W obronie działalności "antykatolickiej"

16.01.09, 15:02

Krytyka religii (np. dominującej, tj. katolicyzmu) wciąż nie uchodzi
w opinii Polaków za coś normalnego, lecz przypięta jest jej
etykieta "napaści", "jątrzenia" i "prowokacji".

Oczywiście etykietkę tę zdają się potwierdzać niezbyt kulturalni
dyskutanci. Tylko że brak kultury nie jest głównie domeną krytyków
religii, więc niesłuszne jest obwinianie o niego "antychrześcijan",
gdy winny jest ogólny poziom refleksji i dyskusji obu stron.


Tzw. "antykatolicyzm" (czy szerzej: krytyka chrześcijaństwa)
bynajmniej nie jest (nie musi być), wbrem temu, do czego przekonuje
nas nasza "religijna poprawność", niczym analogicznym do rasizmu,
antysemityzmu czy "podżegania do waśni religijnych".


Nie chodzi tu o wywoływanie wrogości do pewnej grupy ludzkiej.

Chodzi o zwykłą polemikę z poglądami, które bynajmniej nie są
żadnymi "poglądami prywatnymi", lecz dotyczą urządzenia naszego
wspólnego życia społecznego.


Elementarna swoboda wypowiedzi domaga się, by taka polemika była
dopuszczana i to nie tylko prawnie, ale także obyczajowo.

Tj. by nie była spychana mentalnie do domeny chuligaństwa
intelektualnego.


Niech nikt nie sądzi, że krytyka chrześcijaństwa bierze się z
zamiłowania do wtrącania się w cudze życie osobiste i że jest
skoncentrowana na pozbawianiu ludzi ich "prywatnych przekonań".

Jest ona raczej uprawnioną odpowiedzią na wszechobecne (w kraju,
gdzie jest dużo ludzi aktywnie religijnych) propagowanie religijnego
punktu widzenia.

Który to religijny punkt widzenia ma na dodatek roszczenie do
właściwego rozumienia obowiązków innych ludzi, także tych
niewierzących.


Wobec czegoś takiego jest prawo do publicznej dyskusji (także do
polemiki).

I do tego, by ta polemika nie była metkowana jako akt agresji i
nietakt, lecz traktowana jako poważny i równoprawny głos.


Inaczej na własne życzenie pozwolimy się zakneblować opcji
dominującej.


Wszelki autentyczny sprzeciw (kulturalny czy nie) stanie
się "myślozbrodnią", której nie wypada wpuszczać do dobrego
towarzystwa.


Nie pozwólmy na to.
    • martha31 nudy Panie 16.01.09, 15:08
      I kolejny antykatolicki wątek!!!!!!!!!
      Te forum zaczyna byc ideologiczne.
      Poza tym proponuję dowiedzieć się co oznacza słowo" krytyka", zeby
      cos krytykowac trzeba mieć o czymś pojecie. Nie zauważyłam tego
      fenomenu wśród tutaj piszących frustratów obwiniający Kosciól o
      własną zyciową nieudolność.
      Krytyka to też nie inwektywy, chamstwo i ubliżanie. To także nie
      narzekanie i niszczenie. To takze nie chwalenie się swoją głupota i
      ignoracją.To takze nie krytyka własnej wyobrazni i stereotypów.
      Zostawcie krytyke Koscioła tym,którzy o nim mają jakoweś pojecie i
      tym,którzy z tego buduja dobro,a nie niszczą.
      To juz było.............
      • jdbad Co kto woli 16.01.09, 15:13
        Od decydowania o czy można pisac na forum są inni. Na szczęście nie
        ty.
        • martha31 Re: Co kto woli 16.01.09, 15:16
          jdbad napisała:

          > Od decydowania o czy można pisac na forum są inni. Na szczęście
          nie
          > ty.

          wiec po co to do mnie piszesz?? nie ty jestes od decydowania co mam
          pisac a co nie;)))))))

          • jdbad Re: Co kto woli 16.01.09, 15:18
            Bo takie mam życzenie. ;)
      • piwi77 Re: nudy Panie 16.01.09, 15:15
        martha31 napisała:

        > Zostawcie krytyke Koscioła tym,którzy o nim mają jakoweś pojecie

        To tak, jak zostawić losy dzieci gwałconych przez księży, biskupom,
        papieżom i katolickim profesorom.
      • nick3 Nie wszystkich to "nudzi"! 16.01.09, 16:08


        Wielu ludzi nie jest aż na tyle wygodnickich i leniwych
        intelektualnie, by dać się odwieść od własnego interesu każdemu,
        który ich tylko zwolni z obowiązku wyrobienia sobie własnego zdania
        i zgodnego z nim później zaangażowania.
      • apodemus Re: nudy Panie 16.01.09, 20:07
        martha31 napisała:

        > I kolejny antykatolicki wątek!!!!!!!!!
        > Te forum zaczyna byc ideologiczne.
        > [...]

