U Lisa - dywagacje o in vitro

05.01.09, 22:27
Metoda dostarczania dzieci parom, którym odmawia tego natura, jest
idiotyzmem z punktu widzenia zachowania gatunku ludzkiego.
Nie sa ważne zastrzeżenia kleru, nie sa ważne argumenty osób
sprzeciwiającym sie Kosciołowi.
Ważna jest natura.
Nie nalezy karmic łabędzi, które nie moga odleciec na zimę, ponieważ
są one obarzczone wada genetyczną. Muszą umrzec aby nie zdegradowac
gatunku.
Podobnie jest z ludźmi. Jeżeli nie moga miec dziecka - oznacza to,
że natura jest przeciw nim. Mają skazę genetyczna, która nie pozwala
danej parze na przekazanie kodu genetycznego.
Miejmy więcej pokory wobec natury. Zdanie koscioła nie ma znaczenia.
Chodzi o to, żeby nie psuc gatunku ludzkiego.

www.gen.org.pl/index.phpoption=com_content&task=view&id=932&Itemid=214

A nade wszystko nie opłacajmy ze wspólnej kasy fanaberii ludzi,
którym natura odmawia potomstwa.
    • 33qq Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 05.01.09, 22:41
      Za to hojną ręką sypmy na rodziny upośledzone, bogate w popęd i siłę witalną,
      mające po ośmioro dzieci w wieku 40 lat. Oczywiście w międzyczasie zostające
      szczęsliwymi dziadkami, niejednokrotnie własnych dzieci.To nie doprowadzi do
      degradacji gatunku.
      • 1.palnick.1 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 05.01.09, 22:50
        To tez jest wbrew naturze.
        Singapur wspomaga finansowo pary posiadające wyższe wykształcenie a
        nie meneli.
        • arek103 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 05.01.09, 23:26
          1.palnick.1 napisał:

          > To tez jest wbrew naturze.
          > Singapur wspomaga finansowo pary posiadające wyższe wykształcenie a
          > nie meneli.

          to te pary nie potrafia na siebie zarobic? to co to za wyksztalcenie? pewnie
          zarzadzanie i marketing?...
    • Gość: jedynydorosły Re: U Lisa - dywagacje o in vitro IP: *.gprs.plus.pl 05.01.09, 23:19
      Co to pełnia? bonobo przeistoczył się w palnicka. A jednak z wilkołakami to prawda.
    • focus35 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 05.01.09, 23:23
      1.palnick.1 napisał:

      > Metoda dostarczania dzieci parom, którym odmawia tego natura, jest
      > idiotyzmem z punktu widzenia zachowania gatunku ludzkiego.

      z punktu zachowania gatunku akurat nie jest skoro jest jedna z metod
      zachowania owego gatunku:))) moze masz na mysli jakosc owego
      gatunku, ale wtedy warto byloby prezyzyjniej sformuowac zdanie...


      > Nie sa ważne zastrzeżenia kleru, nie sa ważne argumenty osób
      > sprzeciwiającym sie Kosciołowi.
      > Ważna jest natura.

      zawsze sadzilam, ze kosciol katolicki jest tak naprawde glosem
      natury i to sie potwierdza - tzw. prawa naturalne itd.;)))

      pytanie tylko na ile swiat czlowieka jest naturalny?
      czlowiek jest przeciez istota wykraczajaca poza nature, ze sie tak
      poetycko wyraze;) na tym polega nasze czlowieczenstwo i to odroznia
      nas od innych, mniej zorganizowanych zwierzat!

      > Nie nalezy karmic łabędzi, które nie moga odleciec na zimę,
      ponieważ
      > są one obarzczone wada genetyczną. Muszą umrzec aby nie
      zdegradowac
      > gatunku.
      > Podobnie jest z ludźmi.

      ciekawa koncepcja ale czemu ja ograniczasz do rozrodu? jesli tylko
      natura ma decydowac o zyciu to dlaczego ludzie nie poddaja sie jej
      wyrokom i nie zabijaja uposledzonych dzieci albo niedoleznych
      starcow? z punktu widzenia natury niepotrzebny balast...

      Jeżeli nie moga miec dziecka - oznacza to,
      > że natura jest przeciw nim. Mają skazę genetyczna, która nie
      pozwala
      > danej parze na przekazanie kodu genetycznego.

      podobnie jak jakiekolwiek chore na jakakolwiek chroniczna chorobe
      osoby czy osoby majace jakas wade - to ewidentne swiadectwo, ze
      natura jest przeciw nim - zakazac rozmazania sie takich osob,
      podobie jak kosciol chce zakazac in vitro? nie? dlaczego nie?
      naturalnie moga przekazac chore geny potomstwu wiec jak - dobrze, ze
      sie rozmnoza czy zle?

      > Miejmy więcej pokory wobec natury. Zdanie koscioła nie ma
      znaczenia.
      > Chodzi o to, żeby nie psuc gatunku ludzkiego.
      >
      istotne tylko co oznacza przymiotnik ludzki:)
      gdyby kazdy z ludzi stosowal sie do praw natury i zawsze sluchal
      glosicieli tzw. praw naturalnych nigdy nie wyszlibysmy z jaskin, a
      na pewno nie zbudowano by ani jednego szpitala o takich
      nienaturalnych fanaberiach jak przeszczepy, aparaty sluchowe, leki
      przeciwbolowe nie wspominajac - gatunek ludzki od dawna i ze swej
      istoty nie slucha wylacznie natury!:)

      >
      > A nade wszystko nie opłacajmy ze wspólnej kasy fanaberii ludzi,
      > którym natura odmawia potomstwa.

      slowo fanaberia jest tu tak samo nieadekwatnie uzyte jak gatunek
      ludzki bez uwzglednienia jego wykraczania poza nature...
      INSTYNKT, potrzeba posiadania wlasnego dziecka (nie adoptowanego)
      jest akurat jednym z wybitnie NATURALNYCH i zgodnych z owa natura,
      ktora jest ponoc decydujaca - nie jest wiec w zadnym razie wlasciwe
      okreslanie go mianem fanaberii
      • c_n Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 07.01.09, 08:51
        focus35 napisała:


        > z punktu zachowania gatunku akurat nie jest skoro jest jedna z metod
        > zachowania owego gatunku:))) moze masz na mysli jakosc owego
        > gatunku, ale wtedy warto byloby prezyzyjniej sformuowac zdanie...

        > zawsze sadzilam, ze kosciol katolicki jest tak naprawde glosem
        > natury i to sie potwierdza - tzw. prawa naturalne itd.;)))
        >
        > pytanie tylko na ile swiat czlowieka jest naturalny?
        > czlowiek jest przeciez istota wykraczajaca poza nature, ze sie tak
        > poetycko wyraze;) na tym polega nasze czlowieczenstwo i to odroznia
        > nas od innych, mniej zorganizowanych zwierzat!

        > ciekawa koncepcja ale czemu ja ograniczasz do rozrodu? jesli tylko
        natura ma decydowac o zyciu to dlaczego ludzie nie poddaja sie jej
        wyrokom i nie zabijaja uposledzonych dzieci albo niedoleznych
        starcow? z punktu widzenia natury niepotrzebny balast...

