czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub męża

09.10.08, 21:52
Zgodnie z religią miłości bliźniego nie ma cudołóstwa. A kiedy go
nie ma? Wtedy gdy ktoś z miłości do bliźniego ( samotnego ) pozwoli
mu na romans z własną żoną lub mężem. W religii miłości bliźniego
pojęcia: zdrada, wierność, cudzołóstwo czy gwałt to pojęcia
abstrakcyjne. Do gwałtu nie dochodzi z miłości bliźniego, bo jeśli
daje się przyzwolenie to już nie gwałt ;))). A do zdrady nie
dochodzi za przyzwoleniem drugiej strony. Czyli cudołóstwa ( które w
czasach ST kojarzyło się z ukrywaniem ) nie ma. Bo skoro jest jawne
i za porozumieniem stron to nikt nie ma prawa ingerować.
    • zzyzx Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 09.10.08, 22:04
      Jeżeli owa żona czy mąż też nie mają nic przeciwko to jest to wyłącznie sprawa
      samych zainteresowanych i nikomu nic do tego.
      • krytykantka07 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 10.10.08, 08:14
        zzyzx napisał:

        > Jeżeli owa żona czy mąż też nie mają nic przeciwko to jest to
        wyłącznie sprawa > samych zainteresowanych i nikomu nic do tego.

        O właśnie. Ale gdy do tego wmiesza sie religia to już takie proste
        nie jest. Komu zatem służą przykazania zawarte w Dekalogu? Tylko
        złodziejom, którzy innym nie pozwolili kraść, chociaż wcześniej sami
        okradali, a dzielić się też nie chcieli. Gdzie tu więc miejsce na
        miłość bliźniego? Aby można było stworzyć prawo służące złodziejom,
        którzy na nim korzystają, trzeba było innych pozbawić praw, a przez
        pranie mózgu wmówić im, że to z miłosci bliźniego do nich. I powołać
        sie na boga, gdyby potencjalni złodzieje ludzi sie nie bali...
        • zzyzx Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 10.10.08, 21:58
          Jeżeli para ma ślub kościelny to sprawa przedstawia się nieco inaczej - pal
          licho seks, ale obłudy religijnej nienawidzę.
          Wóz albo przewóz.
    • matylda1001 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 09.10.08, 22:26
      Na Grenlandii, pośród Eskimosów, gestem gościnności jest
      zaoferowanie gościowi swojej żony. Gość spędza polując wśród śniegów
      całe tygodnie, czy miesiące a taki mąż jest ze swoją żoną co noc.
      Nie wiem niestety co na to te żony.
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • piwi77 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 09.10.08, 22:38
        matylda1001 napisała:

        > Nie wiem niestety co na to te żony.

        Nie wiem co ma znaczyć to 'niestety'?
        • matylda1001 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 09.10.08, 22:46
          > Nie wiem co ma znaczyć to 'niestety'?<

          Jak to, co ma znaczyć? Ciekawa jestem czy też gościnność pojmują w
          ten sposób, czy im to odpowiada, czy godzą się wbrew swojej woli,
          czy może wcale sie nie godzą...niestety, nie wiem... a może Ty
          wiesz?


          ----------------------------------------------------------
          Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
          • yoma Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 09.10.08, 22:55
            Wiem

            żony gościnność pojmują w ten sposób i im to odpowiada.
    • Gość: aqua Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub IP: *.chello.pl 09.10.08, 22:35
      I pewnie liczysz na to, żeby jakaś kobieta w imię miłości bliźniego (czytaj
      paskudnej Basi) wypożyczy ci choć na jedną noc swego chłopa?
      Wątpię...
      • piwi77 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 09.10.08, 22:42
        Większość kobieta chętnie wypożyczy koleżance swojego chłopa, pod
        warunkiem, że koleżanka jej wypożyczy swojego. A koniec wymiany
        taki, że mamy scenę zazdrości tej, która na wypożyczalni wyszła jak
        Zabłocki.
        • Gość: aqua Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub IP: *.chello.pl 09.10.08, 22:45
          Problem polega na tym, że Baśka (autorka wątku) jest samotna, to kogo da na
          wymianę? Kota?
          • yoma Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 09.10.08, 22:56
            Kota, a w życiu!
            • krytykantka07 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 10.10.08, 08:15
              yoma napisała:

              > Kota, a w życiu!

