Mam problem z powtórnym związkiem

27.11.08, 19:10
Długo nosiłam się z zamiarem poproszenia Was o ... własnie, o co? O radę? Nie,
żadne rady tu nie pomogą. Może o Wasze zdanie? Tak, to już prędzej....Chodzi
mi o zdanie osób wierzących. Rok czasu zajeło mi zebranie się na odwagę...
Więc proszę, posłuchajcie mojej historii...
Proszę, uwierzcie na słowo, mówię szczera prawdę.
W wieku 22 lat wzięłam ślub kościelny z człowiekiem, który w ciągu kolejnych 9
lat zamienił życie moje i mojej rodziny w piekło. Bił mnie, znęcał się
fizycznie i psychicznie nade mną i moją 90-letnią babcią, okradał mnie,
babcię, rodziców, zmuszał mnie do rzeczy, do których przyznałam się tylko
księdzu w konfesjonale i nigdy nikomu więcej...Zapytacie, dlaczego tyle czasu
to znosiłam? Juz chyba umiem na to odpowiedzieć: na początku byłam slepo
zakochana i nie przyjmowałam do wiadomosci żadnej złej informacji/sygnału o
moim ukochanym. Z biegiem lat wytworzyła się specyficzna więż między "katem a
ofiarą" (tak to się nazywa w psychologii)... Próbowałam się uwolnić, nie
umiałam....I wreszcie, po 9 latach koszmaru stało się TO... Zobaczyłam dwie
kreski na teście ciążowym...Przez lata małżeństwa wyrzekłam sie mysli o
macierzyństwie. Czułam podświadomie, że mała, niewinna istotka nie może
cierpieć przez moją nieodpowiedzialność. Ten "człowiek"- mój mąż, nie był
godny miana ojca... Ale stało się.... Powiedziałam mu o naszej wpadce... W
tym samym czasie wyszła na jaw jego kochanka, która utrzymywał z moich
pieniędzy (przez nasze małżeństwo ja utrzymywałam dom on "szukał pracy"),
wyszły na jaw jego oszustwa... Coś we mnie pękło... Ja cierpiałam, mozna
powiedzieć, na własne zyczenie, ale dziecko???? Pojechałam do rodziców i
wyrzuciłam z siebie wszystko.... Zachowali sie cudownie! Na drugi dzień
przeprowadziłam się z MOJEGO mieszkania (tak, mojego! Dostałam je od babci
przed slubem) i zamieszkałam u nich. Jeszcze raz uległam jego błaganiom: o
ostatnią rozmowę. Zakończyła się obdukcja lekarską i sprawą sądową o
"działanie z zamiarem przerwania ciąży", dostał wyrok rok w zawieszeniu na
trzy... Skopał mnie wtedy po brzuchu (3 miesiąc ciąży) wrzeszcząc, że
"bękarta" nie chce.... Przepraszam, że pisze tak chaotycznie, ale pomimo
upływu trzech lat spokojnie nie umiem.... Po tym zdarzeniu podjęłam decyzję
(radząc się psychologów i prawników): w Urzędzie zgłosiłam "ojciec nieznany"
To była dobra decyzja, najlepsza....
    • marzenie_yody Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 19:21
      Byłam wolna! Uwolniona od kata! Zostały mi po nim straszne długi, musiałam
      sprzedac mieszkanie, żeby je spłacić, wyłudził ode mnie, naiwnej ponad 70 tys
      zł... Spłaciłam długo, kupiłam malutkie mieszkanko (jeden pokój zamiast trzech)
      i byłam szczęśliwa wychowujac synka z pomoca rodziców. Byłego męża widywałam raz
      na pół roku w sądzie (sprawa o pobicie w ciąży, o okradzenie mieszkania ze
      wszystkiego co miało jakąkolwiek wartość - tak, tak, posunał sie i do tego)...
      Mineły dwa lata, podczas których o przeszłości przypominały mi tylko sny, gdy
      budziłam się z krzykiem, zlana potem, we łzach.... Aż w końcu.. Poznałam
      mężczyznę.... Który pokochał mnie i mojego synka... Z którym chce spędzic
      zycie... I tu się zaczyna mój dylemat: ja po slubie koscielnym, on też.... Czy
      naprawde, naprawde muszę byc sama???? Czy do końca zycia musze byc sama, żeby
      nie zyć w grzechu???? Dlaczego???? na spodziedzi "porozwodowej" , gdy ksiądz
      powiedział mi, ze nie popełnię grzechu pozostając dokońca zycia w celibacie nie
      przekroczyłam progu koscioła... Ale co z tego? On jest we mnie... Czemu jestem
      wyklęta??? Czemu nie moge zwiazać się z wybranym człowiekiem i miec drugiego
      dziecka?? pragne miec drugie dziecko, własnie z nim.. On tez tego pragnie..
      Dlaczego przez błąd młodości musze cierpiec reszte zycia???? Nie wolno mi
      przytapic do Sakramentów... Dlaczego, niech mi ktos wytłumaczy!!! Dlaczego
      jestem wykleta????
      • aneczka.jedna Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 19:28
        razem pisałyśmy :)
        Nie jestes wyklęta - to raz
        Duszpasterstwo osób żyjących w związkach niesakramentalnych istnieje - to dwa
        A najważniejsze - kościół jest organizacją, która ma swoje zasady, przepisy,
        które się zmieniają. Nie wszystkie muszą się podobać...
      • rabdos Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 19:33
        marzenie, probowalas poradzic sie ksiedza? biskupa? spowiednika? z tego co się orientuje takie malzenstwo jak twoje pierwsze mozna uniewaznic zwlaszcza, ze na twoim eks ciazy grzech smiertelny (proba zabicia twojego nienarodzonego dziecka) a ponad to mial kochanke. a to jest rowniez powazna podstawa do anulowania malzenstwa. potem pozostanie wam juz tylko kwestia tego, jak anulowac malzenstwo twojego obecnego partnera.
        zycze ci szczescia, marzenie. tobie i twojemu synkowi. niech wam Bog blogoslawi, siostro.
    • aneczka.jedna Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 19:23
      Ten koszmar skończył się 3 lata temu, więc w czym problem?
      • marzenie_yody Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 19:38
        Aneczko, on wraca... w snach, regularnie...Poza tym przed Bogiem jestem wciąż
        zona potwora!!!!


