Dodaj do ulubionych

Kosciol w wolnym kraju

06.01.09, 12:39
Co by bylo, gdyby nasz kraj byl liberalny i dawal ludziom duzo wolnosci, w
kwestiach takich jak aborcja, in vitro, eutanazja, sluby homoseksualistow i co
tam jeszcze??? Kosciol przeciez zabrania tego swoim wiernym i katolicy nie
usuwaliby ciazy, nie braliby slubow homoseksualnych ani nie mieli dzieci z
probowki. To czemu wlasciwie kociol tak sie miota i wplywa na polityke, zeby
zabronic wszystkiego wszystkim, bez wzgledu na ich przekonania religijne? Co
myslicie? Czemu im tak na tym zalezy??
Obserwuj wątek
    • nick3 Re: Kosciol w wolnym kraju 06.01.09, 13:23

      Odpowiedź jest chyba dość prosta:

      Gdyby ludzie zobaczyli, że życie liberalne jest możliwe i nie
      prowadzi do żadnej katastrofy moralno-biologicznej, którą Kosciół na
      okrągło straszy swoich wiernych, to jego wiarygodność spadłaby do
      zera nawet w ich oczach.

      To zreszą, o czym mówię, właśnie dokonało się w wielu krajach
      zachodnich.

      Ludzie żyjący według standardów liberalnych są wręcz (na ogół)
      ludźmi przyjaźniejszymi, bardziej interesującymi, wiodącymi
      ciekawsze życie, o zdrowszych osobowościach, niż przestrzegający
      zbawiennych rygorów nowotestamentalnych chrześcijanie.

      I społeczeństwo jest na tyle dojrzałe intelektualnie, by to umieć
      jasno dostrzec, nazwać i sobie uświadomić.

      Nie zadowala się zapewnieniami wierzących, że naczelną motywacją
      chrześcijaństwa jest 'Miłooość'.

      W zachodnim świecie dostępne są poparte bogatym materiałem
      empirycznym opracowania psychologiczne dotyczące wpływu religii na
      psychikę.

      (istnieją też - niezbyt przekonujące - chrześcijańskie polemiki)


      Ale ludzie nauczeni są tam żyć na tyle świadomie, by móc samemu
      obserwować otaczający ich świat i dojść do własnej opinii.






      • nick3 Przykład Iralndii 06.01.09, 13:27
        >Kościół był naszym reżimem, miał wpływ na każdy wymiar społecznego
        >życia. To się skończyło dopiero w 1992 roku, gdy media zaczęły prać
        >jego brudne sprawy. To był nasz przełom, nasz rok 1989

        - mówi najważniejszy dziś irlandzki pisarz John Banville


        wyborcza.pl/1,75517,4083684.html

        fragment z wywiadu opisujący nagły upadek panowania katolicyzmu nad
        mentalnością Irlandczyków i odczucia społeczne jakie temu
        towarzyszyły::


        >Nam mówiono wtedy, że jesteśmy wolni, że to tylko wy na Wschodzie
        >żyjecie pod butem ideologii. Ostatnie 20 lat przyniosło nam
        >świadomość, że nasza wolność była fikcją. Życie ludzi w trudnym
        >dziś do wyobrażenia stopniu kontrolowali politycy w ścisłej
        >współpracy z duchownymi. Kościół miał wpływ na każdy wymiar
        >społecznego życia. To się skończyło dopiero w 1992 roku. To był
        >nasz przełom, nasz rok 1989. Wyszło wtedy na jaw, że Eamonn Casey,
        >wpływowy biskup znany z twardych poglądów na antykoncepcję i
        >celibat, utrzymywał w Ameryce kochankę, z którą miał nastoletniego
        >syna i której wypłacił z kościelnych funduszy kilkadziesiąt tysięcy
        >funtów. To było jak otwarcie tamy - nagle wylały się do mediów
        >brudne sprawy irlandzkiego Kościoła, od finansowych po seksualne. I
        >stała się wolność.


        !!!
        • mg2005 Re: Przykład Iralndii 06.01.09, 19:47
          nick3 napisał:

          >
          > >Nam mówiono wtedy, że jesteśmy wolni, że to tylko wy na Wschodzie
          > >żyjecie pod butem ideologii. Ostatnie 20 lat przyniosło nam
          > >świadomość, że nasza wolność była fikcją. Życie ludzi w trudnym
          > >dziś do wyobrażenia stopniu kontrolowali politycy w ścisłej
          > >współpracy z duchownymi.

          Szkoda, że ograniczył się do nic nie mówiących ogólników. A może nic
          wiecej nie miał do powiedzenia ?... :)
      • mg2005 Re: Kosciol w wolnym kraju 06.01.09, 19:44
        nick3 napisał:
        >
        > Ludzie żyjący według standardów liberalnych są wręcz (na ogół)
        > ludźmi przyjaźniejszymi, bardziej interesującymi, wiodącymi
        > ciekawsze życie, o zdrowszych osobowościach, niż przestrzegający
        > zbawiennych rygorów nowotestamentalnych chrześcijanie.

        Twierdzisz, że Amerykanie są ludźmi nieprzyjaznymi , o niezdrowych
        osobowościach - a to przez przestrzeganie nauki Chrystusa ?... :)

        >
        > I społeczeństwo jest na tyle dojrzałe intelektualnie, by to umieć
        > jasno dostrzec, nazwać i sobie uświadomić.

        Udowodnij, że to skutek liberalizmu, a nie np. łatwiejszej historii.

        • nick3 Twarze... 06.01.09, 23:34

          mg2005 napisał:

          > Twierdzisz, że Amerykanie są ludźmi nieprzyjaznymi , o niezdrowych
          > osobowościach - a to przez przestrzeganie nauki Chrystusa ?... :)


          Gdybyś chciał być ścisły (czego nota bene nie chcesz!:) nie pisałbyś
          o "Amerykanach", lecz o prawicy religijnej w USA, wyborcach
          Republikanów.

          I tutaj na twoje pytanie odpowiem po prostu: Tak.

          Oto film dokumentalny o psychomanipulacji uprawianej przez
          prorepublikańskich chrześcijan "nowonarodzonych" na umysłach dzieci:


          www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=25388
          Warto koniecznie kliknąć "Więcej' i przeczytać cały opis filmu.