        > podobnie jak jakiekolwiek chore na jakakolwiek chroniczna chorobe
        > osoby czy osoby majace jakas wade - to ewidentne swiadectwo, ze
        > natura jest przeciw nim - zakazac rozmazania sie takich osob,
        > podobie jak kosciol chce zakazac in vitro? nie? dlaczego nie?
        > naturalnie moga przekazac chore geny potomstwu wiec jak - dobrze, ze sie
        rozmnoza czy zle?
        istotne tylko co oznacza przymiotnik ludzki:)
        gdyby kazdy z ludzi stosowal sie do praw natury i zawsze sluchal
        glosicieli tzw. praw naturalnych nigdy nie wyszlibysmy z jaskin, a
        na pewno nie zbudowano by ani jednego szpitala o takich
        nienaturalnych fanaberiach jak przeszczepy, aparaty sluchowe, leki
        przeciwbolowe nie wspominajac - gatunek ludzki od dawna i ze swej
        istoty nie slucha wylacznie natury!:)

        > slowo fanaberia jest tu tak samo nieadekwatnie uzyte jak gatunek
        > ludzki bez uwzglednienia jego wykraczania poza nature...
        > INSTYNKT, potrzeba posiadania wlasnego dziecka (nie adoptowanego)
        > jest akurat jednym z wybitnie NATURALNYCH i zgodnych z owa natura,
        > ktora jest ponoc decydujaca - nie jest wiec w zadnym razie wlasciwe
        > okreslanie go mianem fanaberii

        O chęci posiadania dziecka wbrew naturze, która to celowo uniemożliwia, nie
        decyduje instynkt, prędzej presja społeczna.
        W zasadzie można by podważyć każde twoje zdanie (bo logiki w twoim myśleniu nie
        ma a grosz), ale szkoda czasu.
        • focus35 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 07.01.09, 18:40
          c_n napisała:

          >
          > > slowo fanaberia jest tu tak samo nieadekwatnie uzyte jak gatunek
          > > ludzki bez uwzglednienia jego wykraczania poza nature...
          > > INSTYNKT, potrzeba posiadania wlasnego dziecka (nie adoptowanego)
          > > jest akurat jednym z wybitnie NATURALNYCH i zgodnych z owa
          natura,
          > > ktora jest ponoc decydujaca - nie jest wiec w zadnym razie
          wlasciwe
          > > okreslanie go mianem fanaberii
          >
          > O chęci posiadania dziecka wbrew naturze, która to celowo
          uniemożliwia, nie
          > decyduje instynkt, prędzej presja społeczna.
          > W zasadzie można by podważyć każde twoje zdanie (bo logiki w twoim
          myśleniu nie
          > ma a grosz), ale szkoda czasu.


          jaka presja spoleczna? gdyby to byla tylko presja, zeby zajmowac sie
          dzieckiem to ludzie adoptowaliby dzieci - chec urodzenia wlasnego
          dziecka jest NATURALNYM instynktem wcale nie znikajacym dlatego, ze
          para ma problemy z poczeciem

          jesli mozna podwazyc kazde moje zdanie to zamiast kopiowac cala moja
          wypowiedz podwazaj;)
    • arek103 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 05.01.09, 23:23
      1.palnick.1 napisał:

      ---
      > Ważna jest natura.
      > Nie nalezy karmic łabędzi, które nie moga odleciec na zimę, ponieważ
      > są one obarzczone wada genetyczną. Muszą umrzec aby nie zdegradowac
      > gatunku.
      > Podobnie jest z ludźmi. Jeżeli nie moga miec dziecka - oznacza to,
      > że natura jest przeciw nim. Mają skazę genetyczna, która nie pozwala
      > danej parze na przekazanie kodu genetycznego.
      > Miejmy więcej pokory wobec natury. Zdanie koscioła nie ma znaczenia.
      > Chodzi o to, żeby nie psuc gatunku ludzkiego.
      >
      > www.gen.org.pl/index.phpoption=com_content&task=view&id=932&Itemid=214
      >
      > A nade wszystko nie opłacajmy ze wspólnej kasy fanaberii ludzi,
      > którym natura odmawia potomstwa.

      ales ty durny... powinno ci sie odmowic antybiotyku jak zachorujesz na zapalenie
      pluc bo natura chce sie przeciez ciebie pozbyc...
      • palnick Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 06.01.09, 00:40

        Dalczego pary nie mogace się replikowac naturalnie maja byc
        wspomagane przez budżet? Czemu nie mogą adoptowac dzieci?
        Może należy dopłacac gejom i lesbijkom?
        Może trzeba na chama mnożyc debli?
    • piwi77 Natura nie może być argumentem. 05.01.09, 23:32
      A skąd pewność, że interes człowieka i natury są zbieżne, żebyśmy
      musieli bronić interesu natury? Bo z tego co ja widzę, to my cały
      czas musimy sie naturze przeciwstawiać, żeby w ogóle przezyć, że nie
      wspomnę, aby zapewnić sobie życie na poziomie.
      • palnick Re: Natura nie może być argumentem. 06.01.09, 00:43

        Dlaczego mamy powoływac na świat dzieci, których nie chce natura?
        I plaacic za to z budżetu? wiekszośc z nich i tak jest felerna i
        trzeba na nich łozyc.
        • paskudek1 Re: Natura nie może być argumentem. 06.01.09, 13:37
          i własnie tu się mylisz, embriony powstałe w wyniku zapłodnienia in vitro mogą być poddane badanim genetycznym i wyeliminowane te, które mają genetyczne wady. Czyli NIE BĘDĄ felerne.
          Co do kwestii "natury" tak podkreślanej w Twym poście to rzeczywiście - przy najbliższej grypie czy anginie odmów lekarzowi przyjęcia antybiotyku. W końcu to natura chce abyś chorował I jak zechce to wyzsdrowiejesz a jak nie no cóż... natura....
          • bonobo44 Re: Natura nie może być argumentem. 06.01.09, 20:23
            paskudek1 napisała:

            > i własnie tu się mylisz, embriony powstałe w wyniku zapłodnienia
            > in vitro mogą być poddane badanim genetycznym i wyeliminowane te,
            > które mają genetyczne wady. Czyli NIE BĘDĄ felerne.