        Twoja wypowiedź Martho jest dowodem na słuszność słów Twojego przedmówcy...
        Twoje inne wypowiedzi zresztą też.
      • kolter_one Re: nudy Panie 16.01.09, 22:26
        martha31 napisała:

        > I kolejny antykatolicki wątek!!!!!!!!!
        > Te forum zaczyna byc ideologiczne.
        > Poza tym proponuję dowiedzieć się co oznacza słowo" krytyka", zeby
        > cos krytykowac trzeba mieć o czymś pojecie.

        To ciekawe stwierdzenie ! żyjąc w katolickim społeczeństwie my ,,antykatolicy"
        nie znamy tematu ::))))))))))))))))))))). Ten opłatek i kadzidło zdecydowanie
        tobie nie służy .

        > Zostawcie krytyke Koscioła tym,którzy o nim mają jakoweś pojecie i
        > tym,którzy z tego buduja dobro,a nie niszczą.
        > To juz było.............

        My zostawimy krytykę ,po to żeby już nie kradli miliardów a biliony !
      • Gość: OK Re: nudy Panie IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 05:40
        > Poza tym proponuję dowiedzieć się co oznacza słowo" krytyka", zeby
        > cos krytykowac trzeba mieć o czymś pojecie.

        nick3 halucynuje fakty i puszcza wodze swojej lewackiej emocjonalnosci:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89605767&a=89938953
        • mg2005 Re: nudy Panie 17.01.09, 15:57
          Gość portalu: OK napisał(a):

          > nick3 halucynuje fakty i puszcza wodze swojej lewackiej
          emocjonalnosci:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89605767&a=89938953

          Potwierdza się moja teoria, że z każdego "światłego humanisty"
          prędzej czy później wyjdzie bydle...
          • tlenek_wegla Re: nudy Panie 17.01.09, 15:58

            Predzej z katolika...
            • mg2005 Re: nudy Panie 17.01.09, 16:42
              tlenek_wegla napisała:

              >
              > Predzej z katolika...

              Sądzisz, że nick3 to katolik ? :)
              >
              >
          • piwi77 Re: nudy Panie 17.01.09, 16:01
            mg2005 napisał:

            > Potwierdza się moja teoria, że z każdego "światłego humanisty"
            > prędzej czy później wyjdzie bydle...

            Scizofrenik. Schizofrenik, każą wasi przełożeni wołać na
            niekatolików. Znów sie wyłamujesz. Dostaniesz po łapkach. I karny
            paciorek do zmówienia.
    • piwi77 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 16.01.09, 15:13
      nick3 napisał:

      > Oczywiście etykietkę tę zdają się potwierdzać niezbyt kulturalni
      > dyskutanci. Tylko że brak kultury nie jest głównie domeną krytyków
      > religii, więc niesłuszne jest obwinianie o
      > niego "antychrześcijan", gdy winny jest ogólny poziom refleksji i
      > dyskusji obu stron.

      Styk katolicyzmu i niekatolicyzmu i dyskusje na temat problemów z
      tym związanych, były długo tłumione, najpierw za komuny, później za
      znanego pontyfikatu. Dopiero od niedawna, wolno ten ważny temat
      poruszać. Trudno sie więc dziwić, że dyskusja jest gorąca i
      przypomina erupcję wulkanu, w którym długo rosło ciśnienie. To
      normalne, że w tej sytuacji kultura niektórych wypowiedzi jest taka
      jaka jest. Ale to się uspokoi, nauczymy sie o tym rozmawiać
      normalnie i kulturalnie.
      • nick3 Polecam ten temat do dyskusji. 16.01.09, 17:24

        Masz rację, piwi.

        Dlatego właśnie należy zacząć dyskusję publiczną o samym prawie do
        publicznej działalności krytykującej religię, o tym, czym krytyka
        religii jest, a czym nie jest, czemu służy, etc.
        • opornik4 Re: Polecam ten temat do dyskusji. 18.01.09, 00:17
          nick3 napisał:
          > Dlatego właśnie należy zacząć dyskusję publiczną o samym prawie do
          > publicznej działalności krytykującej religię, o tym, czym krytyka
          > religii jest, a czym nie jest, czemu służy, etc.

