Znakomita analogia Korwina

19.11.08, 11:45
W miasteczku St.Petersburg na Florydzie niejaki p.Kevin Shelton, który za cel
życia postawił sobie szerzenie wśród ludzi atruizmu, rozrzucił z balkoniku
między klientów marketu (z małej armatki) $10.000 (w dwu-dolarowych banknotach).

Efektem była jedna złamana ręka, tuzin mniej lub bardziej poturbowanych i
jedna omal nie zadeptana 14-letnia licealistka, panna Lashawnda Martin, która
mówiła potem, że ludzie deptali po niej nie zwracając uwagi na jej krzyki.
P.Shelton wyraził zdziwienie z takiego rezultatu – i oznajmił, że nie to było
Jego zamiarem.

Ciekawe, ilu socjalistów zdaje sobie sprawę, jakie dzikie instynkty wywołuje w
ludziach rozdawnictwo za darmo „świadczeń socjalnych”; jak tłoczą się w
odpowiednich urzędach, jak oszukują, by je dostać – nie dbając, że odbierają
przy tym pieniądze innym, często znacznie biedniejszym od siebie...

Źródło: korwin-mikke.blog.onet.pl
    • oszolom-polski Kto to jest ten Kowrin? 19.11.08, 11:47
      Znany ktoś?
      • zamurowany Re: Kto to jest ten Kowrin? 19.11.08, 11:52
        Jeśli chcesz podystkutować o treści, to zapraszam. Jeśli nie masz nic do powiedzienia, to bądź łaskaw zaśmiecać inne wątki, a nie ten.
    • bush_w_wodzie podoba sie :) 19.11.08, 11:50

      a co bardziej kojarzy biezaco.
    • woda.woda Ciekawe, 19.11.08, 11:54
      to Mikke myśli, że zasiłki socjalne rozdaje się jak leci, a nie
      ludziom najuboższym?
      • zamurowany Re: Ciekawe, 19.11.08, 11:58
        Tu mowa o rozdawnictwie i jego efektach.

        A swoją drogą - zasiłki daje się tym, których wniosek został zaaprobowany. Taka jest zasada.
        • woda.woda Re: Ciekawe, 19.11.08, 12:01
          Zasiłek socjalny to pomoc dla najuboższych, analogia z rozrzucaniem
          pieniędzy jest więc całkiem chybiona.
          • zamurowany Re: Ciekawe, 19.11.08, 12:15
            Nie jest chybiona. Pokazuje, jak działa rozdawnictwo, jak zachowują się ludzie konkurujący o coś, co trzeba wydzierać.

            A zasiłek precyzyjniej rzecz ujmując (powtarzam) jest pomocą dla tych, których wniosek został zaaprobowany. Czy rzeczywiście zaaprobowane wnioski są wnioskami najuboższych? Niekoniecznie.

            Ponadto, nie sprowadzaj sprawy do samego zasiłku. "Darmowe" lecznictwo też jest rozdawnictwem, przy którym się ludzie tratują depcząc po innych. Wszelkie pomostówki, zasiłki przedemerytalne, renty - też. I tutaj wizja ludzi depczących się aby zdobyć tą dwudolarówkę pasuje znakomicie.
            • woda.woda Re: Ciekawe, 19.11.08, 12:24
              Jest chybiona.
              Łapanie pieniędzy przez przypadkowych ludzi a dawanie im
              najbiedniejszym jako - na przykład - dopłata do czynszu to dwie
              różne sprawy.
              • zamurowany Re: Ciekawe, 19.11.08, 12:31
                A co za różnica KTO rzuca się na "darmowe"?? Uparcie wyszukujesz jakieś drobnostki zamiast spojrzeć po prostu jak zachowują się ludzie rywalizujący o "wspólne", czyli tzw. socjal. Ludzie stratowali młodą dziewczynę, bo była na drodze.

                Tak samo wyłudzacze rent czy badań "na NFZ" tratują tych, którzy są na ich drodze.

                To jest właśnie rozdawnictwo. I nie wynajduj, proszę, nieistotnych różnic typu "tamten rzucał gotówkę, a rząd wysyła przelewy".
                • woda.woda Re: Ciekawe, 19.11.08, 12:33
                  Chyba nie rozumiesz.
                  To, co to znaczy zasiłek socjalny i komu się należy jest ściśle
                  zapisane w ustawie.

