Dodaj do ulubionych

"Moll " ciągle żywy!

03.11.08, 11:49
Z dedykacją dla tych, którzy uważają, że Simon Moll był wyjątkową
kanalią i że wystarczy nie wpuszczać Obcych, żeby Polska stała się
krajem powszechnej szczęśliwości.
wiadomosci.onet.pl/2681,1855660,swiadomie_zarazal_wirusem_hiv_
jedna_z_ofiar_miala_15-lat,wydarzenie_lokalne.html
----------------------------------------------------------
Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
Obserwuj wątek
      • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 12:45
        ...albo teraz...

        "Świadomie zarażał wirusem HIV; jedna z ofiar miała 15-lat

        PAP
        Nawet kilkadziesiąt kobiet z całej Polski mogło zostać zarażonych
        wirusem HIV przez jednego mężczyznę - informuje RMF FM. Wiesław S.
        odsiadywał wyrok za usiłowanie zabójstwa.
        Po wyjściu z więzienia często zmieniał miejsce pobytu. Ostatnio
        przebywał w Krakowie. Z kobietami kontaktował się przez Internet.
        Umawiał się z nimi na spotkania w różnych miejscach. O tym, że jest
        nosicielem wirusa HIV doskonale wiedział.
        Jedną z jego ofiar była 15-letnia dziewczyna. Nastolatka, która
        mieszka poza Krakowem uciekła z domu i spotkała się z mężczyzną.
        Doszło między nimi do kontaktów seksualnych. Za kilka dni będzie
        wiadomo, czy i ona został zarażona.
        Podejrzany został już tymczasowo aresztowany.
        W komputerze mężczyzny znaleziono dziesiątki adresów i kontaktów do
        kobiet z całej Polski, z którymi Wiesław S., spotykał się i
        prawdopodobnie utrzymywał kontakty seksualne - donosi RMF FM.
        Nie wiadomo, czy one także zostały zarażone.
        ---------------------------------------------------------------
        "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
      • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 12:40
        Przecież on łowił panienki przez internet i nie sądzę, żeby się
        chwalił swoją przeszłością. HIV sie szerzy wśród ludzi tzw.
        przeciętnych. Wszystkiemu winna jest moda na niekontrolowany seks,
        tak hetero, jak i homoseksualny. Gdyby ludzie mieli więcej wyobrażni
        to nie szliby do łóżka z pierwszą lepszą, swieżo poznana osoba.
        Moralność w narodzie zanika.
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
          • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 12:52
            >Nie tyle zanika, co jest świadomie niszczona przez Lewusów<

            Guzik prawda. Moralność nie zależy od światopoglądu. Zobacz jak to
            jest ze ślubami kościelnymi. Skoro ślub kościelny to katoliczka, a
            co druga w ciąży. To już raczej te o poglądach lewicowych mają
            więcej wyobrażni, bo więcej wiedzą na niebezpieczne tematy.

            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • piwi77 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 13:05
              matylda1001 napisała:

              > To już raczej te o poglądach lewicowych mają
              > więcej wyobrażni, bo więcej wiedzą na niebezpieczne tematy.

              A na jakież to niebezpieczne tematy wiedzą więcej? Podkładanie nogi,
              czy rzut granatem prawdziwym?
              • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 13:52
                >A na jakież to niebezpieczne tematy wiedzą więcej? Podkładanie
                nogi, czy rzut granatem prawdziwym?<

                No tak, powinien byc cudzysłów. Najogólniej to w/g mnie jest
                tak: "Prawicowa" nauka głosi " nie puszczaj się, bo to grzech" (bez
                argumentów, jako dogmat), "lewicowa": "nie puszczaj się, bo...(tu
                argumenty)". Prawdę mówiąc od tych "lewicowych" powinno sie więcej
                rozumu oczekiwać, bo ich wiedza jest szersza.


                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                • piwi77 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 14:13
                  matylda1001 napisała:

                  > "lewicowa": "nie puszczaj się, bo...(tu argumenty)".

                  Myślę, "lewicowa" (ciągle doskwiera brak definicji) bardziej kładzie
                  akcent na to jak się puszczać, aniżeli dlaczego się nie puszczać.

                  > Prawdę mówiąc od tych "lewicowych" powinno sie więcej
                  > rozumu oczekiwać, bo ich wiedza jest szersza.

                  Sam światopogląd to jeszcze za mało, aby wyciągać wniosek kto wie
                  więcej.
                  • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 14:25
                    >Myślę, "lewicowa" (ciągle doskwiera brak definicji) bardziej
                    kładzie akcent na to jak się puszczać, aniżeli dlaczego się nie
                    puszczać.<

                    To zależy od środowiska, tradycji, wychowania, wykształcenia i wielu
                    innych czynników. Ci bardziej światli będą rozsądnie "gospodarowali"
                    własnym ciałem, własną wolą. Mniej światli pójdą za głosem popędu
                    seksualnego, co najwyżej nie będą mieli oporów przed użyciem
                    prezerwatywy. Dobre i to a napewno lepsze od ryzyka.

                    >Sam światopogląd to jeszcze za mało, aby wyciągać wniosek kto wie
                    więcej<

                    Napewno nie można uogólniać, ale to prawie zasada. Znasz te
                    wszystkie protesty rodziców przeciwko nauczaniu w szkołach o
                    seksualności, zapobieganiu ciąży i konsekwencjach? Wiesz z jakich
                    kręgów się przeważnie wywodzą? Niektorzy wolą wierzyc, że jak się
                    nie mówi o jakimś problemie to go po prostu nie ma.

                    ----------------------------------------------------------
                    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                    • piwi77 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 14:33
                      matylda1001 napisała:

                      > To zależy od środowiska, tradycji, wychowania, wykształcenia i
                      > wielu innych czynników. Ci bardziej światli będą
                      > rozsądnie "gospodarowali" własnym ciałem, własną wolą. Mniej
                      > światli pójdą za głosem popędu seksualnego, co najwyżej nie będą
                      > mieli oporów przed użyciem prezerwatywy. Dobre i to a napewno
                      > lepsze od ryzyka.

                      Do zagadnienia, jak się puszczać, należy nie tylko sprawa
                      antykoncepcji, to sprawa oczywista, do niego należy także, a może
                      przede wszystkim, z kim, gdzie, kiedy i w jakim celu. W dalszej
                      kolejności dopiero chodzi o postawienie pytania, z antykoncepcją, a
                      jeżeli tak to z jaką.
                      • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 14:50
                        Do zagadnienia, jak się puszczać, należy nie tylko sprawa
                        > antykoncepcji, to sprawa oczywista, do niego należy także, a może
                        > przede wszystkim, z kim, gdzie, kiedy i w jakim celu. W dalszej
                        > kolejności dopiero chodzi o postawienie pytania, z antykoncepcją,
                        a
                        > jeżeli tak to z jaką.

                        Zgadzam się. Właśnie o tym wspomniałam w poprzednim poście.
                        ----------------------------------------------------------
                        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                • mg2005 Re: "Moll " ciągle żywy! 05.11.08, 12:39
                  matylda1001 napisała:

                  > "Prawicowa" nauka głosi " nie puszczaj się, bo to grzech" (bez
                  > argumentów, jako dogmat),

                  Mylisz prawicowość z religią.

                  "lewicowa": "nie puszczaj się, bo...(tu
                  > argumenty)".

                  Raczej: puszczaj się , ale "bezpiecznie".
                  Efekt:
                  www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20081031&id=sw13.txt
                  "Raport przygotowany przez sekcję praw kobiet francuskiego
                  Zgromadzenia Narodowego zadaje kłam uprawianej od dziesiątków lat we
                  Francji propagandzie, jakoby używanie środków antykoncepcyjnych
                  miało wpływ na spadek liczby aborcji. Mimo iż wskaźnik ich
                  stosowania nad Sekwaną należy do jednych z najwyższych w Europie, to
                  od wielu lat nie spada liczba dzieciobójstw.

                  Rocznie we Francji dokonuje się ok. 210 tys. aborcji, co - zdaniem
                  autorki raportu BérangÝre Poletti jest czymś "szokującym,
                  świadczącym o tym, iż antykoncepcja we Francji jest porażką. Tym
                  bardziej - kiedy zważy się - że dwie na trzy kobiety używają
                  sztucznych środków antykoncepcyjnych".

                  Raport ONZ : w W.Brytanii 75% kobiet, które dokonują aborcji -
                  stosowało antykoncepcję...
                  • piwi77 Re: "Moll " ciągle żywy! 05.11.08, 12:54
                    Mówisz, że liczba aborcji we Francji nie spada, ale za ND podajesz
                    tylko jedną ich liczbę. O tendencji zaś świadczy szereg liczb z
                    różnych lat. Dlaczego ich ND nie przytoczył?
                  • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 05.11.08, 12:57
                    mg2005 napisał:

                    >Mylisz prawicowość z religią.<

                    A Ty "lewactwo" z jej brakiem.

                    >Raczej: puszczaj się , ale "bezpiecznie".<

                    >Efekt: ...itd...<

                    Zadałeś sobie wiele trudu, ale żaden rozsądny człowiek nie czerpie
                    wiedzy z "Twojego dziennika". Nie warto nawet zaglądac do artykułu,
                    wystarczy spojrzeć na to, co cytujesz, żeby wiedzieć, iż to stek
                    bzdur bez pokrycia.