          Zgoda. Jesli przyzna sie zarazem prawo do krytyki srodowisk
          lansujacych idealy sprzeczne z zastanymi wartosciami:
          np. "rodziny" homoseksualne, in vitro, zywnosc modyfikowana
          genetycznie Te srodowiska sa bardziej niebezpieczne dla przyszlosci
          naszej cywilizacji, bo ich ideafix prowadzi do zaglady.
          • nick3 Re: Polecam ten temat do dyskusji. 18.01.09, 01:50

            Mniejszości bardziej niż większość są narażone na piętnowanie i
            dyskryminację w rezultacie nieodpowiednich sposobów krytykowania ich
            postaw.

            Wyznawcom religii dominującej nie grozi dyskryminacja w rezultacie
            tego, że na ulicach pojawią się "ateobusy".

            Gejom w rezultacie głosów, że "ich idea fixe prowadzi do zagłady",
            wzrost zachowań prześladowczych grozi.


            Dlatego byłbym ostrożny z twoją propozycją, choć formalnie się z nią
            zgadzam.

            Wszystkie poglądy i postawy wolno publicznie kwestionować
            (piętnować - już nie).


            Tylko - mam pytanie - czy w Polsce skuteczna presja uniemożliwia
            oddziaływanie postaw antygejowskich czy antykatolickich?


            > Zgoda. Jesli przyzna sie zarazem prawo do krytyki srodowisk
            > lansujacych idealy sprzeczne z zastanymi wartosciami:
            > np. "rodziny" homoseksualne, in vitro, zywnosc modyfikowana
            > genetycznie


            Czy takiej krytyki nie ma? Czy nie oddziałuje bardzo mocno na umysły
            Polaków?

            Więc teraz czekam na rezultaty owej twojej werbalnej "zgody".


            Jak dotąd krytyka religii jest w Polsce dozwolona tylko na poziomie
            szmatławców.

            A z "szanującego się towarzystwa" sfery publicznej jest trwale
            zabanowana na drodze swoistej niepisanej zbiorowej autocenzury.

            • mg2005 Re: Polecam ten temat do dyskusji. 18.01.09, 19:18
              nick3 napisał:

              >
              > Mniejszości bardziej niż większość są narażone na piętnowanie i
              > dyskryminację

              Jak pokazuje życie - to mniejszości są bardziej agresywne:

              www.itvp.pl/player2.html?mode=3&channel=9999&video_id=22954&real_video_id=85638

              > Gejom w rezultacie głosów, że "ich idea fixe prowadzi do zagłady",
              > wzrost zachowań prześladowczych grozi.

              To geje często dopuszczają się agresji fizycznej i psychologicznej-
              np. ataki i profanowanie kościołów, niszczenie samochodów i
              atakowanie osób o odmiennych poglądach, bojówki gejowskie
              na "Paradach Równości"...

              Najbardziej agresywni są ateiści - autorzy wszystkich rewolucji...

              • piwi77 Re: Polecam ten temat do dyskusji. 18.01.09, 19:29
                mg2005 napisał:

                > Jak pokazuje życie - to mniejszości są bardziej agresywne

                Mniejszości mają tego pecha, że często musza siłą walczyć o swoje
                prawa. Wystarczy choćby przypomnieć agresje polskich mniejszości w
                carskiej Rosji, względem prawowitej władzy. Te skandaliczne
                zachowania były regularnie piętnowane przez Stolicę Apostolską.
                • mg2005 Re: Polecam ten temat do dyskusji. 19.01.09, 15:05
                  piwi77 napisał:

                  > mg2005 napisał:
                  >
                  > > Jak pokazuje życie - to mniejszości są bardziej agresywne
                  >
                  > Mniejszości mają tego pecha, że często musza siłą walczyć o swoje
                  > prawa.

                  O jakie prawa muszą walczyć żydzi w Polsce albo geje we Francji i
                  USA ?...
                  • piwi77 Re: Polecam ten temat do dyskusji. 19.01.09, 15:13
                    Pytaj Żydów i gejów we Francji. Dziwiłeś się agresji mniejszości,
                    dałem ci więc przykład polskiej mniejszości w carskiej Rosji. Żebyś
                    może w końcu zrozumiał, co to jest mniejszość i dlaczego śmie czasem
                    być agresywna. I nie zbaczaj na gejów ani Żydów, ale poradź się
                    przełożonych, jak na mój argument mądrze zareagować. Tak, żeby
                    wyszło, że są mniejszości o agresji słusznej i niesłusznej, na
                    przykład. Relatywizować przecież umiesz, no nie?
                    • mg2005 Re: Polecam ten temat do dyskusji. 19.01.09, 17:22
                      piwi77 napisał:

