moja zona nosi beret...

10.01.09, 20:20
moherowy.

Ale nie wie, ze nosi. A gdy jej mowie, ze nosi, to odpowiada "sam
nosisz".

Co robic?
    • Gość: tymtymtym Re: moja zona nosi beret... IP: 149.254.218.* 10.01.09, 20:29
      tolerowac, w zadnym razie nie wyzywac od ciemnogrodu, bo w odruchu obronnym moze
      gwaltownie skrecic do bandy i zaczac wysylac pensje do radia, a to odbije sie
      rykoszetem na Tobie. Lepiej obroc jej beret w cos bezecnego, bo ja wiem, w
      gadzet erotyczny ( rozumiem, ze to moze byc trudne, ale odrobina wyobrazni i
      woli przenosi ponoc gory).
      • gadolinn Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 07:02
        nie da sie; beret za bardzo uwiera.
      • znowumizginelo gado wstaw lina ... 12.01.09, 13:08
        taki fajny top! o żonie i berecie. ale ja mam takie podejrzenia, że ty szukasz
        powodu na siłę żeby żonę odstawić na półkę, bo jaka psia kołatka ci się marzy.
        • gadolinn Re: gado wstaw lina ... 13.01.09, 10:26
          Raczej szukam powodu, zeby nie odstawiac. Ale wychodzi to tylko na
          sile.
    • wuzet21 Re: moja zona nosi beret... 10.01.09, 20:52
      Oddać na ofiarę...
      • gadolinn Oddac na ofiare? 11.01.09, 07:01
        Rozumiem, ze zone? Czy beret?
        • kolter_one Re: Oddac na ofiare? 11.01.09, 07:49
          gadolinn napisała:

          > Rozumiem, ze zone? Czy beret?

          Beret.
          • syrius23 Re: Oddac na ofiare? 11.01.09, 15:23
            Żonę. Beret niczemu nie jest winny.
            • yaicarz Re: Oddac na ofiare? 11.01.09, 20:31
              Najlepiej na ofiarę całopalną. Ma stosie, ogniem żywy. Ogień ją oczyści, a
              prawda wyzwoli. Amen ;)
    • kolter_one Re: moja zona nosi beret... 10.01.09, 22:07
      gadolinn napisała:

      > moherowy.
      >
      > Ale nie wie, ze nosi. A gdy jej mowie, ze nosi, to odpowiada "sam
      > nosisz".
      >
      > Co robic?

      Wygnaj z obejścia ::)))
      • gadolinn Wygnaj z obejscia 11.01.09, 07:04
        To jest jakas mysl.

        Juz od jakiegos czasu mnie ona nachodzi.
        Ta mysl, znaczy sie. A zona nic na to,
        wiec chyba moich mysli nie umie czytac.
        • kolter_one Re: Wygnaj z obejscia 11.01.09, 07:49
          gadolinn napisała:

          > To jest jakas mysl.
          >
          > Juz od jakiegos czasu mnie ona nachodzi.
          > Ta mysl, znaczy sie. A zona nic na to,
          > wiec chyba moich mysli nie umie czytac.

          No to gnaj ::)))
          • Gość: emka Re: Wygnaj z obejscia IP: *.centertel.pl 11.01.09, 22:47
            kurcze, za beret?! troche za surowa kara, może tylko poprostu nie
            pokazywać się z nią na mieście... ;)
            • gadolinn Re: Wygnaj z obejscia 12.01.09, 02:40
              Juz od jakiegos czasu sie nie pokazuje z nia nigdzie. Bo
              gdziekolwiek pojdziemy, to nastepny obciach. Moi znajomi przestali
              do nas przychodzic (musze sie z nimi spotykac na miescie). Co
              jeszcze mnie czeka?
              • mhr-cs Re: Wygnaj z obejscia 12.01.09, 16:00
                gadolinn napisała:

                > Juz od jakiegos czasu sie nie pokazuje z nia nigdzie. Bo
                > gdziekolwiek pojdziemy, to nastepny obciach. Moi znajomi przestali
                > do nas przychodzic (musze sie z nimi spotykac na miescie). Co
                > jeszcze mnie czeka?
                i to ze wzledu tego mohera:D:D:D:D:D
                no nie wiem czy czapka,kapelusz,spodnie itd.
                zmienilo by moja inteligencje,
                ale jest mozliwe,ze uwazasz sie za kasanowe,
                a poniewaz nim nie jestes teroryzujesz zone,
                przykro,
                zapytales sie jej co ona mysli o twoim ubraniu,nie?
                ja bym cie juz dawno wyrzucila,
                ona wie,a nie chce powiedziec?
                naprawde jestes wspanialym mezem,
                hura,
            • llatarnik Re: Wygnaj z obejscia 14.01.09, 01:40
              Gość portalu: emka napisał(a):

              > kurcze, za beret?! troche za surowa kara, może tylko poprostu nie
              > pokazywać się z nią na mieście... ;)

              Jakim mieście? On do miasta pekaesem 4 godziny jedzie...
          • llatarnik Re: Wygnaj z obejscia 14.01.09, 01:43
            kolter_one napisał:

            > gadolinn napisała:
            >
            > > To jest jakas mysl.
            > >
            > > Juz od jakiegos czasu mnie ona nachodzi.
            > > Ta mysl, znaczy sie. A zona nic na to,
            > > wiec chyba moich mysli nie umie czytac.
            >
            > No to gnaj ::)))

            Tak! Widłami i cepem ją
    • matylda1001 Re: moja zona nosi beret... 10.01.09, 23:52
      Nie przejmuj sie, niedługo będzie wiosna:)))
      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • gadolinn Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 07:05
        Dzieki za slowa otuchy.
        Niestety, wiosna tez nosi. I latem...
    • caroli_ne_86 Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 00:02


      Też masz się czym martwić.Ja też noszę ,nawet dwa z antenką:)
      Ale męża nie mam coby mi marudził,fakt:)
      Pozdr:))
      • gadolinn Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 07:06
        No, tym, ze Ty tez nosisz to ja sie nie martwie.
        • Gość: !! Re: moja zona nosi beret... IP: *.ip.netia.com.pl 11.01.09, 16:09
          gadolinn napisała:

          > No, tym, ze Ty tez nosisz to ja sie nie martwie.

          Bo nosi na głowie a nie ma rozumu mohera rydzykowego- a na Twoim miejscu to
          jakbym mial taka babe to bym ja gnal albo rozwod wzial!
          • lumpior Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 16:21
            Seks z moherowa,nie ma gorszego upodlenia faceta.Paskudztwo.
            • 4.cyrus Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 16:34
              lumpior napisał:

              > Seks z moherowa,nie ma gorszego upodlenia faceta.Paskudztwo.


              Jesteś PO ,ze takie obrzydzenie??
              chaa chaa chaa
              • llatarnik Re: moja zona nosi beret... 14.01.09, 01:47
                4.cyrus napisał:

                > lumpior napisał:
                >
                > > Seks z moherowa,nie ma gorszego upodlenia faceta.Paskudztwo.
                >
                >
                > Jesteś PO ,ze takie obrzydzenie??
                > chaa chaa chaa

                Oni za wszelką cenę chcą być trendy, więc gustują w chłoptasiach, he he he
            • kolter_one Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 18:32
              lumpior napisał:

              > Seks z moherowa,nie ma gorszego upodlenia faceta.Paskudztwo.

              Nie podupczysz sobie bracie kiedy moherem śmierdzą gacie .
    • hypatia69 Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 00:22
      A jesteś pewien, ze nie nosisz?
      A czym sie to noszenie u niej objawia?
      I czy bardzo Ci to utrudnia życie, czy chodzi o zasadę?
      I w ogóle za mało danych.
      • gadolinn Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 07:12
        Po kolei:

        1. Jestem pewien, ze nie nosze. Na wszelki wypadek nie nosze nic na
        glowie, zeby sie nie okazalo, ze to moher. Wole sobie uszy
        odmrozic...

        2. Noszenie objawia sie tym, ze logika przez ten beret do glowy nie
        dociera. Pod beretem jest wszystko jasne, reszta swiata, zwlaszcza
        ta bezberetowa, nic nie wie i moze sie schowac.

        3. Bardzo utrudnia zycie. Nie chodzi o zasade, ale o zycie
        codzienne, decyzje male i duze, rozwiazywanie problemow, itd.

        4. Specjalnie bylo malo danych, bo nie chcialem rad co robic w moim
        konkretnym przypadku, ale co robic generalnie w przypadku kontaktu z
        beretem.
        • elam1 Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 09:45
          To powiedz żonie, że to Ty podejmujesz decyzje małe i duze - a żona
          ma słuchac męża:-)
          Niech sie nawet o to dopyta, pracujesz, nie pijesz, nie jestes dla
          niej przykry, nie bijesz jej, jesteś ojcem, który dobrze zarządza
          własnym domem, cierpliwy, wyrozumiały - jesteś głową domu.
          • kolter_one Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 10:22
            elam1 napisała:

            > To powiedz żonie, że to Ty podejmujesz decyzje małe i duze - a żona
            > ma słuchac męża:-)

            Mamy XXI wiek ::))

            > Niech sie nawet o to dopyta, pracujesz, nie pijesz, nie jestes dla
            > niej przykry, nie bijesz jej, jesteś ojcem, który dobrze zarządza
            > własnym domem, cierpliwy, wyrozumiały - jesteś głową domu.

            Raczej nudnym typem ::((((
        • hypatia69 Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 12:01
          Pozostaje Ci zatem jedno:
          odmówić litanię, którą znajdziesz tu:
          www.tinyurl.pl?NCJiKSlm
          po czym wnieść pozew o rozwód. Obawiam sie, ze nosiciele wirusa
          moheru cierpiący na syndrom Tadeusza są odporni na wiedzę i trudni
          do zaj... tego... wyłączenia... To nieuleczalne jest zazwyczaj...:(
      • llatarnik Re: moja zona nosi beret... 14.01.09, 01:50
        hypatia69 napisała:

        > A jesteś pewien, ze nie nosisz?
        > A czym sie to noszenie u niej objawia?
        > I czy bardzo Ci to utrudnia życie, czy chodzi o zasadę?
        > I w ogóle za mało danych.

        przecież on napisał, że swój w gaciach nosi...
        • hypatia69 Re: moja zona nosi beret... 15.01.09, 12:32
          Beret? W gaciach? Przegrzewanie niezdrowe jest...
    • piwi77 Nie zaczepiaj jej z tym moherem. 11.01.09, 11:32
      Jak czujesz, ze moherzy, zagoń do kuchni, sprzatania, prania,
      pielenia i w ogóle robót ciężkich. Wytłumacz, że to taki krzyż co
      ten i ów z góry (tu wznieś oczy ku górze i uczyń przejęty wyraz
      twarzy) postanowił ja obdarzyć. Jak łyknie to moher.
    • jurek.powiatowy Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 14:15

      Wychodzi facet z psem na spacer. Jest zima, więc zimno. Pies ubrany jest w
      kubraczek. Obok przechodzą ludzie i dziwnie się uśmiechają. Pies nie wie co ze
      sobą zrobić, a na to jego Pan: Co jest ważniejsze, zdrowie czy ironiczne uśmieszki?

      Reasumując: Niech nosi, bo zdrowie najważniejsze. Tez mógłbyś sobie kupić.
    • Gość: ringostar a moja zdjęła majtki IP: *.stk.vectranet.pl 11.01.09, 16:33
      • yaicarz No to: Alleluja i do przodu ! :))) 11.01.09, 20:38
        Rikitikita !
    • ebob Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 16:46
      no i co z tego , że nosi.Jej głowa i ma prawo do tego by na nią zakładać co
      chce.A czym się różni ten moherowy beret o innych nakryć głowy ? Chyba
      praktycznie - cieplejszy , a finansowo - tańszy.Ty mężusiu i ten twój problem
      wskazuje na to , że to twoja żona ma problem z mężem kretynem
      • gadolinn Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 02:42
        Ciekawa opinia o kims, kogo nie znasz.
        Nic wiecej juz nie napisze na temat twojego
        postu, bo nie warto.
    • Gość: xxL Re: moja zona nosi beret... IP: *.chello.pl 11.01.09, 17:08
      A moja żona ubiera moherowy beret do łóżka! Bardzo mnie to podnieca!
      Spróbujcie z realnym beretem...
    • 21.gazeta.pl Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 17:09
      wejdz w rolę ojca dyrektora i jeszcze będziesz sobie chwalił ten jej
      beret.
    • Gość: MAk Re: moja zona nosi beret... IP: *.chello.pl 11.01.09, 18:38
      Nie mam nic do moherowych beretów. Raczej do myślenia moherowego...

      ----------------------------
      Badanie aulentyczności pisma, podpisów, paraf. Grafolog - analiza pisama ręcznego, maszynowego, wydruków komputerowych.
      Psychografolog - analiza psychologiczna pisama ręcznego.
      Grafolog - Grafologia - Analiza pisma - badania kryminalistyczne pisma ręcznego i dokumentów.
      • Gość: Mak Re: moja zona nosi beret... IP: *.chello.pl 11.01.09, 18:40
        Nie mam nic do moherowych beretów. Raczej do myślenia moherowego...

        -------------------------

        Badanie aulentyczności pisma, podpisów, paraf. Grafolog - analiza pisama ręcznego, maszynowego, wydruków

        komputerowych.
        Psychografolog - analiza psychologiczna pisama ręcznego.
        Grafolog - Grafologia - Analiza pisma - badania kryminalistyczne pisma ręcznego i dokumentów.
    • 10iwonka10 Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 18:49
      Chyba zaloze partie 'ucisnionych moherowych beretkow':-)

      Nie ma wolnosci dla beretkow- kazdy je utozsamia z radiem maryja
      tylko.....
    • Gość: czerw_kapturek Re: moja zona nosi beret... IP: *.fdk.airbites.pl 11.01.09, 19:10
      ja tez nosze. Mam 20 lat, a beret jest zajebisty. Szary z szarym kwiatkiem z boku, bez żadnych antenek ani tego typu upaskudzaczy.
      A moher? Moher to tylko w tym przypadku tylko material.
      • Gość: prawdzija Re: moja zona nosi beret... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 19:29
        Może trzeba było jej na gwiazdkę kupić jakiś supermodny kapelusik, bądź
        czapeczkę i stwierdzić, że wygląda super seksownie. Zrzędzeniem i marudzeniem
        jej beretu z głowy nie przepędzisz :) W ogóle jak chcesz ją z domku wyrzucić, to
        lepiej, żeby ten beret na łebku zachowała, zamarznie jeszcze biedactwo.

        ---
        Mąż ? A fuj, wora ze dwora !
      • Gość: hela Re: moja zona nosi beret... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 21:44
        nie czepiajcie się berecika,ja na wielkanoc ubieram wszystkie jaja w
        bereciki moherowe z antenką a męż przebieram w sutannę i wiecie
        jakie mam cudne święto nie muszę jechać do torunia
    • Gość: dziadek Re: moja zona nosi beret... IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.09, 19:30
      A moja też, no i co?
      • yaicarz Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 20:23
        No to obaj jesteście "bereciarze po kądzieli" :)))
    • yaicarz Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 20:27
      Należy jej załatwić egzorcystę na parę dni (najlepiej młodego i przystojnego), a
      samemu wyjechać i odpocząć. Po powrocie stwierdzisz, że nie tylko beret stał się
      zbędny, ale również niektóre inne części garderoby damskiej ;) Pozdr
    • alex-alexander Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 20:34
      Jak jest mloda, to niech nosi. Ale jak jest juz w emerytalnym wieku,
      to "mohery" moga przyniesc wstyd rodzinie. Byloby to Sredniowiecze.
      Chyba, ze nosilaby jeszcze inne czesci garderoby, po ktorych moznaby
      bylo poznat, ze ne nalezy do rydzykowych baranow.
    • luksusowy_yacht Re: moja zona nosi beret... 11.01.09, 21:19
      zaloz sobie klapki na oczy i nie bedzi Ci ten beret przeszkadzal :]
      • llatarnik Re: moja zona nosi beret... 14.01.09, 01:58
        luksusowy_yacht napisał:

