Jesteście świniami?

30.09.08, 21:32
W sensie czy śmiecicie? Niedopałki prydeptujecie butem, papierki od batoników czy czegokolwiek wyrzucacie na ulicę, plujecie na chodnik, ogryzki rzucacie na trawnik albo zostawiacie w autobusie pod siedzeniem, niedopałki wyrzucacie przez okno?

Ja wciąż się na takie świnie natykam. W Warszawie. Skąd tego tyle?
    • jdbad Re: Jesteście świniami? 30.09.08, 21:38
      Nie:)
    • kochanica-francuza Re: Jesteście świniami? 30.09.08, 21:52
      Cztery razy nie, piąte nie dotyczy - nie palę.
    • kochanica-francuza Re: Jesteście świniami? 30.09.08, 21:53
      Nazywacie bliźnich francami? Bo autorowi wątku się zdarza.
      • 0golone_jajka Re: Jesteście świniami? 01.10.08, 09:24
        Heheh, jaka pamiętliwa. A trzeba było do autora wątku z kulturą, to by się pięknym za nadobne nie odpłacił.
        • kochanica-francuza Re: Jesteście świniami? 02.10.08, 14:29
          0golone_jajka napisał:

          > Heheh, jaka pamiętliwa. A trzeba było do autora wątku z kulturą

          I kto to mówi! Ogolone jajko i kultura! Śmiech na sali!
        • kochanica-francuza Re: Jesteście świniami? 02.10.08, 14:29
          0golone_jajka napisał:

          > Heheh, jaka pamiętliwa. A trzeba było do autora wątku z kulturą

          A trzeba było, autorze wątku, nie prowokować cynicznie, złośliwie i celowo.
          • 0golone_jajka Re: Jesteście świniami? 03.10.08, 19:11
            > A trzeba było, autorze wątku, nie prowokować cynicznie, złośliwie i celowo.

            Jak ktoś chamstwem na prowokację reaguje, to jest chamem. Moje prowokacje chamskie nie są - nie obrażam personalnie rozmówców. W każdym razie NIE PIERWSZY. Zdrobniałaś złośliwie mojego nicka, to i ja zdrobniłem Twojego. A że 'franca' brzmi gorzej od 'jajco' to Twój pech. Nie trzeba było łap między drzwi wpychać. Poza tym zauważam nie bez satysfakcji, że Ty znacznie więcej razy nazwałaś mnie jajcem niż ja Ciebie francą.

            Pozdrawiam serdecznie
            0golone_jajka
    • matylda1001 Re: Jesteście świniami? 30.09.08, 22:10
      Nie, zawsze szukam kosza i dlatego wiem, że jest ich za mało.
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
    • chwila.pl Re: Jesteście świniami? 30.09.08, 22:16
      0golone_jajka napisał:

      > W sensie czy śmiecicie? Niedopałki prydeptujecie butem, ...

      Czepiasz się. Jak można inaczej przydeptać niedopałek? Głową? Berecikiem? Czy
      ręką? Już sama nazwa wskazuje, że robi sie to butem:)

      > Ja wciąż się na takie świnie natykam. W Warszawie.

      Znów sie czepiasz. Jedź sobie do miasta Paryż, a najlepiej do Neapolu, to się
      przekonasz, co to jest brud na ulicach.
      • jdbad Re: Jesteście świniami? 30.09.08, 22:31
        Dlaczego mamy w dół? Pojedź do Wiednia:)
        • Gość: jaija Re: Jesteście świniami? IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.09.08, 22:36
          Nie, prócz jednego - ogryzki specjalnie wyrzucam na trawnik czy inne naturalne miejsce, gdyż ulegają szybkiemu rozkładowi, a nasionka wydziobują ptaki :)
          Nienawidzę, gdy ktoś śmieci - rzuca papiery, niedopałki na chodniki, butelki do rzek; ubiłabym gada. Również nie cierpię młodzieży siedzącej na oparciach ławek i trzymającej nogi na siedzeniu, palenia na przystankach pod wiatą i wszystkich innych rzeczy zaświniających i uprzykrzających życie i przyrodę.
        • chwila.pl Re: Jesteście świniami? 30.09.08, 22:59
          jdbad napisała:

          > Dlaczego mamy w dół? Pojedź do Wiednia:)

