Licencja na głosowanie - prawo do głosowania ?

01.10.08, 19:47
Podobno kapitalizm oparty na "demokracji" (cudzysłów bo dzisiejsza
demokracja całkowicie odbiega od wzorca greckiego) jest najlepszym z
systemów politycznych jakie do tej pory wynalazł człowiek.
Najlepszym bo nic lepszego do tej pory nie wymyślono...
Jeśli chcesz prowadzić auto, motor, autobus - musisz wziąść na
siebie dużą odpowiedzialność, społeczeństwo nie chce dać jeździć
komuś nieprzygotowanemu. Chcąc prowadzić auto musimy zdać państwowy
egzamin (teoretyczny i praktyczny) i dopiero posiadając jakąkolwiek
podstawową wiedzę mamy prawo kierować autem.
Jak to wygląda jeśli chcemy kierować państwem, uczestniczyć w
wyborach władz, parlamentu i prezydenta? - Bierzemy na swoje barki
dużo większą odpowiedzialność, jednak nie musimy mieć żadnej
konkretnej wiedzy, nie musimy nawet mieć zdanej matury. Jedyne co
musimy to osiągnąć swój biologiczny wiek.

Prawdziwa demokracja nie polegała na tym, że każdy mógł głosować -
głosowali wybrani. Zastanówcie się o ile lepiej było by w naszym
kraju, gdyby aby mieć prawo do głosowania trzeba było zdać państwowy
egzamin teoretyczny, na którym były by zagadnienia z historii
polski, świata, ustrojów politycznych i doktryn. Gdyby pytania i
cały przebieg tego egzaminu był na dosyć wysokim poziomie, a
dodatkowo każde podejście do egzaminu było by płatne (w rozsądnych
granicach - np. 30zł) to wtedy głosowali by tylko ci, którym by na
tym naprawdę zależało, a dodatkowo istniała by większa szansa na to,
że ludzie by wkońcu głosowali na programy wyborcze i ideologie, a
nie na konkretnych ludzi do których często kierują się poprostu
sympatią lub antypatią.
    • ekomazowsze Re: Licencja na głosowanie - prawo do głosowania 01.10.08, 19:55
      Dlatego w USA prezydenta wybieraja elektorzy


    • Gość: patriota jesteś głupim kołem. IP: *.chello.pl 01.10.08, 20:26
      jesteś kretynem i tyle.

