Tajemnica korespondencji dziecka...

06.01.09, 19:11
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6102745,Przed_sad_za_podrywanie_gimnazjalistek_.html

Pod rozwagę tym, którzy popierają prawo dziecka do tajemnicy
korespondencji...
    • nick3 Ciebie to musieli chować w pruskim poprawczaku:) 06.01.09, 19:41

      Przemawia za tym owa niekłamana radość, jaką przeżywasz na samą
      myśl, że jeszcze czegoś więcej można by ludziom (zwłaszcza młodym)
      zabronić:)

      Kto ci to zrobił, magnez?
      • mg2005 Znów atak paranoi, nikuś ?... 06.01.09, 19:56
        nick3 napisał:

        >
        > Przemawia za tym owa niekłamana radość,

        Gdzie zauważyłeś tę "niekłamaną radość", paranoiku ?...

        Lepiej napisz wprost, że jesteś zwolennikiem tajemnicy
        korespondencji dzieci...
        • hypatia69 Re: Znów atak paranoi, nikuś ?... 06.01.09, 22:37
          Ja jestem zwolenniczką tajemnicy korespondencji. Z rozmaitych
          przyczyn:
          www.tinyurl.pl?OzSenXYc
          na przykład.
          Jeśli nastolatka jest wychowana przytomnie, to raczej nie bedzie
          popełniać durnot w rodzaju: mam 13 lat, a idę sie spotkać z
          dwudziestoparolatkiem. Dla takiej dziewczynki to starszy gość. I wie
          o zagrożeniach.
          A nie, ze najpierw się spotyka z takim, bo jej "imponuje", ze może
          mieć takiego fajnego, bo starszego chłopaka, juz dorosłego, szwenda
          sie z nim po parkach, całuje, a jak tatuś z mamusią się dogrzebią na
          gg i przyduszą to: "on mnie zmusił".
          Owszem, bywa różnie. Ale to rodzice są od wychowywania dzieci, nie
          koledzy poznani na gg.
Pełna wersja