W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta..

13.01.09, 14:56
w przedziale wiekowym 24-54 lata A dzieje się tak, mimo że kobiety
nie ustępują mężczyznom pod względem wykształcenia. Większość z nich
jest jednak wciąż zatrudniona na stanowiskach wymagających niższych
kwalifikacji i oferujących niższą płacę. Pracodawcy uważają też, że
szkolenie kobiet czy ich kształcenie ustawiczne nie jest opłacalne z
ekonomicznego punktu widzenia.

Co Wy nato??
Czy moze kobiety nie powinny pracować tylko być w domu??
Kiedys tak bylo i o dziwo wystarczalo na zycie
    • martha31 Re: W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta.. 13.01.09, 14:57
      sos55 napisał:

      > w przedziale wiekowym 24-54 lata A dzieje się tak, mimo że
      kobiety
      > nie ustępują mężczyznom pod względem wykształcenia. Większość z
      nich
      > jest jednak wciąż zatrudniona na stanowiskach wymagających
      niższych
      > kwalifikacji i oferujących niższą płacę. Pracodawcy uważają też,
      że
      > szkolenie kobiet czy ich kształcenie ustawiczne nie jest opłacalne
      z
      > ekonomicznego punktu widzenia.
      >
      > Co Wy nato??
      > Czy moze kobiety nie powinny pracować tylko być w domu??
      > Kiedys tak bylo i o dziwo wystarczalo na zycie

      a zródło tych rewelacji???
    • tytus_flawiusz Re: W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta.. 13.01.09, 15:06
      > Czy moze kobiety nie powinny pracować tylko być w domu??
      > Kiedys tak bylo i o dziwo wystarczalo na zycie

      kiedyś wszystkie (nie co czwarta) pracowały na plantacji bawełny w Georgii i tez
      było źle.

      Sfiksowałyście boście chłopa dawno nie miały :-)
    • e-skin Re: W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta.. 13.01.09, 19:55
      a co piąty absolwent po studiach także nie moze znaleźć pracy i to nie zaleznie od plci..
    • brum.pl1 Re: W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta.. 13.01.09, 20:44
      sos55 napisał:

      > Pracodawcy uważają też, że szkolenie kobiet czy ich kształcenie
      > ustawiczne nie jest opłacalne z ekonomicznego punktu widzenia.
      > Co Wy nato??

      Co ja na to? Myślę, że wyssałeś sobie tę opinię z grubego palca lewej stopy.
    • hypatia69 Re: W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta.. 13.01.09, 22:21
      A moze dać im wybór i stosowne warunki tak w pracy jak i w domu, do
      cholery? nie ustalać, ze "baby do garów", albo "kobiety na
      traktory", nie traktować instrumentalnie i nie wnerwiać bez sensu?
      Ja jestem kura domowa z powołania i zamiłowania. Ale inne panie nie
      są. I co? Do kuchenki przykuć? I łańcuch tylko taki długi, żeby do
      sracza dała radę dojść?
      "Kiedyś"! Lubię to. Kiedyś ubieraliśmy się w skóry z łosia i
      jadaliśmy surowizną z żubra i też starczało do pierwszego.
      No i wskaż mi to "kiedyś" kiedy *kobiety nie pracowały*. Bo jeśli
      masz na myśli, ze taka [przykładowo] Kossak Maria, de domo
      Kisielnicka, zona Wojciecha, grała na fortepianinie i smażyła
      konfitury oraz globus miewała - to ja Ci przypomnę, że ona miała
      służące. "Służąca" to rodzaj żeński. Gatunek: homo sapiens. Ergo:
      kobieta. Nie pracowały?
      Lata wstecz nie pracowały faraonice [czy jak tam sie samice faraona
      nazywają]. Ale inne kobiety jak najbardziej.
      Wiec nie pitol. Proszę.
      • tytus_flawiusz Re: W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta.. 13.01.09, 22:38
        > Ja jestem kura domowa z powołania i zamiłowania. Ale inne panie nie
        > są. I co? Do kuchenki przykuć? I łańcuch tylko taki długi, żeby do
        > sracza dała radę dojść?