                      > I nie zbaczaj na gejów ani Żydów,

                      Hm, a to czemu ? Sądzisz, że żydzi i geje to większość ? :)

                      > są mniejszości o agresji słusznej i niesłusznej,

                      To wyjaśnij jak to jest w przypadku gejów i dlaczego.
                      • tlenek_wegla Re: Polecam ten temat do dyskusji. 19.01.09, 17:25
                        mg2005 napisał:
                        "Hm, a to czemu ? Sądzisz, że żydzi i geje to większość ? :)'

                        Twoim zdaniem tylko wiekszosc ma prawa w panstwie demokrtycznym?
                        • mg2005 Re: Polecam ten temat do dyskusji. 21.01.09, 15:52
                          tlenek_wegla napisała:

                          >
                          > Twoim zdaniem tylko wiekszosc ma prawa w panstwie demokrtycznym?

                          Była mowa o mniejszościach.

                          Czy to już za trudne dla Ciebie ? :

                          " > są mniejszości o agresji słusznej i niesłusznej,

                          To wyjaśnij jak to jest w przypadku gejów i dlaczego. "

                  • tlenek_wegla Re: Polecam ten temat do dyskusji. 19.01.09, 15:13

                    O prawo do traktowania na rowni z innymi obywatelami. O poszanowanie ich
                    konstytucyjnych prerogatyw.
              • kolter_one Re: Polecam ten temat do dyskusji. 19.01.09, 19:52
                mg2005 napisał:

                > To geje często dopuszczają się agresji fizycznej i psychologicznej-
                > np. ataki i profanowanie kościołów, niszczenie samochodów i
                > atakowanie osób o odmiennych poglądach, bojówki gejowskie
                > na "Paradach Równości"...

                Opowiedz proszę o pogromie kieleckim !
          • kolter_one Re: Polecam ten temat do dyskusji. 19.01.09, 19:37
            opornik4 napisała:
            > Zgoda. Jesli przyzna sie zarazem prawo do krytyki srodowisk
            > lansujacych idealy sprzeczne z zastanymi wartosciami:
            > np. "rodziny" homoseksualne, in vitro, zywnosc modyfikowana
            > genetycznie Te srodowiska sa bardziej niebezpieczne dla przyszlosci
            > naszej cywilizacji, bo ich ideafix prowadzi do zaglady.

            Zapomniałaś o nieludzkim celibacie !!
    • martha31 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 16.01.09, 15:19
      Widze, że niektórzy nie są w stanie życ bez swojej religii
      antykatolicyzmu,który niosa misjonarsko i z fanatycznym zapałem. I
      beda tego bronic do ostatniej kropli krwi i po trupach, bez rozsądku
      i umiaru.
      Hihihi...
      Współczuję Wam.
      Miłego życia(to akurat naiwne zyczenia)
      • piwi77 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 16.01.09, 15:23
        Jak go zwał, tak go zwał, ale obrona naszej godności, obrażanej na
        codzień przez funkcjonariuszy kościoła katolickiego, wymaga, aby
        nasz antykatolicki głos był publicznie słyszalny.
      • nick3 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 16.01.09, 15:31

        Czy słowo "religia" ma w twoich ustach znaczyć coś dyskredytującego?

        > Widze, że niektórzy nie są w stanie życ bez swojej religii
        > antykatolicyzmu

        Tak się składa, że nie tylko jedna opcja światopoglądowa ma w Polsce
        prawo do przekonywania innych do swoich racji (co
        nazywasz "misjonarstwem").

        A przynajmniej istnieje prawo do reagowania na propagandę cudzą.

        "Fanatyzm"? Kiedy dzieje się coś w moim odczuciu niedobrego, mam
        prawo wołać o tym głośno.

        A fanatykiem nie jest ten, kto podaje swoje myśli w formie podatnej
        na dyskusję, a nie apodyktycznej. Uznaje obowiązek uzasadniania
        własnych tez, etc.


        Martho, nie próbuj krytyków chrześcijaństwa wytupać z polskiego
        życia publicznego, zanim cokolwiek powiedzą.

        Ty masz nadzieję, że wszyscy jesteśmy równie głupi, jak najgłupszy
        antyklerykalny internauta, jakiego spotkałaś.

        Tak dobrze nie jest!:)

        Mamy sporo ważnych i przekonujących rzeczy do powiedzenia.

        Wy to wiecie i dlatego chcecie nas wytupać.