          Oto jego fragment:

          www.youtube.com/watch?v=fxdt_f0hwUg

          To nie jest jakaś sekta. To jest takie same ewangelikalne
          chrześcijaństwo, jakie wyznaje Bush i całe stany Południa USA
          ("Bible Belt")

          Wyznawanie rygorów religii "Wymagającej Miłości" przekłada się w USA
          na opcję polityczną.

          Rygoryści popierają Republikanów.

          Demokratów popierają liberałowie.


          Wyborcy Demokratów, co widać nawet już po ich twarzach na zdjęciach,
          są w porównaniu z wyborcami Republikanów o wiele bardziej osobiści,
          barwni, kontaktowi.

          Wyborcy Republikanów są częściej sztywni, monotonni, oskarżycielscy,
          nieufni.

          Nawet ich ścisła elita, zaproszona w noc wyborczą przez Mc Caina do
          pięciogwiazdkowego hotelu pod Phoenix nie potrafiła zachować się
          kulturalnie (choćby dla dobra PR-u własnej partii) w uroczystym
          momencie, kiedy McCain gratulował zwycięstwa rywalowi:

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5884446,McCain__Pogratulowalem_Obamie_zwyciestwa.html


          Oto gwiazda wyborcza, ulubienica konserwy chrześcijańskiej, pani
          Palin:

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5977168,Wywiad_Palin_z_obcinaniem_indykowi_glowy_w_tle.html


          To tak a propos twojego pytania o "zdrowie osobowości" u
          antyliberałów chrześcijańskich... :)


          Ośmielę się powiedzieć wprost: twarze liberałów są bardziej
          człowiecze:


          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,87935,5880999,Wybory_w_USA___dzien_i_noc_na_zywo.html



          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,87939,5884606,Wielka_radosc_demokratow.html


          Może to tylko kwestia radości zwycięstwa.


          A może jednak czegoś więcej...
          • brum.pl1 Re: Twarze... 07.01.09, 09:12
            Nareszcie jakiś inteligentny antagonista. Witaj!
            Ale ad rem
            Twarz człowieka nie jest, bo być nie może, wykładnią jego rzeczywistej wartości.
            Zatem, sam chyba przyznasz, argument ten jest małej rangi, powiedziałbym, że
            stanowi raczej coś w rodzaju dykteryjki.
            • nick3 Re: Twarze... 07.01.09, 17:12

              Ale ktoś też powiedział:

              "Człowiek ma taką twarz, na jaką sobie zasłużył."


              (Pomijając oparzenia i blizny po ospie, jest w tej opinii chyba coś
              wnikliwego - twarz jest miejscem wyjątkowo dogłębnej ekspresji
              naszej osobowości, która utrwala się w mimice.

              Pamiętasz, jak wiele potrafił powiedzieć o charakterze swoich
              postaci Dostojewski, opisując same tylko ich twarze?)


              • nick3 O, są moje ulubienice, mg2005!:) 08.01.09, 01:17


                wyborcza.pl/51,76842,4616908.html?i=1

                Czy twoje też?:)



                Bez wątpienia wychowanki norm tradycyjnych...

                (tym razem tradycji innego wyznania niż w przypadku USA)

                To córki walki o taki model polityczno-kulturowy, którego założenia
                chyba jota w jotę powtarzasz ty.
                • brum.pl1 Re: O, są moje ulubienice, mg2005!:) 08.01.09, 09:11
                  Ten post był adresowany do mnie? Przyjmijmy że tak.

                  Co ty chcesz niby udowodnić? Przedstawiasz zdjęcia hiszpańskiej faszyzującej
                  prawicy. Jak się to ma do sytuacji w Polsce? Wybacz, ale próbujesz wysnuć jakieś
                  wnioski zabierając się do tego od dupy strony.

                  > To córki walki o taki model polityczno-kulturowy, którego założenia
                  > chyba jota w jotę powtarzasz ty.

                  Myślisz, że możesz napisać każdą bzdurę opatrzyć ją słówkiem "chyba" i jak za
                  dotknięciem czarodziejskiej różdżki bzdura stanie się mądrością? Nie! Bzdura
                  nadal pozostanie bzdurą!
                  • nick3 Re: O, są moje ulubienice, mg2005!:) 08.01.09, 10:38
                    Post był adresowany przede wszystkim do mg2005 i do niego zwraca się
                    owo inkryminowane przez ciebie zdanie (mg2005 w wielu miejscach
                    pisał, że demokracja to głupota i 'obiekt kultu michnikoidów', więc
                    może nie taką 'bzdurą' jest moje 'chyba').


                    Frankizm (a nawet faszyzm w ogóle) co do swojego podłoża
                    psychologicznego był produktem 'metafizyki monarchicznej'
                    (autorytarnego kosmosu "Boga") w jej reakcji na demokratyczne
                    społeczeństwo:


                    www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/franco.php

                    Oprócz obejrzenia "sensacyjnych" (ale prawdziwych;) obrazków warto
                    przeczytać wiele klarujący tekst.


                    Z góry też uprzedzam taką obronę katolicyzmu hiszpańskiego, że
                    jakoby zagrożenie komunistyczne oraz "prześladowania ze strony
                    Republiki" były tak wielkie, że Kościół nie miał wyboru, jak
                    zorganizować wokół siebie siłę, która siłą obali nowy porządek.


                    W wywiadzie Domosławskiego z ks. Forcano jasno jest powiedziane, że
                    to mit:


                    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34175,139987.html


                    A czy twarze pań katofaszystek na zdjęciu coś znaczą dla tematu,
                    który poruszamy, czy też "nic nie znaczą"?

                    Czy może, skoro Kościół ich nie kanonizował, to nie mam prawa
                    przypisywać ich postaw chrześcijaństwu?


                    Tak nie jest.

                    Ich duchowość jest nieodrodnym produktem tradycyjnego katolickiego
                    autorytaryzmu.


                    Ich zaangażowanie polityczne poniekąd także.

                    "Nie może być szczerym demokratą, kto wierzy, że rzeczywistość jest
                    monarchią."

                    Coś jest na rzeczy w spostrzeżeniu amerykańskiego filozofa.


                    Metafizyka monarchiczna produkuje antydemokratyczne (antyliberalne)
                    charaktery.


                    Czy to naprawdę takie dla ciebie wątpliwe?
                    • mg2005 Re: O, są moje ulubienice, mg2005!:) 08.01.09, 18:13
                      nick3 napisał:

                      (mg2005 w wielu miejscach
                      > pisał, że demokracja to głupota

                      Ściśle: ustrój absurdalny (to nie znaczy, że zawsze gorszy od
                      dyktatury czy monarchii)

                      >i 'obiekt kultu michnikoidów',

                      Zaprzeczysz ? :)


                      > Z góry też uprzedzam taką obronę katolicyzmu hiszpańskiego, że
                      > jakoby zagrożenie komunistyczne oraz "prześladowania ze strony
                      > Republiki"

                      "Demokrratyczni" Republikanie, jeszcze przed przewrotem Franco,
                      mordowali księży i atakowali koscioły...
                      W czasie wojny zamordowali tysiące księży i zakonnic (te przed
                      zabiciem gwałcono). Liberalni demokraci...

                      >
                      > A czy twarze pań katofaszystek na zdjęciu coś znaczą dla tematu,
                      > który poruszamy, czy też "nic nie znaczą"?

                      Znów oceniasz człowieczeństwo po twarzy ?...

                      > Metafizyka monarchiczna produkuje antydemokratyczne
                      (antyliberalne)
                      > charaktery.

                      Monarchia nie jest ustrojem absurdalnym - w przeciwieństwie do
                      demokracji (która jest emanacją nihilizmu)...
                                    • malgosiagosia Re: "Przeciwko wam świadczą wasze twarze." (Nietz 10.01.09, 21:39
                                      nick3 napisał:

                                      >
                                      > Najlepiej, żeby w internecie była lista wszystkich dozwolonych
                                      > pytań:)
                                      >
                                      > A wykształciuchów na Madagaskar;)

                                      Najlepiej, zeby w internecie byla lista wszystkich ksiazek, ktore
                                      licealisci powinni miec w swoich rekach. Zacznijmy od listy nicka3 -
                                      Tatarkiewicz - Historia Filozofii T. I, II, III . Prosze o dalsze
                                      propozycje, prosze sie nie krepowac:)

                                      A "wyksztalciuchow" do Syjamu :)
                                      • nick3 Re: "Przeciwko wam świadczą wasze twarze." (Nietz 10.01.09, 22:24

                                        Małgosiu, rynkowy ideał "jasnych kryteriów oceny" nie zawsze zdaje
                                        egzamin.

                                        Nie da się w doskonale bezosobowy sposób oceniać tego, co jest
                                        nieuchronnie jakoś osobiste (stopień rozwoju humanistycznego
                                        jednostki).


                                        Matura, egzamin zwany egzaminem dojrzałości, ocenia zdolność
                                        absolwenta liceum do osobistej refleksji na tematy dotyczące
                                        ludzkiej kondycji wyrażone w dziedzictwie kulturowym.


                                        Można sporządzić maturę tak

                                        Kto stworzył rzeźbę przedstawiającą Dawida?

                                        a) Donatello

                                        b) Canaletto

                                        c) Cagliostro



                                        Tylko że to się robi teleturniej (w godnej szacunku dziedzinie
                                        erudycji kulturalnej), a nie coś, co nosi szczytne miano "egzaminu
                                        dojrzałości".


                                        Oczywiście jakoś powinno się wyznaczyć zakres obowiązującego
                                        materiału.

                                        Ale to, czy można wygadywać bzdury np. o Nietzschem i być
                                        sprawiedliwie zakwalifikowanym do grona ludzi wykształconych (do
                                        czego służy matura), nie jest kwestią arbitralnej decyzji
                                        ministerstwa.



                                        > A "wyksztalciuchow" do Syjamu :)


                                        Na pewno w kraju od razu będzie lepiej :)
                                        • malgosiagosia Re: "Przeciwko wam świadczą wasze twarze." (Nietz 11.01.09, 14:52
                                          nick3 napisał:


                                          > Można sporządzić maturę tak
                                          >
                                          > Kto stworzył rzeźbę przedstawiającą Dawida?
                                          >
                                          > a) Donatello
                                          >
                                          > b) Canaletto
                                          >
                                          > c) Cagliostro
                                          >
                                          >
                                          >
                                          > Tylko że to się robi teleturniej (w godnej szacunku dziedzinie
                                          > erudycji kulturalnej), a nie coś, co nosi szczytne miano "egzaminu
                                          > dojrzałości".

                                          Nie powinno sie tak zartowac, to ludzi wprowadza w blad.
                                          >
                                          >
                                          > Oczywiście jakoś powinno się wyznaczyć zakres obowiązującego
                                          > materiału.

                                          > Ale to, czy można wygadywać bzdury np. o Nietzschem i być
                                          > sprawiedliwie zakwalifikowanym do grona ludzi wykształconych (do
                                          > czego służy matura), nie jest kwestią arbitralnej decyzji
                                          > ministerstwa.

                                          Nie kazdy mial dobrze wyksztalconych nauczycieli. Mnie uczono, ze
                                          fliozofia Nietzschego byla dla nazistow inspiracja.
                • piwi77 Re: O, są moje ulubienice, mg2005!:) 08.01.09, 09:45
                  nick3 napisał:

                  > Czy twoje też?:)

                  Moje z pewnością nie. Ale cudowne są te różańce spływające z rączek
                  uniesionych w faszystowskim pozdrowieniu (już słyszę te wrzaski
                  niektórych okadzonych forumowiczów, że faszyści to przecież
                  przebrzydli ateiści, a różańce to fotomontaż).
                  • chwila.pl Re: O, są moje ulubienice, mg2005!:) 08.01.09, 09:59
                    piwi77 napisał:

                    > już słyszę te wrzaski
                    > niektórych okadzonych forumowiczów, że ....

                    Słyszysz głosy? To jeden z symptomów paranoi...:)
                    Skoro, jak sam piszesz, masz na co dzień do czynienia z psychiatrią, to proszę
                    powiedzieć o tym lekarzowi.:)
                  • kolter_one Re: O, są moje ulubienice, mg2005!:) 08.01.09, 10:43
                    piwi77 napisał:

                    > nick3 napisał:
                    >
                    > > Czy twoje też?:)
                    >
                    > Moje z pewnością nie. Ale cudowne są te różańce spływające z rączek
                    > uniesionych w faszystowskim pozdrowieniu (już słyszę te wrzaski
                    > niektórych okadzonych forumowiczów, że faszyści to przecież
                    > przebrzydli ateiści, a różańce to fotomontaż).

