"in vitro"...

27.11.08, 22:49
Nauka udowodniła, że zarodek jest istotą ludzką, a życie ludzkie
zaczyna się od poczęcia. A więc światopogląd naukowy musi to przyjąć
do wiadomości.
Tak więc 'in vitro' to selekcja(podobnie jak w niemieckim Auschwitz),
eksperymenty i niszczenie ludzkich istot...
Pomysł, aby państwo to finansowało - to diabelski pomysł
pokemonów ...

--
Pokemony
    • yoma Re: "in vitro"... 27.11.08, 22:57
      Udowodnij to
      • mg2005 Re: "in vitro"... 28.11.08, 13:43
        yoma napisała:

        > Udowodnij to

        Zajrzyj do podręcznika od biologii.
        • yoma Re: "in vitro"... 29.11.08, 20:28
          Którego?
          • mg2005 Re: "in vitro"... 30.11.08, 17:45
            Np. podręcznika dla studentów biologii.
            • socjalliberal Re: "in vitro"... 05.12.08, 18:48
              Chyba Twojej starej w Teheranie
    • piwi77 Re: "in vitro"... 27.11.08, 23:01
      mg2005 napisał:

      > Nauka udowodniła, że zarodek jest istotą ludzką,

      Nie nauka, tylko oszołomstwo tak uważa. To nie to samo.
      • mg2005 Re: "in vitro"... 28.11.08, 13:41
        piwi77 napisał:

        > mg2005 napisał:
        >
        > > Nauka udowodniła, że zarodek jest istotą ludzką,
        >
        > Nie nauka, tylko oszołomstwo tak uważa.

        Doucz sie, piwi. Oszołomstwem jest zaprzeczanie wiedzy naukowej...
        • tlenek_wegla Re: "in vitro"... 28.11.08, 14:57
          mg zmienil stylistyke. Teraz pisze oczywiste oczywistosci. Wprawdzie w tej
          samej konwencji co zwkykle, wiec ludzie nie wnikaja. Otoz zarodek jest
          czlowiekiem mg zamienil na zarodek jest istota ludzka...

          Prawie tak samo. Ale prawie robi duza roznice.

          Widocznie mg zaczyna pojmowac, ze zarodek owszem jest istota ludzka, ale nie
          jest czlowiekiem!
          • mg2005 Re: "in vitro"... 29.11.08, 10:00
            tlenek_wegla napisała:

            > mg zmienil stylistyke. Teraz pisze oczywiste oczywistosci.

            Wytłumacz to oszołomom na tym wątku, którzy temu zaprzeczają :)

            > Widocznie mg zaczyna pojmowac, ze zarodek owszem jest istota
            ludzka, ale nie
            > jest czlowiekiem!

            Inaczej: należy odzielić 1. moje prywatne poglądy -od 2. stanowisko
            nauki.
            1. zarodek staje się człowiekiem gdy zaczyna funkcjonować mózg
            (ok.10 tyg. ciąży)
            2. Zarodek jest człowiekiem od poczęcia.
          • brum.pl1 Re: "in vitro"... 29.11.08, 10:11
            tlenek_wegla napisała:

            > Widocznie mg zaczyna pojmowac, ze zarodek owszem jest istota ludzka, ale nie
            > jest czlowiekiem!

            W kwestii formalnej. Czym sie różni pojecie "istota ludzka" od pojęcia
            "człowiek". Bo dla mnie, to synonimy.
            Czy człowiek nie jest istotą ludzką? A istota ludzka nie jest człowiekiem?
            • mg2005 Re: "in vitro"... 30.11.08, 11:52
              brum.pl1 napisał:

              >
              > W kwestii formalnej. Czym sie różni pojecie "istota ludzka" od
              pojęcia
              > "człowiek". Bo dla mnie, to synonimy.

              Masz rację. Ja czasem robię rozróżnienie: czlowiek = istota ludzka
              posiadajaca świadomość (ok 10.tyg. ciąży) - ale nie jest to zbyt
              logiczne...
              Czy człowiek w śpiączce nie jest człowiekiem ?...
              • tlenek_wegla Re: "in vitro"... 30.11.08, 13:44
                Czlowiek w spiaczce mimo, ze niekontaktuje nie przestaje byc czlowiekiem.
                Natomiast ktos, komu podczas wypadku uszkodzono nieodwracalnie mozg i nie jest w
                stanie wykonywac niczego ponad proste czynnosci fizjologiczne juz moze byc
                przypadkiem dyskusyjnym. Nie wspominam o cialach , ktorych zycie podtrzymywane
                jest przez repsirator/pompe.

                W takim wypadku to co bylo czlowiekiem (mozg, sieci neuronalne etc i ich
                unikalne polaczenie i praca) zostalo bezpowrotnie stracone. Mimo, ze fragmenty
                wspomnien moga istniec w strukturze mozgu w postaci engramow w sieciach, to sa
                to tylko fragmenty, ktore musza byc polaczone i koordynowane, zeby mozna mowic o
                czlowieku. Same materialy nie daja produktu. dopiero odpowiednie polaczenie
                tworzy to "cos".

                Tak wiec jezeli zmiany sa powazne i nieodwracalne, to tak. Czlowiek staje sie
                istota ludzka. Cialem.
                • mg2005 Re: "in vitro"... 30.11.08, 18:32
                  tlenek_wegla napisała:

                  > Natomiast ktos, komu podczas wypadku uszkodzono nieodwracalnie
                  mozg

                  To nie jest dobry przykład, bo w przypadku zarodka nie ma
                  nieodwracalnej utraty świadomości - przeciwnie, mamy pewność, że ta
                  świadomość się pojawi.

                  • tlenek_wegla Re: "in vitro"... 30.11.08, 20:19

                    Takiej pewnosci nigdy nie ma. Jest prawdopodobienstwo.
                  • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 11:23
                    mg2005 napisał:
                    > To nie jest dobry przykład, bo w przypadku zarodka nie ma
                    > nieodwracalnej utraty świadomości - przeciwnie, mamy pewność, że ta
                    > świadomość się pojawi.

                    Po tobie widać ze to nie prawda !!
    • prskchx Re: "in vitro"... 28.11.08, 13:50
      Podaj z łaski swej: tytuł, autora, rok wydania, wydawnictwo podręcznika z
      którego korzystałaś.
      • prskchx Re: "in vitro"... 28.11.08, 14:17
        jeszcze szukasz?
        no, no, no.....
        • apodemus Re: "in vitro"... 28.11.08, 14:19
          Posądzasz go o szukanie w książkach? toż to niegodne, poleciał dopytać proboszcza.
          • prskchx Re: "in vitro"... 28.11.08, 14:24
            No tak... chyba się nie doczekam. Idę w takim razie na obiadek!
        • mg2005 Re: "in vitro"... 29.11.08, 09:39
          prskchx napisał:

          > jeszcze szukasz?
          > no, no, no.....