            To, że mogą nie znaczy że będą:
            1) istnieje silny sprzeciw przed sztuczną selekcją genetyczną
            2) to badanie inwazyjne - musisz uszkodzić zarodek (pobrać
            przypadkowo fragment tkanki - kilka komórek na tym etapie to wielka
            loteria - skóra, oczy i mózg rowijają się z tego samego listka
            zarodkowego - z ektodermy) aby wykonać takie badanie


            Czyli BĘDĄ felerne.
            • bonobo44 Re: Natura nie może być argumentem. 08.01.09, 21:25
              > musisz uszkodzić zarodek (pobrać przypadkowo fragment tkanki -
              > kilka komórek na tym etapie to wielka loteria - skóra, oczy i mózg
              > rowijają się z tego samego listka zarodkowego - z ektodermy)
              > aby wykonać takie badanie

              To by mogło tłumaczyć takie oto "niezrozumiałe" z punktu widzenia
              badań nad in vitro zjawisko:

              Dzieci poczęte w ten sposób cierpią częściej na rzadkie dziecięce
              nowotwory oczu
              [N. McDowell, IVF links increased cancer risk New Scientists, 24
              stycznia 2003 ]
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89159201

              i wiele innych podobnych...
          • c_n Re: Natura nie może być argumentem. 07.01.09, 09:03
            gdyby ludzie żyli w zgodzie z naturą, potrafiliby czerpać z jej bogactw i np
            pozyskiwać leki antybiotyczne właśnie inną drogą nie chemiczną........ Taka
            ingerencja w organizm ludzki z pewnością nie dawałaby negatywnych rezultatów.
            Poza tym nie rozumiem, jak można dokonywać takich głupich porównań -
            manipulacja, ryzykowanie własnym zdrowiem a zarodkami.
    • seth.destructor Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 06.01.09, 01:18
      Jedzenie ugotowanego posiłku jest niezgodne z naturą i osoby, które
      nie mogą żywić się surowizną, powinny umrzeć, gdyż natura
      uniemożliwia im trawienie naturalnego pokarmu.
      Osoby chore nie powinny być leczone, gdyż w ten sposób upośledzona
      pula genetyczna zostaje zachowana zamiast zostać wyeliminowana.
      Używanie ubrań też jest nienaturalne. Jeśli nie możesz wytrzymać
      nago na mrozie, to giń, gdyż natura dałaby ci włosy, gdyby to było
      konieczne.
      Mam kontynuować w tym samym tonie?
    • snajper55 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 06.01.09, 01:42
      1.palnick.1 napisał:

      > Metoda dostarczania dzieci parom, którym odmawia tego natura, jest
      > idiotyzmem z punktu widzenia zachowania gatunku ludzkiego.

      Podobnie jak leczenie chorych czy chronienie niezaradnych (wojsko, policja,
      sądy, prokuratury, straże, renty, emerytury).

      S.
    • mg2005 Schizofrenia lewactwa ? 06.01.09, 14:03
      Lewactwo mówi: życie i wygoda dorosłego jest ważniejsze od życia
      zarodka (prawo do aborcji).
      Jednocześnie to samo lewactwo mówi: tworzenie zarodków jest
      wazniejsze (finansowanie inwitro) od życia dorosłych (brak
      finansowania leczenia)...
    • 0skar Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 06.01.09, 14:11
      Nie byłbym tak okrutny by zakazywać in vitro, me liberalne poglądy
      na to nie pozwalają ;-)
      Natomiast za kompletnie niedorzeczne uważam finansowanie tych
      zabiegów. Bo skoro para młodych ludzi nie potrafi zarobić
      kilkudziesięciu tysięcy PLN na zabieg to znaczy, że dzieci mieć nie
      powinni bo są niezaradni. Świat stoi otworem i poświęcenie
      kilku/kilkunastu miesięcy przez czworo zdrowych rąk by cieszyć się
      potomstwem nie jest niczym szczególnym. A już na pewno nie
      usprawiedliwia zabierania tej kasy innym w podatkach.
    • bonobo44 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 06.01.09, 20:15
      palnick ma rację...
      in vitro powiększy tylko problem, zamiast go leczyć...
      spowoduje przyrost osób niepłodnych w społeczeństwie...

      powinniśmy zająć się raczej eliminowaniem przyczyn,
      dla których już 25% społeczeństwa ma problemy z płodnością...

      jeśli uznamy in vitro za panaceum, poddamy sprawę - to ślepa uliczka
      z ujemnym bilansem...
    • 21.gazeta.pl Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 08.01.09, 14:31
      ale III Rzeszą powiało-normalnie jakbyś się naoglądał propagandowych
      filmów niemieckich i naczytał wypocin ich naukowców
    • mary_an Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 08.01.09, 14:51
      Niestety nie wiadomo do konca dlaczego, ale coraz wiecej par jest bezlodnych -
      chyba chodzi o nasz zachodni styl zycia. Za duzo sztucznych produktow i roznych
      srodkow, ktore potem prowadza do bezplodnosci.
      Przy twojej logice za ilestam lat na ziemi zostana tylko plemiona pierwotne,
      ktore jeszcze nie beda mialy problemow z plodnoscia.
      • Gość: joanna Re: U Lisa - dywagacje o in vitro IP: *.139.146.106.koba.pl 08.01.09, 17:07
        skad wam przyszly do glowy te wady genetyczne? przed in vitro wykonuje sie
        czesto badanie kariotypow, wiekszosc par ma wyniki prawidlowe.
        nas nieplodnych jest coraz wiecej, powody sa tak rozne, ze generalizujac
        obrazacie. lepiej sprawdzcie swoja plodnosc zamiast zajmowac sie cudza. niby
        wiem, ze to prowokacja, ale czytajac pierwszy post w watku poczulam sie jak
        tredowata. a nie roznie sie wiele od osob chorych na inne choroby.
        • bonobo44 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 08.01.09, 19:03
          Gość portalu: joanna napisał(a):

          > wiekszosc par ma wyniki prawidlowe.

          toteż chodzi o tą (do czasu) mniejszość...
          • Gość: joanna Re: U Lisa - dywagacje o in vitro IP: *.139.146.106.koba.pl 08.01.09, 20:18
            o te moze 1-2%????? dlatego 98% ma nie korzystac z medycyny zeby sobie pomoc? i
            przy okazji nieco spoleczenstwu.
            • bonobo44 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 08.01.09, 20:33
              O! Widzę, że "większość" urosła z postu na post do "znakomitej
              większości" 98%? jeśli nawet (może jakieś dane? 8-)
              to... metoda in vitro to znakomite narzędzie przejścia od tej
              drugiej do tej pierwszej i dalej aż do... muru 8-)

              a nam bonobo (98% genów homo sapiens ;-) w to graj:
    • tlenek_wegla Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 08.01.09, 17:38

      > Metoda dostarczania dzieci parom, którym odmawia tego natura, jest
      > idiotyzmem z punktu widzenia zachowania gatunku ludzkiego.
      > Nie sa ważne zastrzeżenia kleru, nie sa ważne argumenty osób
      > sprzeciwiającym sie Kosciołowi.

      Metoda leczenia durnia skazanego na smierc z powodu raka tez jest tego typu
      idiotyzmem. Mimo to chemie sie podaje. I przeszczepy robi.

      > Podobnie jest z ludźmi. Jeżeli nie moga miec dziecka - oznacza to,
      > że natura jest przeciw nim.

      Jeze;li nie potrafisz sprawnie naprawiac swoich genow - szczezniesz na raka.
      natura przeciw Tobie.Ba! Na grype mozesz umrzec. To tez naturalna metoda.

      > Miejmy więcej pokory wobec natury. Zdanie koscioła nie ma znaczenia.
      > Chodzi o to, żeby nie psuc gatunku ludzkiego.

