mimiczer05
18.10.08, 20:09
zaczelo sie w sierpniu...
moze to byl moj blad latwo bylo mi znalezc prace - nic trudnego...
sporo propozycji
najpierw seria szkolen firma otwiera nowa dzialke potrzebuje ludzi
zapowiada sie ze bedzie duzo fajnej pracy tym bardziej ze nic nie
wydaje mi sie specjalnie trudne pracowalam juz na tym programie znam
sie na tym co robie....
potem testowanie oweego programu no dobra OK nudy ale moze za chwile
zacznie sie jakas praca...
przeniesienie do innego biura bo niby tam jestemy potrzebni (w parze
z innym kolega ktory podobnie jak ja nie zostal wyslany w ciagu
kilku pierwszych tygodni za granice) tu - okazuje sie ze wlasciwei
to nie ma co z nami zrobic...siedze wykonuje proste prace pomagam
chlopcu po tym jak w poprzedniej firmie wykonywalam bardzo
odpowiedzialne zadania...
wyrazam swoje niezadowolenie glosno stwierdzam glosno ze niezle sie
na razie bawie w tej pracy i ze "nie bede nie wysilac" (moja
glupota), nie wiem ze zostane tu na dluzej raz byla mowa a dwu
tygodniach raz o dwu miesiacach w koncu bedzie to pol roku a ludzie
tutaj uwazaja mnie za lenia i otwarcie sie ze mnie wysmiewaja
wiele rzeczy juz wiem ktos puscil plote ze wcale tak duzo nie wiem i
udaje chyba nie sa w satnie przezyc ze przyszedl ktos kto wie
na poczatku bylo mi przykro ze nikt z osob ktore mnie zatrudnily (od
tej nowej dzialki) sie nami nie interesuje na poczatku mowili ze
zostajemy by pomoc im w budowie nowej dzialki ale teraz nas
zostawili i sami zajmuja sie jej budowa a my chyba nie dorastamy do
wagi zadania...
przyszlam kilka razy do pracy splakana (przeniesienie do nowego
miasta tez tu zrobilo swoje nowa praca samotnosc) na dodatek
pochwalilam sie ze poprzedniego dnia imprezowalam
od tej pory do steku pomowien doszly i te ze jestem alkoholiczka
imprezowiczka i w wogle
aluzje - wieczorem to trzeba isc na wodke nie? na pozagnanie to
bawcie sie dobrze
moze to wina mojej glupoty po prostu zagubilam sie w tym wszystkim
choc jestem juz przeciez dorosla kobieta
teraz znowu chca mnie przeniesc - tym razem bo biura do innego
miasta na 3 miesiace razem z chlopcem ktory mi dokucza juz mi
pogrozil: ze jak pojedzie ze mna to sie okaze ze on sie do niczego
nie nadaje i ze pltka szybko sie rozchodzi a on bedzie wredny
jestem porzadna osoba i zawsze bylam dobrymk pracownikiem \
czy ja jestem nienormalna?
czy oni sa nienormalni?
kloles ktory przyszedl tam ze mna siedzi spokojnie robi te glupoty i
cieszy ze mu "dutki na konto lecą" niestety ja jestem juz na innym
etapie....
co dalej co dalej niby chca mi przedluzyc umowe ale....sama nie wiem
czy chce sie dalej meczyc czuje sie niepotrzebna.... zburkana...
niesprawiedliwie potraktowana...