krecik_dewastator
23.10.08, 20:09
Wybaczcie podwojny post (pomylkowo poszlo na forum 'psychologia'), ale wydaje mi sie ze bardziej dotyczy to tematyki forum 'spoleczenstwo' bo dotyczy raczej norm przyjetych w spoleczenstwie. Pozwalam sobie umiescic ten watek rowniez tutaj. Jezeli moderator uzna ze to nie jest dobry pomysl, prosze usuniecie tego watku.
Dzisiaj zlapalem sie ze nie za bardzo wiem jak wybrnac z sytuacji gdy powinno
sie uzyc odpowiedniej formy grzecznosciowej, ale... nie wypada, a i nie
wiadomo jakiej innej formy uzyc w zastepstwie.
Mialem okazje zamienic kilka slow z niewidomym, i w pewnym momencie chcialem
sie pozegnac. Wymienilismy kilka zdan, i juz chcialem powiedziec... wlasnie.
"Do widzenia" wydaje sie byc, hmm... delikatnie rzecz ujmujac nie na miejscu.
To samo z "do zobaczenia". Jako ze czlowieka spotkalem pierwszy raz w zyciu,
"czesc" tez raczej nie przejdzie. Koniec koncow zwyczajnie zmylem sie (co samo
w sobie uprzejmym nie jest) i do chwili obecnej nie wiem jakiej formy uzyc tak
aby grzecznie sie pozegnac, ale jednoczesnie nie urazic tej osoby wobec ktorej
uzycie "do widzenia" moze byc bolesne w sytuacji gdy za mozliwoscia widzenia
najpewniej teskni od lat.