        > zaloz sobie klapki na oczy i nie bedzi Ci ten beret przeszkadzal :]

        on już dawno ma klapki na oczach a beret na innej głowie wciąż mu przeszkadza.
        Proponuję przepaskę z ciemnego materiału...
    • Gość: Lenin Re: moja zona nosi beret... IP: *.aster.pl 11.01.09, 21:45
      wyrazy współczucia..... ale zawsze pozostaje odwieczne pytanie - co
      lepsze - głupia i ładna czy brzydka i mądra?????????????????
      • Gość: mańkut Re: moja zona nosi beret... IP: *.chello.pl 11.01.09, 23:04
        Też nosiłem beret w woju, mówili że czerwony a był buraczkowy...moher.
    • znowumizginelo Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 01:21
      gadolinn napisała:

      > moherowy.
      >
      > Ale nie wie, ze nosi. A gdy jej mowie, ze nosi, to odpowiada "sam
      > nosisz".
      >
      > Co robic?

      A jeśli faktycznie i ty nosisz? Albo nawet tylko ty go nosisz a ona wcale nie?
      Nigdy nie wiadomo...

      W każdym razie to taka miła odmiana! Sama bym se założyła! Czasami. A co! Taki
      mały podszyw, ciekawe czy bym wiarygodnie wypadła.
      • gadolinn Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 02:47
        Juz na podobne pytanie odpowiedzielm (patrz powyzej).
        • znowumizginelo Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 12:09
          gadolinn napisała:

          > Juz na podobne pytanie odpowiedzielm (patrz powyzej).

          Oj, byłbyś milusi i wstawił lina?
    • brum.pl1 Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 01:55
      A w jakim kolorze ten beret?
      • gadolinn Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 02:46
        Taki jakis nijaki. Troche czerwony, troche bialy. Troche zielony.
        Troche niebieski. Troc....
        • nad-oceanem Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 03:24
          chlpoie ! nie masz innego zmartwienia?
          kryzys wkoolo,ludzie zwalniani z prac, zakrecaja kurki z gazem,40
          stopniowe mrozy wkolo, a ten sie z beretem martwi i doope zawraca
          ludziom

          wsadz beret do pieca i spal ,zima tega !! i kup babie czapke
          peruwianska,teraz taka moda czapka z nausznikami
          • Gość: lodzia Re: moja zona nosi beret... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 21:53
            a naftalinę i bagno masz, jeśli nie to jeienią możesz się pakować,
            mole wpieprzą jak nic!!!
        • brum.pl1 Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 07:03
          gadolinn napisała:

          > Taki jakis nijaki. Troche czerwony, troche bialy. Troche zielony.
          > Troche niebieski. Troc....

          Nie nijaki, tylko pstrokaty. Pasuje do każdej kapoty, czyli uniwersalny.
          Praktyczną masz kobitkę w domu. Zamiast kupować w każdym kolorze kupiła sobie
          jeden, i w ten oto sposób zaoszczędziła tyle forsy. Powinieneś ją na rękach
          nosić, a nie zrzędzić. Prześlij jej ode mnie całusa.
          • Gość: romantyk Re: moja zona nosi beret... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 07:13
            > Nie nijaki, tylko pstrokaty. Pasuje do każdej kapoty, czyli
            uniwersalny.
            > Praktyczną masz kobitkę w domu. Zamiast kupować w każdym kolorze
            kupiła sobie
            > jeden, i w ten oto sposób zaoszczędziła tyle forsy. Powinieneś ją
            na rękach
            > nosić, a nie zrzędzić. Prześlij jej ode mnie całusa.
            Taka praktyka to ekstaza na imie Tadeusz,sluchanie RM i przekazy
            pocztowe.Wiez platoniczna:Rydzyk ma kase a zbawienie to ..beret.
    • Gość: taa Re: moja zona nosi beret... IP: 195.182.9.* 12.01.09, 10:30
      beret to masz ale zryty! hłe hłe hłe
    • Gość: teofano Re: moja zona nosi beret... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 11:22
      wyłóż Jej to dosłownie, bo może nie wie, jak to noszenie beretu się przejawia dokładnie w Waszym życiu.
      • znowumizginelo Re: moja zona nosi beret... 12.01.09, 13:10
        Gość portalu: teofano napisał(a):

        > wyłóż Jej to dosłownie, bo może nie wie, jak to noszenie beretu się przejawia d
        > okładnie w Waszym życiu.

        Mówię wam, on poleciał za psią kołatką a teraz dorabia na siłę ideologię! he he!
Pełna wersja