CHF kredyciarze. Czy to już problem?

15.01.09, 09:05
Frank aktualnie po 2,88. Czy to już problem czy też niższe stopy
banku szwajcarskiego kompensują osłabienie złotego?
    • sibeliuss Re: CHF kredyciarze. Czy to już problem? 15.01.09, 09:07
      Czy był przymus brania kredytów w CHF?
      • 0rmo Re: CHF kredyciarze. Czy to już problem? 15.01.09, 11:28
        Czy o to pytałem?
        Pytam praktyków - jak wygląda wysokość raty i jak wpływa na
        codzienne życie.

    • piwi77 Problem, i to jaki. 15.01.09, 11:20
      Ci co wzięli kredyty w 2007/2008 teraz mają na prawdę ciężko. Wielu
      bank zabierze nieruchomość.
      • le.chujarek Re: Problem, i to jaki. 15.01.09, 11:55
        > Ci co wzięli kredyty w 2007/2008 teraz mają na prawdę ciężko.
        może i mają, jeśli wcześniej nie potrafili realnie spojrzeć na swoje możliwości i przewidzieć rozwój wydarzeń inny niż ten z mantry kredytowych naganiaczy.

        > Wielu bank zabierze nieruchomość.
        banki wcale nie są tym tak bardzo zainteresowane (szczególnie w perspektywie obniżania się cen nieruchomosci).

        btw. z perspektywy praktyka chf; ciągle płacę raty kilka stówek mniejsze niż przy podobnym kredycie w peelenach. źle?
        • migreniasta Nie wymandrzaj się tak 15.01.09, 14:17
          Nie znam nikogo kto przewidział taki scenariusz. A jeśli Ty taki
          przewidziałeś to dlaczego nie kupiłeś miliona franków gdy jego kurs
          wynosił 1.99? Miałbyś przebitkę większą niż na heroinie i bez
          strachu.
          Ja spłacam kredyt z 2004 we frankach. Teraz płacę więcej ale był
          czas ,że płaciłam mniej. W dłuższym horyzoncie czasowym widać ,że
          wybór franka był dobry. Zostało kilka rat i jeśli frank nie skoczy
          do 4 złociszy to per saldo będzie ok.
          • piwi77 Re: Nie wymandrzaj się tak 15.01.09, 14:25
            migreniasta napisała:

            > Nie znam nikogo kto przewidział taki scenariusz.

            Jasne, że przewidzieć obecnego scenariusza nikt nie mógł. O ile
            rozumiem, le.ch...arka, i tu podzielam jego zdanie, w ciągu ostatnich
            2 lat było jasne, że złoty jest horrendalnie przewartościowany i
            branie kredytu w walutach to błąd.
          • le.chujarek Re: Nie wymandrzaj się tak 15.01.09, 14:35
            > Nie znam nikogo kto przewidział taki scenariusz
            jaki scenariusz?
            że kurs franka MOŻE wzrosnać (ergo=w ciągu 30 lat spłaty jest zachodzi duze prawdopodobieństwo ze tak się stanie)?
            wszyscy twoi znajomi liczyli na to, ze będzie spadał bez końca?

            > dlaczego nie kupiłeś miliona franków gdy jego kurs
            > wynosił 1.99?
            nie bawią mnie spekulacje. ja piszę o przygotowaniu się na różne, również nieprzyjemne okoliczności. jeśli piszesz o tym jako o wymądrzaniu się - to nie rozumiesz istoty podejmowania ekonomicznych decyzji.

            w przeciwieństwie do wielu zawistnych (jak widać) osób podchodzę do sprawy ze spokojem i jestem przygotowany na spłatę kredytu nawet po 4 zet za 1 chf. i co więcej - jestem pewien że mi się to opłaci. ja to przekalkulowałem wcześniej i śpię spokojnie. wiem, że mi się to opłaci.
            • piwi77 Re: Nie wymandrzaj się tak 15.01.09, 16:08
              le.ch...arek napisał:

              > jestem przygotowany na spłatę kredytu nawet po 4 zet za 1 chf.

              Nie dajmy się tylko zwariować, 4 PLN za CHF nie zobaczymy na pewno.
              Ale jak jesteś nawet na taki scenariusz przygotowany, to znaczy, że
              jesteś w kwestii zagrożenia kredytowego, nieprzemakalny.
              • le.chujarek Re: Nie wymandrzaj się tak 15.01.09, 16:42
                może inaczej: nie wzruszy mnie frank po 4 zet, bo wiem, że taka sytuacja wiecznie nie potrwa. mam w swym budzecie margines na takie wypadki, a i jakieś oszczędnosci tu i tam polokowane. ufam natomiast że dzieki średniemu niższemu liborowi franka w całym okresie kredytowania wyjdę na swoje.
                btw. mam nieodparte wrazenie, że aby zachowywac sie ekonomicznie sensownie wystarczy działać całkowicie odwrotnie do powszechnych zaleceń.
                dziś np. jest świetny moment na
                przewalutowanie na franki.
                trzeba tylko znaleźć bank z rozsądnymi analitykami i w miarę niską marżą :(
        • piwi77 Re: Problem, i to jaki. 15.01.09, 14:22
          le.ch...arek napisał:

          > btw. z perspektywy praktyka chf; ciągle płacę raty kilka stówek
          > mniejsze niż przy podobnym kredycie w peelenach. źle?

          Bardzo dobrze! Ale pewnie wziąłeś go po 2,5 PLN za CHF, czyli dwa,
          trzy lata temu. Jak Zabłoccy wyszli ci co wzięli po 2 - 2,2. To nie
          koniec jeszcze spadku złotówki.
          • le.chujarek konkretnie to 15.01.09, 14:51
            przewalutowałem w marcu 2008 kredyt, który przedtem był złotówkowy (dlaczego od razu nie wziałem w pln?- nie mogłem).
            kurs kupna to niecałe 2,22. przyznaję - trafiłem nieźle z dniem uruchomienia.
            > To nie koniec jeszcze spadku złotówki.
            być może. ale to też jeszcze nie koniec mojego spłacania. a przez dwadzieścia kilka lat trendy odwrócą się jeszcze nie raz.
          • 0rmo Re: Problem, i to jaki. 16.01.09, 03:43
            Czyżby po raz kolejny miało potwierdzić się niemieckie przysłowie? A
            brzmi ono:

            "Kredyt to taki dziwny parasol, który dają nam przy pięknej
            pogodzie, ale odbierają go nam zaraz po tym, jak spadną pierwsze
            krople deszczu"

Pełna wersja