                    To już lepsze od bezmyślności propagowanej przez prawicę. .



                    ---------------------------------------------------------------
                    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                    • mg2005 Re: "Moll " ciągle żywy! 05.11.08, 13:51
                      matylda1001 napisała:
                      >
                      > >Mylisz prawicowość z religią.<
                      >
                      > A Ty "lewactwo" z jej brakiem.

                      Gdzie ?
                      Nawet gej Niemiec założył swój Kościół Gejów :)

                      >
                      > Zadałeś sobie wiele trudu, ale żaden rozsądny człowiek nie czerpie
                      > wiedzy z "Twojego dziennika". Nie warto nawet zaglądac do
                      artykułu,
                      > wystarczy spojrzeć na to, co cytujesz, żeby wiedzieć, iż to stek
                      > bzdur bez pokrycia.

                      Na jakiej podstawie negujesz prawdziwość raportu francuskiego
                      parlamentu i raportu ONZ (nawet nie zauważyłaś, że nie pochodzi
                      z ND) ?!
                      Cierpisz na paranoję - gdyby ND napisał, że 2+2=4 - Ty byś
                      krzyczała, że to nieprawda, bo to napisał ND :))
                      Zaprawdę - lewicowy wirus niszczy szare komórki...

                      Jeszcze jeden przykład lewicowej profilaktyki:
                      w Niemczech 66% nowych zakażeń Hiv przypada na gejów.
                      Rozumiem, że wg Ciebie geje wyznają prawicowy swiatopogląd ? :)
                      • piwi77 Re: "Moll " ciągle żywy! 05.11.08, 14:00
                        mg2005 napisał:

                        > Na jakiej podstawie negujesz prawdziwość raportu francuskiego
                        > parlamentu i raportu ONZ (nawet nie zauważyłaś, że nie pochodzi
                        > z ND) ?!

                        ND nie cytuje Raportu, ale go interpretuje, raz tylko Raport został
                        przytoczony dosłownie, tam gdzie mowa o szokującej liczbie aborcji
                        we Francji (zgoda, bo każda aborcja to o jedna za dużo), cała reszta
                        to tekst od ND, wybiórczy, mający zafałszować przekaz. Ale to nic
                        nowego.
                        • mg2005 Re: "Moll " ciągle żywy! 05.11.08, 22:27
                          piwi77 napisał:

                          > ND nie cytuje Raportu, ale go interpretuje, raz tylko Raport
                          został
                          > przytoczony dosłownie, tam gdzie mowa o szokującej liczbie aborcji
                          > we Francji

                          "Raport przygotowany przez sekcję praw kobiet francuskiego
                          Zgromadzenia Narodowego zadaje kłam uprawianej od dziesiątków lat we
                          Francji propagandzie, jakoby używanie środków antykoncepcyjnych
                          miało wpływ na spadek liczby aborcji. Mimo iż wskaźnik ich
                          stosowania nad Sekwaną należy do jednych z najwyższych w Europie, to
                          od wielu lat nie spada liczba dzieciobójstw."

                          To nie jest interpretacja, ale logiczny wniosek - skoro używanie
                          antykoncepcji rośnie, a ilość aborcji nie spada .
                          Przyznała to sama autorka Raportu:
                          "Rocznie we Francji dokonuje się ok. 210 tys. aborcji, co - zdaniem
                          autorki raportu BérangÝre Poletti jest czymś "szokującym,
                          świadczącym o tym, iż antykoncepcja we Francji jest porażką"
                          Więc nie kręć Piwi...

                          Jeszcze jedna ciekawa informacja:
                          "Od lat obserwuje się też we Francji wzrost liczby aborcji u
                          dziewcząt w wieku od 15 do 17 lat. W roku 2006 przeprowadzono ich 13
                          230, czyli o 10 proc. więcej niż w roku 2005."
                          To pokazuje też fiasko seks-edukacji.
            • mg2005 Re: "Moll " ciągle żywy! 05.11.08, 12:25
              matylda1001 napisała:
              >
              > Moralność nie zależy od światopoglądu.

              Co takiego ?!... A z czego wynika jak nie ze swiatopoglądu ?


              >Zobacz jak to
              > jest ze ślubami kościelnymi. Skoro ślub kościelny to katoliczka, a
              > co druga w ciąży.

              Śnisz ?...

              To już raczej te o poglądach lewicowych mają
              > więcej wyobrażni, bo więcej wiedzą

              Skąd wiesz ?
              • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 05.11.08, 12:47
                >Co takiego ?!...<

                No tak, nie pomyslałam, że Ty musisz miec wszystko wyrażnie, nic na
                skróty (myślowe). Miałam na mysli to, że nie trzeba wyznawać
                prawicowych poglądów, żeby byc porządnym człowiekiem. Również to, że
                nie trzeba mec poglądów lewicowych, żeby puszczać się na lewo i
                prawo. Zarówno będąc lewicowcem, jak i prawicowcem, można być
                porządnym człowiekiem, albo kanalią. Moralnośc nie ma nic wspólnego
                z preferencjami politycznymi, a tylko do tego może się
                odnosić "lewactwo" albo "prawactwo".

                >Śnisz ?...<

                Teraz to sie wygłupiasz, prawda?

                >Skąd wiesz?<

                Z obserwacji.

                ----------------------------------------------------------
                Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                • mg2005 Re: "Moll " ciągle żywy! 05.11.08, 13:39
                  matylda1001 napisała:
                  >
                  > Teraz to sie wygłupiasz, prawda?

                  Nie , to Ty się wygłupiłaś, pisząc, że połowa katoliczek idzie do
                  ślubu 'z brzuchem'

                  > Z obserwacji.

                  Z własnych czy naukowych ?
                  • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 05.11.08, 22:37
                    >Nie, to Ty się wygłupiłaś, pisząc, że połowa katoliczek idzie do
                    ślubu 'z brzuchem'<

                    Nawet nie wiem, czy nie zaniżyłam. Co któraś za mąż wychodzi to
                    rodzi "wcześniaka". Mnie to oczywiście nic nie przeszkadza, ale co
                    fakt, to fakt.

                    ----------------------------------------------------------
                    Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
        • piwi77 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 13:02
          matylda1001 napisała:

          > Gdyby ludzie mieli więcej wyobrażni to nie szliby do łóżka z
          > pierwszą lepszą, swieżo poznana osoba.

          To prawda, ale nie stawiajmy sprawy tak, że ofiary same sobie są
          winne, winnym jest jednak sprawca zakażeń.

          > Moralność w narodzie zanika.

          Nie uwierzę, że dawniej było inaczej, lepiej. A zresztą co znaczy
          lepiej? Trudno do tego, lepiej, byłoby przekonać dzieci ze związków
          nieślubnych, których gdyby ludzie się prowadzili, by prostu nie było.
          • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 14:11
            >To prawda, ale nie stawiajmy sprawy tak, że ofiary same sobie są
            winne, winnym jest jednak sprawca zakażeń.<

            Dużo im da to, że winą obarczą kogoś innego! Nawet nie wiem, czy
            sobie humor poprawią. Gdyby nie prowadziły rozwiązłego trybu życia,
            byłyby zdrowe. Same sobie moga być winne, bo to one "wsadzily palec
            między drzwi", ktoś drugi tylko te drzwi przytrzasnął.

            >Nie uwierzę, że dawniej było inaczej, lepiej.<

            Było inaczej i lepiej. Nie było społecznego przyzwolenia na
            rozpustę. Dzieci nieślubne były zawsze, ale nigdy w takiej ilości
            jak teraz, a byłoby ich jeszcze więcej, gdyby nie antykoncepcja.

            ---------------------------------------------------------------
            "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
            • piwi77 Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 14:18
              matylda1001 napisała:

              > Było inaczej i lepiej. Nie było społecznego przyzwolenia na
              > rozpustę. Dzieci nieślubne były zawsze, ale nigdy w takiej ilości
              > jak teraz, a byłoby ich jeszcze więcej, gdyby nie antykoncepcja.

              Dalej nie wierzę, człowiek przed wiekami i ten dzisiejszy mają
              bardzo podobną konstrukcję, a środki antykoncepcyjne były 'zawsze'.
              W ostateczności zawsze była jeszcze aborcja. W skrajnym
              przypadku, 'aborcję' stosowano także wobec samej ciężarnej.
              • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 04.11.08, 00:42
                >Dalej nie wierzę, człowiek przed wiekami i ten dzisiejszy mają
                bardzo podobną konstrukcję,<

                Chyba tylko fizyczną. Dawnej ludzie mieli mocniejsze "hamulce
                moralne". Troche wymuszone przez Kościół a troche przez brak
                przyzwolenia społecznego.
                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
            • zzyzx Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 19:13
              matylda1001 napisała:
              > Gdyby nie prowadziły rozwiązłego trybu życia, byłyby zdrowe.

              Gdyby on nie był sku...elem to też byłyby zdrowe.

              > Dzieci nieślubne były zawsze, ale nigdy w takiej ilości jak teraz

              Za to jakie fantastyczne życie miały...
              • matylda1001 Re: "Moll " ciągle żywy! 04.11.08, 00:49
                >Gdyby on nie był sku...elem to też byłyby zdrowe.<

                Zapewne... Nie będę pisać, co ja bym z nim zrobiła, bo mnie poślą na
                oślą. Wiem, że w kontaktach z innymi ludzmi dobrze jest mieć
                ograniczone zaufanie. Najlepiej osobiście pilnowac swojego
                bezpieczeństwa i nie liczyć na czyjes poczucie odpowiedzialności.

