Sposób na eksa, który nie chce odpuścić

25.11.08, 09:05
Proszę o przedstawienie męskiego punku widzenia, bo mi się pomysły
kończą.
Rozstaliśmy się po prawie 8 latach związku na
zasadzie "porozumienia", choć bardziej z jego inicjatywy. Ja
postanowiłam nie zmuszać go do niczego histeriami, nie prosić, nawet
wyprowadziłam się z dnia na dzień. Utrzymywaliśmy poprawne kontakty
jeżeli chodziło o kwestie finansowo- organizacyjne- tyle. Bardzo
cierpiałam, ale czas pokazał, że to była dobra decyzja. U niego
dokładnie odwrotnie. Nie robił nic żeby mnie odzyskać, randkował,
balował, a po czterech miesiącach kompletnie mu odbija. Nęka mnie
telefonami, zasypuje mailami, przesyła wspólne zdjęcia, wmawia mi,
że na pewno go kocham, ale zranione serce nie pozwala mi wrócić.
Pokłóciłam się z nim ostatnio kiedy przyjechałam po część swoich
rzeczy, wpadł w szał, zaczął demolować mieszkanie. Nigdy w życiu go
takim nie widziałam. Wydzwania do mojej matki, straszy mnie.
Jestem stanowcza i zerwałam z nim wszelki kontakt. Nie odpisuję, nie
odbieram telefonów. Wiem, że zrobiłam źle, chcąc zachować przyjaźń,
która tyle lat była między nami, byłam za dobra i on to źle
zinterpretował.
Boję się o siebie, swoich bliskich (dzwonił ostatnio do mojej
matki), zaczynam coś nowego i wartościowego z kimś innym, nie chcę
żeby wracał jak zmora.
Jest jakiś sposób na takich inny niż upływ czasu?
    • brum.pl1 Re: Sposób na eksa, który nie chce odpuścić 25.11.08, 09:36
      Zraniłaś jego dumę. Masz nowego partnera, były mąż przestał cię interesować,
      traktujesz go jak powietrze. A miało być odwrotnie. Miałaś cierpieć, być sama i
      marzyć o jego powrocie. Nie od rzeczy byłoby, gdybyś wpadła w deprechę. I jak tu
      zachować zimną krew? Jak sie nie wkurzać? No, pomyśl sama.
      A tak na serio to facet jest bez jaj. Skoro zdecydował się na rozwód, skoro
      rozstaliście się spokojnie i kulturalnie, powinien być wdzięczny losowi, że miał
      taką żonę. I całować cię za to po piętach.
      • pocoo Re: Sposób na eksa, który nie chce odpuścić 25.11.08, 10:34
        Na takiego porypanego faceta jest tylko jeden sposób
        -strzał między oczy.
        Jak ty tego nie zrobisz , to on to zrobi Tobie.
        • brum.pl1 Re: Sposób na eksa, który nie chce odpuścić 25.11.08, 10:45
          pocoo napisała:

          > Na takiego porypanego faceta jest tylko jeden sposób
          > -strzał między oczy.
          > Jak ty tego nie zrobisz , to on to zrobi Tobie.

          Ja? A z jakiej racji? Niech se chłopina żyje w nieotulonym żalu po stracie
          fajnej kobitki...:)
          • Gość: wszystkoch Re: Sposób na eksa, który nie chce odpuścić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 10:59
            Ja też wolałabym uniknąć tak radykalnych rozwiązań:) Fakt jednak, że
            spotkaliśmy się kiedyś w pubie na imprezie i zrobił zadymę,
            wyskoczył z pięściami do moich znajomych (miał szczęście, że oni
            byli pokojowo nastawieni i raczej się zdziwili niż wściekli, choć po
            strzale każdy zarobił- koszmar...), ostatnio ta demolka. Ech, ni
            emam siły na te przepychanki. Kulturalny facet, nigdy w życiu nie
            wyszedł z niego żaden agresor, ani cienia buraka, a tu taki dr
            Jeckyll i pan Hyde.
            • pocoo Re: Sposób na eksa, który nie chce odpuścić 25.11.08, 12:07
              Tak jak napisał brum , zadowoliłoby go Twoje "wycie do księżyca".
              Jeżeli prawdą jest to co napisałaś , to uciekaj od niego jak najdalej możesz no i wreszcie zmień numer telefonu.
Pełna wersja