      Otoz to. I niech tylko Cie spotkam w gabinecie lekarskim. Naturalnie i z pokora
      - zdychaj.
      • bonobo44 Jestem zwolennikiem in vitro 8-) 08.01.09, 19:19
        tlenek_wegla napisała:


        w odpowiedzi na jakże słuszne

        > > idiotyzmem z punktu widzenia zachowania gatunku ludzkiego.


        > Metoda leczenia durnia skazanego na smierc z powodu raka tez jest
        tego typu idiotyzmem.(...)
        > Naturalnie i z pokora - zdychaj.


        skąd tyle agresji? czy istotnie osoba wypowiadająca się w ten sposób
        pretenduje tu do nagrody fair play tego forum?

        co to w ogóle za "argumenty"!?
        ksiądz w programie Lisa słusznie zauważył, że nie mają one tu nic do
        rzeczy...

        uważasz, że jeśli ktoś się przewraca, to należy go... dobić?

        dlaczego nie próbujesz się odnieść do sedna tematu, tylko wekslujesz
        na tematy oboczne?
        człowiek z genetycznie przekazywaną predyspozycją do raka jest
        zdolny do rozmnażania i może podtrzymać gatunek (będzie on miał co
        najwyżej inne - miej korzystne cechy)...

        człowiek z genetycznie przekazywaną predyspozycją do niepłodności
        NIE jest zdolny do naturalnego rozmnażania i NIE może podtrzymać
        gatunku (zwiększanie jego puli genów w populacji oznacza zwiększanie
        NAJMNIEJ korzystnych cech i to właśnie oznacza "psucie gatunku")...

        jeśli te cechy się utrwalą, to zaczną narastać w populacji (czym
        grozi rozpowszechnienie in vitro), wkrótce "in vitro"
        wyprze "naturalne poczęcie"...

        osobiście uważam, że to bardzo dobrze, ponieważ dzięki temu homo
        sapiens odda prędzej niż później zawłaszczoną biosferę:
        • Gość: joanna Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) IP: *.139.146.106.koba.pl 08.01.09, 20:16
          nieplodnosc tylko w niewielkim procencie jest spowodowana czynnikiem
          genetycznym. poucz sie troche biologi
          • bonobo44 Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) 08.01.09, 20:28

            Gość portalu: joanna napisał(a):

            > nieplodnosc tylko w niewielkim procencie jest spowodowana
            > czynnikiem genetycznym.

            tak jest w obecności naturalnych mechanizmów doboru...
            ich przełamanie zasadza się jednak na "preferowaniu" bez różnicy
            tych o etiologii genetycznej, jak i pozostałych...

            > poucz sie troche biologi

            dziękuję za pouczenie 8-)
            • bonobo44 Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) 08.01.09, 21:13
              jak to powiedział ksiądz w tym programie Lisa? jakoś tak:

              "Nikt z nas nie jest specjalistą poza własną specjalizacją..."

              dlatego właśnie powołuję się wszędzie, gdzie tylko mogę na opinie
              spejalistów, a nie polegam wyłącznie na swoich wyobrażeniach, jak
              czynisz Ty i wiele innych osób na tym forum byle tylko "dowalić temu
              kleru", który śmie wypowiadać się na gruncie etyki w "Twoich
              prywatnych sprawach"...
              szkopuł w tym, że sprawy zaszły już tak daleko, że przestały być
              Twoją prywatną sprawą, a na dodatek okazało się, że etycznie
              stanowisko kościoła okazuje się (jak ja to widzę - przez czysty
              przypadek) zbieżne z najbardziej żywotnym interesem społecznym
              człowieka...

              oczywiście z punktu widzenia etyki bonobo jest wprost przeciwnie 8-)
              czyńcie tak dalej, a Ziemia przestanie być wam poddana (wyrwie się
              z niewoli homo sapiens) - co stoi etycznie wyżej (interes biosfery
              jest ważniejszy niż interes jakiegokolwiek "wybranego" gatunku)
        • zofijkamyjka Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) 08.01.09, 20:27
          bonobo44 napisał:

          > człowiek z genetycznie przekazywaną predyspozycją do niepłodności
          > NIE jest zdolny do naturalnego rozmnażania i NIE może podtrzymać
          > gatunku

          Niepłodność nie jest dziedziczna!
          • bonobo44 Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) 08.01.09, 20:47
            zofijkamyjka napisała:

            > Niepłodność nie jest dziedziczna!


            co za kategoryczne twierdzenie 8-)

            oczywiście, nie jest dziedziczna w naturze...
            przy in vitro zmienia się to jednak dramatycznie...
            tu już NIE ZAWSZE jest, co nie znaczy, że nie jest:

            "Oczywiście wstrzyknięcie plemnika z chromosomem Y do komórki
            jajowej powoduje przeniesienie niepłodności męskiej na dziecko płci
            męskiej."

            "Przeniesienie zmutowanego genu CFTR do potomka płci męskiej
            spowoduje również u niego wrodzony brak nasieniowodów."
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89159201&a=89245437

            tamże (Endokrynol Pol. 2005 Nov-Dec:975-9.)
            wg Practice Commitetee of American Society for
            Reproductive Medicine, pary leczone metodą in vitro
            (ICSI intracytoplasmic sperm injection - mikroiniekcji plemnika do
            komórki jajowej) winny być informowane m.in. o tym, że:

            - Ponieważ plemniki są selekcjonowane sztucznie a nie przez procesy
            naturalne, może rosnąć ryzyko przeniesienia plemnika wadliwego.

            - Niektóre doniesienia dokumentują wzrost ryzyka wystąpienia
            aberracji chromosomów płciowych po ICSI.

            - ICSI może być związane z większym ryzykiem wystąpienia wad
            wrodzonych.

            - Istnieje ryzyko przeniesienia niepłodnosci męskiej na męskie
            potomstwo.

            byle tak dalej a napiszemy tu:

            oczywiście, że jest, co nie znaczy, że nie bywa inaczej...

            i wówczas w to nam bobobo będzie graj, jeśli... dotrwamy
            8-(bonobo: "dotrwajmy! dotrwajmy! ich koniec już blisko!" 8-)
            • tlenek_wegla Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) 08.01.09, 22:10
              Ciagle przeklejasz ten art i cytujesz go w sytuacji, ktora obnaza, Twoja
              ignorncje...

              Fakt, ze plemnik moze przekazac swoj gen na podstawie hipotetycznycznych zalozen
              wg mendla i Morgana, nie oznacza, ze w medycynie i zabiegach in vitro dazy sie
              do przeciskania tych defektywnych plemnikow przez sito ewolucji.

              Albo nie rozumiesz co piszesz, albo celowo przeklamujesz.

              istnieja banki spermy i osoba, ktora nosi tego typu mutacje ma mozliwosc
              skorzystania z niej. Z pewnoscia nie bedzie dazyla do tego, zeby jej potomek
              cierpial na tego samego typu przypadlosc. Bbycie rodzicem to nie tylko kwestia
              zaplodnienia i szczescie z powodu bycia dawca homologicznych par chromosowmow.

              Niestety tego fachowcy z Bydgoszczy nie napisali, wiec nie wiesz.

              • tlenek_wegla Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) 08.01.09, 22:15
                Naukowcy byli z Białegostoku.

                Endokrynol Pol. 2005 Nov-Dec:975-9.
                Department of Reproduction and Gynecological Endocrinogy, Medical
                University in Bialystok, Poland.

                Najgorsza uczelnia medyczna w Polsce. Wyniki opublikowane w lokalnym czasopismie
                wydawanym przez ta sama uczedlnie. Po polsku. Nie blaznij sie juz bonobo z
                opiniami tych "specjalistow".

                Moze sa specjalistwmi, ale tylko od wyciagania kasy z kieszeni podatnika.
                • bonobo44 Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) 08.01.09, 22:41
                  tlenek_wegla napisała:

                  > Naukowcy byli z Białegostoku.

                  Polska może i nie jest wiodącym ośrodkiem badań nad in vitro,
                  ale akurat Białystok jest tu chlubnym (z punktu widzenia interesów
                  pan paniscus) wyjątkiem...
                  i... w m-cach przeze mnie cytowanych artykuł białostocki akurat
                  cytuje prace i zalecenia takich wiodących ośrodków światowych...

                  przy okazji...o tym, że dzieci in vitro są narażone na zwiększone
                  ryzyko także wrodzonych wad serca powstających na skutek
                  nieprawidłowej organogenezy, na zwiększone ryzyko zajęczej wargi,
                  atrezji przełyku (zarośnięcia przełyku) i atrezji odbytu
                  można przeczytać w najnowszym opracowaniu amerykańskim z 16-11-2008
                  r.(pełny tekst tutaj):
                  humrep.oxfordjournals.org/cgi/content/abstract/den387
                  "WNIOSKI: Te odkrycia sugerują, że część defektów wrodzonych
                  występuje częściej pośród dzieci poczętych in vitro. Chociaż
                  mechanizm nie jest jasny, pary rozważające in vitro powinny być
                  informowane o wszystkich potencjalnych zagrożeniach i korzyściach."

                  ciekawe też dlaczego Amerykanie kładą nacisk na informowanie,
                  gdy u nas w tej materii panuje... wolna amerykanka?
                  • Gość: tlenek_wegla Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) IP: *.brutele.be 08.01.09, 22:57
                    > i... w m-cach przeze mnie cytowanych artykuł białostocki akurat
                    > cytuje prace i zalecenia takich wiodących ośrodków światowych.

                    Fakt, ze panowie dochtorzy z Bialegostoku cos tam sobie cytuja o niczym nie
                    swiadczy. Artykul byl mialki i ukazal sie przy sporym udziale uczelni, zeby
                    naprodukowac papieru dla miejscowych luminarzy. Takie cos anie przeszlo recenzji
                    w czasopismie z listy filadelfijskiej i trafilo do pisma wydawanego przez
                    doktora Ziutka, znajomego.
                    Co do pisam amerykanskiego. Przeczytales ten art bonobo?
                    humrep.oxfordjournals.org/cgi/reprint/den387v3

                    Przeczytaj i powiedz o czym jest.

                    To co ukazujesz jako odkrycia wcale odkryciami nie sa. Nie od dzis wiadomo, ze
                    dzieci kobiet starszych narazone sa na wieksza ilosc defektow (a takie stanowia
                    wiekszy odsetek wsrod pacjentek klinik in vitro - dlugtotrwale leczenie, terapie
                    hormonalne, etc.).

                    Zejdz z dzrzewa bonobo, rozejrzyj sie i przestan przeklamywac. I przeczytaj w
                    koncu art , na ktory powolywali sie "fachowcy" z Bialegostoku.
                    • bonobo44 Skaranie boskie 8-) 08.01.09, 23:49
                      żebym ja, bonobo, musiał bronić "dobrego imienia"
                      polskich specjalistów in vitro:

                      Pierwszego zapłodnienia in vitro w Polsce dokonano właśnie w
                      Klinice Ginekologii Akademii Medycznej w Białymstoku.


                      chyba tylko w imię dobrostanu własnego gatunku 8-)
                    • bonobo44 Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) 09.01.09, 00:06
                      Gość portalu: tlenek_wegla napisał(a):

                      > Takie cos anie przeszlo recenzji


                      Endokryn Pol - 3 pkty w dawnej punktacji KBN czasopism medycznych
                      (na rok przed ukazaniem się artykułu)...
                      ogłasza recenzowane prace w języku angielskimi i polskim dotyczące
                      wszystkich działów endokrynologii...

                      no i z kim ja tu dyskutuję 8-(


                      humrep.oxfordjournals.org/cgi/reprint/den387v3
                      > Przeczytaj i powiedz o czym jest.

                      pzreczytałem i powiedziałem
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89360181&a=89522678
                      od słów "przy okazji..." do "...zagrożeniach i korzyściach."
                      wszystko stanowi rekapitulację tego właśnie artykułu... shit! po co
                      się bonobo wysila? żeby dyskutujący z nim człowiek wykazywał się
                      analfabetyzmem funjkcjonalnym?
                      • tlenek_wegla Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) 09.01.09, 07:27
                        Kiedy Ty do nauki wszedles bonobo. Lista punktow KBN??? Zarty sobie stroisz.
                        Ja mowie o liscie filadelfijskiej. O peer review.
                        • Gość: jedynydorosły Re: Jestem zwolennikiem in vitro 8-) IP: *.gprs.plus.pl 09.01.09, 12:57
                          On nigdy nie wszedł do nauki i nigdy nie wejdzie. Bonobo (alias palnik, bo ten
                          sam nieuk) nie ma pojęcia o czym pisze. Wkleja tylko niezrozumiałe dla niego
                          teksty z sieci, a nigdy nie zajrzał nawet do podręcznika genetyki. Wiedział by
                          wtedy co to jest frekwencja genów, prawo Hard'ego i Wainberga, analiza
                          statystyczna i tym podobne liberalne wynalazki szatana. On nie ma pojęcia o
                          istnieniu polimorfizmu, genach recesywnych i mechanizmach dziedziczenia wad
                          genetycznych. Gdyby nie był nieukiem i fanatykiem, to z pewnością znalazł by
                          informacje, że wadliwy materiał genetyczny krąży w populacji w formie ukrytej, i
                          nie da się go wykryć dopóki nie nastąpi homozygota. Wiedział by,że selekcja jest
                          bezcelowa – aby była skuteczna należałoby zastosować tzw. selekcję absolutną,
                          czyli nie dopuszczać do rozrodu żadnego osobnika dotkniętego chorobą genetyczną
                          przez ponad 20 pokoleń by zmniejszyć częstość występowania danej choroby
                          genetycznej o zaledwie 1%.Dalsze obniżenie częstotliwości występowania choroby o
                          0,01% wymagałoby zastosowania takiej selekcji przez ok 70 pokoleń (1500
                          lat!).Zamiast tego on wierzy, że pchły lęgną się z kocich sików, żaby z błota,
                          mszyce z rosy, a myszy ze starych szmat. I że człowiek nie może ingerować w
                          boskie dzieło stworzenia.
                          • bonobo44 Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 16:35
                            nienawiść zaślepia, a głupota niektórych "dorosłych" ignorantów,
                            (którym się zdaje, że gdy rzucą paroma "terminami" ni przypiął ni
                            wypiął, to... klękajcie narody) nie ma wprost granic...
                            w sumie smutne to i wypada się tylko litować...
                            • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 16:39
                              Wklej dowcip... Poczujesz sie lepiej.
                              • bonobo44 Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 16:55
                                czuję się znakomicie, ale proszę bardzo 8-)

                                "Bonobo (alias palnik"


                                nie sądzisz, że najwyższy czas, aby nasz drogi dorosły przyjaciel
                                dorósł przynajmniej do drugiej połowy swojego tymczasowego nicka?
                                w szczególności, jeśli sam występuje pod dziesięcioma, to niech nie
                                dokonuje projekcji na innych uczestników forum, no i niech wreszcie
                                zacznie dyskutować merytorycznie (jeśli rzeczywiście poczuwa się na
                                siłach), a nie ad personam, bo no bo i czytać hadko i żal bonobo
                                bierze, że tyle negatywnej energii idzie w rozkurz 8-)
                                • tlenek_wegla smkonczyles? 09.01.09, 17:14
                                  To juz koniec dowcipu?

                                  Pytam, zeby wiedziec, kiedy sie zasmiac....
                                • Gość: jedynydorosły Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro IP: *.gprs.plus.pl 09.01.09, 17:57
                                  Najpewniejszym źródłem danych jest światowa baza potwierdzonych badań medycznych
                                  Cochrain - radziłbym zajrzeć tam panu bonobo vel palnick vel ferment.Niepłodność
                                  jest chorobą społeczną. Za taką uznaje ją WHO - Światowa Organizacja Zdrowia.
                                  Jeśli jest chorobą to trzeba ją leczyć. Jedynym skutecznym leczeniem jest takie,
                                  w którym dochodzi do ciąży, urodzenia i zabrania do domu zdrowego dziecka. To
                                  główna idea medycyny rozrodu. Szacuje się, że przez 30 lat stosowania in vitro
                                  przyszło na świat ok 3mln dzieci. Jeśli podasz ignorancie ile z nich
                                  odziedziczyło niekorzystne geny(jakiekolwiek, nie tylko odpowiedzialne za
                                  płodność) to ja policzę ci jak wzrosła frekwencja tych genów w
                                  populacji(oczywiście w przybliżeniu, ani ja ani ty nie mamy takiej mocy
                                  obliczeniowej, ani programów do tego potrzebnych, bo te kosztują tyle co dobry
                                  samochód).
                                  Jak na razie, to pierwsze dziecko z probówki-Louise Brown,które przyszło na
                                  świat 25 lipca 1978 roku, urodziło własne,zdrowe dziecko. Zaszła w ciążę
                                  całkowicie naturalnie.
                                  • bonobo44 Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 18:05
                                    Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

                                    > bonobo vel palnick vel ferment.

                                    przyjacielu, spróbuj dorosnąć do swojego nicka
                                    albo nie udawaj, że zależy ci na jakiejś dyskusji
                                    • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 18:07
                                      Zartujesz ??? Nadal w fikusnym nastroju, jak bonobo - malpka z buszu.
                                      • bonobo44 Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 18:13
                                        ustalmy coś, a będzie prościej:

                                        tlenek węgla i jedyny dorosły, to ta sama osoba?

                                        jestem newbie na tym forum (FS), więc nie muszę tego przecież
                                        wiedzieć...
                                        • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 18:17
                                          nie nie ta sama osoba... wyjasnilismy?
                                          • bonobo44 Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 18:22
                                            to jak? sądzisz, że jedyny nie jest wystarczająco dorosły,
                                            aby odpowiadać za siebie?
                                            • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 18:24
                                              Sadze, ze jestem jedynym, ktory moze odpowedziec za siebie.
                                              • bonobo44 Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 18:27
                                                to może pozostań przy tej opcji, jedyny 8-)
                                                • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 18:29
                                                  > to może pozostań przy tej opcji, jedyny 8-)

                                                  Mylis mnie z kims innym, kto ma podobna opinie.
                                                  • Gość: jedynydorosły Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro IP: *.gprs.plus.pl 09.01.09, 18:47
                                                    Napisz posta o równej 19, jak możesz, ja też napiszę, może go to przekona. Tak
                                                    na marginesie- chylę czoła, choć nie zawsze się z tobą zgadzam. jestem tu od
                                                    niedawna i za miesiąc będę musiał nieco odpuścić, a szkoda bo świetnie się bawię.
                                                  • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 18:57
                                                    ok
                                                  • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 19:00
                                                    > na marginesie- chylę czoła, choć nie zawsze się z tobą zgadzam. jestem tu od
                                                    > niedawna i za miesiąc będę musiał nieco odpuścić, a szkoda bo świetnie się bawi
                                                    > ę.

                                                    Szacunek. Czekam na moment, kiedy ponownie skrzyżujemy klawiatury.
                                                  • bonobo44 Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 18:49
                                                    standardy znane mi z innych forumuuf traktują za cokolwiek niezręczne
                                                    wcinanie się osób trzecich, zwłaszcza w dyskusje ad personam...

                                                    "zwyczajowo" ma to miejsce na ogół tylko wtedy, gdy wcinający się,
                                                    to w istocie ta sama osoba, która próbuje (p)odbudować swoją
                                                    wiarygodność poprzez odwołanie się do opinii "innej" "bezstronnej"
                                                    osoby...

                                                    nie sądzę, aby na FS sprawy miały się jakoś kardynalnie inaczej...

                                                    ergo: tlenek_węgla alias jedyny_dorosły to jedna i ta sama osoba

                                                    oczywiście naiwnością byłoby sądzić, że zechcesz ujawnić swoje
                                                    pozostałe aliasy, ale stawiam tu na całkiem spory, a na pewno
                                                    niezerowy podzbiór zbioru:
                                                    {paskudek1, seth.destructor, matylda1001, pocoo, wuzet21, focus35,
                                                    inez37, piwi77, arek103, zofijkamyjka, jedna, joanna, Gabi}

                                                    twierdzić,że to cały ten zbiór jednak nie będę...
                                                    dowodziło by to paranoi na miarę jedynego_dorosłego 8-)
                                                  • Gość: jedynydorosły Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro IP: *.gprs.plus.pl 09.01.09, 19:00
                                                    … pragnienie dziecka jest pragnieniem wyjątkowo naturalnym, zgodnym z
                                                    najzdrowszymi instynktami i najpiękniejszą ideą człowieczeństwa i mnie nie
                                                    przekonuje, jeśli ktoś mówi do mnie, że dziecko jest darem Boga i trzeba je
                                                    przyjmować z wdzięcznością, a jak nie ma dziecka to trzeba to znosić z pokorą.
                                                    Tego typu postawy nie przyjmuję do wiadomości…
                                                  • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 19:02
                                                    udalo sie :)
                                                  • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 19:01
                                                    jestes naiwny. jedyn to nie ja .... tlenek_wegla alias Bilbo
                                                  • Gość: jedynydorosły Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro IP: *.gprs.plus.pl 09.01.09, 19:03
                                                    I owszem, daję czasem trochę czadu, ale tlenek wegla to nie ja
                                                  • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 19:05
                                                    Troche wody w Wisle uplynie, zanim malpka bonobo, to zrozumie.
                                                  • Gość: jedynydorosły Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro IP: *.gprs.plus.pl 09.01.09, 19:09
                                                    Tak na marginesie- bonobo to te homo, uwielbiane przez Arka? Na razie. Idę na
                                                    kolację.
                                                  • bonobo44 Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 19:19
                                                    tlenek_wegla napisała:

                                                    > Troche wody

                                                    czego to niby dowodzi, hominidku 8-)
                                                    że można wysłać jeden post, wylogować się i wkleić następny gotowy
                                                    tekst w ciągu jednej minuty?

