zjawa1
24.09.08, 20:52
Ostatnio miałam okazje, wraz ze swoim 8 miesięcznym dzieckiem,
wybrać się w 4-godzinną podróż pociągiem.
I nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie to, co mnie w czasie
tej podróży spotkało.
Kupiłam bilety z miejscówkami w wagonie dla osób NIE PALACYCH!!!!
Już po ok 15 min. podróży, grupka 3 osób ustawiła się pod oknem, na
przeciwko mojego przedziału, otworzyła bezczelnie okno i zaczęła
palić papierosy!!!!
Kiedy zwróciłam im uwagę, że jest to wagon dla osób nie palacych, a
ja i moje dziecko nie mamy ochoty wdychac dymu w odpowiedzi
usłyszalam zapytanie, gdzie w takim razie maja sobie zapalić?!!!!!
Odpowiedziałam im, ze moga sobie pójść do wagonu dla osob palących,
po czym usłyszałam: ze wagon ten jest za daleko!!!
I jedyne co ich powstrzymało od dalszej samowolki, była groźba
wezwania konduktora i mandat!
Jak można być aż tak bezczelnym i hamskim?
Kto ,,wychowuje" to ,,nowe" pokolenie?
Ja kiedyś, równiż byłam nałogowym palaczem(1 paczka dziennie), i
jeździłam pociągami nawet 12 godzin, ale nigdy przez myśl nie
przeszło mi zapalenie papierosa w wagonie dla NIE PALACYCH w
dodatku, nad głową niemowlęcia!!!!!
Czy nie można się powstrzymać i nie palić w miejscach takich jak
wagon dla nie palących?
Czy jest to zwykla ignorancja, brak wychowania i egocentryzm?