                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
        • tomekjot Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 17:01
          powiedziałbym raczej, że duch k...wa w narodzie ciagle żywy, przy czyn teraz dzieki wykorzystaniu technologi H-Tech. A ktos twierdzi że nie potrafią polacy korzystać z internetu:)))-
          Z głupotą sami bogowie walczą nadaremno.
          --------------------------------------------------------------------------------
          Mit der Dummheit kämpfen Götter selbest vergebens.
    • magnusg Re: "Moll " ciągle żywy! 03.11.08, 15:47
      Ma pecha ta rodzima kanalia.Gdyby mial bardziej ciemna karnacje
      lewacy by zrobili z niego bohatera, a i mieszkanko w Wawie by sie
      moze znalazlo.
      --
      -"Tak w ogóle to lubię sobie poleniuchować, nie mam manii
      prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w
      łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit„-Donald Tusk.

      -65% nowych zakazen HIV w 2007 roku w Niemczech przypada na
      pederastow.
    • seth.destructor Nie ma co żałować tych kobiet 03.11.08, 19:16
      Jak poleciały na takiego twarzowca. Trzeba nie mieć za grosz
      szacunku do siebie, żeby przespać się z takim typem.
      --
      Seth Destructor

      "Molestowanie i gwałt to z reguły spotkanie dwóch nadużytych ofiar,
      z których jedna zamienia się w kata."
      • matylda1001 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 04.11.08, 00:34
        Wiesz co? Tak sobie pomyślalam, że gdybym go zobaczyla wiczorem na
        pustawej ulicy, to uciekłabym z wrzaskiem. To bardzo niedobrze, bo
        to (raczej) daje pewność, że jego partnerki to dziwki, które
        puszczają się za łyk wódki i bułkę z salcesonem. Takie niestety
        długo nie płaczą po ukochanym i idą do łóżka z każdym, który wyrazi
        ochotę. Jeśli nawet oglądają telewizję, to nie zgłoszą się na
        badania, ale będą świadomie/nieświadomie zarażały takich jak one.
        Tragedia...
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
        • Gość: Echo Re: Nie ma co żałować tych kobiet IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.08, 03:57
          > > Moralność w narodzie zanika.
          >
          > Nie uwierzę, że dawniej było inaczej, lepiej. A zresztą co znaczy
          > lepiej? Trudno do tego, lepiej, byłoby przekonać dzieci ze związków
          > nieślubnych, których gdyby ludzie się prowadzili, by prostu nie było.

          Chodzi o proporcje. Zawsze sie znajda nieodpowiedzialni ludzie, ale
          nieodpowiedzialnosc jest teraz wciskana dzieciom do gardla w kazdym filmie ze
          zlewaczalego Hollywood (oni to nazywaja "liberalizmem"). Tymczasem wiadomo ze im
          bardziej dzieci ogladaja te wysycone seksem filmy, tym czesciej zachodza w ciaze
          (i oczywiscie sa bardziej za skrobankami). Wstrzemiezliwosc seksualna zawsze
          byla madroscia podobnie jak normalne rodziny. Ale postempactwo z piana na
          pyskach atakuje i jedno i drugie.
          latimesblogs.latimes.com/booster_shots/2008/11/sexual-content.html
          • piwi77 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 04.11.08, 06:35
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Wstrzemiezliwosc seksualna zawsze byla madroscia podobnie jak
            > normalne rodziny. Ale postempactwo z piana na pyskach atakuje i
            > jedno i drugie.

            Ależ co Ty, śmiejemy się z prawicowo-narodowo-katolickiego programu,
            zawierającego sie w dwóch punktach
            1. Popieranie wstrzemięźliwości seksualnej, a najbardziej dziewictwa.
            2. Popieranie rodziny, a najbardziej wielodzietnej.
            • Gość: Echo Re: Nie ma co żałować tych kobiet IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.08, 07:13
              > Ależ co Ty, śmiejemy się z prawicowo-narodowo-katolickiego programu,
              > zawierającego sie w dwóch punktach
              > 1. Popieranie wstrzemięźliwości seksualnej, a najbardziej dziewictwa.
              > 2. Popieranie rodziny, a najbardziej wielodzietnej.

              Co jest smiesznego we wstrzemięźliwości seksualnej? Albo dziewictwa?.
              Szczegolnie jesli ktos ma 15 lat? Albo chocby 25 i idzie z molem do lozka? I to
              nie ktos niedorozwiniety umyslowo tylko przeszkolone bojowniczki, ktore
              rozumieja ze zwiazku z druga osoba nie zaczyna sie od seksu i zanim zacznie sie
              seks trzeba troche poznac, pomyslec. Moze tym co nie maja zasad moralnych warto
              zalozyc jakis zamek szyfrowy na odpowiedniej czesci ciala zeby pokombinowali. Bo
              wbrew sugestiom powyzej ani szkolenie seksualne, ani postempowa ideologia nie sa
              alternatywami.

              > 2. Popieranie rodziny, a najbardziej wielodzietnej.

              Co w tym smiesznego? Lewactwo tylko jest smiertelnie powazne jak pieprzy o
              "rodzinach" homoseksualnych, a smieja sie do rozpuku z rodzin ktore maja dzieci.
              • kot_behemot8 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 04.11.08, 08:58
                Jeżeli prawdą jest to co piszesz, to może należałoby się zastanowić
                dlaczego to co nazywasz "lewacką propagandą" do ludzi trafia a
                prawacka propaganda nie?
                Przecież prawacy mają swoje media, nikt im też nie broni tworzenia
                nowych (mogą nawet dostać dotacje z "lewckiej" UE... a Watykan jakoś
                nie dotuje np "Wyborczej";), internet jest wolny i otwarty dla
                wszystkich a do tego mają jeszcze potężną broń w postaci ambony i
                ciągle jeszcze pełnych w (przynajmniej w niedziele, na prowincji)
                kościołów. Skoro to tylko kwestia propagandy i niczego więcej, to
                dlaczego prawacy nie potrafią przekonać ludzi, nawet katolików, do
                swojego stylu życia?
                No chyba, że za brak skuteczności swoich własnych działań, za własną
                nieudolność też zamierzasz winić "lewaków"... Wtedy i zastanawiać
                się nie warto, dyskutować tym bardziej.

                --
                Czy byłem wystarczająco uprzejmy, Asteriksie? [Obelix]
              • piwi77 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 04.11.08, 20:28
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > Bo wbrew sugestiom powyzej ani szkolenie seksualne, ani postempowa
                > ideologia nie sa alternatywami.

                Jedyne szkolenie seksualne o jakim słyszałem to prowadzone przez
                jakiegoś księdza, już nie pamiętam nazwiska, znasz jeszcze jakieś? A
                co do ideologii to trudno mi sie wypowiadać czy moja jest prawicowa,
                czy lewicowa, bo nie mam żadnej. Nie dotyczy.
        • kot_behemot8 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 04.11.08, 08:45
          To bardzo niedobrze, bo
          > to (raczej) daje pewność, że jego partnerki to dziwki, które
          > puszczają się za łyk wódki i bułkę z salcesonem.


          To teraz takie panie poznają partnerów na internecie?
          A jednak co postęp, to postęp;))
          --
          Change your mind. It's starting to smell
          • matylda1001 Re: do kota 04.11.08, 23:13
            >To teraz takie panie poznają partnerów na internecie?
            A jednak co postęp, to postęp;))<