      demokracja ma jedyny walor taki że to pierwszy krok ku LIBERALIZMOWI i ANARCHII.
      dlaczego Twoim zdaniem ludzie którzy przechodzą proces dostosowania do
      wytycznych danego społeczeństwa, czyli de facto, są "uczniami" a nie
      moderatorami, i wizjonerami, mają się lepiej nadawać na cokolwiek, niż ludzie,
      którzy są "samorodkami"? polityk powinien być wizjonerem, bądź re-wizjonerem,
      rewolucjonistą, w każdym razie nie jest po to żeby odtwarzać, czyli 'zarządzać',
      bo od tego są kwalifikacje, ale żeby burzyć, i zmieniać. a jeśli się zgodzimy z
      tezą, że jedynym sensem wyborów i demokracji jest to, że nowi ludzie mogą obalić
      starą władzę i zmienić teoretycznie wszystko włącznie z "fundamentami" tego
      państwa włącznie z państwem "prawa" to żadne ograniczenia nie powinny być na
      nich nakładane. jeśli chcesz zaś całe życie podlegać ocenom innych, i się
      wykazywać egzaminkami, to jesteś głąbem, i dzieciakiem który jeszcze nie wyrósł
      z okresu szkolnego i nie dorósł do bycia dorosłym odpowiedzialnym człowiekiem,
      bo ten się nie sugeruje tym czego się nauczył, tylko własną samoświadomością, i
      wizją zmian którą mógł nabyć jedynie drogą własnych poszukiwań i koncepcji, a
      nie odwzorowywania "wiedzy" której się nauczył. tylko człowiek który nie jest
      prawnikiem, może dokonać rewolucji w prawie, i zmienić to prawo, oraz jego
      fundamenty, a nie człowiek który ma zakuty łeb, bo parędziesiąt lat wkuwał
      przepisy i nic więcej poza tym nie potrafi. do zmian prawa będzie lepszy
      człowiek który łamał prawo, niż człowiek który za wszelką cenę go przestrzegał.
      poza tym, demokracja ma stworzyć państwo, jak wyżej napisałem dążące do
      liberalizacji, i anarchii (czyli to są ideały nieosiągalne, ale zawsze powinno
      się dążyć do ideału którego się nie osiągnie, ale można najwięcej z niego
      osiągnąć. to że nie nie ma idealnej miłości, a nie ma, to nie znaczy że nie
      powinno być ideału do którego powinniśmy dążyć), a więc czegoś co nazwiemy
      rewolucją społeczną. kiedy to nie dzisiejsze standardy społeczne, normy, prawa,
      i struktura władzy zostaną utrzymywane i kultywowane za wszelką cenę, przez
      "legalistów" i pokornych uczniów, ale kiedy to alternatywne niezależne
      silniejsze od tych tłuków środowiska przywrócą ten kraj społeczeństwu.
      demokracja polegać powinna nie na tym co chcesz, czyli znowu podporządkowaniu
      obywateli państwu, ale na równomiernym głosie wszystkich obywateli (czyli
      przybliżamy się do idei równości czyli anarchii, oraz liberalizmu) gdzie każdy
      ma taki sam głos. nikt nie powiedział, że recepta życia, recepta na
      "społeczeństwo", recepta na "państwo", i na rolę tego państwa i prawa pana który
      się "wykształcił" jest lepsza, od recepty prostytutki, rolnika, bezdomnego z
      wyboru, narkomana, przestępcy, robotnika, artysty, i tysięcy innych ludzi i nazw
      i sposobów na życie ich określających. wykształcenie jest potrzebne dla roboli,
      dla urzędników którzy wcielają dopiero politykę w życie, a nie dla wizjonerów, i
      dla graczy politycznych. polityka, to nie jest dyplomacja, tylko zwyczajne
      działanie, i zmienianie. to społeczeństwo powinno zrobić wszystko, żeby dokonać
      anarchizacji polityki, i żeby oddać władzę maksymalną w ręce pojedynczych
      obywateli, pozostawiając jedynie władzę państwa "karną" związaną z prawdziwą
      przestępczością. Twój model, to niewolnicy pie...nego systemu, którzy całe
      życie przeznaczają na kwalifikowanie się do funkcji, jak mrówki w większym
      organizmie. mrówki, mogą się kwalifikować, ale 'głowa' nie zależy od
      kwalifikacji. dzięki demokracji, wszyscy ludzie mogą być reprezentowani we
      władzy, i jest to jedyny mechanizm pozwalający w obecnym świecie na
      równouprawnienie, wszędzie indziej, są pie...ne kwalifikacje, układy, koterie,
      towarzystwa wzajemnej adoracji, oraz przechodzone szkolenia, gdzie ludzie