          Znam Wiedeń jak własną kieszeń. Kocham to miasto i odwiedzam go chociaż raz w
          roku. Ale to nieistotne.
          Istotny jest natomiast fakt, że Warszawa jest od kilku lat coraz piękniejsza, że
          na ulicach jest czysto, że pielęgnuje się z niezwykłą starannością zieleń, sadzi
          piękne kwiaty, ze prawie nie widzi się śmieci. Nie widzę zatem powodów do
          kompleksów. Na tle innych, europejskich miast wypada całkiem nieźle dystansując
          np Paryż.
          • jdbad Re: Jesteście świniami? 01.10.08, 06:25
            Dlaczego kompleksów? Autor wątku po prostu zauważa, ze sporo ludzi
            nie umie się zachowac i ma rację.
            • chwila.pl Re: Jesteście świniami? 01.10.08, 08:25
              jdbad napisała:

              > Dlaczego kompleksów? Autor wątku po prostu zauważa, ze sporo ludzi
              > nie umie się zachowac i ma rację.

              Niepotrzebnie jednak podaje Warszawę jako przykład nagminnego występowania tego
              zjawiska. I z tym polemizuję. Pisze wprost:
              "Ja wciąż się na takie świnie natykam. W Warszawie. Skąd tego tyle?"
              Powtarzam, tego typu zjawiska można zaobserwować w każdym mieście, zarówno w
              kraju jak i za granicą naszego kraju. Należy z tym walczyć, co oczywiste. Ale
              wytykanie palcem Warszawy i sugerowanie, że Warszawa wiedzie w tym prym, budzi
              mój sprzeciw i z tym polemizuję!
              Sprzeciw też budzi nazwanie mieszkańców jakiegokolwiek miasta ŚWINIAMI!!!!!!
              • 0golone_jajka Re: Jesteście świniami? 01.10.08, 09:28
                sugerowanie, że Warszawa wiedzie w tym prym, budzi
                > mój sprzeciw i z tym polemizuję!

                Nie miałem takiej intencji. Po prostu najwięcej tego typu zjawisk widzę w Warszawie, bo w niej mieszkam i rzadko bywam gdzie indziej. Byłem jakiś czas temu w Brukseli i tam było gorzej. Ale na codzień mieszkam w Wawie i spotykam się z naszymi poskimi, warszawskimi świniami.
    • e-skin świnie! nie bądźcie ludźmi!! 30.09.08, 22:42
      bo się stoczycie na samo dno..
    • znj2 Re: Jesteście świniami? 30.09.08, 23:27
      Nie palę papierosów i nie rzucam papierków na chodnik. Nie pluję.
      Nie jestem statystycznym obywatelem.
    • Gość: patriota Re: Jesteście świniami? IP: *.chello.pl 01.10.08, 00:47
      Ty masz jakiś problem kolego. każdy normalny człowiek lubi zostawić po sobie
      jakiś ślad. jak byłem małym chłopcem przylepiałem gumę do żucia na ławkach i
      pisałem oraz grawerowałem napisy na "publicznych" meblach, środkach miejskiej
      lokomocji, później tłukłem szyby i pisałem po murach, niekoniecznie nośne
      teksty, jeśli coś mi "upadnie", to ktoś posprząta, od tego są służby miejskie, a
      je się składam codziennie na ich utrzymanie. za to mówię dzień dobry każdemu
      "cieciowi", zaprosiłem kilka razy do siebie ludzi "z ulicy", pomagam bezdomnym,
      oczywiście w ograniczonym zakresie "na chleb" (czyli na alpagę), dla mnie każdy
      człowiek jest równy. podaję rękę skinom, homoseksualistom, mam znajome
      prostytutki. moi kumple z podwórka sprzedają prochy i kradną radia żeby mieć na
      comiesięcczne utrzymanie i imprezy, mają w sobie więcej człowieczeństwa niż
      obżarte grubasy z hipermarketów, państwo urzędnicy, politycy i ludzie z "dobrych
      domów". za to "porządny" obywatel "nieświnia", nie naśmieci, bo on między firmą,
      salonami medialnymi, dobrymi restauracjami, i wysoko płatnymi miejscami
      "publicznymi" przemieszcza się 2 minuty dziennie więc nie ma do tego po prostu
      nawet okazji. ten świat, jest tak mój, jak i Twój. śmiecę, i pozwalam śmiecić
      innym, dzięki nam inni kasę dostają, za to że sprzątają. pomyśl, co by mieli
      robić policjanci, gdyby nie było przestępców, co by mieli robić politycy, gdyby
      nie było wojen, i przez nich wywoływanych konfliktów. jedni są od jednego,
      drudzy od drugiego.
      • 0golone_jajka Re: Jesteście świniami? 01.10.08, 09:32
        Ciekawe podejście. Spotkałem się z podobnym kilkanaście lat temu w Limie. Tam z definicji wyrzucało się śmieci wprost na ulicę, bo państwo (czy może miasto) organizowało roboty publiczne dla biedoty i oni mieli to sprzątać. Gdyby było czysto, nie można by wówczas płacić tym ludziom.

