Rower - połącz przyjemne z pożytecznym

IP: *.hestia.pl 29.10.03, 10:23
eeeee
    • Gość: oscar Re: Rower - połącz przyjemne z pożytecznym IP: *.chello.pl 29.10.03, 11:38
      nie "eeeeeeee" tylko odloz pilot od telewizora i idz do parku
      poruszac sie. bo jak nie to wizyta u geriatry na 100% juz
      niedlugo.
      a rower w polaczeniu z basenem to cos wspanialego. i nie stawia
      ograniczen wiekowych...
    • Gość: Teo Re: Rower - połącz przyjemne z pożytecznym IP: k2:* / 10.112.0.* 29.10.03, 15:20
      Zapomniany poeta L. Szenwald (Żyd, socjalista, itd.)napisał
      poemat "Rower", naprawdę duża klasa (czytałem wtedy gdy
      nauczyłem się jeździć na rowerze, 40 lat temu).

      Jak mi sie będzie chciało, to napiszę książkę o prawdziwym
      jeżdżeniu na rowerze.

      Artykuł pożyteczny, ale to tylko delikatne soft, a rower może
      być naprwdę harcore.

      Nie wiem, czy eee było do roweru, czy do tekstu?
    • Gość: gregzwol Re: Rower - połącz przyjemne z pożytecznym IP: 80.51.248.* 30.10.03, 13:26
      Jestem mężczyzną po czterdziestce, od kilku lat jeżdżę na
      rowerze.W sezonie wiosenno-letnim rokrocznie przejeżdżam kilka
      tysięcy km; dla mnie jest to doskonały sposób, nie tylko na
      spędzenie aktywnie czasu. Dzięki intensywnej jeździe, pozbyłem
      się w tym roku kilkunastu kg - przejechałem od maja do
      października ponad 5000 km.Zdecydowanie polecam!!!
      • Gość: biker33@interia.pl Re: Rower - połącz przyjemne z pożytecznym IP: *.bielsko.msk.pl 04.11.03, 20:40
        Co by nie napisać o rowerze,to i tak będzie za mało w porównaniu z tym,jak
        człowiek fantastycznie czuje się po dłuższej intesywnej wycieczce na tym
        pojeździe!
        Skończyłem 47 lat,jeżdżę od ok 10 lat,z początku mniej,a od paru lat -także w
        zimie,na okrągło.Pozbyłem się bolącego kręgosłupa,mam wagę w normie.
        Uwielbiam szosę (min.100 km jednorazowo),ale ponieważ rozwaliłem
        szosówkę,teraz intensywnie jeżdżę na góralu,robiąc po górach w niedziele po 40-
        50km.Naprawdę,świetny odpoczynek i rozładowanie stresu (a także na
        nadciśnienie)- a więc kupą,Mości Panowie (i Panie),na rowery!Do zobaczenia na
        trasie,lubię się ścigać!
        • Gość: zygi Re: Rower - połącz przyjemne z pożytecznym IP: *.chello.pl 02.01.04, 23:30
          na rowerze jeżdżę od trzech lat.jednorazowo przejeżdżam około
          40km(zdażają się też trasy dłuższe 80-100km). Teren to leśne
          dukty w Powsinie pod Warszawą lub w trakcie urlopu nadbrzeżne
          lasy pod Kołobrzegiem.Nie ma dla mnie lepszej formy
          wypoczynku.Bez względu na pogodę,pada czy też świeci słońce
          jazda zawsze mi sprawia przyjemność.Rower pozwala na obcowanie z
          przyrodą,aktywny wypoczynek(wiele osób dziwi się jaki to
          wypoczynek gdy nieraz nie mozna złapać tchu),odreagowanie
          stresów,utrzymanie kondycji i zdrowia.jezdzić zaczynam na
          przelomie marca i kwietnia a końszę w listopadzie.nigdy się z
          tego powodu nie przeziębiłem a przeciwnie jakiekolwiek początki
          przeziębień zwalczam wsiadając na rower . Na pierwszy weekend
          maja planuje wycieczkę z Warszawy do Kolobrzegu.Wielu znajomych
          patrzy jak na wariata .jak przejadę opisze trase i wrażenia.

    • Gość: tempus Re: Rower - połącz przyjemne z pożytecznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 11:12
      Ja na rowerze jeżdżę od 30 lat. Jeździłem do pracy, do znajomych, do
      narzeczonej, na wycieczki sobotnie i niedzielne za miasto. Ale główną atrakcją
      zawsze były wyprawy wakacyjne. Bierze się namiot i jeździ po Polsce, najlepiej
      polnymi drogami - bez samochodów. Mapa 1:100 000 (1 cm = 1 km) załatwia
      kwestię orientacji w terenie. Zawsze śpimy na "dziko", w lesie. Teraz
      (latem :)) wożę dziecko w foteliku, oczywiście za miasto. Córcia uwielbia te
      wycieczki z tatą!
      • teofilo Re: Rower - połącz przyjemne z pożytecznym 08.01.04, 11:41
        Dzisiaj (-12C) rowerzystów mało, a szkoda, oczywiście, jeżeli ktoś może
        dojechać do pracy jak ja, 8,5km po chodnikach. Śnieg taki w sam raz. Jazda po
        śniegu wymaga o wiele więcej siły, także w rękach. Praktyka z nart i łyżew
        pomaga w utrzymaniu równowagi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja