listopad8
30.10.08, 16:08
zaczyna mnie bolec krtań juz chyba trzeci dzień tak jest i nic nie
lepiej więc ,zeby na dwa dni swiąt nie zostac bez leków, poszłem do
rodzinnego. Bez problemów, bez badania , na zyczenie przepisał mi
antybiotyk ,ale tez mnie boli bark i poprosiłem o skierowanie na
przeswietlenie , bo to juz prawie rok jak mnie boli i bol budzi mnie
w nocy ,i co , klapa. Powiedział , ze to napewno z nerwów mnie boli
i przeswietlenie nic nie da , ale napisał mi skierowanie do
reumatologa. Patrze na dzrwi reumatologa , przyjmuje do 16,00 ,
super . Biegne do kartoteki , biegiem z karta po schodach i znowu
klapa . Nie przyjął mnie , bo umówił sie z dziecmi , ze je wybierze
ze szkoły ,a była godz , 15-ta. i nikt juz nie czekał pod drzwiami
na przyjęcie.Czy ja czegoś nie rozumiem...