                                                    lej sobie dalej wodę na młyńskie koło in vitro unisono w parę
                                                    nicków... wszyscy inni i tak myślą swoje...
                                                  • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 19:21
                                                    gluputki bonobo... kto by myslal tak sie zajmowac Twoja skromna osoba...

                                                    Przyjmij do wiadomosci. Jedyny to nie ja. Na potwierdzeniw przesle Ci IP:

                                                  • Gość: tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro IP: *.brutele.be 09.01.09, 19:21
                                                    gluputki bonobo... kto by myslal tak sie zajmowac Twoja skromna osoba...

                                                    Przyjmij do wiadomosci. Jedyny to nie ja. Na potwierdzeniw przesle Ci IP:
                                                  • bonobo44 Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 19:29
                                                    ale dałaś "czadu", hominidko 8-)

                                                    jaja sobie z was robię od początku tego przekomarzania się o "nicki"

                                                    gdyby nasz "jedyny" głupawo nie zaczął w ten deseń, w ogóle nie
                                                    byłoby tej zabawy, hi! hi!
                                                  • tlenek_wegla Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 09.01.09, 20:29
                                                    Taaa.... zawsze tak mowia..
                                                  • bonobo44 Re: Nie jestem zwolennikiem in vitro 10.01.09, 17:57
                                                    Widzisz, moja droga panno, tak to bywa, gdy ktoś w braku argumentów
                                                    próbuje przenosić dyskusję na "wyższy" poziom, że oponent nie zawsze
                                                    tuli uszy po sobie, a wręcz przeciwnie - odpłaca pięknym za nadobne.
                                                    W takich wypadkach przydaje się moja małpia natura 8-)

                                                    Jeśli prześledzisz moje posty, drogie dziewczę gołego podgatunku pań
                                                    i panów, zauważysz bez trudu, że nigdy nie sprowokowany nie próbuję
                                                    tej metody jako pierwszy... natomiast z upodobaniem godnym -
                                                    przyznam - wyższej sprawy, wykrzywiam swą bonobią gębę w małpim
                                                    odbiciu grymasu, jakim "obdarza" mnie ten czy ów z oponentów.
                                                    Na ogół przy tym dobieram w rewanżu tylko te ze słabszych epitetów
                                                    jakich użył "dyskutant", bo no bo zwyczajnie nie zależy mi na
                                                    eskalacji konfliktu.
                                                    Niestety przewrotność natury ludzkiej jest taka, że wystarczy to w
                                                    zupełności, aby zostało mi to z jednej strony poczytane za słabość a
                                                    zdrugiej zaskarbiło pełną atencji uwagę trwałych od tego momentu
                                                    wrogów, co jest mi - wyznam - najzupełniej obojętne,
                                                    bo no bo my bonobo nie musimy przecież kochać się z hominidkami
                                                    innego gatunku 8-)

                                                    Myślę, że w szczególności nasz skretyniały ze szczętem "jedyny"
                                                    poczuł dobrze na własnej skórze, jak to jest, gdy ostrze jego
                                                    własnej "broni" obraca się przeciwko niemu (BTW, ostatni raz
                                                    obróciło się właśnie w tym zdaniu, hi!hi! 8-)

                                                    pa, maleństwo - mokre i włochate bonobie całuski pełnom bonobiom
                                                    gembom 8-)
    • martha31 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 09.01.09, 13:06
      Nie wiem po co o in vitro wypowiadają się osoby niedokształcone.
      Kazdy mówi o prawach rodziców.
      Tylko: czy człowiek ma nieograniczone niczym prawa? Cy mam prawo do
      wszystkiego? Czy chorując na np. nerki moge zabić sąsiada aby
      wstawic sobie jego nerkę? Czy jesli ktoś to skrytykuje jako
      niemoralne i nieludzkie to mam zasłaniac się swoimi swoimi prawami
      do szczęscia? Czy można budować swoje szczęscie kosztem innych
      istnień ludzkiach?
      Entuzjastami in vitro sa osoby neurotycznie egoistyczne i niemyślące.
      • mg2005 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 09.01.09, 18:56
        > Entuzjastami in vitro sa osoby neurotycznie egoistyczne i
        niemyślące.

        Oraz lewactwo, które programowo walczy z normami moralnymi...

        • piwi77 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 09.01.09, 19:05
          Żydzi, zapomniałeś o Żydach.
        • martha31 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 09.01.09, 20:07
          mg2005 napisał:

          > > Entuzjastami in vitro sa osoby neurotycznie egoistyczne i
          > niemyślące.
          >
          > Oraz lewactwo, które programowo walczy z normami moralnymi...

          To jedno i to samo. Na czym jedzie lewactwo jesli nie na
          konformizmie i egoizmie ludzkim, nie mowiąc o propagandzie wciąż tej
          samej, w tej chwili najczesciej propagowanej przez internet>
          >
          • piwi77 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 10.01.09, 19:14
            Widziałaś kiedy prawdziwego lewaka, czy tylko ksiądz ci opisał jak
            wygląda?
    • kasilla26 Re: U Lisa - dywagacje o in vitro 10.01.09, 19:08
      > Metoda dostarczania dzieci parom, którym odmawia tego natura, jest
      > idiotyzmem z punktu widzenia zachowania gatunku ludzkiego.
      > Nie sa ważne zastrzeżenia kleru, nie sa ważne argumenty osób
      > sprzeciwiającym sie Kosciołowi.
      > Ważna jest natura.
      > Nie nalezy karmic łabędzi, które nie moga odleciec na zimę, ponieważ
      > są one obarzczone wada genetyczną. Muszą umrzec aby nie zdegradowac
      > gatunku.
      > Podobnie jest z ludźmi. Jeżeli nie moga miec dziecka - oznacza to,
      > że natura jest przeciw nim. Mają skazę genetyczna, która nie pozwala
      > danej parze na przekazanie kodu genetycznego.
      > Miejmy więcej pokory wobec natury. Zdanie koscioła nie ma znaczenia.
      > Chodzi o to, żeby nie psuc gatunku ludzkiego.