                  Osoby na ulicy są przypadkowe.
                  • zamurowany Re: Ciekawe, 19.11.08, 13:06
                    woda.woda napisała:

                    > To, co znaczy zasiłek socjalny i komu się należy
                    > jest ściśle zapisane w ustawie.

                    Powtórzę - praktyka jest taka, że zasiłek dostają ci, których wniosek zaaprobowano (być może uczciwie, być może oszustwem, być może po stratowaniu kogoś innego). Czy wyniki są zgodne z intencją prawodawcy? Niekoniecznie.

                    Bądź łaskawa wreszcie wrócić do meritum, zamiast eksplorować w kółko zasiłek socjalny, który jest tylko jednym z dziesiątków sposobów uprawiania rozdawnictwa. Bardzo podobnego do rozrzucania pieniędzy.

                    > Osoby na ulicy są przypadkowe.

                    No są. I co z tego?
              • Gość: Bilbo Re: Ciekawe, IP: *.brutele.be 19.11.08, 13:56
                Juz Ci mowiono. Nie zawsze dostaje najbiedniejszy. TO tylko teoria.
      • oszolom-polski Popełniasz błąd 19.11.08, 12:01
        już przy słowie "myśli".
        • woda.woda No wiesz... 19.11.08, 12:01
          ... na pewno myśli, ale czasem analogie ma na trzy z minusem :)
          • oszolom-polski Re: No wiesz... 19.11.08, 12:22
            Właśnie o to chodzi, że jeśli nie widzi różnicy miedzy wspomaganiem ludzi w
            potrzebie a rozdawaniem jak leci, to myślenie raczej ma wyłączone.
            • woda.woda Re: No wiesz... 19.11.08, 12:25
              Ja myślę, że mówi to, co chcą usłyszeć jego zwolennicy.
              • Gość: Bilbo Re: No wiesz... IP: *.brutele.be 19.11.08, 13:57
                Biedne oszolomy. Myslicie, ze wasze zapomogi trafiaja do potrzebujacych???
                Hahahahahhahahaha!!!!!!
    • paczula8 Re: Znakomita analogia Korwina 19.11.08, 11:59

      >
      > Ciekawe, ilu socjalistów zdaje sobie sprawę, jakie dzikie
      instynkty wywołuje w
      > ludziach rozdawnictwo za darmo „świadczeń socjalnych”; jak tłoczą s
      > ię w
      > odpowiednich urzędach, jak oszukują, by je dostać – nie dbając, że
      odbier
      > ają
      > przy tym pieniądze innym, często znacznie biedniejszym od siebie...
      >
      > Źródło: korwin-mikke.blog.onet.pl

      ciekawe ilu socjalistów zdaje sobie sprawę, ze w socjalizmie rząd
      najpierw walczy z biedą, a potem z biednymi.

      pozdrawiam:)
      • 0skar Re: Znakomita analogia Korwina 19.11.08, 12:36
        Dokładnie. Socjalizm bohatersko walczy z biedą, którą sam stwarza.
        • zamurowany Re: Znakomita analogia Korwina 19.11.08, 12:58
          0skar napisał:

          > Socjalizm bohatersko walczy z biedą, którą sam stwarza.

          I nawet ją pielęgnuje, bo tam ma wyborców.
    • 0skar Socjalizm 19.11.08, 12:41
      "Najwięcej dostanie ten, kto przyłoży ryj najbliżej żłobu – a nie
      ten, kto najlepiej pracuje"

      Nic dodać, nic ująć.
    • bercik38 Re: Znakomita analogia Korwina 19.11.08, 13:04
      Bardziej mi to pasuje do tego że kiedy powie się ludziom że mają wolność (2$) i
      mogą robić co chcą to wtedy zaczyna się łamanie gnatów to był dowód na to że dla
      kilku groszy człowiek jest w stanie zabić. Ustrój, wyznanie, kultura tu nie ma
      znaczenia. Ważne żeby się nachapać wszelkimi metodami. Tak wygląda wolny rynek.
      • zamurowany Re: Znakomita analogia Korwina 19.11.08, 13:10
        Wytłumacz proszę, dlaczego rozrzucane 2$ nie pasują jako ilustracja rozdawnictwa (przecież to właśnie JEST rozdawnictwo!), za to kojarzysz je z wolnością? Nie widzę żadnego związku między wolnością a podskakiwaniem w rytm rozrzucanych cudzych banknotów.
    • Gość: patriota mieszacie wszyscy pojęcia. człowiek jest egoistą IP: *.chello.pl 19.11.08, 14:49
      i większość ludzi "walczy o byt". jedni robią coś tak, drudzy inaczej, najgorsi
      są "socjaliści" - nie ci których masz na myśli.

