Jestem za mało asertywny?

02.01.09, 12:17
Mam cholerny problem.... Nie mogę się dogadać z moim starszym o 14 lat bratem. On ma zonę i dziecko.. WRRRR dziecko bachor 5 lat i rozpuszczone jak nic. Zabawek tyle, że do piwnicy wynosi. Ale nie zmierzam do tego. Chodzi mi głównie o to, że brat napusza swojego syna na mnie. Jak się dzieciak popłacze to ta sama wymówka: "nie możesz ustąpić 5 letniemu dziecku? masz 18 lat ustąp mu...." A jak mam mu ustąpić skoro niszczy mój dom...
Ostatnio sytuacja: siedzę w pokoju napie*dala w drzwi mimo tego, że nie chce go wpuścić. ok otworzyłem drzwi zabrał telefon poszedłem za nim i grzecznie poprosiłem o oddanie telefonu bez stresu, za to jego ojciec zaraz zapodał tekst "świetnie Mati dobrze" Podpuszcza go przeciwko mnie. Moja gonitwa za nim doprowadziła do mojego pokoju zabrałem mu moją rzecz oraz poprosiłem o wyjście. Nie chciał wyjść więc wziąłem go na ręce i wyniosłem, a tu z za rogu mój brat we mnie wleciał jak bym Mateuszowi krzywdę zrobił, Pobiliśmy się - straty w moim pokoju. Na to wszystko wbiegł Nasz Tata i Drugi brat. Coraz bardziej mi brzydnie mieszkanie z nim. Takich sytuacji było o wiele więcej nie chce mówić o tym rodzicom bo zaraz matka się denerwuje. Mieszkamy na tej samej posesji 1 duży dom 2 oddzielne wejścia tylko z tego się ciesze ;)
Jak mogę mu dopiec?
Nie chce nieustannie się z nim bić.
Kiedyś tak nie było. DO tego strasznie się popisuje, czepia się byle czego nawet moich przyjaciół.... Moich rodziców buntuje przeciwko mnie. Czasami mu się to udaje ale bardzo rzadko. Jak mogę mu się odpłacić? Nie wiem czy mam się zemścić? A jeśli jak to w jaki sposób?
    • piwi77 Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 12:21
      Asocjalny Twój braciszek, tak się rozmnożyć nie wyprowadzając się.
    • wuzet21 Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 12:46
      Nie, ale zbyt mało stanowczy! Napisz, jeśli to nie tajemnica, ile
      masz lat.
      • Gość: geroy Re: Jestem za mało asertywny? IP: *.eltronik.net.pl 02.01.09, 12:48
        przecież napisał, że 18 ;)
      • migreniasta Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 12:48
        Ma lat 18.I wynika to z treści wątku.
        • wuzet21 Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 12:55
          Już widzę, jaką macie radochę, że przeoczyłem wiek...
          • piwi77 Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 12:57
            Ja nie mam, mnie się ciągle zdarza coś przeoczyć.
          • migreniasta Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 13:11
            No wiesz...melisa była tak aromatyczna ,że przysłoniła Ci jedną linijkę
            tekstu.Nie obruszaj się - to tylko niewinna zaczepka. Kto wie co z tego wyjdzie.
          • Gość: Alka Re: Jestem za mało asertywny? IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.09, 13:28
            Ostrzeż brata, że następnym razem stłuczesz małego na kwaśne jabłko
            waląc gdzie popadnie, a jak mu coś uszkodzisz to potem małemu nie
            pomoże ani zbicie ciebie, ani nawet wsadzenie do więzienia. Tak
            zrobił mój znajomy w podobnej sytuacji ( z tym, ze jego braciszek
            nie był tak agresywny jak twój i wójek raz bratankowi odważył się
            paskiem przyłożyć) i ponoć pomogło.
    • bonobo44 Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 13:07
      first-adriano napisał:

      > Mam cholerny problem....

      tak - jesteś - za bardzo się tym przejmujesz...

      asertywność oznacza nie tylko umiejętność "postawienia się"
      ale także ujrzenia spraw we właściwym ich wymiarze i przykładania do
      nich stosownej miary (nie wyolbrzymiania)...

      bądź stanowczy (nie pozwól sobie włazić na głowę) i zacznij od
      porozmawiania z bratem jak dorosły z dorosłym...
      postaw jasno kilka kwestii...
      jeśli nie będzie chciał z tobą rozmawiać, przedstaw swój punkt
      widzenia na forum rodziny - jasno i dobitnie...
      zapytaj wprost, czy braciszek przypadkiem nie dąży do "wysiudania
      cię" z domu?
      zaproponuj, żeby "sam poszedł na swoje", gdzie nie będzie musiał się
      z nikim liczyć w kwestii wychowania dziecka...

      zaproponuj stosowną pomoc ze strony całej rodziny (rekompensatę) lub
      zażądaj symetrycznej, gdy to ty będziesz musiał opuścić ten dom...

      usamodzielnienie się to nie jest żadna tragedia, ale sprawy
      ekonomiczne należy tu sobie każdorazowo bardzo klarownie
      dookreślić...