      • strikemaster Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 17.01.09, 01:18
        A może raczej będą bronić siebie przed misjonarstwem katolickim. Co jak co, ale kościół, w przeciwieństwie do ateistów ma długą tradycję i doświadczonych ludzi w dziedzinie nawracania wszystkich, gdzie tylko się da. Udowodnił też nieraz, że jego cel uświęca srodki.

        PS. A dlaczego naiwne życzenia? Myślisz, że zeby być szczęśliwym, trzeba być bezgranicznie oddanym sługą jakiegoś autorytarnego, wszechwiedzącego władcy, który, gdyby było prawdą, że istnieje, byłby wrednym, sadystycznym zbrodniarzem i furiatem (wszystko doprowadza go do gniewu, a ponieważ jest wszechmogący, wszechwiedzący i ponadczasowy, można wywnioskować, że do furii doprowadzają go jego własne decyzje i działania, czyli to psychol)?
    • katrina_bush sami chcieli religii publicznej, to mają... 16.01.09, 17:35
      Ratzinger podobnie jak Lenin i Stalin sam twierdzi, że religia to sprawa
      publiczna a nie sprawa osobista.

      Sami chcieli religii publicznej, to mają publiczną krytykę.

      I tyle.
      • piwi77 Re: sami chcieli religii publicznej, to mają... 16.01.09, 17:40
        Bo jak się wprowadza publiczne, obowiązkowe wierzenia, trzeba też
        trzymać krótko za mordę. Inaczej jest krytyka, opór i koniec z
        jedynie słuszną religią.
        • katrina_bush publiczna religia = publiczna krytyka 16.01.09, 17:45
          piwi77 napisał:

          > Bo jak się wprowadza publiczne, obowiązkowe wierzenia, trzeba też
          > trzymać krótko za mordę. Inaczej jest krytyka, opór i koniec z
          > jedynie słuszną religią.

          publiczna religia = publiczna krytyka

          publiczne wystąpienia zawsze podlegają publicznej krytyce, ot co !
      • nick3 Jeszcze nie "mają". Ale mieć powinni. 16.01.09, 17:49

        Ależ ja się zgadzam z Ratzingerem. On jest uczciwy, kiedy mówi, że
        religia (chrześcijańska) jest sprawą publiczną. A to oznacza -
        polityczną.

        Tylko niech nie udają strasznie zdziwionych i skrzywdzonych tym, że
        w demokratycznej polityce polemika i także walka (legalnymi
        środkami) są normalną koleją rzeczy.


        Kto sięga po panowanie nad ludźmi (choćby poza-oficjalne) musi się
        liczyć z kontr-akcją.

        I z tym, że jest ona legalna i akceptowalna obyczajowo.


        Inaczej domagałby się społeczeństwa wyznaniowego (co w istocie
        czyni: "Polska to kraj katolicki!")
        • katrina_bush publiczna religia = polityka 16.01.09, 18:07
          nick3 napisał:

          >
          > Kto sięga po panowanie nad ludźmi (choćby poza-oficjalne) musi się
          > liczyć z kontr-akcją.
          >
          > I z tym, że jest ona legalna i akceptowalna obyczajowo.
          >
          >
          > Inaczej domagałby się społeczeństwa wyznaniowego (co w istocie
          > czyni: "Polska to kraj katolicki!")

          Inaczej domagałby się państwa totalitarnego - a to już chyba przerabialiśmy, czy
          nie ?

          Lenin i Stalin wychodzil za zalozenia, że sumienie ludzi nie jest prywatne. To
          samo twierdzi Ratzinger.
          • nick3 Re: publiczna religia = polityka 16.01.09, 18:28
            > sumienie ludzi nie jest prywatne. To
            > samo twierdzi Ratzinger.


            To, co mówi w tej kwestii teologia katolicka, jest bardzo
            wieloznaczne i pokrętne ("prosimy o wyrok możliwie
            najmiłosierniejszy" - jak brzmiała formuła skazania na spalenie
            żywcem)

            W takich sytuacjach rozstrzygająca jest zawsze praktyczna strona
            ideologii.

            I tutaj jest ewidentne, że kto pozostaje w poetyce "Kto jest z
            Prawdy, słucha mego głosu", gwałci autonomię sumienia swoich
            słuchaczy.



            Masz rację, że rodzaj władzy, do jakiego ma on roszczenie, to władza
            totalitarna.

            Nawet, jeśli jest sprawowana w sposób pozaoficjalny ("w sposób
            możliwie najmiłosierniejszy":)



            Nie jest też tak, by żądania tej władzy dotyczyły tylko "sfery
            wewnętrznej" człowieka, a "denarami z wizerunkiem cezara" się
            zupełnie nie interesowały.

            Takie rozdzielenie ludzkiego życia na dwie jakoby rozłączne sfery
            jest po prostu niemożliwe, więc stanowi mistyfikację i zasłonę
            mającą ukryć rozmiar roszczeń religii do władzy nad jednostkami i
            ich życiem (tak prywatnym jak i publicznym).



            W żadnym wypadku nie wolno uwierzyć, że publiczna krytyka tych
            roszczeń jest niedopuszczalna.

            Społeczeństwo, które w to uwierzy, jest ugotowane na własne życzenie!


            • katrina_bush Re: publiczna religia jest na rękę przeciwnikom 16.01.09, 18:55
              nick3 napisał:
              >
              >
              >
              > W żadnym wypadku nie wolno uwierzyć, że publiczna krytyka tych
              > roszczeń jest niedopuszczalna.
              >
              > Społeczeństwo, które w to uwierzy, jest ugotowane na własne życzenie!
              >

              Nie istnieje takie społeczeństwo. Nawet naiwni Polacy już na to nie pójdą !

              Watykan i jego "prymtat ideologii nad sumieniem !" szkodzi samym katolikom - i
              to zarówno w ogromnych Chinach, w ogromnych Indiach, w krajach muzułmańskich, w
              krajach protestanckich, w krajach prawosławnych itp. itd. - jak i w tzw. krajach
              "katolickich".



              • nick3 Stawiajmy pytanie:Jaka krytyka religii dopuszczana 16.01.09, 19:43

                Stawiajmy publicznie pytanie, jaka krytyka przesłania religii i jego
                realnych owoców jest dopuszczalna publicznie.

                Religii (i wynikającej z niej doktryny) - właśnie.

                A nie - "wad księży" czy materialnej ekspansji kościoła.


                Bo na to zawsze lud usłyszy "święty Kościół grzesznych ludzi",
                poczym zostanie wezwany do zasilenia jego szeregów, niezależnie od
                jego "ziemskiej powłoki".

                I będzie bezbronny wobec takiego chwytu.


                A to on utrzymuje potęgę kościoła od wieków.


                Bo to, że "kościół widzialny" jest antypatyczny, to chyba widzą
                nawet "OK" i "mg2005":)))
                • katrina_bush przykład: dajmy na to Watykan krytykuje Szariat 16.01.09, 20:21
                  nick3 napisał:
                  >
                  > Stawiajmy publicznie pytanie, jaka krytyka przesłania religii i jego
                  > realnych owoców jest dopuszczalna publicznie.
                  >

                  dajmy na to: Watykan krytykuje islamistyczny Szariat (kara śmierci za przejście
                  na katolicyzm, zakaz posiadania Biblii itp. itd...) a katolicki Szariat to by
                  sam chętnie wprowadził, gdyby się tylko dało !

                  Muzułmańskie, czy katolickie zakazy mają obowiązywać wszystkich !

                  Watykan-Szariat. Jedno warte drugiego.

                  >
                  > Bo na to zawsze lud usłyszy "święty Kościół grzesznych ludzi",
                  > poczym zostanie wezwany do zasilenia jego szeregów, niezależnie od
                  > jego "ziemskiej powłoki".
                  >
                  > I będzie bezbronny wobec takiego chwytu.
                  >
                  >
                  > A to on utrzymuje potęgę kościoła od wieków.
                  >
                  >
                  > Bo to, że "kościół widzialny" jest antypatyczny, to chyba widzą
                  > nawet "OK" i "mg2005":)))

                  "Katolicyzm TAK ! Wypaczenia NIE !"

                  ( podtekst: "prosimy o zrozumienie i cierpliwość" )

                  Sowiecka Partia Komunistyczna i Jedynie Słuszna Polska Partia używała dokładnie
                  tego samego chwytu:

                  "Socjalizm TAK ! Wypaczenia NIE !"

                  "Partia to przecież też tylko ludzie !"

                  (po śmierci Stalina: "prosimy o wybaczenie")

                  Cały Naród z Partią, Front Jedności Narodu

                  "Pomożecie ? Pomożemy !!!"

                  p. s.
                  ludzie są naiwni...ale do czasu

                  nawet w Polsce :-)
                  • tlenek_wegla Re: przykład: dajmy na to Watykan krytykuje Szari 16.01.09, 22:20

                    Argumentum ad Staslini, Hitlerum...