        a chłop to pracuje tylko z zamiłowania, do hydrauliki, elektryki, węgla, stali i
        zapitych ryjów (wykidajło).
        Głupie rozumowanie - najszczęśliwszy byłby związek, w którym on zabarwiłby
        wszystkie koszule i pantalony na blady niebiski bo lubi prac choć nie umie, a
        ona pie...ła się trzema tonami węgla, bo akurat lubi palić w piecu, chociaż
        wcale do tego nie ma predyspozycji.

        Może niech każdy robi to co potrafi i do czego ma predyspozycje, zamiast
        parytetów i innych bolszewickich wynalazków
        • hypatia69 Re: W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta.. 13.01.09, 22:50
          Nie bądź taki sprytny, gringo. Znam jednego, co owszem, potrafi to i
          owo. Ale jak juz musi to zrobić, to robi tak, zeby go nikt wiecej
          nie poprosił.
          Myślisz, że dla zdrowej, 50kilogramowej niewiasty załadowanie do
          piwnicy półtorej, czy trzech ton węgla to problem? Otóż nie. Tak jak
          i palenie w piecu, zabicie kury i co tam jeszcze. A czy sadzisz, ze
          ta sama niewiasta odgania ukochanego mężczyzne od kuchenki, kiedy on
          pragnie gotować? Też nie. Przeciwnie, chwała mu za to, byle sie za
          ścieranie kurzu nie brał, bo nie umie. I nie lubi. A gotować to
          głównie on mnie nauczył.

          A w ogóle to kwestia dogadania: skoro ja życzę sobie - jak to ładnie
          mówią "siedzieć w domu" i mój mżczyzna życzy sobie, cobym siedziała,
          bo to człowiek starej daty i wychowania, to co? Mam sie pchać
          koniecznie do gastronomii, bo już taka nauczona gotowania wykazuję
          talent ku temu? Czy mam zostać hafciarką, bo też mi wychodzi cudnie?
          Iiii tam. Grunt, to nie decydować za nikogo. I już.
          • tytus_flawiusz Re: W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta.. 13.01.09, 23:03
            hypatia69 napisała:

            > Myślisz, że dla zdrowej, 50kilogramowej niewiasty załadowanie do
            > piwnicy półtorej, czy trzech ton węgla to problem? Otóż nie.

            zrób to kilka razy Kariatydo i będziesz mogła usunąć z tego hasła powyżej "zdrowa". :-)

            ps. te mastodonty z seksmisji też widziałem, ale piszemy o statystycznej kobiecie, nie o jakimś genetycznym wybryku o gabarytach Wałujewa.
    • Gość: kw Re: W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta.. IP: 212.160.99.* 14.01.09, 08:42
      Mam jedną odpowiedź na Twoje pytania: biologia. Tylko ona sprawia,
      ze kobieta nie jest i myslę, że nigdy nie będzie traktowana na równi
      z mężczyzną. Gdyby kobieta nie była słabsza fizycznie, nie chodziła
      w ciązy, nie rodziła dzieci, nie karmiła to nie mielibyśmy zadnej
      dyskryminacji.
      • paskudek1 Re: W Polsce nie pracuje co czwarta kobieta.. 14.01.09, 10:40
        no cóz, ja myślę że ni tylko biologia. Socjologia też w tym ma duuuzy udział:) Te wszystkie "tradycje" "kiedyś tak było" itp. mają niewiele wspólnego z biologią jako taką bo kobiety nawet rodząc dzieci pracowały przez całe wieki, w dodatku często ciężej i więcej niż mężczyźni.
    • piwi77 Jeżeli tylko co czwarta, to nie jest tak źle. 14.01.09, 11:00
      Myślę, że udział pań, które nic nie robią, jest większy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja