Co z makulaturą?

04.12.08, 12:25
Nikt nie chce przyjąć makulatury.To urasta do poważnego problemu
społecznego.Edukowano nas by segregować surowce wtórne.Ekolodzy
wspinają się na kominy,a tymczesem pukty skupu nie skupują
makulatury.Czy ktoś wie co się dzieje?
    • raveness1 Re: Co z makulaturą? 04.12.08, 12:27
      Mnie tez to ciekawi. W domach jednorodzinnych papiery pali sie
      przewaznie w piecach czy kominkach, ale co z blokowiskami?
      • eskimo-polak Re: Co z makulaturą? 04.12.08, 12:30
        No właśnie. Kiedyś można było wysłać dzieciaka z kilkoma kilogramami
        i miał na batona.Teraz nie można już tego zrobić. Czy kogoś prócz
        Ciebie interesuje ten problem?
        • jdbad Re: Co z makulaturą? 04.12.08, 13:23
          Mam na zbyciu ok 40 kilogramów papieru.Do emerytury uzbieram jeszcze
          drugie tyle, a nikt jej nei chce nawet za darmo.
          • eskimo-polak Re: Co z makulaturą? 04.12.08, 15:47
            To Ty na emeryturę idziesz już w lutym?
            • jdbad Re: Co z makulaturą? 04.12.08, 15:58
              Nie, az tyle papierów nie zbieram w pracy.:)
    • yoma Re: Co z makulaturą? 04.12.08, 18:58
      Ktoś musi przyjmować, bo jak wystawiam makulaturę pod śmietnik, to nurki ją
      utylizują.
      • kochanica-francuza Re: Co z makulaturą? 04.12.08, 19:03
        Zaraz tam utylizują. Sprzedają bezdomnym do wykładania kartonów.

        Jak wystawisz książkę, to nurki ją zutylizują, tzn. przekażą do sprzedaży na
        bazarku albo w jednym z punktów sprzedaży PTiPB (Podejrzanie Tanich i
        Podejrzanie Brudnych Książek), ale gazeta???
        • yoma Re: Co z makulaturą? 04.12.08, 19:05
          Sprzedają, nie sprzedają, ale do czegoś się przydaje, a o to chodzi, nie?
          • migreniasta Re: Co z makulaturą? 04.12.08, 19:24
            O to chodzi.... Najlepiej gdy jedną książkę lub gazetę przeczyta jak najwięcej
            osób. Ale potem dobrze by było gdyby posłużyła do produkcji BPP( bardzo
            potrzebny papier) zwanego inaczej taśmą nawigacyjną
    • Gość: Gość Re: Co z makulaturą? IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.09, 10:16
      Piszę z Krakowa. Otóż do końca roku 2008 nie miałem kłopotu z pozbywaniem się
      opakowań kartonowych. Każdy punkt skupu przyjmował chętnie. Zajmowali się tym
      zawodowi niejako zbieracze surowców wtórnych.
      Od Nowego Roku żaden punkt skupu w Krakowie nie przyjmuje makulatury bezpłatnie,
      a tym bardziej płacąc za nią. Wprost przeciwnie. Oddający musi zapłacić 10 gr
      netto za każdy oddawany kilogram.
      I tutaj istota sprawy. Czyżby bardziej się opłaciło wycinać lasy, niż przerabiać
      opakowania papierowe? A może import papieru czy też półproduktów z Chin jest
      łatwiejszy aniżeli całe zawracanie głowy ochroną środowiska i tym podobnymi
      głupstwami?
      Do tej pory, w szkołach i nie tylko organizowano całe akcje zbiórki makulatury,
      a wczoraj któryś z ministrów dumnie i radośnie pokazywał w dzienniku TV
      przetwórnię odpadów (co prawda plastikowych).
      Może ktoś odpowie - w czyim interesie jest taka sytuacja? Czy aby społeczeństwa?
      • migreniasta Stało się i tyle 17.01.09, 17:53
        Trzeba przestawić się na nowe myślenie. W ubiegłym roku cena wszelakich surowców
        wtórnych była przewartościowana. Uczono nas od niepamiętnych czasów , że należy
        zbierać i segregować a tymczasem makulatura to odpad. Za jej przetworzenie ktoś
        musi zapłacić. Mamy bardzo dziurawy i niespójny system ale i w takim trzeba
        jakoś żyć. W Krakowie jest dwie wielkie firmy-Ekopartner i Sinoma. Podejrzewam
        ,że jeśli osobiście odniesiesz makulaturę do Ekopartnera-a będzie to makulatura
        gazetowa to odbiorą od Ciebie bezpłatnie. Jakby co to powołaj się na Migreniastą.
    • zwykly_kierowca Re: Co z makulaturą? 17.01.09, 10:31
      Właśnie, może bojowi ekolodzy oprotestowujący literalnie każdą inwestycję zajmą
      się tym problemem, co?
      • Gość: ferment Re: Co z makulaturą? IP: *.chello.pl 17.01.09, 16:07
        >wykly_kierowca napisał:

        > Właśnie, może bojowi ekolodzy oprotestowujący literalnie każdą inwestycję zajmą
        > się tym problemem, co?<

        Jak będą mieli z tego korzyść. Dużą. Materialną. Rzecz oczywista>
        • migreniasta Ekolodzy 17.01.09, 17:58
          To zbrojne i bezwiedne ramię wielkiego kapitału. Żołnierze wspinający się na
          drzewa i dzierżący w rękach transparenty to bezmyślna masa wykorzystywana do
          forsowania zamierzonych celów finansowych. Nie spotkałam normalnego psychicznie
          ekologa-amatora. Wszyscy mają ekologiczną sieczkę w głowie.
          • Gość: ferment Re: Ekolodzy IP: *.chello.pl 17.01.09, 20:19
            >Nie spotkałam normalnego psychicznie
            > ekologa-amatora. Wszyscy mają ekologiczną sieczkę w głowie. <

            E, tam sieczkę:( Że chcą pieniędzy? Że wykorzystują emocje, ideologię.
            Sieczka nie wystarczy, by robić interesy. Trzeba mieć, jak to się niekiedy mówi,
            smykałkę. Tak delikatnie, by nie narazić się na zarzut rzucania słów dosadnych.
            A znalazły by się:(
    • estutweh Re: Co z makulaturą? 17.01.09, 13:18
      Kiedys w szkolach sie przyjmowalo i dostawalo punkty za zachowanie, ale to w
      gimnazjum.

      Jak mam gazety do wywalenia to robie z nich paczke i zostawiam przy smietniku,
      jak ktos zbiera to sobie wezmie.
Pełna wersja