      jesteś 18-latkiem...
      a to znaczy, że czas najwyższy wziąć się w pełni odpowiedzialnie i
      poważnie za budowanie swojego wizerunku także w rodzinie...

      bójka z bratem to nie jest żaden sposób na okazanie dojrzałej
      asertywności... nie jesteśmy prostymi zwierzętami, aby ustalać w ten
      sposób swoją pozycję w hierarchii dziobania... mamy tu równe
      prawa...
      • first-adriano Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 14:13
        Przeprowadzka któregoś z nas nie jest możliwa, gdyż ja sie nadal uczę... i mam w
        planach kolejną szkołę. Dom jest tak podzielony, że nie da sie z jednego do
        drugiego przejść jakkolwiek. Jest to "bliźniak". Oddzielne wejście ma każdy z
        nas. Bo to jest tak Jeden dom na działce i dobudowany drugi. i właśnie tam
        mieszka brat z dzieckiem i żoną a w drugim ja z rodzicami.
        • bonobo44 Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 17:08
          > Ostrzeż brata, że następnym razem stłuczesz małego na kwaśne
          > jabłko waląc gdzie popadnie


          Nie polecam tej "dobrej rady". Możesz w ostatecznosci tego użyć jako
          argumentu, ale pod żadnym pozorem nie bij małego.

          Powinniśmy zacząć od tego, że jako szanujący się asertywista,
          nie powinieneś nikomu pozwalać włazić buciorami w swoje życie,
          a w szczególności nikomu z nas. Sam musisz podejmować swoje
          dorosłe asertywne decyzje.

          Z kolei - skoro już w nie włazimy - powinnismy wziąć pod uwagę
          uwarunkowania, na które słusznie zwracasz uwagę.
          Jesteś zapewne najmłodszym z braci w posiadłości, w której
          przewidziano m-ce dla 2 rodzin.
          Ktoś będzie musiał się kiedyś wyprowadzić "na swoje". Wg mnie będzie
          to największy z was farciarz.

          Póki co, musisz jednak nauczyć się żyć z tym, co masz.
          A przepis jest prosty:
          1) kilkulatek to nie istota dorosła...
          staraj się umieszczać wszystkie cenne rzeczy na górze mebli poza
          jego zasięgiem...
          to normalna praktyka gdy odwiedza nas rodzina z małymi dziećmi...
          2) spróbuj się "przekonać" do chłopaka... postaraj się parę razy
          być "dobrym wujkiem"... zasadniczo to nic trudnego... zajmij się nim
          trochę raz lub dwa razy... pokaż jakąś grę wideo... odżałuj nawet
          godzinkę kilka razy... spróbuj go czegoś nauczyć (dzieci najchętniej
          się uczą przez zabawę)...
          polubisz go (to w końcu twój bratanek)... a za parę lat będziesz się
          śmiał z tego wątku...


          > Jest to "bliźniak". Oddzielne wejście ma każdy z
          > nas. Bo to jest tak Jeden dom na działce i dobudowany drugi.
          > i właśnie tam
          > mieszka brat z dzieckiem i żoną a w drugim ja z rodzicami.

          ponoć z krewnymi najlepiej wychodzi się na zdjęciu...
          z drugiej strony, na kogo innego chcesz w życiu liczyć jeśli nie na
          nich... napraw stosunki... nie niszcz ich...
          to co opisujesz to normalny przypadek, w którym normalnych ludzi
          odwiedzają krewni z małymi dziećmi... w Twoim przypadku odwiedziny
          takie są "trochę" częstsze - ot i cała różnica...

          małe dzieci są wymagające... poćwicz to (umiejętność lawirowania
          pomiędzy "włażeniem na głowę" a nierealnie skrajnym dystansem) na
          dzieciach swojego brata... nabyte doświadczenie będzie jak znalazł,
          gdy dorobisz się własnych...

          jedno jest zauważalne - daruj tę uwagę - reagujesz na tę sytuację
          wciąż bardziej jak nastolatek, niż osoba dorosła...
          jest to do pewnego stopnia zrozumiałe, ale jako się rzekło - czas
          wydorośleć...
          • Gość: gryz Re: Jestem za mało asertywny? IP: 149.254.224.* 02.01.09, 19:13
            no takie posty to sie winno wydrukowac i w ramki oprawic. nic dodac nic ujac,
            moze poza stwierdzeniem ze przemoc wobec kogokolwiek, a w szczegolnosci wobec
            slabszych jest tak daleka od asertywnosci jak to tylko mozliwe.
    • seth.destructor Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 16:41
      Asertywność polega na tym, że twoje potrzeby są tak samo ważne jak
      oponenta. Dlaczego masz ustępować dziecku? Twoja potrzeba spokoju
      jest tak samo ważna jak potrzeba dziecka do czegoś tam.
      • bonobo44 Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 17:29
        seth.destructor napisał:

        > Asertywność polega na tym, że twoje potrzeby są tak samo ważne jak
        > oponenta. Dlaczego masz ustępować dziecku?