                    Reguła Godwina.
                    • katrina_bush przykład: dajmy na to Watykan krytykuje Szariat 16.01.09, 23:19
                      porównywanie aborcji do Holokaustu - to jest argumentum ad Hitlerum :-D

            • mg2005 Re: publiczna religia = polityka 16.01.09, 22:14
              "Lenin i Stalin wychodzil za zalozenia, że sumienie ludzi nie jest
              prywatne. To
              samo twierdzi Ratzinger. "

              " Masz rację, że rodzaj władzy, do jakiego ma on roszczenie, to
              władza
              > totalitarna."

              To zabawne przedstawienie, jak para antykatolickich paranoików
              utwierdza się nawzajem w swoim oszołomstwie...
              Niezła komedia :))


              • piwi77 Re: publiczna religia = polityka 16.01.09, 22:32
                mg2005 napisał:

                > To zabawne przedstawienie, jak para antykatolickich paranoików
                > utwierdza się nawzajem w swoim oszołomstwie...
                > Niezła komedia :))

                Nie uważałeś na szkoleniu! Uczyli, że masz antyklerylałów przede
                wszystkim nazywać schizofrenikami. Znów będzie karne klęczenie na
                grochu z dziesięcioma bibliami tysiąclecia w wyciągnietej lewej ręce.
              • nick3 W kwestii "nietotalitarności" religii katolickiej 17.01.09, 02:27
                To nie jest żadna "paranoja", mg2005. Monoteistyczna religia
                objawiona jest systemem władzy totalnej, tylko że odmiennej od tego,
                co przywykliśmy wyobrażać sobie pod nazwą totalitaryzmu, bo
                operującej oficjalnie tylko sankcjami psychiczno-moralnymi, a nie
                fizycznymi jak totalizmy państwowe.


                Kościół mieni się jedyną na świecie prawowitą "ambasadą" Instancji
                mającej wobec człowieka roszczenie totalne.


                Właściwie więc Kościół uważa, że żadna dziedzina ludzkiego życia nie
                jest wyłączona spod jego władzy.

                Bardzo otwierający oczy był tu opublikowany w GW w czasach "IVRP"
                artykuł teologa katolickiego na temat relacji państwo-kościół,
                zatytułowany "Religia przebija wszystko".

                Teologiczny patent na wybronienie katolicyzmu od zarzutu
                teokratycznego totalitaryzmu polega na zadeklarowaniu, że pewne z
                dziedzin ludzkiego życia - te "zewnętrzne" - choć mogłyby być
                przedmiotem słusznych roszczeń kościoła, nie są przedmiotem jego
                zainteresowania.

                Streszcza to formuła "Cesarzowi, co cesarskie...".


                Jeśli jednak bliżej się przyjrzeć, jest to mistyfikacja.

                Kościół tak naprawdę nie wyrzeka się władzy nad żadnymi dziedzinami
                życia ludzkiego, lecz jedynie daje niektóre z nich w coś w
                rodzaju "dzierżawy" władzom świeckim.

                Jest to jednak typowo kościelna "umowa pozorna", ponieważ dzierżawa
                jest umową i nakłada na obie strony pewne zobowiązania.

                Tymczasem Kościół z zasady uważa się za stronę, której nikt poza nią
                samą i wobec nikogo oprócz niej samej nie może do niczego
                zobowiązać!!!

                Kościół z zasady nie rozlicza się przed nikim, a jedynie "przed
                Bogiem".

                W takiej sytuacji jasne jest, że Kościół nie może nawet sprecyzować,
                które sprawy uważa za te "zewnętrzne", co to podobno leżą poza
                zakresem zainteresowania jego roszczeń.

                Wiemy, że jakoby ma gardzić "polityką i pieniędzmi", a interesować
                się wyłącznie moralnością i swobodami kultu oraz nauczania religii.


                Jednak jest jasne, że Kościół nie może pozwolić sobie na takie
                doprecyzowanie o co chodzi w tej granicy, za sprawą którego
                ktokolwiek mógłby postawić Kościół twarzą w twarz z jego własnymi
                zobowiązaniami.


                Kościół z powodu własnego samorozumienia zobowiązać się nikomu do
                niczego nie może.


                "Co jest marksizmem decyduję ja" - powiedział Stalin.

                Podobnie jest z rozdziałem "cesarskiego" i "boskiego".


                "Co jest "cesarskie" decyduję ja" - mówi Kościół.


                Jeśli więc się bliżej przyjrzeć, to okazuje się, że koniec końców
                jedyną racją, dla której stan, do którego wytrwale dąży Kościół, nie
                może być nazwany totalitaryzmem, jest to, że "przecież Kościół jest
                pełen Miłości".