      ale ludzie oczekujący od jednostek "socjalizacji" - czyli pilnujący norm
      społecznych tak zwanych, psychologowie, pedagodzy, prawodawcy itp. oni chcą żeby
      wszyscy byli tacy sami, i wmawiają ludziom, że nie są drapieżnikami. podczas gdy
      każdy człowiek jest skrajnym egoistą, tylko egoiści dzielą się na słabych,
      silnych, takich co oszukują, udają, i najgorszych tzw. zakłamanych egoistów -
      altruistów.

      "socjalizm" jest też pomieszaniem pojęć, bo tak. z jednej strony zakłada że
      ludziom trzeba pomagać bo sobie sami nie radzą, solidarność wobec słabszych itp.
      z drugiej strony źródłem socjalizmu ma być zło, z którym ma walczyć - czyli ta
      niby niesprawiedliwość społeczna, którą ma naprawiać "sprawiedliwością społeczną".

      'socjalizm' leży u źródła założenia państwa i traktowania ludzi jakimś sztucznym
      tworem jakim ma być "społeczeństwo". podczas gdy ludzie to jednostki, a nie
      społeczeństwo. wszyscy którzy uważają inaczej to socjaliści, którzy nie widzą
      rzeczywistości, i to ludzie którzy mają wypaczone spojrzenie na tą rzeczywistość
      - według mnie powinni się leczyć.

      przykład z ludźmi ganiającymi po ulicy za banknotami, jest przykładem
      obrazującym drapieżną i egoistyczną naturę jednostki, nie liczącą się z innymi.
      pewnie światli psycholodzy musieliby 100% tego towarzystwa według nowych
      standardów wrzucić do wora z "psychopatami" ;))).

      państwo socjalne, z jednej strony ma pomagać słabszym egoistom, czy tym którzy
      są "mniejszymi egoistami", czy nie umiejącymi konkurować. ale rzeczywiście
      zazwyczaj najwięcej na instytucjach państwa korzystają drapieżnicy którzy umieli
      się najlepiej przystosować do wyłudzeń, zaś ci najsłabsi - czy ci bardziej
      ideowi, nawet nie pójdą jak im się należy, chyba że by przymierali głodem,
      choćby z takich cech jak poczucie godności, wstyd, czy upokorzenie że muszą
      korzystać z jakiejś tam pomocy itp.

      Korwin nie rozumie jednej rzeczy, że wolność nie oznacza kapitalizmu (znowu
      uzależnionego od konkretnych reguł narzuconych przez prawodawstwo,
      społeczeństwo, państwo), tylko anarchię. dopóki stworzysz jakiekolwiek
      mechanizmy regulujące życie ludzi, zawsze będą one sprzyjały tym którzy się do
      nich najlepiej dostosują - i zawsze to będą ludzie przy "korycie", albo zawsze
      będą to ludzie najbardziej drapieżni, którzy najbardziej walczą o przetrwanie, i
      są najbardziej bezwzględni w tej konkurencji. jedynie zlikwidowanie reguł
      społecznych, mechanizmów, dzięki którym tylko część może zyskiwać, inna zawsze
      będzie tracić, reguł dzięki którym powstają podziały, może spowodować z jednej
      strony wolność, z drugiej uzdrowienie sytuacji, ponieważ nie będzie przywilejów
      o które będzie można walczyć według konkretnych reguł dostosowania.

      zastępowanie takiego ustroju państwa, innym, socjalnego państwa, kapitalizmem,
      jest i tak tylko zmianą reguł - a nie zniesieniem reguł. a dopóki będą reguły
      jakiekolwiek zawsze będą przez drapieżne typy mające na celu głównie przetrwanie
      czy poszerzanie swojej władzy i posiadania wykorzystywane dokładnie do tego celu.