                    Ta śmieć ma to do tego ze chce szybko zapomnieć jak to milczał kiedy Hitler
                    mordował bo mogło to wzmóc represje !, jednak kiedy w Niemczech na Bawarii
                    hitlerowcy krzyże ściągali w szkołach kler narobił takiego rabanu ze przestali,
                    wtedy nie bali sie represji ,ale co ich jakiś parchaty jude czy polaczek obchodził !
                  • mg2005 Re: O, są moje ulubienice, mg2005!:) 08.01.09, 18:54
                    piwi77 napisał:

                    > Ale cudowne są te różańce spływające z rączek
                    > uniesionych w faszystowskim pozdrowieniu

                    Dla twojej wiadomości: to pozdrowienie było powszechne we wszystkich
                    ruchach narodowych (także żydowskich :), a nawet murzyńskich :))
                • mg2005 Re: O, są moje ulubienice, mg2005!:) 08.01.09, 17:55
                  nick3 napisał:

                  >
                  >
                  > wyborcza.pl/51,76842,4616908.html?i=1


                  Poczytaj sobie komentarze pod zdjęciem. Może coś zrozumiesz -
                  chociaż wątpię...

                  >
                  > Czy twoje też?:)

                  Moje ulubione to twarze liberalnych feministek :) Brrrr...
              • mg2005 Re: Twarze... 08.01.09, 16:23
                nick3 napisał:

                >
                > Ale ktoś też powiedział:
                >
                > "Człowiek ma taką twarz, na jaką sobie zasłużył."

                Popatrz na twarze liberalnych feministek :) Żal ściska...
                • nick3 Re: Twarze... 09.01.09, 02:01

                  Niechcący przyznajesz, że z tymi twarzami, to nie taka "brednia".


                  Na filmiku, który zalinkowałem, kilka kobiet wygląda właśnie sprawia
                  wrażenie feministycznych liberałek:


                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,87939,5884606,Wielka_radosc
                  _demokratow.html


                  Ja rozumiem, że kogoś przyzwyczajonego do obowiązującego w naszej
                  sferze publicznej wyglądu kapitalistycznej cizi (czy "romantycznej"
                  laluni) może "ściskać żal".

                  Tak samo jak na widok nagości nie photoshopowej, tylko realnej,
                  człowieczej.

                  Tyle że to właśnie ów "ściskający żal" na widok człowieka
                  prawdziwego jest wyrazem złego smaku konserwatywnego oka, a nie
                  brzydoty obiektu.


                  Mnie feministki się podobają.

                  Są prawdziwe.

          • mg2005 Re: Twarze... 08.01.09, 17:42
            nick3 napisał:

            >
            > Gdybyś chciał być ścisły (czego nota bene nie chcesz!:) nie
            pisałbyś
            > o "Amerykanach", lecz o prawicy religijnej w USA, wyborcach
            > Republikanów.

            Ameryka to też Meksyk, Brazylia, Argentyna...

            Twierdzisz, że chrześcijanie są tylko wśród wyborców
            Republikanów ??... :))

            >
            > I tutaj na twoje pytanie odpowiem po prostu: Tak.
            >
            > Oto film dokumentalny o psychomanipulacji uprawianej przez
            > prorepublikańskich chrześcijan "nowonarodzonych" na umysłach
            dzieci:
            >

            Znów bierzesz 'pars pro toto' - traktujesz margines jak regułę
            - stąd fałszywe wnioski...

            >
            > Demokratów popierają liberałowie.

            A na SLD głosują sami ateiści :)

            • nick3 Re: Twarze... 09.01.09, 02:15

              > Ameryka to też Meksyk, Brazylia, Argentyna...


              1. Dopóki mentalność ludzi dominowało tam chrześcijaństwo, były tam
              dyktatury.

              2. Była tam zawsze silna opozycja lewicowa wobec kato-dyktatorskiej
              kultury politycznej.

              3. Z tych społeczeństw nigdy skutecznie nie wytrzebiono religii i
              wrażliwości pogańskiej. Więc choć kultura władzy była związana z
              chrześcijańskim autorytaryzmem, życie ludu przechowało sporo
              autentyzmu i pogańskiej więzi z naturą.



              ewangelikalni

              > Znów bierzesz 'pars pro toto' - traktujesz margines jak regułę


              To nie margines. (Prezydent też "margines"?)


              nick3:
              > > Demokratów popierają liberałowie.

              mg2005:
              > A na SLD głosują sami ateiści :)


              Nie napisałem "sami liberałowie", więc nie twórz naciąganej analogii.


              Jednakowoż amerykańscy 'liberals' (lewica kulturowa) stanowią bardzo
              wyrazisty czynnik tworzący oblicze Demokratów.

              I pomimo całej słynnej różnorodności USA, chyba w całych Stanach nie
              znajdziesz ani jednego 'liberal' popierającego Busha:)
              • mg2005 Re: Twarze... 09.01.09, 12:17
                nick3 napisał:

                > 3. Z tych społeczeństw nigdy skutecznie nie wytrzebiono religii i
                > wrażliwości pogańskiej. Więc choć kultura władzy była związana z
                > chrześcijańskim autorytaryzmem, życie ludu przechowało sporo
                > autentyzmu i pogańskiej więzi z naturą.

                Udowodnij, że chrześcijanami są tylko na niby...

                >
                > To nie margines.

                Udowodnij.

                >
                >
                > Nie napisałem "sami liberałowie", więc nie twórz naciąganej
                analogii.
                >

                "> Gdybyś chciał być ścisły (czego nota bene nie chcesz!:) nie
                pisałbyś
                > o "Amerykanach", lecz o prawicy religijnej w USA, wyborcach
                > Republikanów."

                Chyba się zapętliłeś ?... :)

                > I pomimo całej słynnej różnorodności USA, chyba w całych Stanach
                nie
                > znajdziesz ani jednego 'liberal' popierającego Busha:)

                Teraz odwracasz kota ogonem :)
                • kolter_one Re: Twarze... 09.01.09, 12:23
                  mg2005 napisał:

                  > nick3 napisał:
                  >
                  > > 3. Z tych społeczeństw nigdy skutecznie nie wytrzebiono religii i
                  > > wrażliwości pogańskiej. Więc choć kultura władzy była związana z
                  > > chrześcijańskim autorytaryzmem, życie ludu przechowało sporo
                  > > autentyzmu i pogańskiej więzi z naturą.
                  >
                  > Udowodnij, że chrześcijanami są tylko na niby...

                  Pogański kult obrazów , pogańska nauka(Platon) o duszy nieśmiertelnej ,
                  Niebiblijna nauka o czyśćcu , Kult bogini (maria) matki,kult świętych ,Nauka o
                  piekle ,babiloński oraz egipski kult trójcy,ITP ,ITD .
                  • nick3 Re: Twarze... 09.01.09, 14:57

                    Samo chrześcijaństwo jest religią "pogańską".

                    Tj. zakorzenioną w kulturze religijnej swoich czasów.


                    Zupełna oryginalność "Objawienia chrześcijańskiego" (tj. jego
                    mniemane niewywodzenie się z religii wcześniejszych) to mit.


                    Masz pełną rację co do katolicyzmu, kolter.


                    Ale to samo można powiedzieć o najbardziej "biblijnej
                    Biblii"("religia czysto biblijna" to protestancki konstrukt
                    ideologiczny. Coś takiego nigdy nie istniało.)


                    A w ogóle niby dlaczego ma być coś niestosownego w "pogaństwie".

                    Właśnie religia biblijna jest jednym z agresywniejszych tworów
                    ideologicznych człowieka.

                    Nie widzę powodów, by wynosić ją moralnie nad "pogaństwo".


                    Przeciwnie, jest raczej gorsza.


                    (Co do Starego Testamentu jest to dość ewidentne.

                    Twierdzę, że jest to prawdą również w odniesieniu do "szantażu
                    Krzyżem", stanowiącego religię nowotestamentalną.)
                    • kolter_one Re: Twarze... 09.01.09, 15:59
                      nick3 napisał:
                      > Ale to samo można powiedzieć o najbardziej "biblijnej
                      > Biblii"("religia czysto biblijna" to protestancki konstrukt
                      > ideologiczny. Coś takiego nigdy nie istniało.)

                      Ale wbrew naczelnej sekcie próbowano !!

                      > Nie widzę powodów, by wynosić ją moralnie nad "pogaństwo".

                      Ta ,ale mi chodzi o ten cytat z Biblii który odróżnia kogoś kto przyjął
                      Chrześcijaństwo odrzucając nauki których nie ma w Biblii.
                      2 Kor 6,14
                      Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego
                      sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością?

                      > Przeciwnie, jest raczej gorsza.

                      To fakt zbrodnie cezarów bledną przy zbrodniach papiestwa!
                      • nick3 Re: Twarze... 10.01.09, 01:11

                        Cóż, kolter, nie mogę się z tobą zgodzić (swoje stanowisko mniej
                        więcej wyłożyłem).

                        Może nie należy się wprzęgać ze mną w jedno jarzmo:)
                        • kolter_one Re: Twarze... 10.01.09, 14:24
                          nick3 napisał:

                          >
                          > Cóż, kolter, nie mogę się z tobą zgodzić (swoje stanowisko mniej
                          > więcej wyłożyłem).
                          >
                          > Może nie należy się wprzęgać ze mną w jedno jarzmo:

                          Ja nie bronię wierzących ,ale udowadniam tym niby to wierzącym żeby nie
                          szczycili sie swoją wiarą zbudowaną nie na Jezusie a na pogańskich naukach które
                          zasyfiły np katolicyzm w 95 % ::)))
                          • nick3 Re: Twarze... 10.01.09, 15:30

                            Uważam, że nie można winić religii pogańskich za zło historycznego
                            chrześcijaństwa.

                            To jakaś przewrotność.

                            Przecież one w znakomitej większości nie spowodowały nawet 1/10 tego
                            zła, co ono.

                            Do jakich zbrodni porównywalnych ze zbrodniami dokonanymi z pobudek
                            religijnych przez chrześcijan doprowadziła grecka wiara w Bogów
                            Olimpu?


                            Może jednak należy wyjść na spotkanie trudnej dla wierzących prawdy
                            o naturze religii biblijnej?


                            • kolter_one Re: Twarze... 10.01.09, 19:57
                              nick3 napisał:

                              >
                              > Uważam, że nie można winić religii pogańskich za zło historycznego
                              > chrześcijaństwa.

                              Ich nie ,ale tych pseudo chrześcijan którzy z pogaństwa czerpali to i owszem.

                              >
                              > Przecież one w znakomitej większości nie spowodowały nawet 1/10 tego
                              > zła, co ono.

                              Nauki pogan nie ,ale ludzi którzy je wprowadzili są temu wini jako odstępcy od
                              nauk czystego chrystianizmu .

                              >
                              > Do jakich zbrodni porównywalnych ze zbrodniami dokonanymi z pobudek
                              > religijnych przez chrześcijan doprowadziła grecka wiara w Bogów
                              > Olimpu?

                              Sama wiara nie ,ale ludzie którzy odrzucili pacyfizm Jezusa jego zasadę nadstaw
                              drugi policzek .

                              > Może jednak należy wyjść na spotkanie trudnej dla wierzących prawdy
                              > o naturze religii biblijnej?

                              Gdyby ludzie wypełniali to co nauczał Jezus od 2 tyś nikt by nie zginął z ręki
                              drugiego człowieka.
                            • mg2005 Re: Twarze... 11.01.09, 18:45
                              nick3 napisał:

                              > Może jednak należy wyjść na spotkanie trudnej dla wierzących
                              prawdy
                              > o naturze religii biblijnej?

                              Śmiało, nikuś, powiedz coś o tej "naturze". Będzie wesoło :)
          • mg2005 Re: Twarze... 08.01.09, 17:50
            > To tak a propos twojego pytania o "zdrowie osobowości" u
            > antyliberałów chrześcijańskich... :)

            Co to ma wspólnego ze zdrowiem psychicznym, demagogu ?...

            >
            >
            > Ośmielę się powiedzieć wprost: twarze liberałów są bardziej
            > człowiecze:

            Taa... Niemcy oceniali stopień człowieczeństwa po kształcie czaszki,
            ty - po twarzy...

            >
            • nick3 Re: Twarze... 09.01.09, 02:20

              > Co to ma wspólnego ze zdrowiem psychicznym


              Ze "zdrową osobowością", żeby ściśle przypomnieć sformułowanie.

              A chodziło o to:


              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5977168,Wywiad_Palin_z_obcinaniem_indykowi_glowy_w_tle.html



              Pozwól, że odpowiedź na twoje pytanie pozostawię w gestii
              czytelników o zdrowej osobowości właśnie.

              • mg2005 Re: Twarze... 09.01.09, 12:11
                nick3 napisał:

                >
                > > Co to ma wspólnego ze zdrowiem psychicznym
                >
                >
                > Ze "zdrową osobowością",

                Czym się różnią te pojęcia ?...

                Czy jesteś wegetarianinem ? :)
          • mg2005 Re: Twarze... 09.01.09, 20:32
            >Ośmielę się powiedzieć wprost: twarze liberałów są bardziej
            >człowiecze:

            Masz tu tych swoich bardziej "przyjaznych", bardziej "człowieczych",
            o "zdrowych" osobowościach - liberałów ... :

            www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20090109&id=sw31.txt
            "Dodatkowego miliarda dolarów dla międzynarodowych proaborcyjnych
            programów "planowania rodziny", wznowienia finansowania dla Funduszu
            Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (finansuje przymusowe aborcje w
            Chinach - do 9.miesiąca ciąży...) przy jednoczesnej LIKWIDACJI
            subwencji dla programów i instytucji promujących wstrzemięźliwość
            seksualną i ochronę życia człowieka od momentu poczęcia do
            naturalnej śmierci - żądają proaborcyjne organizacje od prezydenta
            elekta Baracka Obamy. A jego współpracownicy skwapliwie umieścili te
            postulaty na stronach jego przejściowego biura."

            Totalitaryzm religijny czy liberalny ?...

            " Zdaniem komentatorów, Obama będzie dążył do wprowadzenia
            jednolitego prawa aborcyjnego na terytorium całych Stanów
            Zjednoczonych." ( a więc łamiąc autonomię stanów )

            Oczywiście wiadomo, że będzie to prawo mordercze - tego Obama nie
            krył przed wyborami...



            • nick3 Re: Twarze... 09.01.09, 23:39

              Ależ ja to właśnie prawo, którego chcą liberałowie, uważam za
              ludzkie.

              Nie jestem czcicielem embrionów, nie uważam embrionu zanim pojawi
              się w nim mózg za byt ludzki i nie dam sobie wmówić, że legalizacja
              aborcji to jakoweś "zło".

              Zgoła przeciwnie: za zło uważam zakaz aborcji.

              Typ ludzi, który optuje za owym zakazem (w grę wchodzą także ich
              twarze;), jest tego mocnym potwierdzeniem (gdyby ktoś takowego
              potrzebował).
              • mg2005 Re: Twarze... 11.01.09, 18:57
                nick3 napisał:

                >
                > Ależ ja to właśnie prawo, którego chcą liberałowie, uważam za
                > ludzkie.

                Acha, np. przymusowa aborcja do 9.mies. ciąży (Chiny)...

                >
                > Nie jestem czcicielem embrionów, nie uważam embrionu zanim pojawi
                > się w nim mózg za byt ludzki i nie dam sobie wmówić, że
                legalizacja
                > aborcji to jakoweś "zło".

                Tu nie jest ważne, co sobie uważa nikuś oszołomiony lewackimi
                wyziewami, nieważny jest tu jego poziom fanatyzmu i dogmatyzmu
                - ważne co mówi nauka: życie ludzkie od poczęcia...

                >
                > Zgoła przeciwnie: za zło uważam zakaz aborcji.

                Wiesz, że twoi "przyjaźni i ludzcy" liberałowie chcą powrotu prawa
                aborcji do 9. mies. ciąży...

                >
                > Typ ludzi, który optuje za owym zakazem (w grę wchodzą także ich
                > twarze;), jest tego mocnym potwierdzeniem (gdyby ktoś takowego
                > potrzebował).

                Już nie masz mocniejszych argumentów ? :)

                Oczywiście pominąłeś to, co nie pasuje do twojego schematu
                o "bardziej ludzkich" liberałach :

                "Dodatkowego miliarda dolarów dla międzynarodowych proaborcyjnych
                programów "planowania rodziny", wznowienia finansowania dla Funduszu
                Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (finansuje przymusowe aborcje w
                Chinach - do 9.miesiąca ciąży...) przy jednoczesnej LIKWIDACJI
                subwencji dla programów i instytucji promujących wstrzemięźliwość
                seksualną i ochronę życia człowieka od momentu poczęcia do
                naturalnej śmierci - żądają proaborcyjne organizacje od prezydenta
                elekta Baracka Obamy. A jego współpracownicy skwapliwie umieścili te
                postulaty na stronach jego przejściowego biura."


                • nick3 Re: Twarze... 12.01.09, 02:10
                  > Oczywiście pominąłeś to, co nie pasuje do twojego schematu
                  > o "bardziej ludzkich" liberałach :


                  Nie wiem, co niby ma mi niby "nie pasować do schematu" w tych
                  postulatach liberałów, które przytaczasz dalej.

                  Ja też podpisuję się pod tymi postulatami.


                  A reszta twojego sposobu rozmawiania w powyzszym poście stawia pod
                  znakiem zapytania celowość dalszej rozmowy:



                  > nick3 napisał:
                  >
                  > >
                  > > Ależ ja to właśnie prawo, którego chcą liberałowie, uważam za
                  > > ludzkie.


                  mg2005 odpowiedział:
                  > Acha, np. przymusowa aborcja do 9.mies. ciąży (Chiny)...


                  Rozumiem, że to hiperbola (bo mimo wszystko sądzę, że zdajesz sobie
                  sprawę, że chińskie prawo nie jest celem liberałów).

                  Ale dyskutować z histerycznymi hiperbolami się nie da.



                  Albo coś takiego:

                  > - ważne co mówi nauka: życie ludzkie od poczęcia...


                  Ty doskonale wiesz, że o tym, czy coś jest życiem ludzkim (w sensie
                  bycia osobą), nauka biologiczna się nie wypowiada.


                  Nauka biologiczna może się wypowiedzieć, kiedy płód ma mózg i (w
                  najlepszym razie!) kiedy płód zaczyna czegokolwiek doświadczać.

                  Ale nie o czymkolwiek, co bezpośrednio wskazywałoby na ewentualne
                  prawa osobowe płodu.

                  Ty to wiesz, ale wykrzykujesz hasła, w które nie ma możliwości,
                  żebyś szczerze wierzył.


                  Więc, sorry, sam się wyłączyłeś z dyskusji.


        • kolter_one Re: Kosciol w wolnym kraju 07.01.09, 09:07
          mg2005 napisał:
          >
          > Twierdzisz, że Amerykanie są ludźmi nieprzyjaznymi , o niezdrowych
          > osobowościach - a to przez przestrzeganie nauki Chrystusa ?... :)

          Tłumoku parafialny , chodzi o kraje bez korzeni ,,chrześcijańskich " a akurat
          USA została zagrzybiona tym syfem z 500 lat temu.
              • chwila.pl Re: Kosciol w wolnym kraju 08.01.09, 10:19
                kolter_one napisał:

                > Gość portalu: lol napisał(a):
                >
                > > Ale kotlet. Klops znaczy sie. :P
                > > USA istnieje niecale 250 lat. Jak wiec to panstwo moglo zostac
                > > zagrzybione 500 lat temu?
                >
                > Pisane było USA czy Ameryka ?

                Przeczytaj zatem jeszcze raz swoją wypowiedź. Zacytuję ją zresztą, żebyś nie
                musiał szukać:
                *****
                Tłumoku parafialny , chodzi o kraje bez korzeni ,,chrześcijańskich " a akurat
                USA została zagrzybiona tym syfem z 500 lat temu.
                *****

                I po co było kogoś wyzywać, skoro sam nie masz racji?
                • kolter_one Re: Kosciol w wolnym kraju 08.01.09, 10:46
                  chwila.pl napisała:
                  > Przeczytaj zatem jeszcze raz swoją wypowiedź. Zacytuję ją zresztą, żebyś nie
                  > musiał szukać:
                  > *****
                  > Tłumoku parafialny , chodzi o kraje bez korzeni ,,chrześcijańskich " a akurat
                  > USA została zagrzybiona tym syfem z 500 lat temu.
                  > *****
                  >
                  > I po co było kogoś wyzywać, skoro sam nie masz racji?

                  Miało być Ameryka !
                    • kolter_one Re: Kosciol w wolnym kraju 08.01.09, 18:50
                      Gość portalu: lol napisał(a):

                      > Zaraz zaraz. Znaczy sie mialo byc:
                      > "Tłumoku parafialny , chodzi o kraje bez korzeni ,,chrześcijańskich " a akurat
                      > Ameryka została zagrzybiona tym syfem z 500 lat temu."?
                      > Od kiedy Ameryka jest KRAJEM?
                      >
                      > kolter_one napisał:
                      > > Miało być Ameryka !

                      Zawsze mówisz USA ?
                      • Gość: lol Re: Kosciol w wolnym kraju IP: 84.234.4.* 08.01.09, 18:56
                        Nie zawsze. Czasem mowie Stany ZJednoczone. Ameryka to kontynent, USA (Stany Zjednoczone) to kraj (panstwo). W potocznym jezyku jednak uzywa sie Ameryka w sensie kraju o nazwie USA (Stany Zjednoczone). Ponawiam zaterm pytanie: USA (Stany Zjednoczone, lub potocznie Ameryka) to kraj, ktory istnieje niecale 250 lat. Jak zatem moglo byc zagrzybione czymkolwiek 500 lat temu?

                        kolter_one napisał:
                        > Zawsze mówisz USA ?
                        • kolter_one Re: Kosciol w wolnym kraju 08.01.09, 19:00
                          Gość portalu: lol napisał(a):
                          USA (Stany
                          > Zjednoczone, lub potocznie Ameryka) to kraj, ktory istnieje niecale 250 lat. J
                          > ak zatem moglo byc zagrzybione czymkolwiek 500 lat temu?

                          500 Lat temu katoliccy mordercy posiali to łajno na terenach dzisiejszego USA >
                          Wystarczy Loluś ::)))
                                • kolter_one Re: Kosciol w wolnym kraju 08.01.09, 19:15
                                  Gość portalu: lol napisał(a):

                                  > Kolumb tak myslal. Pozniejsi grzybiarze wiedzieli, ze stapaja po Nowym Swiecie
                                  > nieuku.

                                  Czyli bałwanku katolicki symbol zniewolenia stanął na ichniej plaży za np Pizzara?
                                    • kolter_one Re: Kosciol w wolnym kraju 09.01.09, 09:03
                                      Gość portalu: lol napisał(a):

                                      > Czyli antyklerykalny matole grzybiarze co najwyzej mogli zagrzybiac kontynent o
                                      > naziw Ameryka a nie kraj o nazwie USA.

                                      Co nie zmienia faktu ze i przy okazji zasyfili swoimi gó...anymi naukami ten
                                      kontynent ,matołku parafialny!!
                                        • kolter_one Re: Kosciol w wolnym kraju 09.01.09, 15:55
                                          Gość portalu: lol napisał(a):

                                          > O! Kotlet robi postepy! Teraz mowi, ze zasyfili kontynent, nie kraj. Gratuluje!
                                          > :)

                                          Loluś jak by na to nie patrzył to w USA katolicyzm nie przyjął się tak jak w
                                          innych krajach regionu ::)))
                                                  • Gość: lol Re: Kosciol w wolnym kraju IP: 84.234.4.* 09.01.09, 18:02
                                                    kotlet, nie dosc ze dyslektyk to jeszcze wtorny analfabeta.
                                                    :)
                                                    Napierw twierdzil, ze kraj USA zostal zagrzybiony 500 lat temu, pozniej napisal, ze chodzilo o kontynent amerykanski, a na stwierdzenie, ze zapedzil SIE w kozi rog odpowiada, ze wcale go tam nie zapedzilem.
                                                    Po drodze jeszcze bylo, ze w USA jakis katolicyzm sie nie przyjal jak w innych krajach regionu. Czyli jednak nikt go nie zagrzybil, bo przeciez chocby w Meksyku dominuja katolicy, w Kanadzie tez jest to spora grupa ludzi.
                                                    Aha. I zagrzybianie to glownie wbicie krzyza na plazy w Indiach czyli Ameryce.
                                                    Troche dlugi to tekst i marne szanse, zeby kotlet go pojal, ale probowac zawsze warto.

                                                    kotlet napisał:
                                                    > Zdecydowanie za mało IQ posiadasz matołku żeby mnie w kozi róg zapędzić ::)))
                                                  • kolter_one Re: Kosciol w wolnym kraju 09.01.09, 19:27
                                                    Gość portalu: lol napisał(a):

                                                    > kotlet, nie dosc ze dyslektyk to jeszcze wtorny analfabeta.
                                                    > :)
                                                    > Napierw twierdzil, ze kraj USA zostal zagrzybiony 500 lat temu, pozniej napisal
                                                    > , ze chodzilo o kontynent amerykanski, a na stwierdzenie, ze zapedzil SIE w koz
                                                    > i rog odpowiada, ze wcale go tam nie zapedzilem.