      Natura nie jest niestety idealna i gdyby nie jej poprawianie, gdyby nie rozwój
      medycyny, triumf nauki to i Ciebie i mnie by tu nie było i nie rozmawialibyśmy
      teraz. Nieb yo by komputera, internetu, umieralibyśmy na wyrostek - bo natura
      tak zdecydowała. In vitro to nie jest psucie gatunku ludzkiego, to jest szansa
      na pojawienie się kolejnych wybitnych ludzi,którzy odkryją kolejne możliwości i
      dzięki którym nasze dzieci będą miały możliwość leczenia kolejnych
      ,,nieuleczalnych'' chorób. Może pomyśl o tym człowieku, z naturą już dawno
      przestaliśmy mieć wiele wspólnego i gdyby w nią nie ingerować to bardzo często
      niszczyła by nas po prostu, Ciebie też!
    • mg2005 Re: U Lisa - katoliczka Gretkowska :) 11.01.09, 22:25
      Jak etycznie rozwiązać problem tysięcy zamrożonych embrionów
      wyprodukowanych przez kliniki w sposób nieetycznie
      nieodpowiedzialny ?...

      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20090110&id=my71.txt
      Nadto by wzmóc indoktrynację, prowadzący program, zamiast być
      moderatorem dyskusji, sam stał się jej stroną.

      - Już w pierwszych słowach Tomasz Lis określił List pasterski
      Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny jako głos
      Kościoła "bez znieczulenia", sugerując tym samym brak empatii dla
      par borykających się z problemem niepłodności.
      Należy stwierdzić, że jest to ewidentny fałsz, mający poprzez
      zagranie na emocjach przysłonić właściwy przekaz Listu pasterskiego .

      - Jako pierwszą do głosu Tomasz Lis dopuścił posłankę Joannę
      Senyszyn, która podawała absurdalne przykłady mające wykazać, iż
      nauczanie Kościoła nie jest spójne. Przyrównała chociażby ratowanie
      życia pacjentów chorych na raka do procedury in vitro. Pytała, czemu
      Kościół na jedno zezwala, a na drugie nie. Lecz odpowiedź w studiu
      nie padła. A przecież zatrzymanie postępu raka jest leczeniem i
      ratuje życie, a nie je odbiera.

      Kolejnym przejawem cynicznej manipulacji była wypowiedź Manueli
      Gretkowskiej, która rozpoczynając swój wywód, określiła się "jako
      katoliczka", chociaż proszona przez Tomasza Lisa bez skrępowania
      bluźniła. Nie omieszkała dodać, iż katolicy "mogą wadzić się i z
      Bogiem, i z Watykanem", bo przecież według niej każdy ma własną
      prawdę (!), a działaniami powinien rządzić pragmatyzm (!). W związku
      z tym nie zawahała się sugerować, iż zgodne z zasadami demokracji
      jest to, by politycy uchwalający prawo zrealizowali określone przez
      nią cele, i to finansując je z podatków wszystkich obywateli. W
      końcu stwierdziła wprost, że według niej państwo powinno wprowadzać
      takie prawo, które będzie realizowało interes ludzi niewierzących.
      Lecz przecież ochrona życia leży w interesie wszystkich ludzi, gdyż
      jest ono podstawowym prawem ...
      Bolesław Piecha stwierdził wręcz, iż przeraża go jej ignorancja. No
      cóż, widać płodność jest dla feministek na tyle obca ich naturze, że
      starają się jej nie zauważać. Natomiast o sposobach pozbawiania
      życia mogą rozmawiać godzinami. I na dodatek są w stanie twierdzić,
      tak jak Manuela Gretkowska, iż in vitro nie prowadzi do zabijania,
      bo niewykorzystane embriony można zamrozić. Lecz przecież wiele z
      nich ginie podczas procesu zamrożenia i rozmrożenia. A nadto
      niegodziwością jest traktowanie ludzi jak towary, które - gdy są w
      danym czasie niepotrzebne - odkłada się na półkę magazynu. Należy
      też w tym miejscu przytoczyć zapisy Instrukcji Kongregacji Nauki i
      Wiary "Dignitas personae", która mówi, że "tysiące porzuconych
      embrionów stwarza sytuację niesprawiedliwości nie do naprawienia",
      gdyż niemożliwe jest znalezienie moralnie godziwego rozwiązania.

      - Obecny w studiu ks. Dariusz Oko przypomniał, że do niepłodności
      częstokroć prowadzi tak promowana dziś rozwiązłość. Przedwczesne
      kontakty seksualne, wielość partnerów, zatruwanie organizmu przez
      wiele lat chemicznymi środkami, jakimi bez wątpienia są pigułki
      antykoncepcyjne, stosowane środki poronne i przeprowadzone aborcje
      oraz przebyte w międzyczasie choroby weneryczne są tymi czynnikami,
      które w wielu przypadkach są przyczyną plagi niepłodności

      Również "Wiadomości" wyemitowane w TVP 1 we wtorek, 6 stycznia br.,
      zmanipulowały materiał na temat in vitro. Ukazywał on bowiem
      zadowoloną kobietę wraz z córką, którą urodziła po zabiegu in vitro,
      i zawierał informację, że ta kobieta przechowuje jeszcze trzy
      zamrożone zarodki, które będzie mogła wykorzystać. Przywołano
      również słowa feministki Wandy Nowickiej, która optowała za
      rozwiązaniami prawnymi umożliwiającymi tworzenie nadliczbowych
      ludzkich embrionów, gdyż dla niej po prostu liczy się skuteczność, a
      nie moralność. Widać więc chociażby na powyższych przykładach, iż
      telewizja publiczna, utrzymywana w dużej części z abonamentu
      płaconego przez katolików, po prostu drwi z chrześcijańskiego
      systemu wartości.
      Procedura zapłodnienia in vitro przedstawiana jest w wielu mediach
      jako ta, która pozwalając wytworzyć życie, będące niewątpliwie
      dobrem, sama musi być dobra. Lecz przecież nie można nikomu
      wyrządzać zła po to, by uzyskać określone dobro.
    • bonobo44 in vitro nie powoduje wzrostu wad genetycznych 14.01.09, 16:16
      pan Ż. w 33-ciej minucie programu
      www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/chamstwo-w-polityce-refundacja-in-vitro-swiat-wg-
      gorbaczowa-08122008

      daje z tyleż niezachwianą, co gołosłowną pewnością siebie polskiego
      rodzica in vitro wyraz temu błędnemu przekonaniu, wynikającemu z
      ukrywania niewygodnych faktów przez zainteresowanych specjalistów
      przed takimi jak on polskimi odbiorcami tej usługi...

      inaczej niż jej odbiorcy np. w Stanach, którzy są informowani o tym,
      że w świetle najnowszych badań:

      - Ponieważ plemniki są selekcjonowane sztucznie a nie przez procesy
      naturalne, może rosnąć ryzyko przeniesienia plemnika wadliwego.

      - Niektóre doniesienia dokumentują wzrost ryzyka wystąpienia
      aberracji chromosomów płciowych po ICSI.

      - ICSI może być związane z większym ryzykiem wystąpienia wad
      wrodzonych.

      - Istnieje ryzyko przeniesienia niepłodnosci męskiej na męskie
      potomstwo.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89360181&a=89515483

      dlaczego tak się dzieje? pytanie retoryczne, gdy chodzi o kasę...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja