Kto to jest chrześcijanin?

01.12.08, 18:44
To ten kto przestrzega na codzień Bożych przykazań.
Dlatego pisanie o wojnach toczonych przez chrześcijan lub o ich innych poważnych grzechach jest bez sensu bo to nie są prawdziwi chrześcijanie.
    • dritte_dame Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 18:55
      vacia napisała:

      > To ten kto przestrzega na codzień Bożych przykazań.

      Czyli: żaden Chrześcijanin nie siedzi na przykład w polskim więzieniu?
      • vacia Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 19:52
        dritte_dame napisała:

        > Czyli: żaden Chrześcijanin nie siedzi na przykład w polskim więzieniu?

        Dritte_dame, za złe uczynki chrzescijanie nie powinni siedzieć w więzieniu , czasem trafiają do wiezienia (szczególnie dawniej) niesłusznie, na przykład za odmowę służby wojskowej. Pozatym więźniowie moga się w więzieniu nawrócić do Boga wtedy niezaleznie od przyczyny dla której siedzą sa jak najbardziej chrześcijanami.
        A tak wogóle Chrześcijanie dawniej i dziś są znani z życzliwości ,ofiarności, uczciwości bo Jezus takich ludzi właśnie pociąga do siebie.
        To jest właśnie istota chrześcijaństwa a nie przemoc.

        • dritte_dame Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 19:57
          vacia napisała:

          > dritte_dame napisała:
          >
          > > Czyli: żaden Chrześcijanin nie siedzi na przykład w polskim więzieniu?
          >
          > Dritte_dame, za złe uczynki chrzescijanie nie powinni siedzieć w więzieniu

          Ja nie pytam czy powinni czy nie
          tylko czy faktycznie teraz siedzą, czy nie?
    • migreniasta CIężko wyczuć 01.12.08, 19:02
      Ale chyba chrześcijaninem jest ten, na widok którego siarczyście spluwa
      ortodoksyjny wyznawca Allacha.Taka definicja nie jest pozbawiona uroku.
      • dritte_dame Powoduje jednakże niebezpieczeństwo ... 01.12.08, 19:10
        migreniasta napisała:

        > Ale chyba chrześcijaninem jest ten, na widok którego siarczyście spluwa
        > ortodoksyjny wyznawca Allacha.Taka definicja nie jest pozbawiona uroku.

        Powoduje jednakże niebezpieczeństwo powstania nierozwiązywalnego cyklu definicji
        gdy z kolei powiemy że wyznawcą Allaha jest ten, na widok którego siarczyście
        spluwa ortodoksyjny Chrześcijanin.

        I znowu nic nie wiemy :)

        Lepiej nie definiować Diabła Belzebubem.
        Powinniśmy znaleźć jakiś inny sposób :))
        • migreniasta Re: Powoduje jednakże niebezpieczeństwo ... 01.12.08, 19:15
          Chrześcijaninem więc może być ten ortodoks ,który spluwa na innych ortodoksów
          ,których nie uważa za chrześcijan.
          • dritte_dame Re: Powoduje jednakże niebezpieczeństwo ... 01.12.08, 19:17
            migreniasta napisała:

            > Chrześcijaninem więc może być ten ortodoks ,który spluwa na innych ortodoksów
            > ,których nie uważa za chrześcijan.

            Czy plucie na innych to nie grzech?
            • migreniasta Re: Powoduje jednakże niebezpieczeństwo ... 01.12.08, 19:25
              Grzech d_d nawet duży.
              A widziałaś kiedyś ateistę plującego na chrześcijanina?
              • dritte_dame Re: Powoduje jednakże niebezpieczeństwo ... 01.12.08, 19:53
                migreniasta napisała:

                > Grzech d_d nawet duży.
                > A widziałaś kiedyś ateistę plującego na chrześcijanina?

                Myślę że jakby się dobrze rozejrzeć to taki też by się znalazł.
                Choć łatwiej znaleźć przykład przeciwny.

                Skłonność (lub nie) do opluwania innych ludzi nie wynika bezpośrednio z samego
                światopoglądu. Ona wynika z niedostatku humanizmu - z nieżyczliwego z założenia
                podejścia do "pozaplemieńców".

                Dogmatyczny światopogląd może natomiast w jego wyznawcy taką skłonność wzmocnić.
                • migreniasta Re: Powoduje jednakże niebezpieczeństwo ... 01.12.08, 20:00
                  W rzeczy samej tak. Lecz jak wytłumaczyć skłonność ortodoksów do opluwania
                  inności? Czyżby brak argumentów skutkował nadmiarem śliny?
                  • dritte_dame Opluwanie 01.12.08, 21:13
                    migreniasta napisała:

                    > W rzeczy samej tak. Lecz jak wytłumaczyć skłonność ortodoksów do opluwania
                    > inności? Czyżby brak argumentów skutkował nadmiarem śliny?

                    O braku argumentów można mówić tylko wtedy gdy nie ma żadnych.
                    A ortodoksi argumenty mają.
                    Mają ich stale ten sam ortodoksyjny zestaw.

                    Nie mają tylko takich, które bez zastrzeżeń akceptuje ta druga - ortodoksyjna
                    lub ateistyczna - strona.

                    Agresję (przy niedostatku humanizmu) powoduje napotykany u innych OPÓR przed
                    uznaniem własnych argumentów, o których słuszności jesteśmy "święcie" przekonani.

                    Taki opór prości ludzie religijni interpretują jako "obrażanie uczuć religijnych".


                    No i ważny jest tu jeszcze jeden czynnik:
                    "Opluwanie" to walka - walka z KONKURENCJĄ.
                    Walka konkurencyjna o zakres wpływów własnego światopoglądu.

                    Dlatego też, "opluwanie" obserwujemy przede wszystkim u ortodoksów ideologii
                    które po pierwsze: pretendują do uniwersalizmu - uznają za konieczne
                    rozszerzanie swoich wpływów, a po drugie: czują się dostatecznie silne aby
                    wpływy te rozszerzać metodami agresywnymi.

                    Im większy w ideologii zapał do i tradycja działalności "misyjnej" - tym większe
                    prawdopodobieństwo stosowania opluwania.

                    Im mniejsza obecna siła i wpływy (mimo upragnionego uniwersalizmu) - tym
                    mniejszy do opluwania pociąg.


                    Ja na przykład z zainteresowaniem przyglądam się gwałtownie ostatnio rosnącym
                    wpływom Zielonoświątkowego odłamu Chrześcijaństwa.

                    Wiem że w przeszłości odłam ten, jako nowy i słaby konkurent, aby w ogóle
                    "przeżyć" wśród konkurentów silniejszych, przedstawiał siebie jako
                    nie-konkurenta w ogóle: "dla każdego jest u nas miejsce, niezależnie od jego
                    obecnych poglądów", itp...

                    Teraz gdy jego siła znacząco wzrosła, myślę że jest tylko kwestią niedalekiej
                    już przyszłości kiedy i on także zacznie stosować siłowy prozelityzm i agresywną
                    "obronę swoich uczuć".


                    Z powyższego na koniec wynika że w miarę rosnących wpływów światopoglądu
                    ateistycznego (pretendującego, a jakże, do uniwersalizmu) ateiści powinni zdawać
                    sobie sprawę z nadchodzącego niebezpieczeństwa pokusy "przyspieszenia" tego
                    procesu metodami agresywnymi.

                    Model religijności jako choroby jest tu ponownie odpowiedni: niedopuszczalne
                    jest "leczenie" bardziej szkodliwe (z punktu widzenia humanizmu) dla pacjenta od
                    samej choroby.
    • kot_behemot8 Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 19:10
      Czyli że ci którzy chodzą do spowiedzi i wyznają grzechy nie są
      chrześcijanami?
      A ty waciu, kiedy ostatni raz się spowiadałaś...?
      • dritte_dame Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 19:14
        kot_behemot8 napisała:

        > Czyli że ci którzy chodzą do spowiedzi i wyznają grzechy nie są
        > chrześcijanami?

        To są Katolicy.

        Chrześcijanami tacy nie są nie tylko według vaci ;))
    • luksusowy_yacht Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 19:14
      uk.youtube.com/watch?v=nq_BhuES4xU
      • migreniasta Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 19:18
        uk.youtube.com/watch?v=E4O7sZLWcGA
        Zaznaczam ,że nie chcę obrażać niczyich uczuć.Proszę obejrzeć uważnie.
        • migreniasta Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 19:21
          uk.youtube.com/watch?v=vslITvLgd44&feature=related

          Ale nasuwa się pytanie po kiego palarusa są wojny religijne.
          • 33qq Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 21:36
            A poczytaj sobie teksty tutejszych choćby aktywistów chrześcijańskich, ciężko
            gdziekolwiek indziej znaleźć tyle nienawiści i zacietrzewienia. I pomyśl, że
            każda religia ma takich zapaleńców.
    • piwi77 Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 19:21
      Chrzescijanin to co drugi Polak. No chyba, że już nawet nie, bo co
      drugi to było miesiąc temu.
      • migreniasta Tego nikt nie policzy 01.12.08, 19:24
        Człowiek ma potrzebę przynależności.W naszych warunkach najłatwiej przynależeć
        do KK. Większość Polaków to oportuniści.Prawda Piwi?
        • piwi77 Re: Tego nikt nie policzy 01.12.08, 20:16
          migreniasta napisała:

          > Większość Polaków to oportuniści.Prawda Piwi?

          Wiekszość Polaków to sympatyczni ludzie, mający do tego wszystkiego
          jeden bardzo ważny walor, niespotykany u innych nacji, mówią po
          Polsku, w języku który rozumiem najlepiej.
          • migreniasta Re: Tego nikt nie policzy 01.12.08, 20:21
            Ta definicja układa się w przepyszne wzorki Mój Piwi. Gratuluję
    • Gość: Czyngis Chan Nie. Chrześcijaninem jest każdy, kto wierzy w IP: *.aster.pl 01.12.08, 21:22
      boskość Jezusa i jego zmartwychwstanie. Żadne zasady nie mają nic do
      rzeczy.
    • spolakos Re: Kto to jest chrześcijanin? 01.12.08, 22:16
      Może lepiej idź i szukaj prawdziwych mężczyzn.
      video.google.pl/videosearch?q=danuta+rinn&hl=pl&emb=0&aq=f#
Pełna wersja