                                                    Oj loluś nie masz nic do napisania to pieprzysz jak klecha po trzecim mszalnym
                                                    pomyliłem zamiast napisać Ameryka napisałem USA ty jednak nie mając czego się
                                                    czepić czepiłeś się drobnej pomyłki jesteś żenujący jak kupa biskupa ::))).

                                                    > Po drodze jeszcze bylo, ze w USA jakis katolicyzm sie nie przyjal jak w innych
                                                    > krajach regionu.

                                                    Bo nie mam tam tyle tego tałatajstwa co w np Meksyku prost moherku ?

                                                    Czyli jednak nikt go nie zagrzybil, bo przeciez chocby w Meksy
                                                    > ku dominuja katolicy,

                                                    Jak raz tam nie było rozsądnych Protestantów a Hiszpańskie katolickie talatajstwo.

                                                    w Kanadzie tez jest to spora grupa ludzi.
                                                    > Aha.

                                                    Ta ale tyko 30% przyznaje się do jakiejkolwiek religii .

                                                    I zagrzybianie to glownie wbicie krzyza na plazy w Indiach czyli Ameryce.

                                                    Jako kretyn pewno nie wiesz ze tacy jak Kolumb po zejściu na ląd od razu kraj
                                                    ten poświęcali koronie pod banderą pływali oraz papie watykańskiemu który
                                                    podzielił ówczesny świat na Portugalię i Hiszpanię.

                                                    > Troche dlugi to tekst i marne szanse, zeby kotlet go pojal, ale probowac zawsze
                                                    > warto.

                                                    Masz problemy z koncentracją ,jeżeli tekst jest dłuższy niż trzy litery?
                                                  • Gość: lol Re: Kosciol w wolnym kraju IP: 84.234.4.* 09.01.09, 20:45
                                                    Wiedzialem, ze nie zrozumiesz calego postu dlatego tez musiales go pociac na kawalki

                                                    > Oj loluś nie masz nic do napisania to pieprzysz jak klecha po trzecim mszalnym
                                                    > pomyliłem zamiast napisać Ameryka napisałem USA ty jednak nie mając czego się
                                                    > czepić czepiłeś się drobnej pomyłki jesteś żenujący jak kupa biskupa ::))).

                                                    Czyli kotlet nic nie zrozumial. Gdyby to byla "zwykla pomylka" juz dawno bys ja naprostowal. Ale dla klogos, kto nie rozroznia pojec wielkim wyzwaniem jest zrozumienie dluzszego tekstu. Pewnie nie zauwazyles, ze nie stanalem po zadnej stronie w tym watku. Ale to zaden problem bo dla ciebie wazne jest plucie dookola. I nazywanie innych tlumokami, kretynami, durniami, chamami itp. Fajne kadzidla wachasz.

                                                    > Bo nie mam tam tyle tego tałatajstwa co w np Meksyku prost moherku ?

                                                    To co bredzisz, ze kraj zostal czymkolwiek zagrzybiony? Miotasz sie jak nie przymierzajac weszka na grzebieniu.

                                                    > Jak raz tam nie było rozsądnych Protestantów a Hiszpańskie katolickie talatajst
                                                    > wo.

                                                    A ja myslalem, ze teizm jest zly. A tu sie okazuje, ze kotleta uwiera jakis katolicyzm. Poza tym problemy z wyslawianiem sie to nie wszystko. Jeszcze ta ortografia. Popracuj nad nia.
                                                    :)

                                                    > Ta ale tyko 30% przyznaje się do jakiejkolwiek religii .

                                                    Nie przesadzasz z tym 30%? Napisz, ze 20, albo 10. Ladniej to wyglada.
                                                    :)

                                                    > Jako kretyn pewno nie wiesz ze tacy jak Kolumb po zejściu na ląd od razu kraj
                                                    > ten poświęcali koronie pod banderą pływali oraz papie watykańskiemu który
                                                    > podzielił ówczesny świat na Portugalię i Hiszpanię.

                                                    Wiem, wiem. Tylko sam podzial to nie wszystko durniu. W sumie nic w tym zlego. Co innego morderstwa na miejscwej ludnosci, grabieze itp. A kotletowi przeszkadza jakies polanie woda i troche modlow. I jakies podzialy. Ehhh.

                                                    > Masz problemy z koncentracją ,jeżeli tekst jest dłuższy niż trzy litery?

                                                    Uuuu! Kotlet zaczyna sam sobie pytania zadawac.
    • kolter_one Re: Kosciol w wolnym kraju 06.01.09, 13:26
      mary_an napisała:
      . To czemu wlasciwie kociol tak sie miota i wplywa na polityke, zeby
      > zabronic wszystkiego wszystkim, bez wzgledu na ich przekonania religijne? Co
      > myslicie? Czemu im tak na tym zalezy??

      Proste jak drut Kobieto w ten sposób chce mieć jeszcze władzę która coraz
      bardziej przecieka mu przez jego brudne pazurki ,kiedyś jak pleban pierdną
      wszyscy się zachwycali .Oni rządzili kiedyś ludzkimi duszami dziś tak już nie
      jest ,tracą wpływy i to ich boli stąd wściekły ryk rozpaczy !!
    • piwi77 Re: Kosciol w wolnym kraju 06.01.09, 13:28
      Zasadą funkcjonowania organizacji religijnych jest zabranianie
      dokładnie tego, czego normalny człowiek nie jest w stanie dochować.
      W ten sposób człowiek szybko popada w konflikt sumienia, którego
      rozwiązaniem dysponuje właśnie owa organizacja religijna. Klienta
      trzeba sobie stworzyć.
      • chwila.pl Re: Kosciol w wolnym kraju 06.01.09, 13:35
        piwi77 napisał:

        > Zasadą funkcjonowania organizacji religijnych jest zabranianie
        > dokładnie tego, czego normalny człowiek nie jest w stanie dochować.

        Logiczna sprzeczność.
        Dowód:
        KK zabrania rozwiązłości seksualnej.
        A tego, normalny człowiek (np Piwi) "nie jest przecież w stanie dochować":))))))
        Pisz z sensem.