        Rabdos, nie mogę unieważnić kościelnie tego związku, musiałabym przync, że to
        jego jego dziecko.... Tego się boje najbardziej na świecie.. Że zechce mu się
        "tatusiować" bedzie wiedział, gdzie mieszkamy, robił dziecku wodę z mózgu... To
        trudno wytłumaczyc... Ale wole poswiecic swoje zycie, byle tylko nie dowiedział
        sie, że to on jest biologicznym ojcem "bękatra"....
        • aneczka.jedna Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 19:42
          czyli okłamujesz byłego męża i dziecko. Twój wybór
          • kolter_hugh1 Re: Mam problem z powtórnym związkiem 04.12.08, 14:24
            aneczka.jedna napisała:

            > czyli okłamujesz byłego męża i dziecko. Twój wybór

            Jeżeli kopał ja jak psa to czemu ma być z nim szczera ?
        • rabdos Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 19:44
          musisz wiec wszystko dokladnie przemyslec raz jeszcze. rozmawialas o tym ze swoim partnerem?
          • lumpior Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 19:54
            Pierwsze:wspolczuje,a drugie:czego Ty wlasciwie chcesz i od kogo?
            Daj sobie spokoj z tym ekschlopem i calym klerem,sama sobie
            utrudniasz zycie,no i nowemu partnerowi.Miej pretensje do:wlasnej
            wiary,slepej wiary,gusel,badz rozsadna a bedzie dobrze.Masz prawo
            byc szczesliwa,ale pod warunkiem,ze bedziesz wolna:OD KLERU.Wierzysz
            w BOGA,wiec badz spokojna,napewno to rozsadzi i oceni.Pozdrawiam.
            • marzenie_yody Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 19:58
              Lumpior, ale własnie w tym jest problem!!!! Nie mogę przystapic do komunii, nie
              jestem godna sakramentu!!!! Właśnie w tym problem.... Dlatego napisałam na tym a
              nie żadnym innym forum.....
              • krytykantka07 Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 20:28
                marzenie_yody napisała:

                > Lumpior, ale własnie w tym jest problem!!!! Nie mogę przystapic do
                komunii, nie > jestem godna sakramentu!!!! Właśnie w tym problem....