      przestają być sobą, a stają się maszynami, nauczonymi do określonych zadań,
      pozbawionymi własnego rozumu. najlepsi politycy jacy w Polsce się przydarzyli do
      dziś, to Lech Wałęsa, i Andrzej Lepper, poza tym, Janusz Korwin Mikke, i Piotr
      Ikonowicz, bez względu na to jak 'egzotyczne' poglądy głoszą, dlaczego? bo oni
      nie byli "zawodowymi" politykami, a mieli wizje zmian. Twój model demokracji zaś
      dąży do podziału społecznego na jedynie słuszne poglądy, których mają rozumiem
      kształcić jacyś wykuci profesorkowie którzy mają nam mówić o kwalifikacjach.
      rozumiem, że zaliczasz się do tych samych debili, którzy uważają że jak bym
      skończył studia, to byłbym wartościowszym i lepszym człowiekiem i więcej znaczył
      w życiu. współczuję wszystkim ludziom robiącym kariery i marnującym swoje życie :).
      nawet media, uciekają się do mechanizmów "samokontrolnych" i systemu
      kwalifikacji, cenzury, nie wpuszczają do swojego grona wszystkich
      przedstawicieli społeczeństwa, tylko "wybranych" jednowymiarowo upodabniając się
      do siebie. to system dążący do jednorodności, a nie różnorodności, a więc
      zabierający społeczeństwu głos, ukazujący tylko wybrany fragment rzeczywistości,
      dosłownie jej wycinek, coś jak "grubość" kartki w stosunku do jej powierzchni.
      tak więc media nie są głosem społeczeństwa, są głosem wybranych ludzi, którzy
      próbują wmawiać społeczeństwu nie jego poglądy. część masy, się da urobić, część
      się od mediów i państwa i społeczeństwa które jest sztucznym wyabstrahowanym
      tworem odwraca. tak więc demokracja, jest jedyną metodą na dokonanie
      jakichkolwiek zmian, w strukturze społecznej, i układzie władzy, co i tak jest
      niezmiernie trudne w dzisiejszych ustabilizowanych czasach. prawdziwa demokracja
      powinna wyglądać tak, że 100% społeczeństwa ma swoich przedstawicieli w
      stuprocentowo reprezentatywnym parlamencie i każdy ma równy głos i każdy
      reprezentuje interesy WSZYSTKICH w tym społeczeństwie, bo wszyscy są równi. u
      nas, jest chora demokracja, gdzie w 460 parlamencie zasiada tzw. ku... "elita" i
      ona decyduje tylko o sobie, "w imieniu społeczeństwa" które jak woły ma rozumiem
      na nią zarabiać. zastanów się w ogóle co Ty piszesz, najlepiej żeby państwa jako
      władzy nie było w ogóle (jedynie władza sądownicza w małym zakresie - to co
      bezwzględnie konieczne). jedyną wartością demokracji jest pluralizm. jesteś za
      zniewoleniem jednostki, i powinieneś cofnąć się o kilka wieków wstecz, jesteś
      jeszcze skrajnie niedojrzałym i nieświadomym człowiekiem, który nie wierzy w
      swoje możliwości, a wierzy jedynie w jak rozumiem "kwalifikacje" i "wiedzę".
      papierki, i 'zasady', takich ludzi powinno się wysyłać do komunizmu, albo do
      starożytnego Rzymu. jesteś niewolnikiem "państwa" i jego "autorytetów", nie ma w
      Tobie ani promila anarchistycznej wolnej jednostki. takim ludziom powinno się
      odbierać prawa wyborcze :)
      • Gość: rudolf.ss Re: jesteś głupim kołem. IP: *.olsztyn.mm.pl 01.10.08, 21:12
        Dziwne to, ale za kretynów zwykło się uważać anarchistów i
        politycznych oszołomów typu pana Korwina.
        Jak się ma 15 lat to można mieć poglądy anarchistyczne, ale dojrzały
        emocjonalnie człowiek nigdy nie zostanie anarchistą.
    • kot_behemot8 Re: Licencja na głosowanie - prawo do głosowania 01.10.08, 20:39
      > Podobno kapitalizm oparty na "demokracji"


      A kto tak twierdzi?
      • rudolf.ss Re: Licencja na głosowanie - prawo do głosowania 03.10.08, 17:56
        Winston Churchill - "Demokracja jest najgorszą formą rządów, ale nic
        lepszego nie wymyślono."
    • zzyzx Re: Licencja na głosowanie - prawo do głosowania 03.10.08, 18:27
      W takim przypadku liczba głosujących spadłaby do tak niewielkiego poziomu, że
      stosunkowo małym kosztem można by wpływać na wyniki wyborów.
Pełna wersja