            Pani, z którą mam kontakt służbowy ma dwie córeczki, różnca wieku
            dwa lata. Gdy starsza miała osiemnaście lat zwiała z domu, wyjechała
            do innego miasta, do chłopaka poznanego przez internet. Nie było jej
            dwa lata, wróciła w ciąży, urodziła dziecko, które ma w nosie i
            puszcza sie nadal. Znajoma drży przed następnym wnuczątkiem. Po
            czasie okazało sie, że chłopak nie jest ojcem dziecka, wcale z nim
            nie mieszkała, nocowała u kogo się dało, czasami na klatkach
            schodowych. Jednocześnie coś jadła, w coś sie ubierała, za coś piła
            i paliła. Za co, to tylko można się domyślać. Druga córeczka gdy
            osiągnęła pełnoletność zwiała do faceta, którego też wyszukała sobie
            w internecie. Facet był o rok starszy od jej ojca i jak sie okazało
            sado-maso. W stosownym czasie wróciła, oczywiście w ciąży, urodziła
            dziecko, które wychowuje babcia. Czyje to dziecko to sama nie
            potrafi powiedziec. Prowadziła i prowadzi podobny tryb życia jak
            starsza siostra. Gdybys je zobaczyła jakie są śliczne, jakie domyte,
            jakie rozgarnięte! Pomyslałabyś, że do trzech nie zliczą, i to
            razem, a jednak internet opanowały. Cholera ich wie, czy są zdrowe,
            nawet ich matka się nad tym zastanawia (chociazby ze względu na
            dzieci), ale jak takie badziewie zmusic do zrobienia badań? Jestem
            pewna, że gdyby spotkały tego "Adonisa" na swojej drodze to
            skusiłyby się, jak amen w pacierzu, za kolację ze śniadaniem.
            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • kot_behemot8 Re: do kota 05.11.08, 08:59
              Rozumiem o co ci chodzi i bynajmniej nie twierdzę, że przygodne
              kontakty seksualne zasługują na pochwałę - choć nazywanie takich
              kobiet szmatami, dziwkami itp uważam za przejaw, deliatnie rzecz
              ujmjąc, złego gustu (nie wiem czy ty też tak je nazwałaś, odnoszę
              się do postów których autorów nie pamiętam, odrębna kwestia to
              rozgrzeszanie mężczyzn uprawiających seks z...hmmm...szmatami).
              Jednocześnie jestem jednak przeciwna dyskusją nad ich moralnością
              (czy jej brakiem) w takim kontekście jak tutaj. To znaczy w
              sytuacji, gdy to one zostały skrzywdzone i to w straszny sposób. Ten
              temat "przerabiałam" już przy okazji dyskusji o gwałcie i tezach w
              stylu "jakby nie łaziła w mini po nocy toby jej nie zgwałcili". Tym
              razem napisze więc krótko: mówienie o winie ofiary zawsze zdejmuje
              część winy z prawdziwego sprawcy. ZAWSZE. Czy się tego chce czy nie,
              nawet jeśli głośno się zapewnia, że sprawcy się nie broni.
              A zdejmowanie winy z gwałcicieli czy osób świadomie zarażających
              ciężką chorobą uważam za niemoralne - nawet jeśli intencją było
              tylko zwrócenie uwagi na głupie zachowanie ofiar.
              --
              ...ale w moich oczach, tych strasznych oczach psychopaty czai się
              nieme pytanie o definicję definicji.
              • matylda1001 Re: do kota 05.11.08, 11:57
                Żeby wszystko było jasne... Ja nie robie różncy między kobietą i
                mężczyzną. Jeśli uprawiają seks bezmyslnie, oboje sa diabła warci.
                Nie wiem dlaczego miałabym ich szanować bardziej, niz oni samych
                siebie. Czy zostały skrzywdzone? W jakimś sensie tak, ale sa
                współwinne swojej tragedii, nie mozna ich traktować na równi z
                ofiarą gwałtu, bo to twierdzenie krzywdzące te ostatnie. W przypadku
                gwałtu ZAWSZE i w każdych okolicznościach winien jest gwałciciel, i
                tylko on. Jest to jednak słaba pociecha dla zgwałconej. Dlatego
                każda kobieta powinna unikac sytuacji stwarzających możliwość
                dokonania gwałtu, przynajmniej tych, które można przewidzieć. Nie
                mam na myśli krótkiej spódniczki ale np. znalezienie sie w
                nieodpowiednim czasie, w nieodpowiednim miejscu. Może to być ciemna
                ulica nocą, a może być zabawa w nieodpowiednim towarzystwie.

                >mówienie o winie ofiary zawsze zdejmuje część winy z prawdziwego
                sprawcy. ZAWSZE. <

                Tylko, że w przypadku, gdy dwoje ludzi uprawia seks dobrowolnie nie
                ma ofiary. W porządku, on jej nie powiedział, a czy ona pytała?
                Jeśli zapytala, a on skłamał to cofam wszystko co napisałam.
                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                • brum.pl1 Re: do kota 05.11.08, 17:21
                  Znajomości zawierane via internet podzieliłbym na kilka rodzajów. Nie będę ich
                  wszystkich wymieniał ograniczę się do dwóch rodzajów.
                  1. Są fora, gdzie ludzie umawiają sie na seks. Sprawa jest jasna i klarowna.
                  Oboje wiedzą, w jakim celu się spotykają, są dorośli, mają do tego prawo. I
                  wszystko jest OK pod warunkiem, że jedna strona nie jest chora i przemilcza ten
                  fakt. Wtedy mamy do czynienia ze skur...em.
                  2. Sa fora dla samotnych, których uczestnicy liczą na poznanie kogoś na stałe,
                  na przerwanie smutku, na przeżycie szczęścia. I na takich forach najczęściej
                  grasują zwyrodnialcy różnej maści. Chorzy, zarażeni, dewianci sado maso i inni
                  popaprańcy. Wiesz, nie dziwię się tym kobietom, że właśnie tam chcą kogoś
                  poznać, mieć partnera, może nawet snuć plany na przyszłość. Często padają ofiarą
                  nikczemników. Są na ogół bezbronne, nie wiedza jak i u kogo szukać ratunku,
                  często też nie mają śmiałości, by ich oskarżyć. Podzielam twoje zdanie, że nie
                  powinny iść z nimi do łóżka na pierwszej randce, że powinny się szanować. Ale
                  tak czasami jest, że pragnienie pozbycia sie statusu singla jest tak silne, że
                  odbiera im rozum.
                    • brum.pl1 Re: do kota 05.11.08, 17:34
                      piwi77 napisał:

                      > Fora? Chyba portale. I wszystkie one są pomieszaniem tych z
                      > pierwszej i tych z drugiej grupy.

                      A co do meritum mojej wypowiedzi, to masz jakieś uwagi? Czy tylko chcesz sobie
                      popyskować? Jeśli tak, to spadaj.
                        • brum.pl1 Re: do kota 05.11.08, 17:41
                          Cieszy mnie to niezmiernie, ze piwuś sie ze mną zgadza. Chyba wypiję sobie
                          drinka na to konto...:)))))))

                          Post adresowałem do Matyldy i na jej odpowiedź głownie liczę.
                          Twoje trzy grosze zupełnie mnie nie obchodzą.
                            • brum.pl1 Re: do kota 05.11.08, 18:04
                              piwi77 napisał:

                              > Chciałem ci tego oszczędzić, ale tak domagałeś się odniesienia do
                              > meritum, że sam sobie jesteś winien.

                              No dawaj, pośmiejemy się.
                        • piwi77 Re: do kota 05.11.08, 17:43
                          No może jedynie do pktu pierwszego, że skoro ludzie umawiają się na
                          seks, czyli robią interes, który zresztą zawsze może rozwinąć się w
                          nieoczekiwanym kierunku, to zadawanie pytania o zdrowie świadczy o
                          niezrozumieniu sytuacji, trzeba się liczyć z zagrożeniem i się
                          zabezpieczyć. W razie zakażenia mamy do czynienia z głupotą
                          (lekceważeniem zagrożenia) i winą.
                          • brum.pl1 Nowy tytuł: Opowieści dziwnej treści 05.11.08, 18:03
                            piwi77 napisał:

                            > No może jedynie do pktu pierwszego, że skoro ludzie umawiają się na
                            > seks, czyli robią interes,

                            Chłopie, bez interesu nie możesz uprawiać seksu, no coś ty?
                            Czym ty chcesz uprawiać ten seks? Ołówkiem?

                            > interes, który zresztą zawsze może rozwinąć się w
                            > nieoczekiwanym kierunku,

                            To trzeba nad nim zapanować do ciężkiej grypy. Do czego to podobne, by chłop nie
                            umiał się skoncentrować i wcelować w odpowiednie miejsce swoim interesem. To
                            dupa nie chłop.
                            Snujesz tu jakieś opowieści dziwnej treści.

                            > to zadawanie pytania o zdrowie świadczy o
                            > niezrozumieniu sytuacji,

                            Wręcz przeciwnie. Niezadawanie pytań świadczy o głupocie i naiwności.

                            > trzeba się liczyć z zagrożeniem i się zabezpieczyć.

                            Trzeba. Co wcale nie oznacza, że facet zarażony HIV ma prawo spotykać sie z
                            kimkolwiek i świadomie zarażać. Jeśli tak robi, to jest zwyczajnym bandziorem.

                            • piwi77 Re: Nowy tytuł: Opowieści dziwnej treści 05.11.08, 18:08
                              brum.pl1 napisał:

                              > Co wcale nie oznacza, że facet zarażony HIV ma prawo spotykać sie z
                              > kimkolwiek i świadomie zarażać. Jeśli tak robi, to jest zwyczajnym
                              > bandziorem.

                              To jest niewłaściwe, ale nie zapominajmy, że sam też został
                              zakażony, on tej choroby sobie nie wymyślił i może mieć złość i
                              pretensje do całego świata. Trzeba to wiedzieć i zamiast zadawać
                              głupie pytania, po prostu się zabezpieczyć.

                              Reszta ci się nie udawała więc oszczędzę komentarza.
                  • matylda1001 Re: do kota 05.11.08, 23:12
                    1. Można i tak, ale tu juz naprawdę trudno mówić o ofierze. Ludzie,
                    którzy uprawiają seks często, z różnymi partnerami, sami sie proszą
                    o nieszczęście. Tu już nawet nie może byc mowy o tym, że jedna ze
                    stron była nieświadoma. To tak, jak jazda po zmroku bez świateł,
                    czasami może sie udać.
                    2. A ja sie własnie tym kobietom dziwię. Jest tyle innych miejsc,
                    gdzie można poznac drugiego człowieka, chociażby biura
                    matrymonialne. Ja wiem, że to mizerna gwarancja, ale jednak jakas
                    jest. Nie sądzę, żeby takie kobiety szły do łóżka na pierwszej
                    randce bo one potrzebują raczej bliskości psychicznej, a nie
                    fizycznej. Poza tym z takiej możliwości poznania kogoś korzystają
                    raczej kobiety dojrzałe, takie, które uważają, że juz przetestowały
                    metody konwencjonalne. One są bardziej ostrożne. Prawdziwe
                    zagrożenie to kategoria pierwsza.
                    ---------------------------------------------------------------
                    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
        • Gość: Bez przesady Re: Nie ma co żałować tych kobiet IP: *.chello.pl 05.11.08, 00:50
          matylda1001 napisała:

          > Wiesz co? Tak sobie pomyślalam, że gdybym go zobaczyla wiczorem na
          > pustawej ulicy, to uciekłabym z wrzaskiem. To bardzo niedobrze, bo
          > to (raczej) daje pewność, że jego partnerki to dziwki, które
          > puszczają się za łyk wódki i bułkę z salcesonem. Takie niestety
          > długo nie płaczą po ukochanym i idą do łóżka z każdym, który wyrazi
          > ochotę. Jeśli nawet oglądają telewizję, to nie zgłoszą się na
          > badania, ale będą świadomie/nieświadomie zarażały takich jak one.
          > Tragedia...

          no tak dwa kolory moralisty: jak nie święta to musi być dziwka.
          A żadnej z nich nie znasz (znasz?).
          Co do owego lepszego mitycznego "kiedyś" - kiedyś więcej zamiatano pod dywan.
          Ale zawartośc poddywanowa byla taka sama.
          • matylda1001 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 05.11.08, 11:28
            >no tak dwa kolory moralisty: jak nie święta to musi być dziwka.<

            Największa skłonność do przesady to masz Ty.

            >A żadnej z nich nie znasz (znasz?).<

            A skąd mam to wiedzieć? I w tym tkwi część problemu.

            >Co do owego lepszego mitycznego "kiedyś" - kiedyś więcej zamiatano
            pod dywan. Ale zawartośc poddywanowa byla taka sama.<

            Zapewne, ale ludzie czuli większy respekt przed tzw. opinią
            społeczną i nie jednego/jedną powstrzymało to przed głupotą.




            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • Gość: Bez przesady Re: Nie ma co żałować tych kobiet IP: *.chello.pl 06.11.08, 00:02
              > Największa skłonność do przesady to masz Ty.

              nie przesadzaj ;-) nie mam monopolu na największą przesadę, nie podejrzewam też
              o to i Ciebie. Wiem skąd płynie Twoja złość na te dziewczyny i wiem, ze jest Ci
              ich żal. Zapewne i Seth Destructor gdyby stanął twarzą w twarz z którąś z nich
              nie wyskoczyłby ze swoim "nie ma co żałować tych kobiet". Piszesz, że na pewno
              dziwki, bo poszły na lep pierwszego lepszego, na dodatek nieszczególnie
              fotegenicznego faceta. Nierozsądne, lekkomyślne - zgoda, ale od razu dziwki? jak
              sama przyznalaś - niewiele o nich wiesz.
              • matylda1001 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 06.11.08, 00:28
                Mam pytanie, czy akceptujesz określenie "dziwka", jeśli tak, to co
                ono w/g Ciebie oznacza. Jeśli nie, to dlaczego?
                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                • Gość: Bez przesady Re: Nie ma co żałować tych kobiet IP: *.chello.pl 06.11.08, 01:05
                  ujmę to inaczej, bo tu leży pierwszy powód nieporozumienia: nie akceptuję
                  określania tym słowem kogoś, czyjego życia się nie zna - to jest mocna,
                  generalizująca inwektywa z całym szeregiem negatywnych konotacji.

                  a samo słowo istnieje w języku i moje ewentualne akceptowanie czy
                  nieakceptowanie tego istnienia nie miałoby najmniejszego znaczenia.

                  • matylda1001 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 06.11.08, 01:43
                    Wolę nazywać rzeczy po imieniu. Kobieta, ktora puszcza sie na lewo i
                    prawo, z przygodnie poznanymi mężczyznami, za pieniądze lub za darmo
                    to dziwka. Nie muszę znac jej motywacji, a cóz dopiero życia, żeby
                    to określić. Liczą się fakty. Nie jest to w/g mnie inwektywa, lecz
                    suche sterdzenie faktu. Oczywiście, moge zastanawiac się dlaczego
                    konkretna kobieta została dziwką, mogę przeanalizowac jej życie i
                    starac się zrozumiec motywację, ale to przecież nie sprawi, że
                    przestanie być tym, kim jest.
                    ---------------------------------------------------------------
                    "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                      • matylda1001 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 06.11.08, 14:24
                        Gość portalu: Bez przesady napisał(a):

                        > "Liczą się fakty"

                        > trzymajmy się zatem faktów: tak naprawdę o każdej z nich wiesz
                        tylko tyle, ze poszła do łóżka z tym konkretnym mężczyzną. reszta to
                        tylko domysły.<

                        Może i domysły, ale oparte na twardych przypuszczeniach. Jakoś
                        wierzyć się nie chce, żeby jakas kobieta wybrała tego potwora
                        na "pierwszy raz". Trzeba mieć niezłą praktykę, żeby nie czuć
                        obrzydzenia przed dotykiem takiego odrażającego typa. Kobieta, ktora
                        dokonuje wyborów nie pójdzie z takim do łóżka, mając wiele innych
                        możliwości, no, chyba że mu na łeb założy reklamówkę. Z takim mogły
                        pójść tylko takie jak on sam. To nawet nie Moll, inteligentny drań,
                        który mógł pociągnąć chociażby swoją egzotyką, czy pozycją
                        społeczną. Dziewczyny Molla zgłosiły się na badania, leczą się i
                        miejmy nadzieję, że przynajmniej te świadome nie sieją zarazy wśród
                        swoich znajomych. Ciekawe jak będzie z panienkami tego typa.
                        ---------------------------------------------------------------
                        "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                        • Gość: Bez przesady Re: Nie ma co żałować tych kobiet IP: *.chello.pl 06.11.08, 19:38

                          Trzeba mieć niezłą praktykę, żeby nie czuć
                          > obrzydzenia przed dotykiem takiego odrażającego typa. Kobieta, ktora dokonuje
                          wyborów nie pójdzie z takim do łóżka, mając wiele innych możliwości, no, chyba
                          że mu na łeb założy reklamówkę. Z takim mogły pójść tylko takie jak on sam.

                          wg Ciebie to wierny, oparty na twardych przypuszczeniach portret np. tej
                          15-latki, którą poznał przez Internet?
                          • matylda1001 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 06.11.08, 22:03
                            Pisząc powyższe pomyslałam i o niej. Bardzo bym się zdziwiła, gdyby
                            okazało się, że to był jej "pierwszy". Takie piętnastolatki bywają
                            bardziej doświadczone od swoich matek. Znasz te nagłosnione
                            przypadki nastolatek uprawiających seks w szkolnych lub
                            dyskotekowych toaletach, słyszałaś o nieletnich dziewczynach
                            świadczących seksualne usługi na dworcach kolejowych, przy szosach?
                            Fakt, że zwiała z domu oczywiście niczego nie przesądza, ale do
                            myślenia daje. Ucieczka z domu zazwyczaj jest konsekwencją
                            nieporozumien z rodzicami. Może nie akceptowali jej trybu życia? Do
                            powyższej sytuacji bardziej pasuje mi taka, niż ta, która zwiała bo
                            np. dostała jedynke z polskiego. Tak, czy inaczej tego dziecka żal
                            mi najbardziej, mam nadzieję, że jej sie udało uniknąć najgorszego i
                            zapamięta tę "przygodę" na zawsze.
                            ----------------------------------------------------------
                            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                            • Gość: Bez przesady Re: Nie ma co żałować tych kobiet IP: *.chello.pl 06.11.08, 23:30
                              ale to niekoniecznie ten przypadek. Poza tym fakt niezabezpieczenia się może tez
                              świadczyć właśnie o jej braku doświadczenia i naiwności a nie zepsuciu.
                              Nastolatki uciekają z domu z rożnych powodów, z góry przyjęłaś wersje, która
                              najlepiej uzasadnia negatywną ocenę, a przecież scenariusze mogły być różne. Nie
                              rozumiem dlaczego nie dopuszczasz do siebie ewentualności innych przypadków, o
                              których np. wposmnial wyżej Brum. Nie wszystkim życie układa się równo i prosto,
                              nie wszystkim to wychodzi, nie wszyscy potrafia, nie wszyscy też oczywiście tego
                              chcą. Ludzie bywają autodestrukcyjni, postępują głupio, nierozważnie,
                              idiotycznie z rożnych powodów, niekoniecznie z powodu "dziwkowatej" natury
                              ;-)(ktorej cześcią - chcesz czy nie - jest potrzeba seksu). Ale pomijając już
                              różnice w definicji "dziwki" i podejściu do spraw łóżkowych - wśród kobiet tego
                              mężczyzny mogla być zawodowa prostytutka, "rozrywkowa" dziewczyna z dyskoteki,
                              naiwna, nieradząca sobie z emocjami 15 latka, znudzona mężatka, która chciała
                              się zapomnieć albo samotna 45-letnia kobieta na życiowym wirażu. Świat (także
                              seksu ;-) nie jest czarno - biały.
        • matylda1001 Re: Nie ma co żałować tych kobiet 05.11.08, 12:07
          Trzeba byc kamieniem, żeby nie współczuć. Współczucie nie kieruje
          sie rozsądkiem, to rzeczywiście odruch serca. Jednak współczuć, nie
          znaczy zdjąć winę. To nie pogarda a raczej wściekłość na ludzi,
          którzy nie szanują największego skarbu, jaki mają - życia.
          ---------------------------------------------------------------
          "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
    • Gość: aqua Que sera, sera IP: *.chello.pl 04.11.08, 08:25
      Jak zwykle czy każdej okazji, tak i tym razem, dochodzi do bzdurnej konfrontacji
      "lewaków" i "prawaków". Cokolwiek te słowa oznaczają.
      A prawda jest prozaiczna. Moralność trzeba mieć i umieć ją stosować w życiu.
      Trzeba też umieć zachować szacunek do własnej osoby. Dziewczyna, która idzie do
      wyra z chłopem na pierwszej randce, to zwyczajna szmata. I szmatą jest
      niezależnie od tego, czy ma ze sobą prezerwatywę, czy też podczas stosunku
      odmawia zdrowaśki modląc się by nie zaszła w ciążę, czy też nie złapała jakiegoś
      świństwa. To nie kwestia światopoglądu, to kwestia wyznawanych wartości
      moralnych. I dzięki takim szmatom zwyrodnialcy mogą sobie poużywać. Dla mnie,
      mówiąc kolokwialnie, są siebie warci. Bydlak i szmata stanowią dobraną parę.
      • kot_behemot8 Re: Que sera, sera 04.11.08, 09:00
        Dlaczego tylko dziewczyna jest szmatą? A jak nazwiesz mężczyznę
        który idzie do łózka z przygodnie poznaną kobietą?

        --
        Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą.
        Każdy niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest
        umysłem ścisłym
                  • cartahena Re: Que sera, sera 04.11.08, 11:27
                    Cos mi sie widzi, chlopie, ze nie masz powodzenia u pan. Na zadnej
                    nie zrobiles piorunujacego wrazenia, zeby chciala juz na pierwszej
                    randce zaciagnac cie do lozka :-). Z frustracji nazywasz
                    kobiety "szmatami". Zaden normalny, emocjonalnie dojrzaly czlowiek
                    nie nazwie innej osoby w ten sposob, przy tym uogolniajac. Zycie nie
                    jest czarno-biale i w roznych sytuacjach mozna sie znalezc. O
                    ktorych wczesniej sie nawet nie snilo.
                    • Gość: aqua Re: Que sera, sera IP: *.chello.pl 04.11.08, 11:41
                      Podoba mi się twoja wypowiedź. Finezyjnie atakujesz, z kobiecym wdziękiem... Cóż
                      za miła odmiana. Nareszcie kobieta na forum!!!!
                      Jasne że w życiu bywa różnie. Czasami może zdarzyć się jakaś szalona miłość od
                      pierwszego spojrzenia, czy nieokiełznana namiętność. Tu rozważamy sytuacje, gdy
                      wyrafinowany łobuz szuka łatwej zdobyczy. I je znajduje. Bez specjalnych
                      zabiegów o ich względy, bez zdobywania ich zaufania, sympatii, w końcu
                      uczucia...bez przechodzenia różnych faz znajomości by w końcu przejść do
                      intymności. Tu dziewczyna rozkłada nogi na skinienie. I takich dziewczyn nie
                      szanuję, po prostu.
                    • Gość: aqua Re: Que sera, sera IP: *.chello.pl 04.11.08, 11:48
                      Kot to apodyktyczny babochłop narzucający swoje zdanie, stosujący przy tym tanie
                      chwyty. Najlepszym tego przykładem jest jej post o kosmitach.
                      Możesz mnie sobie obrażać, ile wlezie. Na mnie kot nie robi żadnego wrażenia.
                      Utarło się sądzić, że jest inteligentna. I na tej opinii jedzie. Przyjrzyj się
                      uważnie uprawianej przez nią żonglerce słownej. Nie ma żadnych argumentów. A
                      stosowany przez nią chwyt: i tak nie zrozumiesz, jest poniżej pasa!
                      • Gość: kati Re: Que sera, sera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 12:03
                        > Utarło się sądzić, że jest inteligentna.


                        Bez powodu by sie nie utarlo. Poza tym ja jestem na tym forum od
                        dosc niedawna, wiec mnie akurat nie mialo się co ucierac.


                        > uważnie uprawianej przez nią żonglerce słownej. Nie ma żadnych
                        argumentów. A
                        > stosowany przez nią chwyt: i tak nie zrozumiesz, jest poniżej
                        pasa!


                        Moim zdaniem ponizej pasa jest zarzucanie jej braku argumentow.
                        Wszystko mozna o tej osobie powiedziec (np stosowanie figur
                        retorycznych, tylko co w tym zlego?) ale nie to, że w dyskusji nie
                        posluguje się argumentami. Ty natomiast z upodobaniem stosujesz
                        ataki personalne i co gorsza nie widzisz w tym niczego zlego.
                • Gość: aqua Re: Que sera, sera IP: *.chello.pl 04.11.08, 13:23
                  Ciekawe, jakiej odpowiedzi udzieli "inteligentny" kot na mój post.
                  A czekam już dość długooooooo....
                  Przytoczę go:

                  > Jeśli juz "szmata" - to są tam dwie "szmaty", jedna męska druga
                  > żeńska.
                  > Jeśli łowiectwo, to jest łowca i jest łowczyni.
                  > Jeśli głupota, to oboje są tak samo głupi.

                  Czyli, twoim zdaniem, facet korzystający z usług prostytutek, jest też
                  prostytutką. Czy tak?

                  • Gość: kati Re: Que sera, sera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 14:44
                    Mysle, ze nie udzieli ci zadnej odpowiedzi, bo ostatnia zakonczyla
                    skrotem EOT co oznacza koniec watka.
                    Poza tym pytanie jest bez sensu chocby dlatego, ze watek nie
                    dotyczyl zjawiska prostytucji (relacji uslugodawca-uslugodawca) a na
                    zle postawione pytania inteligentni ludzie nie odpowiadaja:)
                    • chwila.pl Re: Que sera, sera 04.11.08, 15:16
                      Kot_behemot zapoczątkowała swoistą układankę, mającą za zadanie wykazać bezsens
                      rozumowania Aquy(?). Tymczasem, pytanie zadane przez niego przyznaję, niezwykle
                      podchwytliwe, podważa sens rozumowania Kota. Brak odpowiedzi jest tego wymownym
                      potwierdzeniem. Niestety, spotkała niezwykle inteligentnego przeciwnika, z
                      którym nie potrafi nawiązać równorzędnej dyskusji.
                      • kot_behemot8 Re: Que sera, sera 04.11.08, 19:13
                        chwila.pl napisała:

                        > Kot_behemot zapoczątkowała swoistą układankę, mającą za zadanie
                        wykazać bezsens
                        > rozumowania Aquy(?).


                        Niczego nie wykazywałam a jedynie nazwałam po imieniu podręcznikowy
                        przypadek hipokryzji z którym mieliśmy tutaj do czynienia. Nie
                        wykazywałam niczego, bo było to zbędne a fakty oczywiste - słoń jaki
                        jest każdy widzi. Ewentualnie mogłam dołączyć definicję hipokryzji,
                        jeśli ktoś ma z tym problem (czego, biję się w piersi, nie
                        przewidziałam więc mea culpa). Poza tym to wszystko miało miejsce na
                        innym wątku, więc szczerze mówiąc nie wiem o co ci chodzi z
                        tą "układanką".


                        Tymczasem, pytanie zadane przez niego przyznaję, niezwykle
                        > podchwytliwe, podważa sens rozumowania Kota.


                        Doprawdy? Patrzę i patrzę i niczego takiego nie widzę. Niestety nie
                        widzę. Bo ja zawsze odpowiadam na posty w których ktoś skutecznie
                        podważa moje rozumowanie. A wiesz dlaczego? Bo nie jestem na forum
                        po to, żeby kogoś atakować, obrażać kogos i samej się obrażać na
                        innych. Ja po prostu kocham wymiany logicznych argumentów i nic tak
                        mnie nie cieszy jak spotkanie godnego partnera do rozmowy. Z drugiej
                        strony, nic tak mnie nie nudzi jak forumowe koterie, te zawiązywane
                        ad hoc "sojusze" których celem jest obrona "swoich" za wszelką cenę,
                        nawet za cenę gwałtu na zdrowym rozumie.



                        Brak odpowiedzi jest tego wymownym
                        > potwierdzeniem.


                        Brak odpowiedzi na jakiś post bywa potwierdzeniem różnych rzeczy, w
                        tym także braku czasu albo awarii komputera. Ciekawe, że z wielu
                        mozliwości wybrałaś akurat taką, w której kolega na "A" powalił mnie
                        na kolana siłą swojej argumentacji. Stosując metodę "dyskusyjną"
                        której ja unikam a którą rzeczony kolega wyżej zachwala, ujmę to
                        tak: ta łatwość oceny mojej osoby mówi znacznie więcej o tobie niż o
                        mnie i bynajmniej nie jest to ocena pozytywna.
                        A przyczynę mojego braku odpowiedzi miałaś podaną na tacy i są nią 3
                        małe literki eot w ostatnim poście. Proste i oczywiste, ale po co
                        coś ma być proste i uczciwe jak może być pokrętne i insynuujące,
                        czyż nie?;)



                        Niestety, spotkała niezwykle inteligentnego przeciwnika, z
                        > którym nie potrafi nawiązać równorzędnej dyskusji.


                        Z druga częścią tego zdania mogę się zgodzić. Istotnie, równorzędna
                        dyskusja w tym przypadku nie była mozliwa. I tak oto zrobiła się nam
                        piękna pyskówka. Zadowolona? Cel osiągnięty? Mam nadzieję że tak, bo
                        mnie ta "dyskusja" zemdliła a byłoby miło gdyby przynajmniej ktoś
                        inny był z niej zadowolony.
                        eot (mam nadzieję, że nie muszę wyjaśniać co to znaczy)


                        --
                        Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
                        • chwila.pl Re: Que sera, sera 05.11.08, 00:56
                          Owszem, znam znaczenie EOT. Tym niemniej nie widzę powodu, dlaczego miałabym
                          respektować narzucane przez Ciebie reguły gry. Kończysz dyskusję, mając na celu
                          uniemożliwienie mi napisanie odpowiedzi. A to nie fair. Nie chcę jednak
                          kontynuować tego niepotrzebnego konfliktu. Mając świadomość, że nasze poglądy w
                          sferze obyczajowej są diametralnie różne, nie widzę potrzeby wymiany naszych
                          opinii, bo nigdy nie dojdziemy do consensusu. Podzielam zdanie Aquy, choć
                          przyznaję, że używane przez niego słownictwo jest zbyt drastyczne.
                          Ale taka jego uroda...
                          EOT
                    • chwila.pl Re: Que sera, sera 04.11.08, 15:19
                      Gość portalu: kati napisał(a):

                      > Poza tym pytanie jest bez sensu chocby dlatego, ze watek nie
                      > dotyczyl zjawiska prostytucji (relacji uslugodawca-uslugodawca) a na
                      > zle postawione pytania inteligentni ludzie nie odpowiadaja:)

                      Inteligentni ludzie, jak to określasz, potrafią nawiązać dyskusję, w w jej
                      ramach udzielić odpowiedzi na każde pytanie. Tym właśnie charakteryzuje się
                      inteligencja, między innymi oczywiście.
                      • zzyzx Re: Que sera, sera 04.11.08, 15:23
                        Odpowiedź na pytanie o prostytucję jest banalna - klient nie jest prostytutką, gdyż relacja klient-prostytutka nie jest symetryczna - to on jej płaci, a ona jemu nie. Stąd ona jest prostytutką, a on jej klientem.

                        W przypadku pary uprawiającej przygodny seks sytuacja jest symetryczna, stąd należy im się obydwojgu taka sama ocena.

                        Jest to tak oczywiste, że w/w pytanie należy uznać za niegodne odpowiedzi.
                              • chwila.pl Re: muzulamski morderca 04.11.08, 15:56
                                ekomazowsze2 napisał(a):

                                > W wywiadzie jego ofiara stwierdzila,
                                > ze wychodzil na wieczor niby pobiegac a bral recznik i sie modlil
                                > do mekki bo nie byl spocony.

                                Modlił sie do mekki o poty? A nie do Mahometa? I dlaczego właśnie o poty?

                                PS Coraz bardziej Cię lubię...
                            • chwila.pl Re: Que sera, sera 04.11.08, 15:51
                              zzyzx napisał:

                              > "Jednak"? To nie ja miałem na to pytanie odpowiedzieć.

                              "Jednak" Ty umiałeś odpowiedzieć. Inni, jak widać nie...
                              Reszta jest bez słów...

                                  • zzyzx Re: Que sera, sera 04.11.08, 16:32
                                    A możesz mi objaśnić cóż w owym pytaniu było trudnego, podchwytliwego,
                                    inteligentnego czy wręcz zastanawiającego? Odpowiedź jest przecież banalna.
                                    Równie dobrze mógłby się zapytać czy urodzony też jest matką.
                                        • chwila.pl Re: Que sera, sera 04.11.08, 17:04
                                          O braku symetrii pisał Aqua.
                                          Wiesz, najogólniej mówiąc, mimo równouprawnienia, rzeczywiste relacje między
                                          mężczyzną i kobietą nie są odwzorowaniem symetrycznym. Zostaje pewien margines
                                          odchyleń. I niech on pozostanie...
                                          Reprezentuję tylko swoją opinię, nie oczekując, że podzielasz moje zdanie. Nie
                                          mam czasu, by to szczegółowo wyjaśniać (spieszę się do teatru), ale w wolnej
                                          chwili chętnie przedstawię swój punkt widzenia.
                                          • zzyzx Re: Que sera, sera 04.11.08, 19:32
                                            chwila.pl napisała:
                                            > O braku symetrii pisał Aqua.

                                            W którym miejscu? Bo ja same bzdury z jego klawiatury się lejące czytałem.

                                            > Wiesz, najogólniej mówiąc, mimo równouprawnienia, rzeczywiste relacje między
                                            > mężczyzną i kobietą nie są odwzorowaniem symetrycznym. Zostaje pewien margines
                                            > odchyleń. I niech on pozostanie...

                                            Oczywiście, że pewna asymetria istnieje. W przypadku przygodnych kontaktów to
                                            kobieta zachodzi w ciążę, ma też większe szanse na zarażenie. Ale to może
                                            wpłynąć co najwyżej na delikatnie różną ocenę mądrości takowego postępowania,
                                            nijak nie zmienia oceny "szmatowatości", a o ową się rozchodzi.
                                            Tak czy inaczej asymetria owa jest zupełnie innego rzędu wielkości niż w
                                            przypadku kontaktów prostytutka-klient, szczególnie, gdy rozważamy "prostytuckość".

                                            Miłego przedstawienia.
                                        • Gość: Echo Dlaczego latwizna jest latwa? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.08, 17:08
                                          > Jeżeli prawdą jest to co piszesz, to może należałoby się zastanowić
                                          > dlaczego to co nazywasz "lewacką propagandą" do ludzi trafia a
                                          > prawacka propaganda nie?

                                          Odpowiedz jest prosta. Bardzo latwo jest psuc i niszczyc a potwornie trudno
                                          budowac. Jak mawial Chrystus "szeroka jest droga na zatracenie."
                                          W naturze zaraza (w tym komunistyczna) rozszerza sie sama, zdrowie NIE.
                                          Rozszerzanie zarazy jest tez latwiejsze (mol) niz leczenie ludzi.

                                          Dlatego postempowe sily zawsze beda mialy latwiejsza robote: nabijanie sie z
                                          dziewictwa (mimo ze dziewictwo jest wartoscia), mordowanie nienarodzonych (bo
                                          wychowanie jest trudniejsze), propagowanie przedwczesnego seksu i pornografii
                                          (bo to rozluznia mlodziez i otwiera im sciezke do aborcji i chorob
                                          wenerycznych), podminowywanie rodziny bo ta przekazuje wartosci potrzebne dla
                                          przezycia ktore czesto sa w sprzecznosci z "rewolucyjnym postempem". Capisco kotku?
                                          • Gość: Echo Re: Dlaczego latwizna jest latwa? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.11.08, 17:46
                                            Jedna z nabardziej popularnych zasad lewactwa jest zabieranie tym co ciezko
                                            pracuja i dawanie nierobom. Wynik: "czy sie stoi czy sie lezy."

                                            Niejaki Bill Clinton oprocz postempowego seksu pod biurkiem w Waszyngtonie,
                                            przeforsowal tez "domy dla ubogich" wraz z lewicowym (pardon, demokratycznym)
                                            kongresem. Zasada byla prosta: jesli ktos jest biedny, bezrobotny, bez
                                            kwalifikacji i szans na zatrudnienie, to nie mozna mu odmowic pozyczki na dom bo
                                            to jest dyskryminacja. Przez jakis czas nikt sie nie polapal, i kiedy Clinton
                                            zaczal nastepna propagande na rzecz demokratow, juz nikt nie kojarzy swiatowej
                                            katastrofy finansowej z jego ustawa sprzed 11 lat.
                                            • piwi77 Re: Dlaczego latwizna jest latwa? 05.11.08, 10:04
                                              Gość portalu: Echo napisał(a):

                                              > Jedna z nabardziej popularnych zasad lewactwa jest zabieranie tym
                                              > co ciezko pracuja i dawanie nierobom.

                                              Tę zasadę popierają wszyscy, tyle że lewacy, tacy jak ja, za
                                              nierobów uważają chorych, pozbawionych pracy, starych, głodne
                                              dzieci, a prawacy magnaterię wszelkiej maści, dobrze urodzonych,
                                              majętnych z dziada pradziada, duchowieństwo. To jedyna różnica.
                                              • Gość: Echo Matka Teresa? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.11.08, 02:46
                                                > Tę zasadę popierają wszyscy, tyle że lewacy, tacy jak ja, za
                                                > nierobów uważają chorych, pozbawionych pracy, starych, głodne
                                                > dzieci, a prawacy magnaterię wszelkiej maści, dobrze urodzonych,
                                                > majętnych z dziada pradziada, duchowieństwo. To jedyna różnica.

                                                Wydawalo mi sie ze o biednych troszcza sie ludzie religijni ktorzy pomagaja z
                                                przekonania i wlasnej kieszeni (w przeciwienstwie do lewactwa). Czytajac
                                                Orwella widze rownych i rowniejszych, wspominajac PRL wiem ze tam koniak pila
                                                klasa robotnicza ustami swoich przedstawicieli.
                                                • piwi77 Matka Teresa to typowy zakłamany prawus. 06.11.08, 09:50
                                                  Cały czas podczas swej działalności powtarzała, że chciałaby umrzeć
                                                  w jednym ze swoich ośrodków, wśród swoich pensjonariuszy. Zawsze
                                                  jednak leczyła się w najlepszych ośrodkach na świecie, a umarła w
                                                  kalkuckim szpitalu wyposażonym w najnowocześnieszy sprzęt. Nie ma
                                                  więc powodu aby wierzyć jej tam, gdzie dowodów na kłamstwo jeszcze
                                                  nie ma, a są tylko poszlaki.
                                                • matylda1001 Re: Matka Teresa? 06.11.08, 14:03
                                                  >Gość portalu: Echo napisał(a):

                                                  >- Wydawalo mi sie ze o biednych troszcza sie ludzie religijni
                                                  ktorzy pomagaja z przekonania i wlasnej kieszeni (w przeciwienstwie
                                                  do lewactwa).<

                                                  Czyli mam rozumieć, że ludzie o poglądach lewicowych swoich
                                                  pieniędzy nie daja, tylko kradzione, i tymi pieniędzmi zasilają
                                                  instytucje charytatywne? Mam rozumieć, że przekazując pieniądze np.
                                                  do Caritasu ludzie robia to z przekonania, a do PCK już bez
                                                  przekonania?

                                                  >Czytajac Orwella widze rownych i rowniejszych, wspominajac PRL
                                                  wiem ze tam koniak pila klasa robotnicza ustami swoich
                                                  przedstawicieli.<

                                                  W PRL-u dzieci głodne bywały wtedy, gdy ojciec przepił wypłate.
                                                  Teraz, gdy ojciec pracy nie ma, lub gdy tyra jak wół a i tak nie
                                                  wystarczy. Wtedy dzieci dostawały pomoc, jeśli nie z serca i
                                                  zrozumienia to przynajmniej dlatego, żeby ustrój ładnie wyglądał.
                                                  Teraz nikogo to nie wzrusza.

                                                  --------------------------------------------------------------
                                                  "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                                          • zzyzx Re: Dlaczego latwizna jest latwa? 04.11.08, 19:34
                                            Gość portalu: Echo napisał(a):
                                            > mimo ze dziewictwo jest wartoscia

                                            Co takiego wartościowego w dziewictwie?

                                            > (bo to rozluznia mlodziez i otwiera im sciezke do aborcji i chorob
                                            > wenerycznych)

                                            I jak rozumiem Twoim zdaniem ktoś ma interes w tym, żeby choroby weneryczne
                                            wśród młodzieży rozpowszechniać? :)
                                            • Gość: Echo Re: Dlaczego latwizna jest latwa? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.08, 03:17
                                              > Co takiego wartościowego w dziewictwie?

                                              Charakter i wartosci (pogardzane przez lewactwo)

                                              > I jak rozumiem Twoim zdaniem ktoś ma interes w tym, żeby choroby weneryczne
                                              > wśród młodzieży rozpowszechniać? :)

                                              Niewielu ludzi jest rownie zdesperowanych i gotowych uwierzyc w cokolwiek i
                                              zrobic cokolwiek, jak ludzie chorzy na nieuleczalna chorobe weneryczna. Dlatego
                                              lewactwo zrobilo z AIDS chorobe politycznie poprawna. Co AIDS dalo lewactwu?

                                              1. Idee "malzenstw" homoseksualnych (zaczelo sie od tego ze AIDS to kosztowna
                                              choroba wiec zeby zdobyc ubezpieczenie trzeba bylo zawrzec zwiazek z kimkolwiek
                                              kto mial ubezpieczenie. Poniewaz AIDS dotyczy glownie homoseksualistow, tak
                                              zrodzila sie postempowa idea. Nastepny etap to przedefiniowanie malzenstw zeby
                                              uderzyc w religie. Niedlugo bedzie sie szlo do wiezienia za twierdzenie ze
                                              malzenstwo to zwiazek miedzy kobieta i mezczyzna (co ja pisze, juz sie mozna
                                              dostac do wiezienia za taka herezje antysocjalistyczna).

                                              2. Zaraz po wybuchu AIDS geje zaczeli robic parady pod haslem "ulecz AIDS
                                              natychmiast." To pomoglo rozpowszechnic idee ze to baptysci zrobili AIDS zeby
                                              zniszczyc gejow i Afrykanow. Do dzis wydatki na badania nad AIDS sa 6 razy
                                              wyzsze niz nastepna droga chorobe.

                                              Tak wiec po raz pierwszy w historii chorzy wenerycznie nie tylko nie robia wiele
                                              zeby sie nie zarazic (ciagle najwyzszy poziom zarazen jest wsrod gejow), ale
                                              domagaja sie wyzszych praw niz reszta. Czyz to nie jest muzyka na postempowe uszy?
                                              • Gość: Echo Re: Dlaczego latwizna jest latwa? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.11.08, 04:39
                                                Nastepne etapy rozwoju socjalizmu: legalizacja narkotykow!

                                                W San Francisco od dawna juz daja popalic bo "marihuana jest dobra na AIDS."
                                                Tak naprawde to AIDS powoduje grzybice pluc i palenie czegokolwiek jest
                                                katastrofa. Ale po narkotykach argumenty sa nieistotne.
                                                Teraz wlasnie Massachussetts zalegalizowalo marihuane. Najwyrazniej narkotyki
                                                maja podobny wplyw na mozg jak lewacka ideologia.
                                                • piwi77 Re: Dlaczego latwizna jest latwa? 05.11.08, 10:10
                                                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                                                  > Nastepne etapy rozwoju socjalizmu: legalizacja narkotykow!
                                                  > W San Francisco od dawna juz daja popalic bo "marihuana jest dobra
                                                  > na AIDS."

                                                  No i gdzie widzisz problem? Dajmy choremu wolną rękę, niech wybiera,
                                                  czy woli trawkę, czy np modlitwę. Różnica między prawactwem a
                                                  lewactwem jest właśnie taka, że lewacy są za wyborem, a prawacy
                                                  przeciwko.
                                                  • Gość: Echo Kieszonkowcy? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.11.08, 02:50
                                                    > No i gdzie widzisz problem? Dajmy choremu wolną rękę, niech wybiera,
                                                    > czy woli trawkę, czy np modlitwę. Różnica między prawactwem a
                                                    > lewactwem jest właśnie taka, że lewacy są za wyborem, a prawacy
                                                    > przeciwko.

                                                    Jakim wyborem?. Jesli masz grzyby w plucach i palisz, to konczysz na pogotowiu i
                                                    ten "wybor" kosztuje innych. Jesli zarazisz sie AIDSem w lazni publicznej (bo
                                                    masz wybor), to to kosztuje INNYCH. Tak sie zdarza ze prawica mowi o madrych
                                                    wyborach a lewica o sieganiu do cudzej kieszeni (ulubiony wybor:)
                                              • zzyzx Re: Dlaczego latwizna jest latwa? 05.11.08, 07:40
                                                Gość portalu: Echo napisał(a):
                                                > > Co takiego wartościowego w dziewictwie?
                                                > Charakter i wartosci (pogardzane przez lewactwo)

                                                Co wartościowego w dziewictwie? Wartości.

                                                Brawo! :)))

                                                Co do reszty - lecz się.
                                                • chwila.pl Re: Dlaczego latwizna jest latwa? 05.11.08, 09:05
                                                  zzyzx napisał:

                                                  > Co wartościowego w dziewictwie? Wartości.
                                                  >
                                                  > Brawo! :)))

                                                  Jedni określają dziewictwo jako brak okazji do jego stracenia...
                                                  Inni twierdzą, że to najpiękniejszy dar, jaki zakochana kobieta może dać
                                                  zakochanemu mężczyźnie...
                                                  Jeszcze inni utożsamiają je z szacunkiem, jakim kobieta siebie obdarza nie
                                                  oddając się przypadkowym partnerom...
                                                  A jeszcze inni traktują je jako powód do wstydu...jako balast, którego należy
                                                  się jak najszybciej pozbyć...
                                                  ....
                                                  Można by tak snuć te refleksje na temat dziewictwa w nieskończoność. Każdą z
                                                  nich wypełnić mądrymi sentencjami, opisami własnych doświadczeń, czy przeżyć. I
                                                  w ten sposób opracować wariacje na temat dziewictwa. Jedno jest pewne, bardzo
                                                  trudno jest je zachować.
                                                  • zzyzx Re: Dlaczego latwizna jest latwa? 05.11.08, 09:08
                                                    Niektórym wcale nie trudno i to nie z braku okazji, a braku potrzeby.

                                                    Oczywiście, dla niektórych dziewictwo ma wartość, nic w tym złego. Ja pytałem o
                                                    wartość (w miarę przynajmniej) obiektywną i wolną od przesądów, osobistych
                                                    preferencji czy potrzeb. Takowej w dziewictwie nie widzę.