Zwyczaje ponad rozsądek...

15.01.09, 15:37
Nie wiedziałem, jak zatytułować ten wątek. Zastanawiałem się też, czy umieścić
go tutaj, czy na "Religii", ale padło tu. A napisać chcę, jaki szok przeżyłem
parę dni temu.

Przyjaciółka mojej dziewczyny bierze niedługo ślub. Zostaliśmy zaproszeni.
Oboje jesteśmy niewierzący i koleżanka wprost powiedziała, że chce, żebyśmy
przyjęli komunię podczas jej ślubu, ze względu na czujne spojrzenia jej
rodziny. To rozumiem. Nawet mi się to podoba. Wprost, bez ogródek, musimy
zadbać o pozory.

Ale po chwili wyskoczył numer nie z tej ziemi. Kolejna koleżanka (też
zaproszona, uczestniczyła w całej rozmowie) - też niewierząca - zawahała się
nagle. Ale jak to ? Do komunii bez spowiedzi ? Ha! I tu mnie zgięło. Od lat
niekościelna, deklaruje ateizm, ale ma tak głęboko wbitą sekwencję obrzędów!
Nieźle, co ?
    • piwi77 Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 15:59
      Odruch Pawłowa i tyle.
      • ejno Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 16:06
        Fajnie, że bez ogródek, nie fajnie, że nie poprosiła osób wierzących. Idiotyczne
        pozory i hipokryzja. Ja też brałam ślub, nie poprosiłabym osoby świadkującej,
        niewierzącej o to by przyjęła komunię, a rodzina niech gada co chce.
      • grenzik Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 16:45
        Tak też mi się skojarzyło :)
    • mary_an Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 16:06
      Dla mnie to jakies idiotyczne wymagania, totalna hipokryzja i ja bym sie nie
      zgodzila. Jesli ktos jest niewierzacy to nie powinien uczestniczyc w tego typu
      obrzadkach w ogole, mozna przyjsc do kosciola, bo to taka tradycja - zobaczyc
      ladna sukienke itp. ale jakies przesadne epatowanie religijnoscia na pokaz dla
      przyjemnosci kolezanki to dla mnie jakas przesada.

      A moze jeszcze was poprosza, zebyscie poszli wlasnie do spowiedzi, zeby trzymac
      pozory? A potem lezec krzyzem pod oltarzem, zeby mamusia widziala, jacy to
      religijni znajomi.

      Dla mnie to jest szczyt hipokryzji a nie to, ze ktos zdziwil sie, ze ma isc do
      komunii bez spowiedzi.
    • tytus_flawiusz Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 16:08
      > Od lat niekościelna, deklaruje ateizm, ale ma tak głęboko wbitą sekwencję
      obrzędów! Nieźle, co ? <

      a dlaczego ponad rozsądek ? zwykły odruch asekuracji ( a jak się mylę co do tego
      że Boga nie ma) ?

      Zresztą parę lat, jedna, dwie choroby i zmięknie jej rura tego zdeklarowanego
      ateizmu.
      Bo jeśli Boga nie ma to wiara w niego niczym nie zaszkodzi, ale jeśli jest to
      może trochę być ch...owo .... prawda ?
      • piwi77 Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 16:14
        tytus_flawiusz napisał:

        > Bo jeśli Boga nie ma to wiara w niego niczym nie zaszkodzi, ale
        > jeśli jest to może trochę być ch...owo .... prawda ?

        Oj może, ale dla kogo? Jeżeli Bóg jest, to raczej mało
        prawdopodobne, aqby był to starotestamentowy staruszek w
        nowotestamentowej trójcy. Szybciej daruje ateistom niż wyznającym
        wiarę fałszywą.
        • tytus_flawiusz Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 16:22
          piwi77 napisał:

          > Szybciej daruje ateistom niż wyznającym wiarę fałszywą.

          a jak nie ? gdybologia :-) a natura ludzka BOI się niepewności, parasol przy
          pogodzie ręki nie urwie, prawdaż ?
          • piwi77 Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 16:27
            Wiar jest tysiące, a Bóg jeżeli jest, jest tylko jeden.
            Prawdopodobieństwo, że się dobrze trafi wiarę, jest znikome, a zła,
            na pewno bardziej rozgniewa Boga, niż żadna. Bezpieczniej jest
            zachować neutralność, neutralny ma zawsze łatwiej niz wróg.
            • tytus_flawiusz Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 19:09
              > a zła, na pewno bardziej rozgniewa Boga, niż żadna.

              to jedynie Twoja hipoteza. Zwrot "na pewno" jest tu wybitnie nie na miejscu. (nie mamy pewności co do Boga, a cóż co do jego NATURY)

              > Bezpieczniej jest zachować neutralność, neutralny ma zawsze łatwiej niz wróg.

              "wróg" ? Skąd ta kategoria ? (znów ta dogmatyczna znajomość boskiej natury). Jak wrogiem Swarożyca (zakładając że Swarożyc to ten prawdziwy), może być Apis (którym w tym przypadku NIE MA)

              No i wroga często się szanuje, neutralnym się pogardza !
              • Gość: a. Re: Zwyczaje ponad rozsądek... IP: 80.50.4.* 15.01.09, 20:25
                > No i wroga często się szanuje, neutralnym się pogardza !

                To prawda, neutralny przeważnie od obu stron oberwie, albo staje w
                końcu przed koniecznością deklaracji.
                • piwi77 Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 21:09
                  Gość portalu: a. napisał(a):

                  > To prawda, neutralny przeważnie od obu stron oberwie, albo staje w
                  > końcu przed koniecznością deklaracji.

                  To raczej neutralnego właśnie proszą zwaśnione strony o mediację.
                  • tytus_flawiusz Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 21:20
                    piwi77 napisał:

                    > To raczej neutralnego właśnie proszą zwaśnione strony o mediację.

                    szczególnie neutralnego wasala (bo o tej pozycji jest dyskusja)
      • niezdecydowany.only twierdzenie Paskala wiecznie zywe... 15.01.09, 18:07
        > Zresztą parę lat, jedna, dwie choroby i zmięknie jej rura tego zdeklarowanego
        > ateizmu.
        > Bo jeśli Boga nie ma to wiara w niego niczym nie zaszkodzi, ale jeśli jest to
        > może trochę być ch...owo .... prawda ?

        n/t
    • piwi77 Tak na marginesie, jak jest popranie? 15.01.09, 16:10
      Przyjmować komunię, czy wejść w komunię.
      • tytus_flawiusz Re: Tak na marginesie, jak jest popranie? 15.01.09, 16:12
        piwi77 napisał:

        > Przyjmować komunię, czy wejść w komunię.

        komunia to nie pochwa
        • piwi77 Re: Tak na marginesie, jak jest popranie? 15.01.09, 16:23
          Na to nie wpadłem, mnie komunia bardziej się z jednością,
          zjednoczeniem, kojarzy i stąd to pytanie.
    • katrina_bush katolicy,którzy "latają do komunii" bez spowiedzi 15.01.09, 16:26
      grenzik napisał:

      > Ale po chwili wyskoczył numer nie z tej ziemi. Kolejna koleżanka (też
      > zaproszona, uczestniczyła w całej rozmowie) - też niewierząca - zawahała się
      > nagle. Ale jak to ? Do komunii bez spowiedzi ? Ha! I tu mnie zgięło. Od lat
      > niekościelna, deklaruje ateizm, ale ma tak głęboko wbitą sekwencję obrzędów!
      > Nieźle, co ?

      skoro katolicy,którzy "latają do komunii" bez spowiedzi to normalka !

      Moja katolicka-od-wielkiego-święta bratowa na przykład:"teraz to już się nie
      chodzi do spowiedzi,ta powszechna wystarczy."

      "przecież komunia to tylko wafelek"
      • marzeka1 Re: katolicy,którzy "latają do komunii" bez spowi 15.01.09, 17:03
        Oczywiście zdajesz sobie sprawę, ze twoja dziewczyna ma za przyjaciółkę idiotkę
        i hipokrytkę, taką młodszą wersję Hiacynty z "Co ludzie powiedzą".
        • grenzik Re: katolicy,którzy "latają do komunii" bez spowi 15.01.09, 18:02
          Ludzie pełni są różnych słabości, często nie potrafią poradzić sobie w rozsądny
          sposób z problemami, ale to nie powód - nie znając kogoś osobiście - od razu
          obrażać. A Hiacynta ? :D Nie no mocne porównanie, to nie do końca tak.
    • 10iwonka10 Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 19:30
      >>>...koleżanka wprost powiedziała, że chce, żebyśmy
      przyjęli komunię podczas jej ślubu, ze względu na czujne spojrzenia
      jej rodziny.>>>>

      Smutne i woda na mlyn dla anty-katolickich wojownikow an tym forum.
    • migreniasta Re: Zwyczaje ponad rozsądek...oraz takt i tupet 15.01.09, 19:39
      Cokolwiek mogliby pomyśleć ateiści przyjęcie komunii w kościele bez spowiedzi
      jest profanacją ciała Chrystusa. Tak nie powinno się czynić. Wydaje mi się ,że
      zatwardziały ateista nie byłby zdolny do czegoś takiego.Ateista też ma swój etos.
      • majenkir Re: Zwyczaje ponad rozsądek...oraz takt i tupet 19.01.09, 13:51
        migreniasta napisała:
        > przyjęcie komunii w kościele bez spowiedzi
        > jest profanacją ciała Chrystusa

        ??? Przeciez to sprawa umowna. W Stanach np. wszyscy uczestnicy
        mszy ida do komunii, a nikt sie nie spowiada. Myslisz, ze tak z
        zimna krwia profanuja co tydzien?
    • dritte_dame Nie rozumiem.. 15.01.09, 19:56
      grenzik napisał:

      > Przyjaciółka mojej dziewczyny bierze niedługo ślub. Zostaliśmy zaproszeni.
      > Oboje jesteśmy niewierzący i koleżanka wprost powiedziała, że chce, żebyśmy
      > przyjęli komunię podczas jej ślubu, ze względu na czujne spojrzenia jej
      > rodziny. To rozumiem.

      A ja nie rozumiem.

      Przecież nie pełnicie żadnej "oficjalnej" funkcji na tym ślubie (nie
      świadkujecie, na przykład).
      Jesteście tylko zaproszonymi gośćmi.

      Po co macie "przyjmować komunię"?

      Przecież nawet wyznawcy nie na każdej mszy przyjmują.

      Co się stanie jeśli nie "przyjmiecie"?
      • migreniasta Re: Nie rozumiem.. 15.01.09, 20:16
        www.youtube.com/watch?v=M-TFDSBmZTM&feature=related
      • Gość: grenzik Re: Nie rozumiem.. IP: *.chello.pl 19.01.09, 13:40
        Nie ma tu nic trudnego do zrozumienia. Po prostu dziewczyna buduje swój obraz w
        oczach rodziny na pozorach i boi się, że złudzenie osłabnie.
    • Gość: ja35 Re: Zwyczaje ponad rozsądek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 21:38
      HIPOKRYZJA, jak zwykle ponad wszystko w tym kraju, ja to nazywam
      fasadowa pantomima, blee. :)
    • jdbad Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 15.01.09, 21:46
      I pójdziesz na to? Tak po prostu?
      • grenzik Re: Zwyczaje ponad rozsądek... 19.01.09, 13:41
        Nie widzę problemu. To taka koleżeńska przysługa. Korona mi z głowy nie spadnie :)
Pełna wersja