        No ale ja widze pewną różnicę między Limą końca XXw, a Warszawą z początku wieku XXI.
      • fanka_123 Re: Jesteście świniami? 03.10.08, 21:57
        No to w takim razie jestem nienormalna ;). Nie mam potrzeby
        przyklejania gumy do żucia gdzie popadnie, to samo zresztą dotyczy
        papierków i innych śmieci. Uważam wręcz takie zachowanie za objaw
        braku kultury. I niestety dobrze wiem, czym kończy się "spotkanie"
        przyklejonej na ławce gumy do żucia i sztruksowych spodni :( A
        argument, że w ten sposób daję pracę osobom odpowiedzialnym za
        utrzymanie czystości jakoś do mnie nie przemawia.
    • wiktor.wiktorski Ona chce być świnką 01.10.08, 09:30
      ona chce być świnką
      tiny.pl/2fcg
    • Gość: anya Re: Jesteście świniami? IP: *.acn.waw.pl 01.10.08, 21:39
      Nie, nigdy (prędzej coś po kims podnosze, niż sama rzucę)
      Ale mam znajomą która jeszcze nigdy nie wrzuciła nic do kosza, tylko zawsze pdo
      siebie !(). Nie mam pojęcia czym jest to spowodowane, ale nie da sie z tym nic
      zrobic:/! Setki razy różne osoby jej tłumaczyły i wytykały a ta nic O,o
      • 0golone_jajka Re: Jesteście świniami? 01.10.08, 21:50
        No ja też mialem takiego kumpla. Miał manię wielkości i twierdził, że od tego są ciecie żeby po nim sprzątać...
        • jdbad Re: Jesteście świniami? 01.10.08, 21:53
          Długo go miałeś?
          0golone_jajka napisał:

          > No ja też mialem takiego kumpla. Miał manię wielkości i twierdził,
          że od tego s
          > ą ciecie żeby po nim sprzątać...
          • 0golone_jajka Re: Jesteście świniami? 02.10.08, 09:44
            2 klasy liceum, a co?
            • jdbad Re: Jesteście świniami? 02.10.08, 14:28
              Tak się zastanawiałam ile z nim wytrzymałeś. Tylko tyle. :)
              • 0golone_jajka Re: Jesteście świniami? 03.10.08, 19:12
                To był tylko mój kumpel ze szkoły a nie kochanek, więc nie przemywałem z nim zbyt długo.
    • obrotowy W Polsce - to jeszcze nic :) 02.10.08, 14:33
      W takich Chinach, to na ulice pluje kazdy... Zgroza :)))

      A w NY do niedawna kazdy rzucal wszystko na ulice (niedopalki,
      ogryzki papiery etc...) gdyz koszy na smieci nie bylo - zanim
      burmistrz Gugliani sie za to wzial :)

      Teraz ta przyjemnosc kosztuje 40 US $


      eehh...

