Zauważyłem fascynującą, ale i dziwną rzecz.

05.10.08, 14:34
Na forach internetowych nie ma prawie wcale lewaków, a jeśli już
takowi się pojawiają, nikt ich lewakami nie nazwie. Nazwę "lewak"
nadaje się liberałom, co jest oczywistą bzdurą, ponieważ lewactwo to
komunizm, a komunizm to odbieranie wolności, tak cenionej przez
liberałów. Skąd się bierze ta głupota? Czekam na odpowiedzi opornika
i mg2005, którzy używają najczęściej tego określenia.
    • ekomazowsze [...] 05.10.08, 14:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hypatia69 Re: Zauważyłem fascynującą, ale i dziwną rzecz. 05.10.08, 15:09
        Jaaassssne. casro yes zydą. Zbrodnia to pisać tak jak ty.
    • Gość: patriota to wina polityków :) IP: *.chello.pl 05.10.08, 15:12
      nie mnie pytasz, ale odpowiem Ci ze względu na Twój szlachetny tytuł wszak
      Mongolia niedaleko już leży Japonii, a i tak we wszystkich krajach na wschód od
      Mongolii wykształciła się najpiękniejsza i najbardziej mistyczna kultura
      sado-masochistyczna :) (którą od czasów zrzucenia bombki na Hiroszimę tak bardzo
      Japońce chcą "oficjalnym językiem propagandy" zakrzyczeć, ale przetrwa ona w
      podziemiach undergroundowych Japończyków i zdominuje niegdyś cały świat!).

      otóż, lewica na świecie i politycy lewicowi podpięli się pod idee głoszone
      wcześniej przez anarchistów i liberałów zaś "prawicą" zaczyna nazywać się nie
      liberałów (co najwyżej gospodarczych), ale konserwatystów. ponieważ nowoczesna
      lewica próbuje być bardziej liberalna od konserwatystów i głosi hasła bliższe
      liberalizmowi światopoglądowemu, np. mniej restrykcji prawnych, więcej wolności
      obyczajowej, równouprawnienie mniejszości, stworzył się śmietnik informacyjny.
      bowiem dziś lewica w sensie haseł - np. tacy Zieloni na wschód od nas, mówią o
      wolności jednostki (szef Zielonych był kiedyś anarchistą i niedoszłym terrorystą
      :), i takich tematach jak wolność do śmierci na przykład (czyli eutanazja),
      równouprawnienie mniejszości typu homoseksualiści, wolność do głoszenia różnych
      poglądów. prawicowcy zaś wcielają się coraz bardziej w rolę strażników tradycji
      (najlepiej kościelnej) i nacjonalistów, którzy chcą "wychowywać" społeczeństwo
      jakimiś swoimi farmazonami - doktrynami. w sensie społecznym więc lewica wydaje
      się być bardziej liberalna od prawicy, ponieważ stawia dziś bardziej na wolność
      jednostki, niż prawica która chce zwiększyć rolę państwa w życiu obywatela. ze
      względu jednak na troskę (oczywiście pozorną) o obywateli "słabszych" lewica
      jednocześnie mówi o potrzebach "wrażliwości społecznej" więc chce państwa
      nie-liberalnego gospodarczo, w przeciwieństwie do prawicy, która gada na odwrót!
      bo prawica chciałaby mieć wolny rynek i jednocześnie religię w szkołach oraz
      "dobre wychowanie", a lewica na odwrót, chce dać wolność obywatelom nieco
      większą, chociaż chce socjalizować gospodarkę. stąd są potem stereotypy i
      pomyłki przeniesione na ludzi którzy mają liberalny bądź też anarchistyczny
      stosunek do rzeczywistości. zarówno liberałowie przecież nie podpiszą się pod
      partiami prawicowymi, bowiem te partie wypaczają pojęcie liberalizmu, i tak na
      przykład prawdziwi liberałowie są w Polsce wściekli że liberalną nazywa się
      konserwatywną Platformę Obywatelską, której pojęcie liberalizmu kończy się na
      złodziejskiej prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw :). z drugiej strony
      anarchiści dostają ataku wścieklizny i szału, kiedy to słyszą że są lewicą, bo
      niektóre podszywające się pod anarchistów skrajne lewactwo czasem nadużywa tego
      słowa. winni więc temu nieporozumieniu są politycy zabijający sens konkretnych
      nazw, jak i "opinia publiczna" która już je dezaktualizuje zupełnie.

      poprzez właśnie taką "wiedzę" znaczenie liberalizmu w Polsce jak i na świecie
      zupełnie zostało wypaczone, tak samo jak pojęcie anarchizmu, które są sobie de
      facto najbliższe! :) "absolutny anarchista" oderwany od jakichś ideologii i
      doktryn politycznych to jest raczej na dzisiejsze czasy absolutny
      anty-autorytarny anty-hierarchiczny wolnościowiec który nie akceptuje
      jakichkolwiek 'reguł', dusza wolnej jednostki z jednoczesną negacją
      jakichkolwiek struktur, autorytetów, państw itp. więc jest takim rodzajem
      absolutnego liberała :), który na ogół jednak próbuje ciągle jakieś minimum
      zachować. źródła anarchizmu są równie "wolne" jeśli chodzi o myślicieli i
      filozofów (daleki wschód), jak liberalizmu. ale co tam, gawiedź ma zawsze rację.

      pozdrawiam
Pełna wersja