        ano dlatego, że to Ty jesteś dorosły, a nie ono...
        musisz nauczyć się cofać, aby następnie wykonać zdecydowane kroki do
        przodu...
        to na Tobie spoczywa świadome zbudowanie poprawnych relacji z
        bratankiem (który kieruje się impulsami, jak każde dziecko)...

        asertywność, to nie postawa pretensjonalna, a świadomie, planowo
        obliczona na dłuższą perspektywę umiejętność ustalania swojej
        pozycji pośród innych ludzi bez rezygnacji z realizacji własnych
        potrzeb i dążeń... to w szczególności umiejętność powiedzenia "tak"
        w danym momencie (gdy to Cię niewiele kosztuje), po czym i tak
        zrealizowania swego planu na "nie" (poprzez umiejętne wcielenie w
        życie - nawet narzucenie innym - swoich zasad)...
        • Gość: Alka Re: Jestem za mało asertywny? IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.09, 18:06
          To nie jest sytuacja, w której niesforne dziecko przychodzi i
          dokucza , bo jest dzieckiem i nie wszystko jeszcze rozumie. To
          byłoby poniekąd normalne. Załozyciel watku ma problem nie tyle z
          bratankiem co z bratem, który szczuje na niego swe dziecko, tak jak
          nieodpowiedzialni ludzie szczują na innych psy. Trzeba się bronić
          wtedy przed psem, ale problemem nie jest sam pies ale jego opiekun.
          Mamy tu przykład planowej demoralizacji dziecka, poprzez które chce
          się coś udowodnić czy też "załatwić" brata. Dziecko traktowane jest
          bardzo niedojrzale i przedmiotowo. To sie chyba nadaje do zgłoszenia
          jakimś władzom.
          • first-adriano Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 18:42
            dobra, wiem jak już się zachować co do mojego bratanka, ale napiszcie mi co
            mogę zrobić z tak toksycznym bratem. Nie da sie z nim pogadać, zachowuje się jak
            ostatnia świnia, nie ma rzeczy nie możliwych dla niego. W moich oczach jest
            nikim zero posiadania jakichkolwiek manier.
            Zachowania są różne, począwszy od puszczania bąków przy jedzeniu, przy obiedzie
            rodzinnym. Nie chodzi mi o to jak go rodzice wychowali, tylko kim sie stał.
            Liczy każdy grosz. jest tak skąpy, że to nieporozumienie. Płaci dziecku
            pieniądze... i nie to ze złotówkę tylko 20-40 zł. aby mnie denerwował. tak w
            ogóle to po co dziecku 5 letniemu telefon komórkowy? i laptop? Mówi, że nie
            ma pieniędzy, chociaż tak nie jest, bo zarabia naprawdę krocie. Już teraz
            planuje jak sie podłączyć do mnie przez kabel aby mieć internet za darmo, moim
            kosztem. Doradzicie mi co mogę z tym zrobić? Jak się zachowywać wobec niego.
            • Gość: zgryz Re: Jestem za mało asertywny? IP: 149.254.224.* 02.01.09, 19:18
              W mysleniu wystrzegaj sie ocen. Trzymaj sie faktow. I tylko tych ktore dotycza
              Ciebie. Gdy czujesz ze oceniasz kogos, zatrzymaj sie, dostrzez swa oceniajaca
              mysl, zaakceptuj, ze to tylko Twoja ( byc moze bledna, bo wynikajaca byc moze z
              nieznajomosci motywow, faktow i innych czynnikow) ocena i idz dalej zamiast
              budowac do niej teorie. Skup sie na sobie i swoim problemie. Pozdro.
    • Gość: tymczasowa Re: Jestem za mało asertywny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 23:24
      Adriano, mam nadzieję, że masz chociaż normalnych rodziców - porozmawiaj z nimi,
      powiedz co czujesz, że nie chcesz być tak traktowany. Mało piszesz o ich zdaniu
      na ten temat, prócz tego, że Twoja mama się denerwuje. A pytałeś jej dlaczego?
      Może trzeba użyć innych argumentów w rozmowie z nią? Pokaż rodzicom, że
      przemawia zrównoważonym młody człowiek, a nie sfrustrowany nastolatek ( chociaż
      to na pewno trudno kryć frustrację w takiej sytuacji ). Zapytaj, czy podoba im
      się sposób postępowania Twojego brata ( chamstwo podczas obiadu ).Przemyśl też,
      co zmieniło Twojego brata, bo mówisz, że takim się stał.

      Powodzenia.
    • jchlebowska Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 23:29
      Twoj brat za bardzo dziecku pozwala ty nie musisz.
    • hypatia69 Re: Jestem za mało asertywny? 02.01.09, 23:36
      Spytaj drogich krewnych, czy do końca świata masz pozwalać
      bratankowi skakać sobie po łbie wyłącznie dlatego, ze jest młodszy?
      Czy jak będziesz miał 40 lat a on coś 25 to też tak będzie? I czemu
      zgodnie z ta zasadą Twój brat nie ustępuje we wszystkim Tobie. W
      końcu jest starszy, nie?
Pełna wersja