Kryzys-jest czy go nie ma?

17.11.08, 14:31
Obserwuję wskaźniki i zachowanie się walut.Mam jakoweś przemyślenia
ale nie będę się wymądrzała bo i po co.
Interesuje mnie wszelako jak zareaguje rynak pracy.Że będą
zwolnienia to pewne.Budowlanka już drukuje wypowiedzenia stosunku
pracy. Ja też pozbywam się najgorszych(czyt. pijących) pracowników.Z
urzędu pracy zaczynają przychodzić ludzie nie tylko po pieczątki ,że
pracy nie ma ale i za pracą.Kiedy do września brakowało mi rąk do
pracy teraz odczuwam ich nadmiar.Jak sądzicie czym się skończy taki
stan rzeczy?
    • prskchx Re: Kryzys-jest czy go nie ma? 17.11.08, 14:47
      Obserwuj
      U nas spokój
      Pozdrawiam
      • migreniasta Re: Kryzys-jest czy go nie ma? 17.11.08, 14:58
        U nas czyli gdzie? Na biegunie północnym?
        Też pozdrawiam.
        • prskchx Re: Kryzys-jest czy go nie ma? 17.11.08, 15:22
          Obserwuj i myśl!!!
    • prskchx Re: Kryzys-jest czy go nie ma? 17.11.08, 15:00
      nie wymądrzaj się bo i po co?
    • facettt To Tys bijace serce rynku ? :) 17.11.08, 15:23
      Na srednioterminowa mete (2 -3 lata) - kryzysu nie ma.

      Zachwianie finansow i gospodarki dotyczy glownie USA.

      Gospodarki Chin i Indii sa i beda w najblizszych latach
      nadal na sciezce wzrostu.


      Juz po przejeciu wladzy przez Obame sytuacja polityczna,
      a wraz z nia gospodarcza - zacznie sie powoli stabilizowac.

      Na przyszly rok nalezy sie liczyc z ponownym wzrostem cen ropy
      do 70-100 US $ per barrel.

      A tylko ceny akcji nie wzrosna, gdz na Swiecie jest tbyt duzo
      papierowego pieniadza, bez pokrycia w realiach produkcyjnych,
      towarowych i majatkowych.

      Glowy obciac sobie za te prognoze nie dam , ale maly palec (u reki)
      juz tak :)

      ekonomista.
      • prskchx Re: To Tys bijace serce rynku ? :) 17.11.08, 15:41
        Twoje pisanie jest warte kogoś kto wypił se za dużo trochę..........
        • facettt Re: To Tys bijace serce rynku ? :) 17.11.08, 16:05
          Hloopcze, nie do Ciebie pisze i pije, wiec Twoje uwagi na ten temat
          sa warte dla mnie tyle, co uwagi Putina o potrzebie uczynienia
          rosyjskiego rubla kolejna waluta rezerwowa Swiata :)))
          • gocha033 Re: To Tys bijace serce rynku ? :) 17.11.08, 17:32
            Dobrze, skoro jednak przewidujesz wzrost cen ropy w przyszlym roku
            do poziomu nawet 100 dolarow, to moze jednak zamiary Putina
            uczynienia rubla kolejna waluta rezerwowa sa wykonalne?
            • migreniasta Ale rubel płynie w walutoobiegu 18.11.08, 08:38
              Nie jest tylko notowany.Jest niesłusznie pomijany przy planowaniu,ale on realnie
              jest.To w rublach( wymienialnych na dolary) sprzedaje się znaczną część
              uzbrojenia.Czym więcej czołgów,śmigłowców czy kałasznikowów sprzeda Rosja tym
              mniejszą realną wartość posiada dolar.
              Nie każdy jednak rozumie ten mechanizm.
              • j-k facettt 18.11.08, 19:11
                jasne :
                poki co jednak handel zbrojeniowy
                slabo im wychodzi
                - i musza konkurowac w drugiej lidze z Francja i Polska :)
                • migreniasta Polska nie jest w II lidze 18.11.08, 22:35
                  Klasa okręgowa czy jak to tam się nazywa.A Francja całkiem nieźle sprzedaje broń
                  w Afryce czy jak tam się nazywa ten Czarny kontynent.
    • inguszetia_2006 Re: Kryzys-jest czy go nie ma? 18.11.08, 11:12
      Witam,
      Kryzys jest. Mówię o swojej branży, czyli branży budowlanej.
      Deweloperzy wstrzymują nowe inwestycje, podwykonawcy mają coraz
      mniej roboty. Chwilowo moja pensja jest wstrzymana na czas
      nieokreślony, bo priorytetem są pensje dla robotników i ZUS.
      P.S. pracuję w firmie rodzinnej, więc poświęcamy się wszyscy;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
      • migreniasta Re: Kryzys-jest czy go nie ma? 18.11.08, 11:22
        Pozdrawiam członkinię rodzinnego biznesu.Szkoda,że kryzys dotyka i
        takie firmy jak nasze.Budownictwo się ruszy na wiosnę a zima
        tradycyjnie była dla was okresem posuchy.W mojej branży też wspomina
        się o lepszych nastrojach na wiosnę.Tylko ,że ja nie przezimuję.
        Szkoda,że nie można liczyć na interwencjonizm państwowy.Jestem jego
        przeciwniczką ale skoro banki zrobiły wyłom w takim bastionie
        normalności jak USA to też chętnie wyciągnęłabym rękę po swoje.
Pełna wersja