wyrodna matka

26.11.08, 08:27
Kolejna wyrodna matka 9przed chwila tvn24) - porzuciła dziesiecioro dzieci i
pojechala do Anglii.
Tylko jakos nikt nie pyta:
a gdzie tatka?
    • Gość: aqua Re: wyrodna matka IP: *.chello.pl 26.11.08, 09:04
      nangaparbat3 napisała:

      > Tylko jakos nikt nie pyta:
      > a gdzie tatka?

      To ja ciebie spytam: a gdzie "tatka"?
    • mary_an Re: wyrodna matka 26.11.08, 10:53
      Kto ma 10 dzieci? Jakas prosta wiejska rodzina. Nie myslisz chyba, ze w takiej
      rodzinie tatka wie nawet, jak sie te wszystkie dzieci nazywaja i ile ich
      dokladnie jest. To jest troche inny swiat. Matka-pilnuje dzieci i rodzi nowe,
      tatka- pije z kumplami tanie wino na kredyt przed jedynym sklepem w okolicy.
      • jeanie_mccake Re: wyrodna matka 26.11.08, 12:10
        mary_an napisała:

        > Kto ma 10 dzieci? Jakas prosta wiejska rodzina. Nie myslisz chyba,
        ze w takiej
        > rodzinie tatka wie nawet, jak sie te wszystkie dzieci nazywaja i
        ile ich
        > dokladnie jest. To jest troche inny swiat.

        Co z tego, ze jest inny swiat? Czy nieodpowiedzielny wiejski pijak
        jest gorszy od nieodpowiedzialnego miejskiego pijaka?
        Niewazne, ze ich rodzice chodza w gumiakach, pieprza sie z kuzynami
        i turlaja sie w blocie i kurach - dzieci maja prawo do godnego zycia.
        • mary_an Re: wyrodna matka 26.11.08, 12:17
          jeanie_mccake napisała:

          > i turlaja sie w blocie i kurach

          Jak mozna turlac sie w kurach??? :DDDDD

          Tak czy tak, pytanie bylo - czemu nikt nie wspomnial o ojcu. A to dlatego, ze
          moim skromnym zdaniem w takich rodzinach ojciec nie istnieje dla dzieci.

          Na pewno najlepiej by bylo jak w cyzilizowanych zachodnich krajach dzieci z
          takich rodzin zabierac i umieszczac w kochajacych domach rodzicow zastepczych,
          gdzie maja doskonale warunki do zycia i nauki. Tylko w takiej Szwecji czy
          Niemczech jest jeden taki przypadek na rok, w Polsce pewnie musieliby zabrac
          dzieci tysiacom rodzin. Przynajmniej na oko tyle jest u nas bardzo duzo
          patologicznych, zepsutych rodzin, z ktorych dzieci nie maja zadnej szansy na
          przyszlosc.

          A moze wlasnie jak ta matka je zostawila i uda im sie trafic do kochajacej
          rodziny zastepczej, to bedzie dla nich wlasnie jak wygranie losu na loterii??
Pełna wersja