Utopia podziału Polski - Polska dzielnicowa

26.10.08, 13:49
Czytając wasze wypowiedzi na forum, jak i obserwując polską scenę
polityczną doszedłem do wniosku iż naród polski był, jest i będzie
zawsze podzielony we wszystkim w czym można. Jedynie zagrożenie
niepodległości i wojny potrafią na krótki czas zjednoczyć nasze
społeczeństwo.
UTOPIJNE ROZWIĄZANIE - Wyjściem z sytuacji było by powstanie
niezależnych województw, skrajna wersja w stylu stanów w USA, gdzie
każde województwo miało by swoją autonomię i prawo.

Rozwiązanie z czasów Polski dzielnicowej podzielonej na regiony.
Np. Do województwa zachodniego migrowali by zwolennicy PO,
eutanazji, aborcji i homoseksualizmu. Do województwa wschodniego
zwolennicy silnej władzy na wzór prezydentury USA i przeciwnicy
nadmiernych praw jednostki kosztem dobra ogółu. Do województwa
południowego napływali by zwolennicy gospodarki wolnorynkowej w
stylu Adama Smitha, a do północnego zwolennicy szerokich praw
socjalnych w stylu skandynawskim.

Niby utopia, która nigdy nie powstanie jednak patrząc na to co się
dzieje w kraju....
    • znj2 Re: Utopia podziału Polski - Polska dzielnicowa 26.10.08, 20:57
      Bardzo dobry pomysł!
      • ewa9717 Re: Utopia podziału Polski - Polska dzielnicowa 26.10.08, 21:07
        A w geometrycznie wyznaczonym centrum budowano by same domy dla
        wariatów...
    • Gość: patriota To nie jest utopia - względem świata, aczkolwiek IP: *.chello.pl 26.10.08, 21:24
      w Polsce na pewno takie cechy wyodrębniania się mniejszych społeczności, na wzór
      pewnych "landów" czy stanów, będą na samym końcu. najpierw trzeba stworzyć
      skrajnie liberalne państwo które zauważy że ludzie to nie społeczeństwo, ale
      jednostki. następnie, należy w tym państwie mieć wielką świadomość społeczną,
      kiedy to każdy wedle własnego widzi mi się, wybiera swój wzór życia, a wynika to
      nie z presji otoczenia, ale z jego osobowości, charakteru, dojrzałości do tego
      że już wie czego chce od życia, i czego oczekuje. i wtedy w pewnych enklawach
      zostaną wyodrębnione terytoria które rządzą się własnymi prawami. dziś pomijając
      pewne subkultury, alternatywne nisze, skupiające się wokół szczegółowych
      zagadnień, czy ewentualnie coś na kształt sekt, nie ma większej zbiorowości
      gdzie możesz żyć inaczej niż wszyscy i oderwać się od jakiegoś państwa. jednak
      dążenie do maksymalnego rozprzężenia i ostatecznej totalnej anarchii powinno być
      ideałem każdej niezależnej jednostki.
Pełna wersja