Haider popierał równouprawnienie gejów.

25.10.08, 06:06
www.advocate.com/news_detail_ektid64327.asp
"While Haider always tried to keep his homosexuality secret, his party favored
recognition of same-sex couples in Austria, one of the few countries in Europe
that does not provide gays and lesbians with any kind of legal partnership."

Co na to homofilki - boli, że można być faszystą i jednocześnie zwolennikiem
gejów? :)
    • Gość: Marek Po pierwsze IP: *.cust.tele2.de 25.10.08, 06:46
      Nie kazdy prawicowiec jest faszysta.

      Po drugie: To nie ma nic wspolnego.

      W hitlerowskich Niemczech faszysci uwazali homoseksualistow za podludzi, ale juz w dzisiejszych, nawet bardzo ekstremistycznych, prawicowych partiach, działacze ze skłonnoscia do mezczyzn sie zdarzaja i nikt im tego nie wypomina. To ich prywatna sprawa.
    • zzyzx Re: Haider popierał równouprawnienie gejów. 25.10.08, 07:18
      heretic_969 napisał:
      > Co na to homofilki - boli, że można być faszystą i jednocześnie zwolennikiem
      > gejów? :)

      1. Kto to "homofilki"?
      2. Czemu ma "boleć"?
      3. Kto to jest "zwolennik gejów"?
    • kot_behemot8 Re: Haider popierał równouprawnienie gejów. 25.10.08, 10:01
      Jeśli już coś boli, to obłuda. To smutne, że prawicowy polityk
      musi "keep his homosexuality secret". Smutne i wiele mówiące o jego
      elektoracie.
      • heretic_969 Re: Haider popierał równouprawnienie gejów. 25.10.08, 16:57
        A ilu polityków na lewicy czy centrum przyznaje się do homoseksualizmu? To też
        świadczy o ich wyborcach?
        A poza tym celem tego postu jest obalenie mitu, że Haider prowadził homofobiczną
        politykę.
        • wolf69 Haider popierał równouprawnienie gejów a piesków? 25.10.08, 17:01
          a powinien się przyznać , że np. "kocha" swojego pieska i w tym
          cudownym związku nikt nikomu krzywdy nie wyrządza, tylko czasami
          piesek cieszy się jak jego pan wykonuje pewne czynności seksualne na
          tym piesku.
          Czy zoofilofoby zaczeły by atakować takiego człowieka, czy może
          Towarzystwo na rzecz gejów, lesbijek, tranwestystów obroni
          takiego "przyjaciela" piesków?
          • kot_behemot8 Re: Haider popierał równouprawnienie gejów a pies 26.10.08, 08:45
            wolf69 napisał:

            > a powinien się przyznać , że np. "kocha" swojego pieska


            A kochał? Jakoś nie zauważyłam doniesień o zoofilii Haidera...
            Poza tym - Haider do niczego się nie przyznawał. NIGDY otwarcie nie
            wyznał, ze jest gejem
        • kot_behemot8 Re: Haider popierał równouprawnienie gejów. 26.10.08, 08:43
          heretic_969 napisał:

          > A ilu polityków na lewicy czy centrum przyznaje się do
          homoseksualizmu?


          Znacznie więcej niż na prawicy - mówię o czywiście o realiach
          zachodnioeuropejskich. Pewno jest liczba jest proporcjonalna do
          liczby gejów w tych społeczeństwach, czyli ze w ogóle nie istnieje
          tam problem ukrywania swojej orientacji. Pozazdrościć, długa droga
          przed nami, Polakami...


          To też
          > świadczy o ich wyborcach?


          Jak najbardziej. To, że w Polsce nie ma żadnego (chyba?) polityka,
          ani na prawicy ani co gorsza na lewicy, który otwarcie deklaruje się
          jako gej, wiele mówi o nas Polakach.



          > A poza tym celem tego postu jest obalenie mitu, że Haider
          prowadził homofobiczn
          > ą
          > politykę.


          Wiem, co jest twoim celem. I dlatego napisałm co napisałam. Czasami
          warto spojrzeć na rzecz od drugiej strony. Mnie jest żal Haidera, że
          przez tyle lat musiał zyć w hipokryzji. Tobie nie?
          A co do twojego pytania w pierwszym poście, to jakimś problemem
          dla "homofilek" (??) byłoby jak sądzę gdyby ktoś taki jak Haider
          otwarcie zdeklarował się jako gej i OTWARCIE walczył o ich prawa,
          zaś jego elektorat by to zaakceptował. To naprawdę byłaby zagwozdka.
          A tak? "Problem" jest taki sam jak ukradkowe chrzciny dzieci
          funkcjonariuszy partyjnych za czasów PRL. Uważasz, że to stanowiło
          jakikolwiek problem dla opozycji? Ja myślę, że to był raczej problem
          samych partyjnych. I z Haiderem jest dokładnie tak samo. To co ty
          przedstawiasz jako problem "homofilek" jest w rzeczywistości
          problemem prawicy (Haiderowskiej).
Pełna wersja