wilk.podhalanski
28.11.08, 08:42
w internecie.
Koreańska aktorka, lat 39, matka dwójki dzieci, owinęła swoją szyję
samoprzylepną taśmą i powiesiła się na rurce od zasłonki w łazience.
Była czwarta rano. Chwilę wcześniej zadzwoniła do przyjaciela i
przez łzy powiedziała, że nie wytrzumuje już tego, co o niej piszą
ludzie w internecie. Naród koreański przeżył prawdziwy szok, bo była
to artystka formatu naszej Jandy.
"Rozgłośnie radiowe i stacje telewizyjne przerwały program, by podać
wiadomość o śmierci Choi. Od tego październikowego dnia kraj tak
dumny ze swoich technicznych osiągnięć już nie jest taki sam, jak
kiedyś. Julia Roberts Korei Południowej, dwukrotna matka, ulubienica
telewizji minionych dwudziestu lat została doprowadzona do
samobójstwa przez obłąkany, żądny linczu tłum internautów".
Cały artykuł, uprzedzam że nieśmieszny, jest tu:
wiadomosci.onet.pl/1519196,2678,1,terror_z_komputera,kioskart.html
Dlaczego o tym wspominam na Forum Kraj? Ano dlatego, że rząd
koreański zastanawia się nad wprowadzeniem przepisów likwidujących
anonimowośc w sieci i zakazujących podobnych ataków z
cyberprzestrzeni. Cena jest wysoka: w grę wchodzi wolność słowa w
internecie. Nie będzie już anonimowości, wprowadzony zostanie
porządek i przymus przestrzegania dobrych obyczajów. Internetowa
policja ma ruszyć na patrole i będzie panować cenzura.
Ci, co mnie znają, wiedzą że jestem śmiertelnym wrogiem cenzury. Ale
co zrobić, żeby słowo nie zabijało?
Albo prościej, żebuy za bardzo nie filozofować: co można uczynić,
żeby z FK znikły kłamstwa, pomówienia i zniewagi? I ilu ludzi
straciłoby wówczas rację bytu w jakichkolwiek forumowych dyskusjach?
Pozdr.
Wilk