      tak czy inaczej najważniejszym mimo wszystko, jest nie to o czym mówisz teraz -
      forsa, bo to jest mało istotna część życia. dla anarchisty pieniądze nie mają
      znaczenia :). najważniejsze jest poszerzanie zakresu wolności, kiedy to państwo
      nie decyduje o niczym za Ciebie. jeśli państwo by ściągało nawet i 50% podatków,
      ale w zamian za to nie ograniczało mojej wolności i tylko rozdawało przywileje,
      to mnie to wiesz - niech sobie tam inni korzystają, może i ja bym skorzystał,
      niech se lecą w kulki. ja jako anarchista nie będę się składał na państwo prawa,
      które mi mówi jak mogę a jak nie mogę się zachowywać, czy mogę publicznie głosić
      jakieś poglądy, gdzie leży dobro, a gdzie zło kiedy to nie dotyczy innych ludzi,
      tylko mnie. ja na więzienie nie płacę. przeciwny jestem mniej rozdawnictwu -
      bardziej tworzeniu prawa i ingerowaniu państwa w moje życie, bo ja żyję sobie
      sam, a to że jest państwo - nie moja wina. ja go nie wymyśliłem i nie chciałem.

      rozdawnictwo dużo lepiej pokazuje na przykład od tego co napisałeś wejście do
      UE. mówi się że skorzystaliśmy na wejściu do UE. prawda jest zupełnie inna.
      BUDŻET PAŃSTWA, SAMORZĄDY i ci co są przy korycie ;), instytucje - czyli
      biurokracja i to co jest oparte na papierkach skorzystało. skorzystali więc ci,
      co podporządkowali swoje życie wcielaniu wytycznych UE w życie, robią to dla
      zarobku, albo nie mają innej wizji życia. rozdawnictwo UE nie służy nikomu -
      indywidualnie, bezrobotnym, i najsłabszym wcale się nie polepszyło. każdy
      człowiek musi płacić 2 x drożej za żarcie niż 3 lata temu. nic to nikomu -
      indywidualnie, nie dało i nie pomogło. chociaż biurokratycznie, w papierkach
      korzystamy jako "państwo". tylko kto co z tego ma, służba zdrowia coraz bardziej
      zadłużona, kasa idzie na rzeczy nieistotne, przedsiębiorcy musieli się
      dostosować do kuriozalnych norm, i standardów na co wydali więcej niż z powrotem
      dostali. niby UE rozdaje pieniądze, ale korzystają na tym tylko instytucje
      żyjące dla samych siebie, i chyba dla idei, bo na pewno nie dla prywatnego życia
      prywatnych ludzi.

      państwo nie istnieje dla obywatela. państwo istnieje dla samego siebie, jest
      pasożytem którego utrzymujemy i który w zamian za to łaskawie ogranicza naszą
      wolność kolejnym "prawodawstwem".

      nie uzdrowi tego, nic innego, jak odrywanie się konkretnych liczebnie grup
      ludzi, zrzeszonych w jakieś organizacje od tego państwa - w sposób jednoznaczny,
      bezkompromisowy, i totalny.

      nie wiem czemu Korwin nie mówi o tym, że np. jak ktoś nie chce to oddaje
      paszport, ale też w takim razie nie podlega w zamian za to prawu na danym
      terenie, i ma prawo do życia swoim własnym niezależnym życiem, nie płacenia
      podatków, i robienia co mu się podoba? dopiero wtedy jest wolność - a to możliwe
      jest tylko dzięki anarchii.

      inaczej mamy tylko nieoficjalną szarą strefę, i na razie tak trzeba żyć.

      jeśli ja państwa sobie nie wybierałem - traktuje je tylko jak otoczenie, i nie
      stosuję się do żadnych jego reguł. to nie jest moje państwo, jak i żadne inne.
      jestem wolnym człowiekiem. nikt nie będzie mi nic narzucał, niestety podatki
      czasem płacę i tak w produktach.

    • kot_behemot8 Re: Znakomita analogia Korwina 19.11.08, 15:00
      Analogia jest niezła. Jednak błyskotliwe analogie Korwina-Mikke
      znacznie bardziej by mi trafiały do przekonania, gdyby było w nich
      co święcej niz błyskotliwość. Na przykład solidna analiza realiów
      gospodarczych i społecznych plus realistyczny program zmian...
      A tego Korwin zaoferować nie potrafi. Dlatego jest i pozostanie,
      błyskotliwym i inteligentnym, ale jednak tylko klaunem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja