Ateizm powoduje choroby psychiczne.

10.01.09, 15:00
Sa tu tacy sugerujacy, ze ortodoksyjny katolicyzm powoduje choroby
psychiczne.

Sa jednak tez inne badania - mwiace, ze ateizm rowniez pobudza
rozwoj chorob psychicznych i ze tylko NIEORTODOKSYJNA modlitwa
jest najlepszym wyjsciem :)
forum.o2.pl/temat.php?id_p=5630276
    • piwi77 Re: Ateizm powoduje choroby psychiczne. 10.01.09, 15:06
      Kolego, zalinkowana notka podaje jedynie, że religia pomaga radzic
      sobie z problemami. Już to jest dyskusyjne, ale nie ma tam nic, że
      ateizm prowadzi do chorób. Skoro więc postawiłes taką tezę jak w
      wątku, to postaraj się przynajmniej trochę rozwinąć lub uzasadnić.
      • purpurat_z_fioletowym_nosem Re: Ateizm powoduje choroby psychiczne. 10.01.09, 15:13
        nie leczony katolicyzm powoduje hiva, m.in.
        Sam o malo nie wpadlem, w swojej laskawosci.. Strachu bylo co niemiara. Cala
        parafia sie za mnie modlila!
        • hypatia69 Re: Ateizm powoduje choroby psychiczne. 10.01.09, 15:32
          Nie leczony debilizm powoduje niechęć otoczenia. Wtedy modlitwy nie
          pomogą, bo zniecheceni modlić sie nie będą.
          Jakkolwiek teza o tym, ze sam w sobie ateizm jest szkodliwy dla
          psychiki jest dla mnie równie durnowata jak ta, ze samw sobie
          katolicyzm czy dowolne wyznanie takie jest.

          No, ale cóz... Jak sie ktoś młotkiem urodził, to kanarkiem nie
          zdechnie...
          • obrotowy hypatia :) 10.01.09, 15:43

            > Nie leczony debilizm powoduje niechęć otoczenia. Wtedy modlitwy
            nie pomogą, bo zniecheceni modlić sie nie będą.
            > Jakkolwiek teza o tym, ze sam w sobie ateizm jest szkodliwy dla
            > psychiki jest dla mnie równie durnowata jak ta, ze sam w sobie
            > katolicyzm czy dowolne wyznanie takie jest.


            hypatia, corko, popsulas mi cala zabawe, a mialem juz nadzieje,
            ze w owej durnocie dojdzie tu do 100 wpisow :)
            • hypatia69 Re: hypatia :) 11.01.09, 00:05
              Serio myślisz, że jestem morderczynią wątków i po moim wpisie już
              nikt nie zechce sie wypowiedzieć? Na załączonym obrazku widać, ze
              niekoniecznie;)
              • 8macek Re: hypatia :) 12.01.09, 09:53
                jesteś nie tylko morderczynią wątków, ale również morderczynią forum.
                • durneip Re: hypatia :) 12.01.09, 10:39
                  i roztoczy.
                  i przerośniętych egów.
                  • 8macek Re: hypatia :) 12.01.09, 10:54
                    "ego" jest nieodmienne w języku polskim.
                    • durneip Re: hypatia :) 12.01.09, 10:56
                      a jak pokażę cycki? ;)
                      • 8macek Re: hypatia :) 12.01.09, 11:06
                        pokazanie cycków nie będzie moim zdaniem, działaniem wystarczająco
                        uprawniającym do nagłego wprowadzenia zmian i stosowania form liczby
                        mnogiej słowa "ego".
                        • durneip Re: hypatia :) 12.01.09, 11:09
                          przyjmij wyrazy mej skruchy. udam się chyba do klasztoru na medytację :D
                          • 8macek Re: hypatia :) 12.01.09, 11:12
                            przyjmuję, wybaczam.
                            możesz już wstać.
                          • hypatia69 Re: hypatia :) 12.01.09, 12:30
                            Eg nie egów. Idź lepiej na premedytację.
      • obrotowy Re: Ateizm powoduje choroby psychiczne. 10.01.09, 15:40
        cytuje fragment: "Niebagatelny wpływ na poprawę samopoczucia ma
        modlitwa. Jak wynika z brytyjskich badań, praktykują ją także
        ateiści".

        Jak wynika (implicite) z powyzszego zdania
        - do zlego samopoczucia doprowadza brak wiary, czyli ateizm :)
        • piwi77 Re: Ateizm powoduje choroby psychiczne. 10.01.09, 15:57
          Jeżeli coś poprawia samopoczucie, to brak tego niczego nie zmienia,
          brak to brak, stan wyjściowy. Brak może byc najwyżej rezygnacja z
          poprawy ale nie prowadzi do pogorszenia. No i ciagle nie wiadomo
          skąd przypuszczenie Twoje, że ateizm prowadzi do choroby.
          PS. Możliwe, że wpuszczasz nas w maliny, ale temat, na swój sposób
          ciekawy.
          • obrotowy oczywiscie :) 10.01.09, 16:08
            piwi77 napisał:
            > PS. Możliwe, że wpuszczasz nas w maliny, ale temat, na swój
            sposób ciekawy.

            Oczywiscie, moj watek byl tylko przesmiewstwem z
            watku "ortodoksyjny katolicyzm doprowadza do corob psychicznych"...

            W czym oczywiscie cienia prawdy tez mozna sie dopatrzec.
            tak jak i u mnie.

            A powazniej: dogmatyczne i sztywne , niezmienne wzorce - moga
            rzeczywiscie doprowadzic do psychicznych wypaczen. podobnie jak
            tych wzorcow calkowity brak.

            Jak zwykle - Prawda lezy gdzies po srodku.

            Czyli wiara - ale taka uwzgledniajaca potrzeby czlowieka ,
            a przynajmniej ich czesc.

            • piwi77 Re: oczywiscie :) 10.01.09, 16:13
              obrotowy napisał:

              > Czyli wiara - ale taka uwzgledniajaca potrzeby czlowieka ,
              > a przynajmniej ich czesc.

              Powiedziałbym, taka wiara bez dogmatów, ale czy tak się da?
    • arek103 Szczesliwsi ale glupsi, wiara zwalnia od myslenia 10.01.09, 15:30
      obrotowy napisał:

      > Sa tu tacy sugerujacy, ze ortodoksyjny katolicyzm powoduje choroby
      > psychiczne.
      >
      > Sa jednak tez inne badania - mwiace, ze ateizm rowniez pobudza
      > rozwoj chorob psychicznych i ze tylko NIEORTODOKSYJNA modlitwa
      > jest najlepszym wyjsciem :)
      > forum.o2.pl/temat.php?id_p=5630276

      Ludzie wierzacy sa szczesliwsi owszem, ale glupsi... To znana prawidlowosc, ze
      ludzie z drobnymi urojeniami sa szczesliwsi. Dotyczy to wszystkich religii, wiec
      spokojnie mozna sie przekonwertowac na protestantyzm, prawoslawie, buddyzm czy
      islam bez szkody dla swojego szczescia. Nie sa ci ludzie niestety jednak
      najmadrzejsi. Madrzy sa ci ktorzy potrafia myslec i watpic. Wiara zwalnia od
      myslenia. Mysle ze jak najbardziej szerokim rzeszom ludzi religia jest
      przydatna, byleby im tylko ni wciskano do glowy niektorych szkodliwych rzeczy
      tak jak to robi kosciol katolicki i inne religie.
      • hypatia69 Re: Szczesliwsi ale glupsi, wiara zwalnia od mysl 10.01.09, 15:33
        " Ludzie wierzacy sa szczesliwsi owszem, ale glupsi... "
        Ale raczej niekoniecznie od Ciebie...
        • arek103 Re: Szczesliwsi ale glupsi, wiara zwalnia od mysl 10.01.09, 15:48
          hypatia69 napisała:

          > " Ludzie wierzacy sa szczesliwsi owszem, ale glupsi... "
          > Ale raczej niekoniecznie od Ciebie...

          fajna jestes :) jaka madra wypowiedz :)
          • piwi77 Re: Szczesliwsi ale glupsi, wiara zwalnia od mysl 10.01.09, 16:00
            hypatia robi tu za taką wieżę mądrości i niezaangażowania. No chyba,
            że wszyscy sie na kogoś rzucą, wtedy ona też swojego kopniaczka
            dorzuci. A co, w tłumie nikt nie widzi.
            • arek103 psychohypatia?... 10.01.09, 17:03
              piwi77 napisał:

              > hypatia robi tu za taką wieżę mądrości i niezaangażowania. No chyba,
              > że wszyscy sie na kogoś rzucą, wtedy ona też swojego kopniaczka
              > dorzuci. A co, w tłumie nikt nie widzi.

              Hypatia staje sie moze psychohypatia...
              • hypatia69 Re: psychohypatia?... 11.01.09, 00:13
                Cieszę sie, ze uważasz, ze jestem fajna.
                Natomiast zdradź mi, czemu psychopatia?

                A co do teorii Piwiego - nie mam pojęcia, skad pomysł, że robię za
                wieżę mądrości, a zwłaszcza niezaangażowania. Wszak kopniaczków
                oficjalnie i widomie nie szczędzę;]
                • arek103 Re: psychohypatia?... 11.01.09, 01:45
                  hypatia69 napisała:

                  > Cieszę sie, ze uważasz, ze jestem fajna.
                  > Natomiast zdradź mi, czemu psychopatia?
                  >
                  > A co do teorii Piwiego - nie mam pojęcia, skad pomysł, że robię za
                  > wieżę mądrości, a zwłaszcza niezaangażowania. Wszak kopniaczków
                  > oficjalnie i widomie nie szczędzę;]

                  Nie napisalem psychopatia tylko psychohypatia!!!
                  • hypatia69 Re: psychohypatia?... 12.01.09, 12:35
                    A co za różnica? Pozostaje pytanie: dlaczego?
        • mg2005 Re: Szczesliwsi ale glupsi, wiara zwalnia od mysl 10.01.09, 22:54
          hypatia69 napisała:

          > " Ludzie wierzacy sa szczesliwsi owszem, ale glupsi... "
          > Ale raczej niekoniecznie od Ciebie...

          :))
      • piwi77 Re: Szczesliwsi ale glupsi, wiara zwalnia od mysl 10.01.09, 15:43
        arek103 napisał:

        > Nie sa ci ludzie niestety jednak najmadrzejsi. Madrzy sa ci ktorzy
        > potrafia myslec i watpic. Wiara zwalnia od myslenia.

        Sporo w tym słuszności. Pytanie tylko, czy dla łatwości rzeczywiście
        nie lepiej zrezygnować nieco z mądrości. Czasem się nad tym
        zastanawiam.
        • arek103 religia oglupia, przyjazn nie 10.01.09, 16:09
          piwi77 napisał:

          > arek103 napisał:
          >
          > > Nie sa ci ludzie niestety jednak najmadrzejsi. Madrzy sa ci ktorzy
          > > potrafia myslec i watpic. Wiara zwalnia od myslenia.
          >
          > Sporo w tym słuszności. Pytanie tylko, czy dla łatwości rzeczywiście
          > nie lepiej zrezygnować nieco z mądrości. Czasem się nad tym
          > zastanawiam.

          Owszem, moze byc warto. Ja jednak osobiscie uwazam, ze lepiej zamiast religii do
          podniesienia sobie samopoczucia i dla latwiejszego radzenia sobie z ew.
          problemami uzywac innych rzeczy - takich jak np. przyjazn, milosc, rozbudowane i
          wartosciowe uklady towarzyskie, aktywne hobby dzielone z innymi o podobnych
          zainteresowaniach. Wszystko to podobnie jak religia da wiecej szczescia i pomoze
          w radzeniu sobie z ew. problemami, ale w przeciwienstwie do religii nie oglupia!
          • piwi77 Re: religia oglupia, przyjazn nie 10.01.09, 17:07
            Zupełna racja. Poza tym religia nie pomaga rozwiązywać problemów,
            pomaga co najwyżej lekceważyć ich znaczenie.
            • arek103 religia oglupia, a przyjazn nie 11.01.09, 01:55
              piwi77 napisał:

              > Zupełna racja. Poza tym religia nie pomaga rozwiązywać problemów,
              > pomaga co najwyżej lekceważyć ich znaczenie.

              Oczywiscie. Co nie znaczy, ze religia nie ma pewnych plusow. Minusow ma jednak
              na pewno wiecej. Nie mam nic przeciwko religii, byleby nie wciskano do glowy
              ludziom szkodliwych rzeczy.
          • hypatia69 Re: religia oglupia, przyjazn nie 11.01.09, 00:18
            "uwazam, ze lepiej zamiast religii do podniesienia sobie
            samopoczucia i dla latwiejszego radzenia sobie z ew. problemami
            uzywac innych rzeczy - takich jak np. przyjazn, milosc, rozbudowane
            i wartosciowe uklady towarzyskie, aktywne hobby dzielone z innymi o
            podobnych zainteresowaniach."
            Szczególnie, jeśli przyjaźnisz sie, kochasz i masz wspólne hobby z
            drugim pingwinem, nie?
            • arek103 Re: religia oglupia, przyjazn nie 11.01.09, 01:53
              hypatia69 napisała:

              > "uwazam, ze lepiej zamiast religii do podniesienia sobie
              > samopoczucia i dla latwiejszego radzenia sobie z ew. problemami
              > uzywac innych rzeczy - takich jak np. przyjazn, milosc, rozbudowane
              > i wartosciowe uklady towarzyskie, aktywne hobby dzielone z innymi o
              > podobnych zainteresowaniach."

              > Szczególnie, jeśli przyjaźnisz sie, kochasz i masz wspólne hobby z
              > drugim pingwinem, nie?

              Z jakim znowu pingwinem?
              • hypatia69 Re: religia oglupia, przyjazn nie 12.01.09, 12:37
                Drugim...
    • Gość: Jaś Fasola Re: Ateizm powoduje choroby psychiczne. IP: *.sds.uw.edu.pl 10.01.09, 23:04
      "Osoby wierzące lepiej znoszą stres spowodowany np. ROZWODEM"

      ciekawe jak to się ma do nierozerwalności małżeństwa

      • mg2005 Re: Ateizm powoduje choroby psychiczne. 10.01.09, 23:30
        Gość portalu: Jaś Fasola napisał(a):

        > "Osoby wierzące lepiej znoszą stres spowodowany np. ROZWODEM"
        >
        > ciekawe jak to się ma do nierozerwalności małżeństwa
        >

        Rozwód nie wymaga zgody obopólnej...
      • arek103 Wierzacy pewnie malzenstwo olewaja 11.01.09, 01:49
        Gość portalu: Jaś Fasola napisał(a):

        > "Osoby wierzące lepiej znoszą stres spowodowany np. ROZWODEM"
        >
        > ciekawe jak to się ma do nierozerwalności małżeństwa

        Wierzacy po prostu malzenstwo olewaja. Uwazaja pewnie, ze wazniejsza jest
        religia niz jakies tam zobowiazania malzenskie :) Stad rozwod splywa po nich jak
        deszczyk. Ateisci sa bardziej odpowiedzialni i przejmuja sie widocznie bardziej
        danym slowem i kwestiami malzenstwa :)
    • mg2005 Ateo-oszołomy... 10.01.09, 23:28
      To pokazuje głupotę ateo-oszołomów (typu prof.Downkins)
      wymyślających hasła: "Boga prawdopodobnie nie ma - więc przestań się
      martwić i ciesz się życiem"... :)
      • hypatia69 Re: Ateo-oszołomy... 11.01.09, 00:20
        Czekaj, czy z tego wynika, ze jeśli założymy, że Bóg jest to mamy
        sie martwić i nie wolno nam sie cieszyc życiem? Dla mnie to głupie.
        I religia, która "propaguje" coś takiego, czy choćby sugeruje,
        której kapłani nakazują lęk przed Bogiem, a sposób wyznawania
        powinien być absolutnie poważny - wydaje mi sie dramatem...
        A, niestety, ileś tam wyznań tak ma...
        • mg2005 Re: Ateo-oszołomy... 11.01.09, 18:09
          hypatia69 napisała:

          > Czekaj, czy z tego wynika,

          Nie - tak się tylko wydaje ateo-matołkom (typu prof.Di :))

          ze jeśli założymy, że Bóg jest to mamy
          > sie martwić i nie wolno nam sie cieszyc życiem?

          Zacznij myśleć, a przynajmniej przeczytaj omawiane badania...

          • hypatia69 Re: Ateo-oszołomy... 12.01.09, 12:40
            "Zacznij myśleć"
            Sądzisz, ze lektura Waszego Dziennika może mi w tym pomóc?
      • arek103 Re: Ateo-oszołomy... 11.01.09, 01:51
        mg2005 napisał:

        > To pokazuje głupotę ateo-oszołomów (typu prof.Downkins)
        > wymyślających hasła: "Boga prawdopodobnie nie ma - więc przestań się
        > martwić i ciesz się życiem"... :)

        Lepsze jest haslo - 'Bog jest wiec nienawidz wszystkich dookola'? Bo takie haslo
        przyswieca przynajmniej rzymskim katolikom w Polsce.
        • mg2005 Re: Ateo-oszołomy... 11.01.09, 18:06
          arek103 napisał:

          >
          > Lepsze jest haslo - 'Bog jest wiec nienawidz wszystkich dookola'?
          Bo takie hasl
          > o
          > przyswieca przynajmniej rzymskim katolikom w Polsce.

          Tobie niestety przyświeca tylko tępota i katofobia...
          • kolter_one Re: Ateo-oszołomy... 12.01.09, 19:03
            mg2005 napisał:
            > Tobie niestety przyświeca tylko tępota i katofobia...

            Typowa dla radiomaryjnych oszołomów!
      • nick3 Magnez, lubię twoje zabawne słowotwórstwo:) 11.01.09, 02:15

        Och, biedny Dawkins, magnez mu nie powiedział, że przecież Bóg-Jest-
        Miłością:)



        Warto, żeby też żeby dodał, jak Straszną Zbrodnią jest Odrzucenie-
        Bożej-Miłości (aby tego dokonać wystarczy ignorować którąś z
        licznych kościelnych reguł Prawdziwego Cieszenia się Życiem:) i co
        za tę fanaberię ewentualnego delikwenta czeka.

        Od razu Dawkins przestałby się martwić...

        ;)
        • mg2005 Oszołomiony nikuś ?... 11.01.09, 18:05
          nick3 napisał:

          > Od razu Dawkins przestałby się martwić...

          Nikuś, czy wiesz czego dotyczy wątek, czy jak zwykle bujasz w
          obłokach trujących wyziewów Lewicy ? ... :)
          • piwi77 Re: Oszołomiony nikuś ?... 11.01.09, 18:12
            A właśnie, czego dotyczy wątek, Dawkinsa (nie pisze się Downkinsa)?
            • mg2005 Re: Oszołomiony nikuś ?... 12.01.09, 09:24
              piwi77 napisał:

              > A właśnie, czego dotyczy wątek,

              Ty też nie wiesz ?... :)
              • piwi77 Re: Oszołomiony nikuś ?... 12.01.09, 19:30
                No, milligram, nieźle, ale mnie w kozi róg zapędziłeś, nie doceniłem
                Ciebie.
    • albalonga Re: Ateizm powoduje choroby psychiczne. 12.01.09, 22:06
      polecam ksiazke doktora Molendy, a zobaczysz co religia moze zrobic
      z czlowiekiem, ale konstrukt osobowosiowy jest w tym nie bez
      znaczenia.
Pełna wersja