brain-wash
03.11.08, 14:47
Jak sobie radzicie z prowokującymi gimnazjalistami. Idzie toto grupką (3-4 małolaty zwykle), idzie przed tobą i co chwilę się obraca i podśmiechuje. W sumie póki mnie nie prowokują to to zlewam bo smarkateria mnie nie interesuje. Ale jak wyraźnie widzę, że szukają zaczepki to nie przechodzę milcząc. Zwykle mierzę wzrokiem i cośtam powiem, ale łajzy potrafią się odszczekiwać. Macie jakieś sposoby na takie małpki z zoo, że by nagle całą tą swoją nadmuchaną i śmieszną pewność siebie straciły? Mam takie matołki na osiedlu co to się nudzą i szukają guza.