                Jak to nie jesteś godna sakramentu?
                A kto o tym decyduje? Ksiądz czy Bóg?
                Ksiedzu nie musisz sie przyznawać, bo i tak nie zrozumie...
                Bóg nie mógłby Cię potępić, skoro już dość poświeciłaś.
                Masz prawo do szczęścia.
                Przede wszystkim na początek weź ślub cywilny i niech Twój mąż uzna
                dziecko...
                • Gość: marzenie_yody Re: Mam problem z powtórnym związkiem IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.08, 21:33
                  Krytykantko, o tym decyduje własnie ksiądz, który odmawia mi rozgrzeszenia...
                  • yoma Re: Mam problem z powtórnym związkiem 28.11.08, 21:39
                    A ty wierzysz w Boga czy w księdza?
                  • rabdos Re: Mam problem z powtórnym związkiem 29.11.08, 16:17
                    ksiadz nie jest potezniejszy od Boga, nie musisz sie przejmowac facetem w kiecce. ksiadz nie decyduje o tym, kto moze przystapic do stolu panskiego a kto nie, kto moze byc zbawiony a kto nie i tak dalej bo ksiadz nie zna serca czlowieka. tylko Bog zna i wie, jaka jestes ile musialas przecierpiec. ksiadz to tylko czlowiek i jak kazdy czlowiek jest omylny i popelnia bledy. Bogu sie to nie zdarza.
                    • kolter_hugh1 Re: Mam problem z powtórnym związkiem 04.12.08, 14:10
                      rabdos napisał:

                      > ksiadz nie jest potezniejszy od Boga, nie musisz sie przejmowac facetem w kiecc
                      > e

                      Ta, to powiedz mi skoro tak jest ,to czemu ksiądz ,,samego boga" w tabernakulum
                      trzyma !! heh ::)))))
                  • kolter_hugh1 Re: Mam problem z powtórnym związkiem 04.12.08, 14:15
                    Gość portalu: marzenie_yody napisał(a):

                    > Krytykantko, o tym decyduje własnie ksiądz, który odmawia mi rozgrzeszenia...

                    Olej klechę i jego rozgrzeszenie , jak naucza biblia wyznawanie grzechów odbywa
                    się na zasadzie wzajemności,skoro ty mu do ucha nakładłaś to on tez ci powinien
                    wyznać co nawywijał ::))))
                    Jakub 5,16
                    Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście
                    odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego.
              • yoma Re: Mam problem z powtórnym związkiem 28.11.08, 20:27
                Bóg kocha ciebie i twoje dziecko. Bóg to nie Kościół.

                Święta idą, podzielcie się opłatkiem z obecnym panem i zróbcie z tego sakrament.
              • kolter_hugh1 Re: Mam problem z powtórnym związkiem 04.12.08, 14:29
                marzenie_yody napisała:

                > Lumpior, ale własnie w tym jest problem!!!! Nie mogę przystapic do komunii, nie
                > jestem godna sakramentu!!!! Właśnie w tym problem.... Dlatego napisałam na tym
                > a
                > nie żadnym innym forum.....

                Tak ci smakują watykańskie wafelki ?
          • marzenie_yody Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 19:56
            Tak, rabdos, ale dla niego nie istnieje problem religii... Chce być ze mna i
            tylko to jest wazne..A we mnie, gdzieś głęboko tkwi ten grzech, z którym nie
            umiem sobie poradzic....

            Aneczko, nie okłamię DZIECKA, gdy bedzie starszy (teraz ma 2 latka) pozna
            prawdę. Byłego męża okłamię, tak, dla dobra dziecka... Wiem, jak nieludzko
            znęcał się nade mną i 90-letnia staruszką i wiem, że nad dzieckiem mu się znęcać
            nie pozwolę...Uwierz, błagam.... Widziałam moją babcię popchniętą na podłogę,
            która błagała, żeby jej podał rekę i pomógł wstać... Nigdy tego nie zapomnę,
            tego i strachu, rozpaczliwej bezsilności, którą wtedy czułam.... Wiesz, co
            robiłam wtedy? Uciekałam , padałam na kolana i modliłam się, żeby Matka Boska
            pomogła mojej babci, bo ja nie umiem/boję się...
            • rabdos Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 20:03
              marzenie, jestem katolikiem wychowanym w bardzo religijnej rodzinie. i jako taki moge cie zapewnic, ze niepotrzebnie sie zadreczasz. nie robisz niczego zlego. dbasz o dobro twojego dziecka, chronisz je. a to jest najwazniejsze. nawet jezeli zyjesz w zwiazku pozamalzenskim i bez anulowania go juz sam fakt tego, ze robisz wszystko by chronic synka jest dostatecznym usprawiedliwieniem. i nie ty powinnas miec poczycie winy tylko ten bydlak - twoj eks.
              co sie stalo koniec koncow z twoja babcia?
              • marzenie_yody Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 20:19
                Rabdos, moja babcia umarła w domu starców.... Umieściłam ja tam, zeby ja
                uchronić przed brutalnoscią Tego Człowieka.... I umarła sama.... nad ranem....
                Tez sobie z tym nie radze.... Widze, że Ty rozumiesz, o czym mówię, co mnie
                dręczy.... Czy zgodzisz sie... Czy dasz mi swój adres mailowy, żebym mogła z
                Tobą porozmawiać inaczej, niż przez forum???? Tak mnie to wszystko dręczy....
                • rabdos Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 20:40
                  oczywiscie :) rabdos@poczta.fm
                  • marzenie_yody Re: Mam problem z powtórnym związkiem 27.11.08, 20:47
                    Dziękuję, rabdos... Napisze jutro...
                    • rabdos Re: Mam problem z powtórnym związkiem 28.11.08, 20:14
                      wiec czekam z niecierpliwoscia :)
            • kolter_hugh1 Re: Mam problem z powtórnym związkiem 04.12.08, 14:25
              marzenie_yody napisała:

              > Tak, rabdos, ale dla niego nie istnieje problem religii... Chce być ze mna i
              > tylko to jest wazne..A we mnie, gdzieś głęboko tkwi ten grzech, z którym nie
              > umiem sobie poradzic....

              Jaki grzech ?? powiedz od razu dla jakiej gazety piszesz artykuł ??
        • kolter_hugh1 Re: Mam problem z powtórnym związkiem 04.12.08, 14:23
          marzenie_yody napisała:

          > Aneczko, on wraca... w snach, regularnie...Poza tym przed Bogiem jestem wciąż
          > zona potwora!!!!

          Przed którym bogiem , tym litościwym który widzi niedolę ludzi ,czy może masz na
          myśli tego boga którego stworzyli sobie katolicy księża tylko po to żeby takie
          jak ty trzymać za pysk na uwięzi ?
          >
          > Rabdos, nie mogę unieważnić kościelnie tego związku, musiałabym przync, że to
          > jego jego dziecko.... Tego się boje najbardziej na świecie.. Że zechce mu się
          > "tatusiować" bedzie wiedział, gdzie mieszkamy, robił dziecku wodę z mózgu... To
          > trudno wytłumaczyc... Ale wole poswiecic swoje zycie, byle tylko nie dowiedział
          > sie, że to on jest biologicznym ojcem "bękatra"....

