Zabawki z dziecinstwa

28.12.08, 11:39
Przy okazji swiat - za sprawa moich bratankow - dowiaduje sie o
nowych zabawkach. Pomijajac gry komputerowe, ktore pewnie wygrywaja
wiele plebiscytow na super prezent, dzieci wciaz bawia sie
zabawkami. Oczywiscie zabawek przybywa, ale takie klocki (bez nazw
producenta), pluszaki czy gry planszowe nadal sa popularne.
Pamietacie swoje ulubione zabawki? Czym sie bawiliscie?
    • migreniasta Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 11:42
      Misio Krzysio.Brązowy pluszak wielkości czteroletniego dziecka.To był
      sympatyczny kompan do wszelkich zabaw.I miał jedną podstawową zaletę: nigdy nie
      zaczepiał i nie oddawał.
      • ananke_77 Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 11:44
        Ciekawe jest to, ze zabawki dostaja imiona :)
        • migreniasta Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 11:47
          A co-numerować je miałam? On był number one.
          • ananke_77 Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 11:49
            :)
            • migreniasta Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 11:54
              :-))
    • Gość: kula Re: Zabawki z dziecinstwa IP: *.eranet.pl 28.12.08, 14:16
      Za moich czasów zabawki były dość siermiężne, zwłaszcza misie. Mimo
      to miałam oczywiście misia (piszczącego), kilka lalek. Bardzo
      lubiłam klocki, grę w chińczyka, w bierki, w domino. Ale najbardziej
      zawsze lubiłam książki. Niektóre czytałam po kilkadziesiąt razy.
    • venusenvy Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 14:38
      Głównie klockami :) Nie lego, ale takimi zwyczajnymi. Razem z tatą budowaliśmy
      głównie domy, najchętniej wielopiętrowe ;)
    • matylda1001 Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 14:50
      Klocki, tzw. "cegiełki", wielki pluszowy miś, cała plejada lalek,
      gary (jak prawdziwe) z "prawdziwa" kuchenką gazową, bierki, domino,
      gry planszowe, i wiele innych (byłam rozpieszczaną jedynaczką). Co
      ciekawe, ostatnią lalkę dostałam (i to na własna prośbę), gdy zdałam
      do ósmej klasy. Ciekawe co by powiedziala współczesna 14-latka na
      widok prezentu - lalki?
      ---------------------------------------------------------------
      "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
      • migreniasta Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 15:27
        Doszukiwałaby się podtekstów erotycznych?
        • matylda1001 Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 15:57
          Napewno obraziłaby sie śmiertelnie, że traktują ją jak dziecko.
          Wolałaby ciuch "jak dla dorosłych", kosmetyki, a nie jedna to i
          środek antykoncepcyjny.
          .................................................................
          1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
          2. Nie podajemy gościom kapci
          • migreniasta Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 16:05
            Moja Marysia ma 6 latek i już nie chce lalek. Co z niej wyrośnie?
            • yoma Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 16:20
              Inżynier budowlaniec? :)
              • migreniasta Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 16:59
                Jej marzeniem jest poczta.Lubi sprzedawać znaczki i robić stempelki. Paluszki ma
                całe różowiutkie od tuszu.
                • matylda1001 Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 17:19
                  :)Jak byłam małą dziewczynką, to chciałam sprzedawać w warzywniaku
                  bo były tam pomarańcze, które bardzo lubiłam. Mojego marzenia nie
                  zrealizowałam, ale Marysia może kiedys założy sobie własną pocztę?
                  .................................................................
                  1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                  2. Nie podajemy gościom kapci
                  • migreniasta Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 18:40
                    Nie zanosi się na złamanie monopolu państwowego ale też bym chciała by Marysia
                    miała "coś " swojego.I niekoniecznie ajencję pocztową.
                    Wygląda na to ,że będzie bardziej uśmiechnięta niż te smutne damulki z poczty.
                    • matylda1001 Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 19:35
                      Jak to nie zanosi sie? przecież już teraz są jakieś prywatne poczty.
                      Zanim Marysia dorośnie napewno znikną te smutne damulki razem ze
                      swoimi idiotycznymi pieczątkami. Nie upieram sie przy tej poczcie.
                      Życzę Marysi spełnienia marzeń i żeby w dorosłym życiu robiła coś,
                      co będzie Jej dawało satysfakcję. Najlepiej, żeby miała coś swojego
                      i nie była zależna od kaprysów jakiegoś buca, który byłby Jej
                      szefem. Pozdrowienia dla Marysi.
                      ---------------------------------------------------------------
                      "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                      • migreniasta Re: Zabawki z dziecinstwa 28.12.08, 19:44
                        Idiotyczne przepisy będą jeszcze bardziej idiotyczne.Już dziś można przesyłać
                        listy w specjalnych obciążanych kopertach.Nim Marysia dorośnie rząd wprowadzi
                        swobodę usług pocztowych i każe dołączać do każdego listu odważnik
                        pięciokilogramowy. Taka uroda naszych włodarzy.
                        • matylda1001 Re: Zabawki z dziecinstwa 29.12.08, 01:25
                          :) No to pozostaje mieć nadzieję, że Marysia nie zechce zostać
                          listonoszką :)))))
                          .................................................................
                          1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                          2. Nie podajemy gościom kapci
            • piwi77 Re: Zabawki z dziecinstwa 29.12.08, 10:19
              migreniasta napisała:

              > Moja Marysia ma 6 latek i już nie chce lalek. Co z niej wyrośnie?

              Jeżeli ją kochasz (a tego jestem jakoś pewien), wyrośnie z niej
              ktoś, z kogo będziesz dumna.
    • chwila.pl Re: Zabawki z dziecinstwa 29.12.08, 08:48
      ananke_77 napisała:

      > Pamietacie swoje ulubione zabawki? Czym sie bawiliscie?

      Miałam mało zabawek. Jedną, jedyną lalkę i jednego misia. Nie lubiłam się bawić
      zabawkami. Lubiłam za to szaleć na dworze z kolegami.
      Mieliśmy mnóstwo piłek, skakanek, graliśmy w klasy, uprawialiśmy lekkoatletykę,
      pływanie, skoki do wody, jazdę na łyżwach, nartach, a i sankami nie gardziliśmy.
      Po dniu spędzonym na podchodach, zabawach w "wojnę", w "dwa ognie" byłam tak
      zmęczona, że ledwo przyłożyłam głowę do poduszki, i już spałam jak zabita.
      Zamiast zabawek wolałam dostać od rodziców książki.
      • pocoo Re: Zabawki z dziecinstwa 29.12.08, 09:12
        Ja robiłam to samo.
        Na początku ,z koleżankami szyłyśmy sobie szmaciane lalki.Kiedy od Mikołaja dostałam "prawdziwą" to bardzo szybko pourywały się mocowane na gumce ręce i nogi.Ponieważ nikt mi jej naprawić nie chciał więc skończyła się moja zabawa lalką.
        Zabawkę miałam wtedy ,kiedy sobie sama zrobiłam więc wolałam zabawy podwórkowe.
        Ponieważ czytać umiałam jako pięcioletnie dziecko więc "pożerałam" każdą dostępną książkę .Zaprzyjaźniona ze mną pani kioskarka pozwalała mi pod kioskiem poczytać "Misia",potem "Świerszczyk" lub "Płomyczek".Do tej pory dzuję zapach świeżej drukarskiej farby.
        • chwila.pl Re: Zabawki z dziecinstwa 29.12.08, 09:34
          Dzieciństwo spędziłam w podwarszawskiej miejscowości, w której były glinianki,
          dookoła lasy, kilkanaście domostw, gdzie w większości byli chłopcy. Nie miałam
          koleżanek. Nie bawiłam się więc w dziewczęce zabawy. Mój ojciec organizował nam
          zabawy, biegi w workach dookoła osady, naukę pływania, skoki do wody. Rodzice
          dzieci wspólnie budowali skocznie, ogromne huśtawki, któryś ojciec przywiózł
          liny okrętowe, któryś porządne dechy, i huśtawki były gotowe. Zawiesili to na
          naszych przydomowych ogromnych brzozach, i już można było fantastycznie spędzać
          czas.
          Fajne też były zbudowane przez nich drewniane domki na drzewach, do których
          wchodziło się po drabinie. Zresztą, co tu dużo mówić, jeśli ma się inwencję, to
          wystarczy kawałek sznurka, trochę wyobraźni i można się bawić doskonale.
          Wystarczył byle patyk, którym narysowało się klasy, lub okrąg by bawić się w
          "wojnę".
    • genoveva Re: Zabawki z dziecinstwa 29.12.08, 10:14
      Och ! Zestawy konstrukcyjne :D To taki system dziurkowanych blaszek
      w różnych kształtach, bloczków, kółek zębatych oraz śrubek. Do tego
      prawdziwy silniczek na baterie. Budowaliśmy z nich z bratem kolejki
      linowe, windy i karuzele dla pluszaków oraz dźwigi do transportu
      klocków (drewnianych). Niestety z czasem zestawy się mocno
      zdekompletowały, a w sklepach jakoś tego nie wiziałam :(
      • tymon99 Re: Zabawki z dziecinstwa 30.12.08, 23:26
        jedyna fajna rzecz, którą nrd dała światu :)
        (a i tak nie całemu)
    • camel_3d Re: Zabawki z dziecinstwa 29.12.08, 12:36
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,993323,2,15.html
      ja mialem dosc duzo zabawek..ale ulubionym miskiem byl czarnuszek:) heheh...mam
      go do dzis i ma 32 lata
      • leftt Re: Zabawki z dziecinstwa 29.12.08, 13:15
        Ja na ogół mało korzystałem z zabawek, choć oczywiście miałem
        swojego misia (co wg mnie jest jednym z podstawowych praw każdego
        dziecka)._Najbardziej lubiłem kopanie piłeczki, gdy nie było z kim
        kopać - grało się w cymbergaja do bramek ustawionych z kaset
        magnetofonowych, ewentualnie w kapsle - zwłaszcza w maju (Wyścig
        Pokoju)
      • matylda1001 Re: Zabawki z dziecinstwa 29.12.08, 14:19
        No, no... jak na 32 lata to czarnuszek ma się całkiem dobrze :)
        ----------------------------------------------------------
        Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
    • mje77 Re: Zabawki z dziecinstwa 30.12.08, 09:34
      a czy ktores z Waszych zabawek przetrwaly do dzisiaj? u mnie tylko
      wspomnienia, mgliste zostaly ;)
    • piwi77 Re: Zabawki z dziecinstwa 30.12.08, 09:39
      Komplet małego chemika, fascynował mnie, Bogu dzięki, że chata w
      powietrze nie wyleciała, a bywało blisko.
    • int1 Re: Zabawki z dziecinstwa 30.12.08, 22:26
      duża ciężarówka z otwieraną naczepą i duża straż pożarna / długie ok
      50cm - baardzo je lubiłam
      • Gość: Ollla Re: Zabawki z dziecinstwa IP: *.interkam.pl 31.12.08, 08:36
        Pamietam z lat szkolnych m.in. cymbalki! niby nic wielkiego, a
        sprawialy radosc i... troche halasu ;)
    • w.s2 Re: Zabawki z dziecinstwa 30.12.08, 22:29
      Zestaw "Mały majsterkowicz". Był w nim jakis smieszny młotek i jakieś inne (równie smieszne) narzędzia. I z tym majsterkowaniem mi zostało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja