Nie skladalem zyczen swiatecznych.

26.12.08, 19:59
Nie dziele znajomych.A ktos mozna obrazic,"oznaczyc"wyznaniowo,a po
co? Odpowiadalem na zyczenia,dziekowalem,tak ..kurtuazyjnie.
    • hypatia69 Re: Nie skladalem zyczen swiatecznych. 26.12.08, 20:20
      "obrazic,"oznaczyc"wyznaniowo" Myślisz, że ktoś się obrazi o
      życzenia? Ja sie nie obrażam na ten przykład, chociaż katolicyzmi i
      inne odłamy chrześcijaństwa nie są moim wyznaniem same w sobie i
      pojedynczo. A rok temu siłą bezwładu złożyłam życzenia znajomym
      świadkom Jahwe i wiesz co? Powiedzieli "my ni obchodzimy tych świąt,
      ale dzieki". Nie poczuli się urażeni. Pewnie dlatego, że rozsądni.
      Jak mi ktoś z prawosławnych za tydzień złoży życzenia to też sie nie
      pogniewam.
      • Gość: gtw Re: Nie skladalem zyczen swiatecznych. IP: *.171.15.158.static.crowley.pl 26.12.08, 23:24
        jak się nie ma komu, to się nie składa, rozumiem...
        • lumpior Re: Nie skladalem zyczen swiatecznych. 27.12.08, 08:22
          Gość portalu: gtw napisał(a):

          > jak się nie ma komu, to się nie składa, rozumiem...
          Ma sie komu skladac -rozumiecie/towarzyszu?/,ale to sa wazni ludzie
          w moim zyciu:zawodowym,towarzyskim,osobistym.Skladam zyczenia w Nowy
          Rok,szczere,osobiste.Nie "klepie" formulek wyznaniowo-folklorysty-
          cznych/wzorem modlow,pacierzy/,pelnych obludy i nakazow obyczajowych.
    • sigrid.storrada Re: Nie skladalem zyczen swiatecznych. 27.12.08, 00:01
      No i bardzo dobrze zrobiłeś. Mnie osobiście nie podoba się moda na rozsyłanie
      rymowanek wszystkim znajomym i machinalne "Wesołych świąt" mówione w okresie
      przedświątecznym jak "do widzenia".
      Wolę dostać życzenia od jednej osoby, ale powiedziane własnymi słowami i z serca.
    • yoma Re: Nie skladalem zyczen swiatecznych. 27.12.08, 12:49
      Boś lumpior. Ale może z tego wyrośniesz.
      • Gość: ferment Re: Nie skladalem zyczen swiatecznych. IP: *.chello.pl 27.12.08, 14:30
        >yoma napisała:

        > Boś lumpior. Ale może z tego wyrośniesz.<

        Bardzo trafny komentarz:)

        Nie wiem, czy wyrośnie:( Takich niewyrośniętych jest sporo.
        Nie składają sami, a 'z godnością' przyjmują nie dziękując, rzecz oczywista(?)
        za otrzymane życzenia.

        Czyżby społeczeństwo nam 'lumpiało'?
        Może tylko ja mam takie 'wygórowane' oczekiwania, by ludzie nie byli 'niemi',
        gdy trzeba użyć podstawowych zwrotów grzecznościowych. Składanie życzeń to dla
        mnie też jest przejaw 'dobrego wychowania'

        Czy się mylę? Czy przesadzam ?
        • krytykantka07 Re: Nie skladalem zyczen swiatecznych. 27.12.08, 14:36
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > Czy się mylę? Czy przesadzam ?

          Ani jedno ani drugie.
          Po prostu siejesz ferment :P
          • Gość: ferment Re: Nie skladalem zyczen swiatecznych. IP: *.chello.pl 27.12.08, 15:13
            >> Ani jedno ani drugie.
            > Po prostu siejesz ferment :P<

            Sieję, po to jestem:)

            Ale chce też wiedzieć. Wiedzieć, czy to tylko mój świat staje się taki
            'nieuprzejmy', czy tylko ja go tak widzę. Może mam pecha i trafiam na takich
            'niemych' w KM, w sklepie, przejściu przez drzwi...w barku podziękowań i życzeń...

            Kto pomoże???
            >
    • caroli_ne_86 Re: Nie skladalem zyczen swiatecznych. 27.12.08, 15:16
      >>A ktos mozna obrazic,"oznaczyc"wyznaniowo,a po
      > co?


      Dziś juz wiem ,ze niektorym osobom poprostu przeszkadza to ,ze składa im się
      zyczenia ..świateczne .
      • caroli_ne_86 Re: Nie skladalem zyczen swiatecznych. 27.12.08, 15:19
        Uciekło mi ..
        Ja nie wiedzialam o tym wysyłając ..zyczenia - nie bede skladała zyczeń tym
        osobom bo uważam ,ze nalezy uszanować ..ICH ..odmienność
        Pozdrawiam
Pełna wersja