piwi77
28.11.08, 21:43
Jak się urodzisz dziewczynką w północnej Tajlandii i będziesz mieć
trochę szczęścia, zostaniesz kurwą. W ten sposób pomożesz swojej
rodzinie, która będzie miała co jeść. Szczytem szczęścia byłoby
znależć jakiegoś starego brzydkiego Europejczyka, który chciałby się
sie z Tobą ożenic i zabrac do Europy, ale lepiej na tak łaskawy los
nie liczyć. Zostawmy Tajlandię. Urodzisz się w popegeerowskiej wsi,
zapomnij o szkołach i przyzwoitym zawodzie, będziesz zbierał jagody,
ślimaki i pił. Zostawmy popegeerowską wieś. Każdy z nas ma poczucie,
że dzieje mu sie krzywda i że sprawiedliwości nie ma. Dokładnie.
Wtłoczmy sobie do głów, że sprawiedliwosci nie było nie ma i nie
będzie. Nigdy. Przestańmy jej z wytęsknieniem oczekiwać. I
przestańmy być łatwym łupem tych, co powiadają baje, że
sprawiedliwość nadejdzie. Zanim otworzycie portfel, spytajcie kiedy.
I zamknijcie go, gdy odpowiedzą Wam, że po śmierci, albo że będzie
udziałem dzieci Waszych dzieci. To oszuści, pokażcie im drzwi.