              Zgadzam się. Kota nigdy w życiu !
        • matylda1001 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 09.10.08, 22:51
          Nie ma mowy! faceta i szczoteczki do zębów żadna dobrowolnie nie
          pożyczy.
          ----------------------------------------------------------
          Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
          • piwi77 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 09.10.08, 22:54
            matylda1001 napisała:

            > Nie ma mowy! faceta i szczoteczki do zębów żadna dobrowolnie nie
            > pożyczy.

            To oficjalna wersja. Wszystkie tak samo mówią.
      • krytykantka07 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 10.10.08, 08:06
        Gość portalu: aqua napisał(a):

        > I pewnie liczysz na to, żeby jakaś kobieta w imię miłości
        bliźniego (czytaj > paskudnej Basi) wypożyczy ci choć na jedną noc
        swego chłopa? > Wątpię...

        Acha, czyli Ty facetem jesteś :P. W imię miłości jak to nazywasz
        paskudnej Basi nikt nie musi mi chłopa na jedną noc pożyczać. Do
        czego by mi był taki przechodzony egzemplarz ? :P. I w dodatku w
        czatowaniu by mi przeszkadzał, a ja tu ważne sprawy poruszam :P. W
        tym wątku chodzi o coś inego. Przykazanie miłości bliźniego stawia
        na głowie Dekalog i Dekalog okazuje się stekiem bzdur wymyślonych
        przez człowieka, a nie przez Boga. Stawia też na głowie prawo i
        wtedy prawo też jest stekiem bzdur służących ochronie interesów
        konkretnych ludzi czyli tych, którzy je tworzą. A wracając do
        tematu. Gdy zmienimy nastawienie do grzechów okaże sie, że grzechów
        nie ma. Czyli jeśli zmienimy nastawienie do instytucji małżeństwa
        tak naprawdę problemów: zdrada i cudzołóstwo nie ma. Rozwijając
        temat. Czyli nie ma problemu adopcja i in vitro. Komu to będzie
        potrzebne? Jeśli jakaś para nie może mieć dziecka z powodu
        niepłodności męża, to mąż daje żonie zezwolenie na to, aby je miała
        z kimś innym i razem wtedy wychowują to dziecko. Jeśli z powodu
        żony, to żona daje zezwolenie mężowi, aby miał dziecko z kimś innym
        i razem wychowują to dziecko. Jest to możliwe tylko w religii
        miłosci bliźniego, bo nikt wtedy nikomu nie zabierze męża czy żony
        no i wtedy nie ma zazdrości. A wszystkie dzieci są nasze ;).
        • Gość: aqua Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub IP: *.chello.pl 10.10.08, 08:17
          Już teraz wiem, dlaczego nazywają cię obłąkaną...:)
          Marzy ci się, by każdy z każdym się parzył, w imię "miłości bliźniego".
          I w ten oto prosty sposób i tobie by się coś trafiło.:)
          A tak, z braku chłopa i zdrowego korzenia, idiociejesz.
          Co widać, słychać i czuć....:)
          • krytykantka07 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 10.10.08, 08:21
            Nie rozśmieszaj mnie, bo nie mogę pisać. A co to za problem teraz
            znaleźć faceta? W necie jest pełno forów randkowych. Gdyby go
            szukała to tam bym pisała :P. Ja mmam ważniejsze problemy do
            rozwiązania...
            • Gość: aqua Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub IP: *.chello.pl 10.10.08, 08:33
              krytykantka07 napisała:

              > Ja mmam ważniejsze problemy do rozwiązania...

