne i DPS-y
                    nie zapewniaja takich warunkow jakie chorzy moga miec w domach. A co z dziecmi
                    ktore maja regularne rehabilitacje dzieki wolontariatowi?
                    Zanim ktos podniesie krzyk ze przeciez placi podatki i dzieki temu ma spokojne
                    sumienie niech zastanowi sie nad tym czy czasami kiedys nie bedzie takiej formu
                    opieki potrzebowal.
                    • truten.zenobi Re: gdyby zamiast 15-20% - skąd wziąłeś te liczby 23.09.08, 20:48
                      > Czy to ze wg Ciebie jestesmy biednym krajem (wg mnie to bzdura)
                      tlumaczy fakt
                      > bezdusznosci?
                      logicznie tak moralnie nie

                      > wg mnie to bzdura
                      a jaka jest mediana zarobków?
                      jaki procent młodych ludzi stać na wynajęcie kupno mieszkania?
                      itd..

                      > ma wspaniala opieke na ktora prywatnie nie byloby mnie stac.
                      ok ale nie uważasz że jeśli płacimy na to podatki to powinniśmy to
                      otrzymywać? jak zapłacsz w sklepie za chleb to oczekujesz by
                      sprzedawca ci go podał czy wychodzisz i żebrzesz przed sklepem?

                      Ok cieszę się że trafiłaś na dobrych ludzi i chciałbym by w podobnej
                      sytuacji też ktoś mi pomógł ale wolałbym by system działał zupełnie
                      inaczej. by wolontariat był co najwyżej wsparciem a nie podstawą.

                      chciałbym by w podobnej sytuacji też ktoś mi pomógł ale z moich
                      doswiadczeń to wolontariuszy i fundacji jest pełno gdy chodzi o
                      datki... gdy trzeba realnie pomóc to jest ich "jakby" mniej...
                      tak więc nie licze na czyjąkolwiek pomoc
                      • truten.zenobi bieda i wysokie podatki 24.09.08, 15:52
                        jest rzeczą naturalną że człowiek w pierwszej kolejnosci zaspokaja
                        potrzeby podstwaowe.
                        czyli gdy jest biednie to dba tylko o siebie i ewentualnie o tych
                        którzy moga mu pomóc.
                        gdy są one zaspokojone zaczyna dostrzegać potrzeby wyższe..

                        wysokie podatki i to że państwo nie wywiązuje się ze swoich
                        obowiązków powoduje że musimy wiecej czasu poświecić na prace, inne
                        obowiązki, musimy więcej czasu poświecić bysmy mogli zaspokoic swoje
                        potrzeby.
Pełna wersja