japo2
23.10.08, 17:23
Skroty moje, Japonskie:
Około jednej trzeciej spośród szacowanej na 1,2 mln liczby Polaków,
którzy w ostatnich latach wyjechali do pracy w Wielkiej Brytanii i
Irlandii, powróci do kraju - ocenia czwartkowy "Daily Telegraph".
Liczbę tę w wypowiedzi dla gazety podała prof. Krystyna Iglicka -
ekonomistka i ekspert ds. demografii reszta wróci do Polski, gdzie
skutki krachu na międzynarodowych rynkach finansowych nie
wystąpiły w zakresie porównywalnym do krajów zachodnich, a
gospodarka nadal rośnie.
*Wala sie Wegry, Ukraina. Wiory leca, ale "nas" to nie dotyczy.
Ku...a msc :)
"Polacy są szczególnie narażeni na skutki hamowania gospodarki
brytyjskiej, ponieważ w ogromnej większości wykonują prace nie
wymagające kwalifikacji lub wymagające niskich kwalifikacji w
segmencie rynku pracy, który nie daje im bezpieczeństwa
zatrudnienia" - pisze "Daily Telegraph".
* Uhm. Polscy bankowcy po wyzszej Prywatnej Szkole Bankowosci w
Miedzybrodziach Wielkich, z trzyletnia praktyka na zmywaku.
"Rosnący kurs złotego wobec funta powoduje, że wielu Polaków
wykonujących w Wlk. Brytanii prace poniżej zawodowych kwalifikacji
i umiejętności, nie czuje potrzeby pracy w długich godzinach i na
złych warunkach" -
* Dziekujemy. Teraz kurs jest "malejacy". I to szybcie maleje niz
rosl. Wiec coz? Wio z powrotem do zmywaka, zwolnonego dla kolegi z
Pakistanu albo Maroka ?
Zdaniem prof. Iglickiej fala powrotów Polaków może mieć również
negatywne skutki dla polskiej gospodarki, ponieważ rynek pracy
będzie miał trudności z wchłonięciem tak dużej liczby ludzi w
krótkim czasie, tym bardziej że gospodarka, choć wciąż prężna,
spowalnia. Dlatego prof. Iglicka radzi, by rząd przygotował się na
ewentualność ich powrotu.
*No wiec jest zdrowa czy spowalnia? Prof. niech sie w koncu
zdecyduje czy chor zdrowy czy umiera. Na razie do zwolnien szykuje
sie 17 000 ludzi. Czekamy na te 400 000 ?
Kiedys, dawno temu, to mi sie cknilo do Polski. Minely lata i
szczesliwy jestem ze nie popelnilem bledu powrotu na stale.