          To olej kościelne rozwody ,bez tego żyje się całkiem wygodnie !!
    • seth.destructor Re: Mam problem z powtórnym związkiem 28.11.08, 00:30
      Dlaczego? Przysięgłaś. Kropka.
      Konwertuj się na jakiś milszy odłam chrześcijaństwa i po kłopocie.
    • kochanica-francuza Unieważnij związek nt 28.11.08, 20:20
      • marzenie_yody Re: Unieważnij związek nt 28.11.08, 20:54
        kochanica... nie moge... pisałam juz wyżej, dlaczego....
        • kochanica-francuza Ależ możesz nt 28.11.08, 21:20
          • Gość: marzenie_yody Rabdos, napisałam do Ciebie maila IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.08, 21:34
            Może Ty mi to wytłumaczysz.....
          • rabdos Re: Ależ możesz nt 29.11.08, 16:13
            nie moze bo to oznaczaloby sciagniecie sobie na glowe jej eks, a to jest zbyt ryzykowne.
    • Gość: Kira Re: Mam problem z powtórnym związkiem IP: 89.174.255.* 04.12.08, 14:04
      Po pierwsze - to masz potężny problem z wyznawanym systemem wartości. Jest tak
      pełen sprzeczności, jak tylko może być system "wartości" katolickich.
      Jeżeli akurat na tym Ci zależy, Twoja sprawa, lubisz się zadręczać, żyć w
      poczuciu winy, grać rolę wiecznej ofiary - skoro lubisz, czemu nie.
      W tym co piszesz, zastanawia mnie kilka rzeczy. Z jakich źródeł czerpiesz
      informacje o tym że nie wolno Ci przystąpić do sakramentów w KOŚCIELE, że
      KOŚCIÓŁ Cię potępi za szczęście w życiu itp rzeczy?
      Czy Kościół jest dla Ciebie jedynie słuszną i prawdziwa wyrocznią? Nie widzisz
      tego, co się z Tobą dzieje, kiedy próbujesz przestrzegać tych przepisów? Nie
      widzisz tego, jak Kościół stara się trzymać Cię za twarz, żebyś bała się
      POMYŚLEĆ samodzielnie?
      Jak Bóg mógłby Cię potępić i skazać na (wstaw sobie co chcesz), skoro właśnie
      taką Cię stworzył? Wrażliwą, kobiecą, delikatną, emocjonalną.
      Czy nie widzisz, że KK wszystkie swoje działania podporządkował zdobywaniu kasy?
      Więcej i więcej. I jeszcze więcej. Nic ich nie obchodzisz, ani Ty, ani Twoje
      dziecko, a już najmniej Twoje cierpienie. A spróbuj się sprzeciwić KK, to już
      oni sposób na Ciebie znajdą. Spróbuj pójść po pomoc do KK - w najlepszym razie
      zostaniesz wysłuchana i odesłana, bo księdzu obiad stygnie.
      Też byłam tak zapatrzona jak Ty. Aż mi jeden ksiądz powiedział "trzeba się
      hartować". Dyplomatycznie "mam cię w ...".
      Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga - zapomniałaś to? Jesteś
      jak Bóg, czujesz jak On, myślisz jak On, kochasz jak On. Nie odbieraj sobie
      tego. Uczucia są pierwszym i jedynym kontaktem, jaki z Nim mamy, którego KK
      jeszcze nam nie odebrał. Uwierz w to, co czujesz. Uwierz w Miłość. I wróć do
      Niej. Bądź Miłością. Od Ciebie zależy, jakie będzie Twoje życie. Jesteś tu, żeby
      doświadczyć tego kim jesteś a kim nie jesteś. Nie pozwól się wtłoczyć w cudze
      ramki! Tylko TY wiesz najlepiej, czego naprawdę Ci potrzeba.
      Bóg stwarzając człowieka nie skazywał go na biurokrację kościelną. Nie kazał
      słono płacić za sakramenty. I nie kazał się spowiadać obcemu człowiekowi. Chciał
      tylko jednego - żebyśmy się KOCHALI...
    • Gość: Stella Re: Mam problem z powtórnym związkiem IP: *.chello.pl 04.12.08, 15:51
      Nie ma takiej mozliwości by, będąc w małżeństwie zapisać dziecku w
      akcie urodzenia "ojciec nieznany", nie w naszym kraju. Nawet do 260
      dni po rozwodzie zapiszą kobiecie dziecko jako dziecko jej byłego
      męża.
      • marzenie_yody Re: Mam problem z powtórnym związkiem 07.12.08, 17:18
        Stello, mój slub był wyłącznie kościelny (bez cywilnego) Wiem, dośc niespotykana
        sytuacja, ale tak własnie było. I całe szczęście, bo dzieki temu mogłam wpisać
        "ojciec nieznany" i wykreślić bydlaka z zycia dziecka
        • squirrel9 Re: Mam problem z powtórnym związkiem 07.12.08, 21:06
          No to sobie możesz to między bajki włożyć....
    • arek103 Masz problem z glowa, nie z powtórnym związkiem 07.12.08, 22:53
      marzenie_yody napisała:

      > Długo nosiłam się z zamiarem poproszenia Was o ... własnie, o co? O radę? Nie,
      > żadne rady tu nie pomogą. Może o Wasze zdanie? Tak, to już prędzej....Chodzi
      > mi o zdanie osób wierzących. Rok czasu zajeło mi zebranie się na
      >...

      Jesli religia jest dla ciebie wazna to wypisz sie z kosciola katolickiego i
      zapisz do ewangelickiego. Kosciol, ktorym tak sie przejmujesz, palil kiedys
      ludzi na stosach.
      Pojdz tez do moze do psychologa niezwiazanego z religia, oni czasem moga pomoc.
      • adam11337 Re: Masz problem z glowa, nie z powtórnym związki 07.12.08, 23:44
        a protestancki jak palił olaboga, a komuniści jak mordowali i to zupełnie bez
        kościoła
        • adam11337 Re: Masz problem z glowa, nie z powtórnym związki 07.12.08, 23:47
          a komuniści to całkiem niedawno
    • Gość: mathilde Re: Mam problem z powtórnym związkiem IP: *.acn.waw.pl 08.12.08, 00:14
      s13.bitefight.onet.pl/c.php?uid=85354
Inne wątki na temat:
Pełna wersja