zamurowany
19.11.08, 11:45
W miasteczku St.Petersburg na Florydzie niejaki p.Kevin Shelton, który za cel
życia postawił sobie szerzenie wśród ludzi atruizmu, rozrzucił z balkoniku
między klientów marketu (z małej armatki) $10.000 (w dwu-dolarowych banknotach).
Efektem była jedna złamana ręka, tuzin mniej lub bardziej poturbowanych i
jedna omal nie zadeptana 14-letnia licealistka, panna Lashawnda Martin, która
mówiła potem, że ludzie deptali po niej nie zwracając uwagi na jej krzyki.
P.Shelton wyraził zdziwienie z takiego rezultatu – i oznajmił, że nie to było
Jego zamiarem.
Ciekawe, ilu socjalistów zdaje sobie sprawę, jakie dzikie instynkty wywołuje w
ludziach rozdawnictwo za darmo „świadczeń socjalnych”; jak tłoczą się w
odpowiednich urzędach, jak oszukują, by je dostać – nie dbając, że odbierają
przy tym pieniądze innym, często znacznie biedniejszym od siebie...
Źródło: korwin-mikke.blog.onet.pl