Gość: Dottore
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
20.10.03, 18:59
W wypowiedziach na tym forum często pojawiają się stwierdzenia, że
homoseksualizm to choroba lub zboczenie, homoseksualiści to zboczeńcy, a
związki homoseksualne są nienormalne.
Żeby sprawa, na której temat toczy się dyskusja, była jaśniejsza, chcę
wyjaśnić, co następuje:
1) Pojęcie choroby jest ściśle zdefiniowane. W medycynie musi być całkowita
jasność, co jest chorobą, a co nie, żeby można było podjąć leczenie, a w
przypadku chorób nieuleczalnych odpowiednie ich prowadzenie. WHO definiuje
chorobę pośrednio - jako 'brak zdrowia', a zdrowie definiuje jako 'dobrostan
fizyczny, psychiczny i społeczny'.
2) W świetle powyższej definicji homoseksualizm NIE JEST chorobą, bo nie
narusza dobrostanu fizycznego (człowiek jest całkowicie zdrowy fizycznie),
psychicznego (czuje się dobrze) i społecznego (nikomu nie szkodzi).
Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wykreśliło homoseksualizm z listy
chorób już w 1973 roku, później zrobiła to WHO. W 'Międzynarodowej
Klasyfikacji Chorób, Urazów i Przyczyn Zgonów' - książeczce, którą posiada
każdy praktykujący lekarz, homoseksualizm od dawna nie figuruje.
3) Zboczenie (czyli dewiacja, czyli parafilia) jest zaburzeniem, czyli
chorobą. Należy tu m.in. pedofilia, która zawsze jest szkodliwa społecznie,
bo ma niekorzystny wpływ na psychikę dziecka. I tu jest główna różnica - ta
szkodliwość, której homoseksualizm nie ma - dwie osoby homoseksualne nie
szkodzą ani innym, ani sobie samym. Dlatego homoseksualizm NIE JEST
zboczeniem. Jest obecnie uznany za prawidłową orientację seksualną.
4) Czy związki homoseksualne są normalne - to kwestia definicji normalności.
Nie są zabronione prawem, nie są przejawem choroby, więc nie ma innego
wyjscia, jak uznać, że są normalne.