          Coś taki w gorącej wodzie kąpany ? :) Siedzisz na szpilkach ? :)
          • yoma Re: "in vitro"... 29.11.08, 20:29
            Brawo, trzy dni minęły i jeszcze nie znalazłeś. Piszę do ciebie powoli, bo wiem,
            że czytasz powoli...
            • mg2005 Re: "in vitro"... 30.11.08, 17:43
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=87808623&a=87862018
    • prskchx Re: "in vitro"... 28.11.08, 14:37
      Proszę podać źródła.
      Tytuł, autor, rok wydania i wydawnictwo podręcznika z którego korzystałeś.
    • tlenek_wegla Re: "in vitro"... 28.11.08, 14:53
      > Nauka udowodniła, że zarodek jest istotą ludzką, a życie ludzkie
      > zaczyna się od poczęcia. A więc światopogląd naukowy musi to przyjąć
      > do wiadomości.

      Piszesz bzdury. zycie nie zaczyna sie od poczecia. zycie jest kontynuowana na
      tej planecie od okolo 3,5 mld lat. Wtedy to sie zaczelo.

      Zarodek jest istota ludzka. nie jest natomiast czlowiekiem.


      > Tak więc 'in vitro' to selekcja(podobnie jak w niemieckim Auschwitz),
      > eksperymenty i niszczenie ludzkich istot..

      Glupiutki mg... poczytaj od czego jest in vitro i jakie metody sie stosuje. Na
      ta chwile odstaw ND. Mozg Ci sie zlasowal.

      > Pomysł, aby państwo to finansowało - to diabelski pomysł
      > pokemonów ...

      To bardzo dobry pomysl, ktory pozytywnie zmieni zycie wielu Polakow.
      • mg2005 Re: "in vitro"... 29.11.08, 10:08
        tlenek_wegla napisała:
        >
        > Piszesz bzdury. zycie nie zaczyna sie od poczecia. zycie jest
        kontynuowana na
        > tej planecie od okolo 3,5 mld lat. Wtedy to sie zaczelo.

        Powtarzasz swoje bzdury... Nie rozumiesz, że życie jest cechą
        konkretnego, nowego organizmu.

        >
        > Zarodek jest istota ludzka.

        Miłe, że chociaż tu się zgadzamy...


        >
        > Glupiutki mg...

        Znów nawąchałeś się czadu ?...

        > poczytaj od czego jest in vitro i jakie metody sie stosuje.

        Chcesz powiedzieć, że w 'in vitro' nie ma selekcji i niszczenia
        zarodków ?...


        > Mozg Ci sie zlasowal.

        To Tobie się zlasował od czadu :)

        --
        POkemony
    • prskchx Re: "in vitro"... 28.11.08, 15:33
      Proszę podać źródła.
      Tytuł, autor, rok wydania i wydawnictwo podręcznika z którego korzystałeś.
      • mg2005 Re: "in vitro"... 29.11.08, 09:36
        prskchx napisał:

        > Proszę podać źródła.
        > Tytuł, autor, rok wydania i wydawnictwo podręcznika z którego
        korzystałeś.

        W tym wypadku nie jest istotne z których podręczników JA korzystałem
        (bo to nie zmieni stanowiska nauki) - ważne w których TY znalazłeś
        zaprzeczenie, że zarodek NIE jest istotą ludzką...
        • yoma Re: "in vitro"... 29.11.08, 20:30
          Ale pokaż choć jeden!

          (na boku) mg zaraz odpisze: pokazywałem, jak byłem mały...
    • brum.pl1 Re: "in vitro"... 29.11.08, 10:02
      mg2005 napisał:

      > Pomysł, aby państwo to finansowało (in vitro)- to diabelski pomysł
      > pokemonów ...

      To wspaniały pomysł, którego nadrzędnym celem jest spełnienie marzeń wielu
      ludzi. Jeśli istnieje cokolwiek, co może przynieść szczęście człowiekowi, a przy
      tym nikogo nie krzywdzi, to jest to godne popierania i wspierania, finansowego
      również. I jeśli w ramach dyskusji zanegujesz moja wypowiedź twierdząc, że są
      niszczone "zarodki - istoty ludzkie", to ja ci z góry oświadczam, że jeżeli już,
      to koszty tych zniszczeń maja się nijak do efektów w postaci urodzonych dzieci
      (po zastosowaniu tej metody). Jestem katolikiem, co z dumą przyznaję, ale dla
      mnie najważniejszy jest człowiek i jego szczęście. I jeżeli zajdzie taka
      potrzeba, sam chętnie sfinansuję metodę zapłodnienia in vitro konkretnym osobom.
      • mg2005 Re: "in vitro"... 29.11.08, 10:25
        brum.pl1 napisał:

        jeśli w ramach dyskusji zanegujesz moja wypowiedź twierdząc, że są
        > niszczone "zarodki - istoty ludzkie", to ja ci z góry oświadczam,
        że jeżeli już
        > ,
        > to koszty tych zniszczeń maja się nijak do efektów

        Otwierasz "puszkę Pandory" - tak samo rozumowali komuniści i naziści
        ...

        > Jestem katolikiem, co z dumą przyznaję,

        A więc skonfrontuj swój pogląd ze stanowiskiem Kościoła (a może Ty
        też, tak jak Matylda, należysz do "kościoła łagiewnickiego" ?... :)))

        --
        POkemony
        • brum.pl1 Re: "in vitro"... 29.11.08, 10:37
          mg2005 napisał:

          > > Jestem katolikiem, co z dumą przyznaję,
          >
          > A więc skonfrontuj swój pogląd ze stanowiskiem Kościoła (a może Ty
          > też, tak jak Matylda, należysz do "kościoła łagiewnickiego" ?... :)))

          Nie wiem do czego należy Matylda, ja należę do KK. Nie czytam jednak ND, nie
          słucham pewnego radia i Rydzyk nie jest z mojej bajki. To tyle, tytułem mojej
          identyfikacji. Prezentuję swoje stanowisko, i nie widzę potrzeby konfrontacji. AMEN.
          • durneip Re: "in vitro"... 29.11.08, 10:46
            dobrze brum gadasz. a z mg będzie taki zawzięty ortodoks do momentu, w którym
            żona albo inna najbliższa osoba (np. siostra) popadnie w ciężką depresję z
            powodu niemożności posiadania dzieci metodami "naturalnymi".
            • yoma Re: "in vitro"... 29.11.08, 20:31
              Co ty. Wtedy da babie w łeb, żeby nie marudziła.
              • mg2005 Re: "in vitro"... 01.12.08, 09:51
                yoma napisała:

                > Co ty. Wtedy da babie w łeb, żeby nie marudziła.

                Czy takie doświadczenia wyniosłaś z rodzinnego domu ? Współczuję...

                --
                "nasi straszni bracia w wierze"
            • mg2005 Re: "in vitro"... 30.11.08, 18:18
              durneip napisała:

              > dobrze brum gadasz.

              Dlaczego ?

              > a z mg będzie taki zawzięty ortodoks

              Te, 'durne', a gdzie zobaczyłeś "zawziętą ortodoksję" ?... :)
              • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 11:20
                mg2005 napisał:

                > durneip napisała:
                >
                > > dobrze brum gadasz.
                >
                > Dlaczego ?
                >
                > > a z mg będzie taki zawzięty ortodoks
                >
                > Te, 'durne', a gdzie zobaczyłeś "zawziętą ortodoksję" ?... :)

                Ano tu !!
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=87808623&wv.x=2&a=87910583
                • mg2005 Re: "in vitro"... 02.12.08, 20:00
                  kolter_hugh1 napisał:

                  > > Te, 'durne', a gdzie zobaczyłeś "zawziętą ortodoksję" ?... :)
                  >
                  > Ano tu !!

                  Ty się nazywasz 'durne' ? :) Dobry sobie dobrałeś 'nik'... :)

                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=87808623&wv.x=2&a=87910583

                  Obżarłeś się czosnku ? :)

                  --
                  Czosnku, czosnku, czosnku dajcie !
                  • kolter_one Re: "in vitro"... 26.12.08, 16:49
                    mg2005 napisał:
                    >
                    > Obżarłeś się czosnku ? :)

                    Ta, dlatego na siłę chrzciliście żydów bo wam czosnkiem śmierdzieli ?
            • mg2005 Re: "in vitro"... 01.12.08, 09:49
              durneip napisała:

              > dobrze brum gadasz. a z mg będzie taki zawzięty ortodoks do
              momentu, w którym
              > żona albo inna najbliższa osoba (np. siostra) popadnie w ciężką
              depresję z
              > powodu niemożności posiadania dzieci metodami "naturalnymi".

              A o adopcji 'durne' słyszało ?...
          • mg2005 Re: "in vitro"... 30.11.08, 12:00
            brum.pl1 napisał:

            > Nie wiem do czego należy Matylda, ja należę do KK.

            Nie - oboje należycie do sekty "kościoła łagiewnickiego"...

            Nie czytam jednak ND, nie
            > słucham pewnego radia i Rydzyk nie jest z mojej bajki.
            To tyle, tytułem mojej
            > identyfikacji.

            A co ma do tego o.Rydzyk i radio ?!... To nie oni ustalają doktrynę
            Kościoła. Znasz stanowisko Papieża i Episkopatu sprzed paru
            dni, "katoliku" ?...

            > Prezentuję swoje stanowisko, i nie widzę potrzeby konfrontacji.

            Skoro nie widzisz potrzeby uzgodnienia swojego stanowiska ze
            stanowiskiem Kościoła, to jesteś tylko katolikopodobnym członkiem
            sekty łagiewnickiej...

            • brum.pl1 Re: "in vitro"... 30.11.08, 12:06
              mg2005 napisał:

              > Skoro nie widzisz potrzeby uzgodnienia swojego stanowiska ze
              > stanowiskiem Kościoła, to jesteś tylko katolikopodobnym członkiem
              > sekty łagiewnickiej...

              Poproszę o pisemne zaświadczenie. Koniecznie z pieczątką.
              Kiedy mi je wyślesz?
              • mg2005 Re: "in vitro"... 30.11.08, 18:22
                brum.pl1 napisał:
                >
                > Poproszę o pisemne zaświadczenie.

                O zaświadczenie zwróć sie do 'siostry Matyldy' :)
            • piwi77 Re: "in vitro"... 30.11.08, 12:08
              mg2005 napisał:

              > Skoro nie widzisz potrzeby uzgodnienia swojego stanowiska ze
              > stanowiskiem Kościoła, to jesteś tylko katolikopodobnym członkiem
              > sekty łagiewnickiej...

              Co mi się właśnie w tzw. kosciele toruńskim podoba (bez ściemy,
              serio) to to, że konsekwentnie stosuja sie do doktryny, że są sobą,
              że nie zamylaja, że niby są po tej stronie, ale też trochę trzymaja
              z drugą, no i że trzymają sie z dala od Dziwisza, najbardziej
              odrażającego hierarchy w polskim kosciele.
            • ariadna-enta Re: "in vitro"... 30.11.08, 15:48
              od kiedy to trzeba uzgadniać swoje stanowisko ze stanowiskiem
              kościoła odłamu toruńskiego?
              samodzielne myślenie nie w cenie u rydzykolubnych?
              • mg2005 Re: "in vitro"... 30.11.08, 18:27
                ariadna-enta napisała:

                > od kiedy to trzeba uzgadniać swoje stanowisko ze stanowiskiem
                > kościoła odłamu toruńskiego?
                > samodzielne myślenie nie w cenie u rydzykolubnych?

                Matołku głupotolubny i rozumofobny - Papież i Episkopat należą
                do "kościoła toruńskiego" ?!?... :D
                • pocoo Re: "in vitro"... 30.11.08, 18:34
                  mg2005 napisał:
                  >
                  > Matołku głupotolubny i rozumofobny - Papież i Episkopat należą
                  > do "kościoła toruńskiego" ?!?... :D

                  Oto Słowo Pańskie.
                  Bogu niech będą dzięki.
                  • piwi77 Re: "in vitro"... 30.11.08, 19:19
                    pocoo napisała:

                    > Oto Słowo Pańskie.
                    > Bogu niech będą dzięki.

                    I duchem Twoim, alleluja.
                  • mg2005 Re: "in vitro"... 01.12.08, 10:04
                    pocoo napisała:

                    >
                    > Oto Słowo Pańskie.
                    > Bogu niech będą dzięki.

                    Powiedziałbym: 'Nie bluźnij' - ale wiem, że tego nie zrozumiesz
                    - tak jak świnia nie zobaczy gwiazd...
                    • brum.pl1 Te, mg 01.12.08, 10:07
                      mg2005 napisał:

                      > Powiedziałbym: 'Nie bluźnij' - ale wiem, że tego nie zrozumiesz
                      > - tak jak świnia nie zobaczy gwiazd...

                      Słownictwo rodem ze stajni zostaw w swojej chałupie. Rozmawiasz z kobietą, więc
                      zachowuj się przyzwoicie! Chomąto jedno.
                      • mg2005 Re: Te, mg 02.12.08, 20:05
                        brum.pl1 napisał:

                        > Słownictwo rodem ze stajni zostaw w swojej chałupie. Rozmawiasz z
                        kobietą, więc
                        > zachowuj się przyzwoicie! Chomąto jedno.

                        Nie podniecaj się - przeczytaj ze zrozumieniem co napisałem...
                    • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 10:22
                      mg2005 napisał:
                      > Powiedziałbym: 'Nie bluźnij' - ale wiem, że tego nie zrozumiesz
                      > - tak jak świnia nie zobaczy gwiazd..

                      Czy Jezus nie nakazał kochać? czy twoja nienawiść do żydów jest ,,taką to "
                      miłością ? wszystkich ludzi
                • ariadna-enta Re: "in vitro"... 30.11.08, 20:03
                  nie rozumiesz małomądry
                  ale jak wszystko musisz uzgadniać z kościołem to nie dziwota
                  • mg2005 Re: "in vitro"... 01.12.08, 10:06
                    ariadna-enta napisała:

                    > nie rozumiesz małomądry

                    Czego 'nie rozumiem', rozumofobna ?...
                    • ariadna-enta Re: "in vitro"... 01.12.08, 15:31
                      ja ci kościelnuy tłumaczyć nie będe,ze takich porównań się nie robi
                      szkoda mojego czasu
                      wyjmuij mózg z kościelnych oparów to może zrozumiesz
                      • mg2005 Re: "in vitro"... 02.12.08, 20:03
                        ariadna-enta napisała:

                        > ja ci kościelnuy tłumaczyć nie będe,ze takich porównań się nie robi

                        Widać nie umiesz tego sensownie wyjaśnić...

                        > szkoda mojego czasu

                        Idź się pokiwać w synagodze :)

                        > wyjmuij mózg z kościelnych oparów

                        Odstaw Talmud... :)

                        --

                        Śmierdzisz czosnkiem
                        • ariadna-enta Re: "in vitro"... 02.12.08, 23:56
                          no jasne debilku jak ci coś nie pasuje to mi pochodzenie przypisujesz
                          czemu mnie to nie dziwi
                          każdy rydzykowy jełop ma zawsze taki "argument"
                          z sekty rydzyka jesteś?
                          to widać i czuć.Jak nie ma nic do powiedzenia to dawaj od Zydów

                          • mg2005 Re: "in vitro"... 03.12.08, 08:56
                            Idiotko, zanim zaczniesz się dąsać - najpierw przeczytaj co sama
                            napisałaś:
                            "ja ci kościelnuy tłumaczyć nie będe,"
                            "wyjmuij mózg z kościelnych oparów to może zrozumiesz "

                            ariadna-enta napisała:

                            > no jasne debilku jak ci coś nie pasuje to mi pochodzenie
                            przypisujesz

                            No jasne, idiotko - jak brak ci argumentów, to atakujesz 'ad
                            personam'...

                            > czemu mnie to nie dziwi

                            Czemu mnie to nie dziwi...

                            > każdy rydzykowy jełop ma zawsze taki "argument"

                            Każdy talmudyczny kołtun na taki "argument"...

                            > z sekty rydzyka jesteś?

                            Z sekty czosnkowej jesteś ?

                            > to widać i czuć.

                            Oj czuć, czuć... :))

                            Jak nie ma nic do powiedzenia to dawaj od Zydów

                            Trafiłem ? :)

                            Jak nie ma argumentów, to dawaj na katolików...

                            --
                            Śmierdzisz czosnkiem...
                            • ariadna-enta Re: "in vitro"... 03.12.08, 21:22
                              nie od katolikow tylko rydzykowej sekty,a to nie to samo
                              poza tym nie rozumiesz,ze nie robi sie takich porównań z Auschwitz
                              to zwykła cyniczna demagogia,ale dla ciebie rydzykolubny to za trudne

                              z Zydówką trafiłes kula w płot,ale przecież nie mogę wymagać za duzo
                              od ciebie katoliku jak z koziej d..py trąba.
                              to nie twoja wina,ze jesteś ogranicziony,tata Rydzyk was uczy,że kto
                              ma inne zdanie to Zyd ,a wy go słuchacie jak wyroczni.

                              • mg2005 Re: "in vitro"... 05.12.08, 18:28
                                ariadna-enta napisała:

                                > nie od katolikow tylko rydzykowej sekty,a to nie to samo
                                > poza tym nie rozumiesz,ze nie robi sie takich porównań z Auschwitz
                                > to zwykła cyniczna demagogia,ale dla ciebie rydzykolubny to za
                                trudne

                                To dla ciebie za trudne jest podanie logicznego wyjaśnienia...

                                >
                                > z Zydówką trafiłes kula w płot,

                                Tak jak ty z "sektą Rydzyka" :)
                • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 11:23
                  mg2005 napisał: > Matołku głupotolubny i rozumofobny - Papież i Episkopat należą
                  > do "kościoła toruńskiego" ?!?... :D

                  Karol wadowicki zawsze mówił że radio rydzykowe bliskie jest jego sercu,więc
                  widać był ::))))
    • ariadna-enta Re: "in vitro"... 29.11.08, 15:25
      trzeba być po paru głębszych,albo być idiotą z urodzenia,żeby in
      vitro porównywać do selekcji w Auschwitz,czy morderczych
      eksperymentów medycznych.
      • skleroza55 ok.. 29.11.08, 15:36
        Zarodek jest istotą ludzką. Kazdy był takim zarodkiem. I każdy od początku był
        człowiekiem.

        A jeśli nie, to niech mi ktoś wskaże od kiedy zaczął nim być, a od kiedy przestał..
        • tlenek_wegla Re: ok.. 29.11.08, 17:06
          To proste. Istota ludzka to nie to samo co czlowiek.

          Czlowiek to cos wiecej niz 46 chromosomow. Do czlowieczenstwa niezbedna jest
          samoswiadomosc. Warunkiem jej powstania jest mozg. Dopiero od momentu
          wytworzenia funkcjnalnego mozgu mozna mowic o rozpoczeciu procesu formowania sie
          swiadomosci.

          Konczy sie kiedy umieramy, albo mozg zostaje na tyle powaznie uszkodzony, ze
          czlowiek staje sie wegetujaca roslina. Bez tzw funkcji wyzszych, tylko wegetatywne.
          • skleroza55 Re: ok.. 29.11.08, 17:48
            Mozg nie jest warunkiem powstania samoświadomości.

            I teoria leży.
            • feminasapiens in-vitro - semantycznie 29.11.08, 18:54
              Mam prośbę do wszystkich którzy zabierają głos w kwestii "in-vitro".

              IN-VITRO oznacza "w szkle" (w domyśle: laboratoryjnym) i dotyczy
              WSZYSTKICH eksperymentów, prostych i mniej skomplikowanych, które
              odbywają się w tzw. szalkach Petriego.

              Czyli np. laboratoryjna hodowla eugleny zielonej czy
              popularny "posiew" odbywa się też "in-vitro".

              in-vitro = w szkle, poza organizmem żywym

              przeciwieństwo to in-vivo = wewnątrz żywego organizmu

              To, o czym wy dyskutujecie to "ZAPŁODNIENIE IN-VITRO".


              pl.wikipedia.org/wiki/In_vitro
              • brum.pl1 Re: in-vitro - semantycznie 29.11.08, 20:09
                Dziękujemy za wykład. Tyle tylko, że każdy, nawet mało rozgarnięty człek wie, że
                jeśli mówimy o zarodkach to w kontekście zapłodnienia. Zatem, wiemy o czym
                dyskutujemy.
              • yoma Re: in-vitro - semantycznie 29.11.08, 20:34
                Ja bym miała prośbę, żeby nie karmić tego czegoś o-bardzo-odległym-numerku

                wiem, wiem i smutnam i też pełna winy, bo jak się toto widzi, to klawiatura
                świerzbi niemożliwie. Ale od tego świerzbienia wielu klawiatur toto się tylko
                utwierdza w przekonaniu, że jest zapoznanym geniuszem.

                Wegepozytywnych się jakoś zwalczyło ignorem...
                • mg2005 Re: in-vitro - semantycznie 30.11.08, 18:15
                  yoma napisała:

                  > wiem, wiem i smutnam i też pełna winy, bo jak się toto widzi, to
                  klawiatura
                  > świerzbi niemożliwie.

                  Natrzyj czosnkiem :)

                  --
                  Śmierdzisz czosnkiem...
            • Gość: Bilbo Re: ok.. IP: *.brutele.be 30.11.08, 09:57
              Jest konieczny. Uzasadnienie znajdziesz w kazdym podreczniku do psychologii,
              psychiatrii.
          • mg2005 Re: ok.. 30.11.08, 18:20
            tlenek_wegla napisała:

            Do czlowieczenstwa niezbedna jest
            > samoswiadomosc.

            Tu przesadziłeś - samoświadomości nie ma nawet noworodek.
      • mg2005 Re: "in vitro"... 30.11.08, 18:33
        ariadna-enta napisała:

        > trzeba być po paru głębszych,albo być idiotą z urodzenia,żeby in
        > vitro porównywać do selekcji w Auschwitz,czy morderczych
        > eksperymentów medycznych.

        Trzeba mieć mózg zaczadzony lewoskrętną ideologią, aby nie widzieć
        podobieństw...
        • ariadna-enta Re: "in vitro"... 30.11.08, 20:02
          mg trzeba mieć cyniczny i wredny mózg,zeby robic takie porównania
          powinieneś dostać kopa od kogoś z rodziny kto sie uratował z takiej
          selekcji,albo przeżył eksperymenty medyczne dr Mengele.
          • mg2005 Re: "in vitro"... 01.12.08, 09:45
            ariadna-enta napisała:

            > mg trzeba mieć cyniczny i wredny mózg,zeby robic takie porównania
            > powinieneś dostać kopa od kogoś z rodziny kto sie uratował z
            takiej
            > selekcji,albo przeżył eksperymenty medyczne dr Mengele.

            Ochłoń trochę...
            Nie twierdzę, że inwitro i Auschwitz to to samo, natomiast i tu i tam
            dokonywano selekcji, eksperymentów i zabijania ludzkich istot...
            • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 10:19
              mg2005 napisał:
              >
              > Ochłoń trochę...
              > Nie twierdzę, że inwitro i Auschwitz to to samo, natomiast i tu i tam
              > dokonywano selekcji, eksperymentów i zabijania ludzkich istot.

              Ta ,ale zapomniałeś że załoga KL Auschwitz składała się w dużej mierze z katolików .
    • Gość: ewik_75 Re: "in vitro"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.08, 21:23
      podaj, proszę źródło.
    • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 29.11.08, 23:00
      mg2005 napisał:

      > Nauka udowodniła, że zarodek jest istotą ludzką, a życie ludzkie
      > zaczyna się od poczęcia. A więc światopogląd naukowy musi to przyjąć
      > do wiadomości.

      Ta, plemnik to już w pełni ukształtowany katolik gotowy dawać na tace ::))))
      • pocoo Re: "in vitro"... 29.11.08, 23:43
        kolter_hugh1 napisał:
        >
        > Ta, plemnik to już w pełni ukształtowany katolik gotowy dawać na tace ::))))

        Wybacz kolter , albo mnie podniecasz , albo bawisz do łez.
        • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 09:08
          pocoo napisała:

          > kolter_hugh1 napisał:
          > >
          > > Ta, plemnik to już w pełni ukształtowany katolik gotowy dawać na tace ::)
          > )))
          >
          > Wybacz kolter , albo mnie podniecasz , albo bawisz do łez

          Wybaczam ::))))
      • brum.pl1 Re: "in vitro"... 30.11.08, 10:30
        kolter_hugh1 napisał:

        > Ta, plemnik to już w pełni ukształtowany katolik gotowy dawać na tace ::))))

        No to teraz rozumiem, dlaczego nie masz wytrysku:)
        Biedny kolter:)
        • piwi77 Re: "in vitro"... 30.11.08, 12:41
          brum.pl1 napisał:

          > No to teraz rozumiem, dlaczego nie masz wytrysku:)

          Zamiast biadolić znajdź sobie innego chłopa.
          • brum.pl1 Re: "in vitro"... 30.11.08, 12:46
            piwi77 napisał:

            > Zamiast biadolić znajdź sobie innego chłopa.

            Piwuś, nie popisuj się.
            • piwi77 Re: "in vitro"... 30.11.08, 12:48
              brum.pl1 napisał:

              > Piwuś, nie popisuj się.

              O qrna, zamiast siedzieć cicho, tylko zwróciłem uwagę na siebie.
              • brum.pl1 Re: "in vitro"... 30.11.08, 12:53
                piwi77 napisał:

                > O qrna, zamiast siedzieć cicho, tylko zwróciłem uwagę na siebie.

                Piwuś, czy ty czasem oprócz schizofrenii, do której sie sam przyznałeś, nie
                cierpisz też na pedalstwo? Bo adorujesz mnie jak nie przymierzając ciota.
                Przyznaj sie wreszcie.
                • piwi77 Re: "in vitro"... 30.11.08, 12:58
                  brum.pl1 napisał:

                  > Piwuś, czy ty czasem oprócz schizofrenii, do której sie sam
                  > przyznałeś, nie cierpisz też na pedalstwo?

                  Cierpisz? Wbrew temu co ci mówią z ambony, pedalstwo nie jest
                  chorobą. Gdy to sobie uświadomisz, przestaniesz cierpieć.
                  • brum.pl1 Re: "in vitro"... 30.11.08, 13:07
                    piwi77 napisał:

                    > Cierpisz? Wbrew temu co ci mówią z ambony, pedalstwo nie jest
                    > chorobą. Gdy to sobie uświadomisz, przestaniesz cierpieć.

                    Ale ja cierpię. Poważnie. Boli mnie, że na tym świecie istnieje takie coś, co
                    sie nazywa piwuś. Myślisz, że się cieszę z twojego nieszczęścia? Wolałbym, żebyś
                    był mądry, prowadził sensowną dyskusję, zasługiwał na miano inteligentnego
                    faceta. A tak, z czego tu sie cieszyć? Z kretyna? I jak cię znam, wytniesz z
                    mojego postu fragment i będziesz się głupkowato cieszył, jaki to niby jesteś
                    sprytny. Nawet wiem, który fragment:)
                    • migreniasta Dajcie spokój 30.11.08, 13:12
                      Bo wezwę sekundantów będziecie sę pojedynkować przy pomocy proc.
                      • brum.pl1 Re: Dajcie spokój 30.11.08, 13:15
                        Nie wtrącaj się, bo dostaniesz rykoszetem w piersi i nie będziesz już atrakcyjna
                        kobietą:)
                        • pocoo Re:A co to? 30.11.08, 13:43
                          brum.pl1 napisał:

                          > Nie wtrącaj się, bo dostaniesz rykoszetem w piersi i nie będziesz już atrakcyjn
                          > a
                          > kobietą:)
                          Biedna migreniasta.
                          Co to ma wspólnego z zapłodnieniem in vitro?
                          • migreniasta W/g Brumowej koncepcji 30.11.08, 13:45
                            potrzebne są do tego piersi.
                            • pocoo Re: W/g Brumowej koncepcji 30.11.08, 13:47
                              migreniasta napisała:

                              > potrzebne są do tego piersi.

                              Tylko piersi? To ja sie zapisuję do kolejki.Mam czym oddychać.
                              • migreniasta Re: W/g Brumowej koncepcji 30.11.08, 13:48
                                Kurczę to tak jak Hypatia.Ona też ma co zreszą widać na jej wizytówce.
                        • migreniasta Rykoszetem? 30.11.08, 13:46
                          To mogłoby być nawet ekscytujące.
                          • pocoo Re: Rykoszetem to 30.11.08, 13:53
                            migreniasta napisała:

                            > To mogłoby być nawet ekscytujące.

                            brum nas wszystkie załatwi. Może dostąpimy łaski?
                            • migreniasta Re: Rykoszetem to 30.11.08, 13:55
                              Ło dzizus..... trójkąt z Brumem?
                              A co na to strażnik moralności wszechmościastej towarzysz Mg?
                              Zlinczuje nas publicznie i ukamieniuje.Ach co to za pięknaśmierć!
                              • pocoo Re: Rykoszetem to 30.11.08, 14:03
                                migreniasta napisała:

                                > Ło dzizus..... trójkąt z Brumem?
                                > A co na to strażnik moralności wszechmościastej towarzysz Mg?
                                > Zlinczuje nas publicznie i ukamieniuje.Ach co to za pięknaśmierć!

                                Z brumem pospołu?Przy takiej katastroficznej wizji , brum zabierze swoją zabawkę i zniknie. Kiedy zostaniemy tylko dwie , to dopiero się będzie działo...
                                A tak w ogóle , to trójkąt mg+mala.mi+opornik , mogą nas cmoknąć w pięty jeżeli im na to pozwolimy.Za chwilę zaliczymy "oślą".
                                • migreniasta Re: Rykoszetem to 30.11.08, 14:04
                                  Na oślej jeszcze tego nie robiłam.Więc kto wie?
                      • piwi77 Re: Dajcie spokój 30.11.08, 15:09
                        migreniasta napisała:

                        > Bo wezwę sekundantów będziecie sę pojedynkować przy pomocy proc.

                        Nie wzywaj, brum nie jest moim wrogiem, abym chciał się z nim
                        pojedynkować, nie konkurujemy też do tych samych dóbr (Dóbr?). A dla
                        zasady? Przeciez nie mam żadnych. To już szybciej w grę wchodziłaby
                        fajka pokoju, mam wrażenie, że więcej między nami podobieństw niż
                        różnic i pewnie stąd te ciągłe udry.
                        • migreniasta Re: Dajcie spokój 30.11.08, 15:16
                          Też masz ponad 2 metry wzrostu?
                          • piwi77 Re: Dajcie spokój 30.11.08, 15:23
                            Grubo poniżej. Z akcentem na, grubo.
                            • migreniasta Re: Dajcie spokój 30.11.08, 15:31
                              jak grubo? Powyżej 100 kg?
                              • piwi77 Re: Dajcie spokój 30.11.08, 17:50
                                Pisałem grubo poniżej, nie grubo powyżej.
                            • dritte_dame Hi, hi,..:)) 30.11.08, 19:18
                              piwi77 napisał:

                              > Grubo poniżej. Z akcentem na, grubo.

                              Masz ponad 2 metry grubo poniżej??

                              O żeszsz.. :)))
                              • piwi77 Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 09:51
                                dritte_dame napisała:

                                > Masz ponad 2 metry grubo poniżej??

                                Oj dziewczyny, a gdzie wartości duchowe, dlaczego żadna z Was o nie
                                się nie pyta? Albo choćby o IQ (zresztą może i lepiej, bo też mam
                                niskie).
                                • brum.pl1 Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 10:01
                                  piwi77 napisał:

                                  > Oj dziewczyny, a gdzie wartości duchowe, dlaczego żadna z Was o nie
                                  > się nie pyta? Albo choćby o IQ (zresztą może i lepiej, bo też mam
                                  > niskie).

                                  A atrybuty męskości też masz w zaniku, nieboraku?
                                  • piwi77 Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 10:17
                                    brum.pl1 napisał:

                                    > A atrybuty męskości też masz w zaniku, nieboraku?

                                    Odwal się od moich atrybutów męskości. Nie mam nic przeciw pedałom,
                                    ale przeciw nachalnym, mam.
                                    • brum.pl1 Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 10:41
                                      piwi77 napisał:

                                      > Odwal się od moich atrybutów męskości. Nie mam nic przeciw pedałom,
                                      > ale przeciw nachalnym, mam.

                                      Nie unos sie jak perliczka. Prezentujesz tu wszystkie swoje walory, choroby, IQ,
                                      wartości duchowe, itp a informacje o tak istotnym atrybucie pragniesz zachować w
                                      tajemnicy? Czemu? Wstydzisz się, czy co? No piwuś, nie daj sie prosić. Panie też
                                      pewnie są tym zainteresowane....:)))))
                                      • piwi77 Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 10:56
                                        brum.pl1 napisał:

                                        > Wstydzisz się, czy co? No piwuś, nie daj sie prosić. Panie też
                                        > pewnie są tym zainteresowane....:)))))

                                        Czym są zainteresowane, opowieściami, kto wie czy nie wyssanymi z
                                        palca? Może i są, ale ja nie mam zwyczaju karmić głodnego wirtualnym
                                        żarciem, te działę zostawiam tobie.
                                        • brum.pl1 Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 11:28
                                          Jednym słowem masz tyciego, filigranowego rzec by można. Taką maskotkę,
                                          gadżecik, co sobie smutno dynda, bo niewykorzystywane...
                                          He he...
                                          piwuś,
                                          a może ma racje spolakos, który twierdzi, że jesteś kobitką?
                                          drucianą_damą czy cóś..
                                          • pocoo Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 12:39
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > Jednym słowem masz tyciego, filigranowego rzec by można. Taką maskotkę,
                                            > gadżecik, co sobie smutno dynda, bo niewykorzystywane...
                                            >
                                            Chwyt poniżej pasa pozwolił Ci poznać co piwi ma?
                                            Oj , brum.Dlaczego ja nie wierzę reklamie?
                                            • brum.pl1 Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 17:22
                                              Sie obraziłem.
                                              • pocoo Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 20:02
                                                brum.pl1 napisał:

                                                > Sie obraziłem.

                                                O, ja. Skąd mogłam wiedzieć że pochodzisz z Kaszub?
                                                Wcale nie jest mi przykro. No może ociupinkę głupio.
                                          • piwi77 Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 17:18
                                            brum.pl1 napisał:

                                            > Jednym słowem masz tyciego, filigranowego rzec by można. Taką
                                            > maskotkę, gadżecik, co sobie smutno dynda, bo niewykorzystywane...

                                            Trochę się dziwię, że tak to cię irytuje, ale nie mam nic przeciwko
                                            temu abyś miał takie zdanie z jakim ci najprzyjemniej.
                                    • Gość: lol Re: Hi, hi,..:)) IP: *.92b.tarnobrzeg.pilicka.pl 01.12.08, 11:18
                                      > Odwal się od moich atrybutów męskości. Nie mam nic przeciw
                                      pedałom,
                                      > ale przeciw nachalnym, mam.
                                      Ty wstretny nachalny homofobie! Bleeee.
                                      • piwi77 Re: Hi, hi,..:)) 01.12.08, 17:35
                                        Gość portalu: lol napisał(a):

                                        > Ty wstretny nachalny homofobie! Bleeee.

                                        Dobre!
                          • pocoo Re: Dajcie spokój 30.11.08, 18:26
                            migreniasta napisała:

                            > Też masz ponad 2 metry wzrostu?

                            Skąd wiesz , że brum to dwumetrowiec?
                            • Gość: aqua Re: Dajcie spokój IP: *.chello.pl 30.11.08, 19:14
                              pocoo napisała:

                              > Skąd wiesz , że brum to dwumetrowiec?

                              Jaki dwumetrowiec? Ma tylko metr dziewięćdziesiąt z hakiem. A ten hak to kilka
                              centymetrów. Tak wiec nie ma się czym podniecać.
                              • migreniasta A mnie to rajcuje 30.11.08, 19:16
                                Ciebie nie musi.
                              • pocoo Re: Dajcie spokój 30.11.08, 19:29
                                Gość portalu: aqua napisał(a):

                                > pocoo napisała:
                                >
                                > > Skąd wiesz , że brum to dwumetrowiec?
                                >
                                > Jaki dwumetrowiec? Ma tylko metr dziewięćdziesiąt z hakiem. A ten hak to kilka
                                > centymetrów. Tak wiec nie ma się czym podniecać.

                                Cholera , ty tez jesteś z haremu bruma i odstraszasz nową?
                                Jezeli chodzi o bruma to ten "hak " (grubo zaniżony)mnie podnieca.
                                • migreniasta Re: Dajcie spokój 30.11.08, 19:36
                                  mnie też
                                  jak goczytam to motyle mam w brzuchu i
                                  ....www.youtube.com/watch?v=oN39u7jbAQU&feature=related
                    • piwi77 Re: "in vitro"... 30.11.08, 14:57
                      brum.pl1 napisał:

                      > I jak cię znam, wytniesz z mojego postu fragment i będziesz się
                      > głupkowato cieszył, jaki to niby jesteś sprytny.

                      Wycinam, gdy jest za dużo myśli, a dla przejrzystości chciałbym
                      odnieść się do jednej. A ciebie mogę pocieszyć, twój post wycięty,
                      czy nie, jednakowo wart, to po co mam przepisywać całość?
                • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 09:11
                  brum.pl1 napisał:

                  > piwi77 napisał:
                  >
                  > > O qrna, zamiast siedzieć cicho, tylko zwróciłem uwagę na siebie.
                  >
                  > Piwuś, czy ty czasem oprócz schizofrenii, do której sie sam przyznałeś, nie
                  > cierpisz też na pedalstwo? Bo adorujesz mnie jak nie przymierzając ciota.
                  > Przyznaj sie wreszcie.

                  Jakoś pedalstwo twoich przewodników duchowych ci ie przeszkadza !!
                  • brum.pl1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 09:59
                    kolter_hugh1 napisał:

                    > Jakoś pedalstwo twoich przewodników duchowych ci ie przeszkadza !!

                    Oni, w przeciwieństwie do piwusia, mnie nie molestują. A piwuś zakochał się we
                    mnie jak diabeł w suchej wierzbie. Więc rozumiesz, dlaczego mnie zniesmacza.
                    Jestem hetero do jasnej a niespodziewanej dżumy!
                    • pocoo Re: "in vitro"... 01.12.08, 10:16
                      brum.pl1 napisał:
                      >
                      > Oni, w przeciwieństwie do piwusia, mnie nie molestują. A piwuś zakochał się we
                      > mnie jak diabeł w suchej wierzbie. Więc rozumiesz, dlaczego mnie zniesmacza.
                      > Jestem hetero do jasnej a niespodziewanej dżumy!

                      Podsunąłeś nam piwusia na przystawkę żeby ratować swój tyłek?
                      O żesz Ty o...żesz ku...!!!
                    • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 10:21
                      brum.pl1 napisał:
                      > Oni, w przeciwieństwie do piwusia, mnie nie molestuj

                      No pewno! skoro masz już więcej niż 12 lat ,to przestałeś ich interesować.
        • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 09:09
          brum.pl1 napisał:

          > kolter_hugh1 napisał:
          >
          > > Ta, plemnik to już w pełni ukształtowany katolik gotowy dawać na tace ::)
          > )))
          >
          > No to teraz rozumiem, dlaczego nie masz wytrysku:)
          > Biedny kolter:)

          Nie dygaj nic moje potomstwo ma dość dużo wiedz żeby nie chcieć mieć z
          awtykańska stonką nic wspólnego.
          • brum.pl1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 09:56
            kolter_hugh1 napisał:

            > Nie dygaj nic moje potomstwo ma dość dużo wiedz żeby nie chcieć mieć z
            > awtykańska stonką nic wspólnego.

            Ni cholery nie rozumiem. O co ci chodzi?
            Czego ma dużo twoje potomstwo? I co ma z nimi wspólnego moje "dyganie"? Ja je
            "wydygałem"? O alimenty mnie zaskarżysz, czy co?
            • kolter_hugh1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 10:17
              brum.pl1 napisał:
              Ni cholery nie rozumiem. O co ci chodzi?

              Jakoś mnie to nie dziwi
              • brum.pl1 Re: "in vitro"... 01.12.08, 10:36
                kolter_hugh1 napisał:

                > Jakoś mnie to nie dziwi

                Już niejedna osoba ci o tym mówiła?
                Nic dziwnego.

                PS Odpowiedz na moje pytania.
    • cantatrice_chauve Re: "in vitro"... 03.12.08, 12:08
      nie można nadawać cech ludzkich ledwo zawiązanej zygocie kosztem
      tysięcy nieszczęśliwych, często rozstających się, zdruzgotanych
      bezdzietnych par! A wpieprzając kurze jajka nie masz poczucia, że
      jesz płód? jak można popadać w takie skrajności w poglądach w
      cywilizowanym wydawałoby się kraju, gdzie podobno mamy ujemny
      przyrost demograficzny i jak grzmią księża z ambon "trzeba coś z tym
      zrobić i się mnożyć a rodzina jest święta" itp..blebleble. Moherowo-
      Pisowska logika jest największą tragedią tego kraju...
      • mg2005 Re: "in vitro"... 05.12.08, 18:25
        cantatrice_chauve napisała:

        > nie można nadawać cech ludzkich ledwo zawiązanej zygocie

        A co to są "cechy ludzkie" ? :)

        kosztem
        > tysięcy nieszczęśliwych, często rozstających się, zdruzgotanych
        > bezdzietnych par!

        A o adopcji słyszałaś ?...

        A wpieprzając kurze jajka nie masz poczucia, że
        > jesz płód?

        Bo to nie jest płód - dokształć się...

        jak można popadać w takie skrajności w poglądach w
        > cywilizowanym wydawałoby się kraju,

        Skrajnością i przejawem barbarzyństwa są twoje poglądy...


        gdzie podobno mamy ujemny
        > przyrost demograficzny i jak grzmią księża z ambon "trzeba coś z
        tym
        > zrobić i się mnożyć a rodzina jest święta" itp..blebleble.
        Moherowo-
        > Pisowska logika jest największą tragedią tego kraju...

        Do "szczęścia" po trupach - to twoja (barbarzyńska) "logika"...
    • vazz Nawet super istota ludzką 03.12.08, 12:58
      mg2005 napisał:

      > Nauka udowodniła, że zarodek jest istotą ludzką,

      Ba! Nawet super istota, bo który z was ludzie przeżyje zamrożenie w ciekłym
      azocie? Zarodki...hmm super istoty ludzkie potrafią przetrwać ;).

      Tak na marginesie szympans ma 99% takich samych genów co człowiek... tzn. jest
      człowiekiem? Czy prawie człowiekiem lub istotą prawie ludzką? "Prawie", słowo klucz
      W którymś kraju już chciano nadać szympansom prawa człowieka.

      Nurtuje mnie także pytanie, skoro człowiekiem jest od chwili poczęcia to
      wychodzi na to, że komórka jajowa do której doszedł plemnik jest już człowiekiem?
      Czyli chwilą nabycia człowieczeństwa jest moment wejścia plemnika?
      Hmm co zatem z tymi komórkami jajowymi, które zapłodnione obumierają? Trzeba
      zmienić statystykę ludności w kraju oraz poziomu zgonów.
      • Gość: Echo Ta natura jednak nieglupia IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.12.08, 17:26
        > Czyli chwilą nabycia człowieczeństwa jest moment wejścia plemnika?
        > Hmm co zatem z tymi komórkami jajowymi, które zapłodnione obumierają? Trzeba
        > zmienić statystykę ludności w kraju oraz poziomu zgonów.

        Ta natura jest jednak nieglupia! Najwyrazniej istnieja mechanizmy ktore
        eliminuja zle kombinacje genow w pierwszych dniach. Co na to wskazuje, to fakt
        ze pary ktore nie moga miec dzieci w sposob naturalny, i uciekaja sie do in
        vitro, maja czterokrotnie wiecej dzieci z wadami genetycznymi.

        www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?file=/c/a/2008/11/18/MNHD146A9T.DTL
        Co do argumentow nt. zgonow, trzeba byloby udowodnic ze proces zaplodnienia byl
        prawidlowy od samego poczatku i rzeczywiscie to byl zywotny organizm. Zgadzam
        sie ze pierwsze kilka dni jest testem i zalozmy ze zarodek nie byl calkowicie
        zywy bo jakis kawalek chromosomu przestawil sie tam gdzie nie powinien albo cos
        innego. Mozna pewnie dyskutowac czy poczecie bylo prawidlowe albo czy poszlo
        bocznymi sciezkami. Jednak argument moralny pozostaje ten sam: aborcja jest
        skierowana nie na te embriony ludzkie co NIE moga przezyc, ale na te co MOGA i
        co juz przezyly wczesne naturalne testowanie.

        Forsowanie in vitro niestety jest wbrew naturze jak wskazuje liczba wad
        genetycznych. Klonowanie czlowieka, ktore jak mnie przekonuja postempacy i tak
        nastapi, przyniesie jeszcze wiecej wad genetycznych i potworkow ludzkich ktore
        pewnie beda poddawane eutanazji (jeszcze jedna postempowa idea). Nie kazdy
        pomysl jest dobry i wart realizowania. Przyklad: Auschwitz, komunizm etc. Albo
        zycie ludzkie nalezy do kategorii sacrum, albo wszystko leci (Auschwitz, Gulagi etc)
    • eweli-na15 Re: "in vitro"... 06.12.08, 13:20
      Nasłuchałeś się bzdur,które wygłaszają biskupi.Pamiętaj,że kler zawsze był
      głównym hamulcowym postępu i rozwoju nauki. Przykład: spalenie na stosie
      astronoma,który za Kopernikiem twierdził,że Ziemie obraca się wokół słońca, a
      nie odwrotnie jak twierdził Kościół, zakaz badanie zwłok czyli zakaz nauki
      anatomii, przez co medycyna przez całe wieki leczyła głównie upuszczaniem krwi i
      przystawianiem pijawek itd.itp.Na szczęście "psy szczekają,a karawana idzie
      dalej", dlatego Kościół Katolicki może tylko opóżniać postęp nauki, ale go nie
      zatrzyma.Może tylko stracić wiernych, co na Zachodzie już się stało.
      • mg2005 Re: "in vitro"... 06.12.08, 14:17
        eweli-na15 napisała:

        > Nasłuchałeś się bzdur,które wygłaszają biskupi.

        Naczytałaś sie bzdur z "Racjonalisty"...


        Pamiętaj,że kler zawsze był
        > głównym hamulcowym postępu i rozwoju nauki.

        Masz sklerozę... :)

        >Może tylko stracić wiernych, co na Zachodzie już się stało.

        Najszybciej wiernych straciły najbardziej "postępowe" "kościoły"
        protestanckie ... :)
Pełna wersja