      Wszystko co piekne - umiera
      /Konwicki/
    • grenzik Re: Jesteście świniami? 02.10.08, 15:18
      Ha! Nie śmiecę i jeszcze do tego zwracam uwagę jak widzę brudasów! Z pewnym
      wyjątkiem tylko. Puszki i butelki po piwie. Są miejsca, gdzie spokojnie mogę je
      zostawić pod drzewem albo ławką, bo w przeciągu paru godzin jeden z drugim
      zbieracz i tak je weźmie.
    • nawrocona5 Re: Jesteście świniami? 02.10.08, 18:01
      0golone_jajka napisał:

      > W sensie czy śmiecicie? Niedopałki prydeptujecie butem, papierki od batoników c
      > zy czegokolwiek wyrzucacie na ulicę, plujecie na chodnik, ogryzki rzucacie na t
      > rawnik albo zostawiacie w autobusie pod siedzeniem, niedopałki wyrzucacie przez
      > okno?
      >
      > Ja wciąż się na takie świnie natykam. W Warszawie. Skąd tego tyle?

      Ze wsi. Bo tam wszystko rzuca sie za siebie a koszy na śmieci nikt nie widział
      dopóki nie przyjechał do miasta, przyzwyczaic się ciężko.
    • sir.vimes Skąd? 03.10.08, 19:27
      Z chlewu.

      A tak poważnie - tego człowiek się uczy w domu. Jeśli mieszka w chlewie - to tak
      się też zachowuje w miejscach publicznych. I nie chodzi mi tylko o dom rodzinny
      i wpływ rodziców. Dziecko wychowywane na zaśmieconym osiedlu,w brudnym
      przedszkolu, niesprzątanej szkole uczy się, że brud i porozrzucane śmieci to norma.

      Swoją drogą, jaką totalną świnią trzeba być by nie przewidzieć śmietników i
      toalet w miejscach publicznych? KAŻDY normalny człowiek planując
      zagospodarowanie jakiegokolwiek terenu (np. swojego domu) bierze pod uwagę, że
      trzeba korzystać z toalety i pozbywać się odpadów. W Warszawie czasem trzeba iść
      ze śmieciem w ręku z 4 przecznice by znaleźć kosz...

      A plucie na chodnik - cóż, obrzydliwe i coraz częstsze. Jak to wytłumaczyć - nie
      wiem? Ale czasem mam wrażenie, że to jakiś rodzaj "biernej agresji" do świata
      na zasadzie "życie mam do d. ale przynajmniej popluć mogę i nikt nie zwróci mi
      uwagi". Dość żałosne.
      • Gość: ona Re: Skąd? IP: *.12.rev.vline.pl 03.10.08, 19:53
        Nie śmiecę, ulice są wystarczająco zasyfione bez mojego udziału...
        co do plucia na chodnik, niejednokrotnie idąc szybko o mały włos nie zostałam opluta przez kogoś, kto celował dokładnie w miejsce gdzie miałam postawić stopę. Blech :/
    • rudolf.ss Re: Jesteście świniami? 04.10.08, 01:12
      0golone_jajka napisał:

      > W sensie czy śmiecicie? Niedopałki prydeptujecie butem, papierki
      od batoników c
      > zy czegokolwiek wyrzucacie na ulicę, plujecie na chodnik, ogryzki
      rzucacie na t
      > rawnik albo zostawiacie w autobusie pod siedzeniem, niedopałki
      wyrzucacie przez
      > okno?
      >
      > Ja wciąż się na takie świnie natykam. W Warszawie. Skąd tego tyle?

      Dla mnie świnia tego nie robi o czym piszesz, tylko chowa tak jak ty
      te wszystkie śmieci pod siebie i na nich zyje w swojej zatęchłej
      norze zboczeńcu jeden. Nie ma większego psychola od maniaka
      czystości. Jak widzę te wszystkie pindy co to pół dnia polerują
      swoje mieszkanka zamiast zabrac dzieci na spacer do parku lub lasu
      to mnie szlag jasny trafia i krew nagła zalewa.
      PS. Pewnie jesteś łysiejącą ciotą siedzącą w domu i oglądającą się
      za dziewczynkami przez okno. Powinni cię wykastrować za to co tu
      piszesz. Jak ci przeszkadzają śmieci to zacznij je zbierać -
      zarobisz na cukierki dla dzieci ze swojej kamienicy.
      • sir.vimes No fajnie , Rudolfie 05.10.08, 21:42
        tylko powiedz - po co do śmietnika dzieci prowadzać na spacer?

        Bo świat , który jawi ci się idealnym (taki, w którym powodem do chwały jest
        śmiecenie i nie sprzątanie) to śmietnik, chlew. Ostatnie miejsce w jakie można
        dzieci zabrać na spacer.
Pełna wersja