              Niech zgadnę, przeszczep mózgu? :))))
              • krytykantka07 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 10.10.08, 08:36
                Gość portalu: aqua napisał(a):

                > Niech zgadnę, przeszczep mózgu? :))))

                No niedokładnie. Zmiana sposobu myślenia u ludzi. To wymaga pokoleń,
                ale można i szybciej jak zmieni się nastawienie.
                • Gość: aqua Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub IP: *.chello.pl 10.10.08, 08:57
                  krytykantka07 napisała:

                  > > Niech zgadnę, przeszczep mózgu? :))))
                  >
                  > No niedokładnie. Zmiana sposobu myślenia u ludzi. To wymaga pokoleń,
                  > ale można i szybciej jak zmieni się nastawienie.

                  Albo zidiocieć, jak ty. Wtedy w try miga pisze się takie bzdury.
                  • krytykantka07 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 10.10.08, 09:08
                    Gość portalu: aqua napisał(a):

                    > Albo zidiocieć, jak ty. Wtedy w try miga pisze się takie bzdury.

                    Ech nie rozumiesz :P. Jeśli zmienisz nastawienie do przestępstw to
                    ich nie ma. Jeśli kobieta zmieni nastawienie do gwałtu i bronić się
                    nie będzie ani walczyć z napastnikiem to nikt jej nie zgwałci.
                    Dlatego zmiana nastawienia pozwoli przestać demonizować gwałt, a to
                    leży u podstaw każdej religii! Z miłości bliźniego nie pozwoli się
                    zgwałcić i gwałciciel nie będzie gwałcicielem tylko partnerem
                    seksualnym :P. A sąd nie będzie miał nic do roboty!
                    • Gość: aqua Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub IP: *.chello.pl 10.10.08, 09:15
                      Masz urojeniowe, czytaj debilne pojęcie na temat miłości bliźniego. I na tych
                      idiotyzmach budujesz zidiociałe teorie. I tylko dlatego, że lubię wariatów,
                      poświęciłem ci trochę czasu.
                      Na więcej nie licz.
                      • krytykantka07 Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub 10.10.08, 09:24
                        Ech jakiś Ty ograniczony. Nic nie rozumiesz. Zmiana nastawienia
                        wyklucza wojny religijne i wyklucza kapłanów w każdej religii! A
                        każda z większych religii opiera sie na miłosci bliźniego i na
                        Jezusie bez względu na to czy jest On w niej Bogiem, Synem Boga czy
                        prorokiem. Jehowa nie mógł cofnąć się w rozwoju po tym jak Jezusa
                        zabrał do siebie!
                    • Gość: tomekjot Re: czy wolno komuś " użyczyć " własnej żony lub IP: *.gprs.plus.pl 10.10.08, 21:24

                      Jeśli kobieta zmieni nastawienie do gwałtu i bronić się
                      > nie będzie ani walczyć z napastnikiem to nikt jej nie zgwałci.
                      > Dlatego zmiana nastawienia pozwoli przestać demonizować gwałt, a to
                      > leży u podstaw każdej religii! Z miłości bliźniego nie pozwoli się
                      > zgwałcić i gwałciciel nie będzie gwałcicielem tylko partnerem
                      > seksualnym :P. A sąd nie będzie miał nic do roboty!

                      A jak włamie się do ciebie złodziej i powie że przyszedł po komputer to mu grzecznie oddaj i bedzie po sprawie. Przesataniesz wtedy zasmiecać forum swoimi głupimi teoriami
    • camel_3d kojelny yntelygentka sie znalazla... 10.10.08, 08:40
      ja piernicze...
      • krytykantka07 Re: kojelny yntelygentka sie znalazla... 10.10.08, 08:44
        Co się czepiasz? :P. Udowodnij, że nie można w ten sposób
        interpretować przykazania miłości bliźniego. Ono jest ponad prawem i
        wtedy prawo nie istnieje!
        • matylda1001 Re: kojelny yntelygentka sie znalazla... 10.10.08, 20:00
          W ramach miłości bliźniego nie zauważę, że katujesz nas
          intelektualnie. Niech to się nazywa... hmm... dyskusją?
          ----------------------------------------------------------
          Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja