żywe karpie

16.12.08, 18:12
Patrząc na to w jakich warunkach sprzedający przetrzymują żywe ryby, potem
pakują w foliowe torebki(ryba często ląduje przy tym na ziemi) i ciągle żywa
jest transportowana,słowem męczy się tylko tego nie słychać (gdyby ryby miały
głos), sam przestałem kupować żywe. A może warto pomyśleć o zakazie sprzedaży
żywych ryb. Rozumiem, że w końcu i tak skończy na patelni ale jednak to nie
jest w porządku. Dużo zależy też od sprzedawcy, ale niestety dla większości
ważny jest zysk a nie jakieś tam humanitarne duperele. Wesołych Świąt.
    • prskchx Re: żywe karpie 16.12.08, 18:15
      Nie kupujcie karpi ze stawów milickich.
      Albo kupujcie.....
      Wasza sprawa
    • hypatia69 Re: żywe karpie 16.12.08, 19:05
      Najlepszy jest jesiotr drugiej świeżości. I zielona bryndza.

      Ryba to żarcie. Głaskać je mają? Oceanaria w tych sklepach im
      budowac? Czy co?
      • prskchx Re: żywe karpie 16.12.08, 19:08
        "jesiotr drugiej świeżości" - Bułhakow - piękne!!!
        • pocoo Re: żywe karpie 16.12.08, 19:18
          Chińczycy potrafią usmażyć rybę trzymając ją za głowę.Położona na półmisku otwiera pyszczek tak długo ,ile tylko może ,zżerana przez ludzi.Co kraj , to obyczaj.
          • prskchx Re: żywe karpie 16.12.08, 19:22
            a co to ma do "jesiotra drugiej świeżości" według Bułhakowa?
            • hypatia69 Re: żywe karpie 16.12.08, 19:39
              Tyle samo co do biegające po patelni kawałki węgorza. Nie do
              jesiotra, tylko do znecania sie nad zarciem:D
    • Gość: jedynydorosły Re: żywe karpie IP: *.gprs.plus.pl 16.12.08, 19:56
      Karp to marna, niesmaczna ryba. A to, że "żywa", nie znaczy że będzie na talerzu
      lepsza, bo świeża. Takie maltretowanie żarcia przed śmiercią znacznie pogarsza
      jego jakość. To jeden z przesądów rodem z PRL, że karp musi popływać w wannie w
      bloku. Znacznie smaczniejsze są ryby morskie, zabite i zamrożone zaraz po
      złowieniu. No, ale tradycja, no i dzieciaki mają uciechę, jak krew bryzga po
      kuchni. To buduje niepowtarzalny nastrój tych świąt...
Pełna wersja