                To jednak za mało, jeśli chodzi o formalne odróżnienie rodzajów
                władzy społecznej.
                • Gość: OK Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 07:19
                  > To nie jest żadna "paranoja", mg2005. Monoteistyczna religia
                  > objawiona jest systemem władzy totalnej, tylko że odmiennej od tego,
                  > co przywykliśmy wyobrażać sobie pod nazwą totalitaryzmu, bo

                  Ktory to totalitarysta dal sie dobrowolnie ukrzyzowac?
                  • piwi77 Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 17.01.09, 11:21
                    Gość portalu: OK napisał(a):

                    > Ktory to totalitarysta dal sie dobrowolnie ukrzyzowac?

                    A kto dał się dobrowolnie ukrzyzować? Nawet biblia, choć to przecież
                    starodawna bajka, nie ściemnia, że Jezus wstał, zjadł śniadanie i
                    poszedł do Piłata poprosić o ukrzyżowanie. Mamy tam trochę inną
                    wersję, jest nawet coś o srebrnikach, zdradzie i pojmaniu. Poczytaj
                    sobie w wolnym czasie, przemyśl, dopiero wtedy mów coś na ten temat.
                  • nick3 Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 17.01.09, 15:59

                    Nie bądź dziecinna, OK.

                    O fanatyzm to akurat u totalitarystów najprościej.

                    Pawlik Morozow z imieniem Stalina na ustach rzucił się pod niemiecki
                    czołg.

                    Mnóstwo komunistów znosiło nieprawdopodobne tortury (i nie dało się
                    złamać). Nawet z rąk swoich towarzyszy. (A i tak nie przestawali
                    wierzyć w Partię!;)

                    Faszystów zresztą chyba też.



                    Zamiast powtarzać retoryczne popisy księdza kaznodziei,
                    wystarczyłoby chilkę pomyśleć samodzielnie, by zobaczyć, że to żaden
                    argument z tą rzekomą "wyjątkowością Jezusa".
                    • piwi77 Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 17.01.09, 16:06
                      nick3 napisał:

                      > Pawlik Morozow z imieniem Stalina na ustach rzucił się pod
                      > niemiecki czołg.

                      A propos, Życiorys Pawlika został zmyślony. Komuniści wzięli
                      przykład z katolickich świetych i też zmyslali sobie hagiografię.
                      • nick3 Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 18.01.09, 01:08

                        Nie wiedziałem.

                        Ale np. Bucharin dobrowolnie wrócił do ZSRR w '37 choć Stalin wysłał
                        go litościwie z wizytą zagraniczną do Paryża. Wiedział, że w Moskwie
                        czeka go śmierć (pisze o tym Herling w "Dzienniku pisanym nocą",
                        raczej nie apologeta komunistów:)

                        To tylko jeden z mnóstwa przykładów, że świadome poświęcenie życia
                        dla wierności jakiejś idei nie było rzadkością.


                        Podobnie np. podczas oblężenia Caen podczas lądowania w Normandii
                        alianci okrążyli w umocnieniach dywizję młodzieży SS-hitlerjugend,
                        która praktycznie nie miała już amunicji.

                        Wiedząc, że walczą z nastolatkami, alianci uświadomili im, że mogą
                        ich spalić żywcem, ale młodzi hitlerowcy odmówili kapitulacji, póki
                        nie wróci ich wychowawca, który pojechał do Berlina apelować o
                        odsiecz. Ponieważ Hitler nie mógł takowej zapewnić, nakazał dowódcy
                        młodych SS-manów pozostanie w Berlinie. Ale ten wbrew zakazowi
                        wrócił do Caen, przedarł się do swoich wychowanków, po czym wspólnie
                        odrzuciwszy kapitulację razem spłonęli w ogniu alianckich miotaczy
                        płomieni.


                        Przykładów najbardziej heroicznego poświęcenia i wytrzymałości na
                        ból dla najdziwniejszych idei i spraw jest w historii (zwłaszcza XX
                        wieku) pełno.
                        • opornik4 Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 18.01.09, 16:59
                          nick3 napisał:
                          > Podobnie np. podczas oblężenia Caen podczas lądowania w Normandii
                          > alianci okrążyli w umocnieniach dywizję młodzieży SS-hitlerjugend,
                          > która praktycznie nie miała już amunicji.
                          >
                          > Wiedząc, że walczą z nastolatkami, alianci uświadomili im, że mogą
                          > ich spalić żywcem, ale młodzi hitlerowcy odmówili kapitulacji,
                          póki
                          > nie wróci ich wychowawca, który pojechał do Berlina apelować o
                          > odsiecz. Ponieważ Hitler nie mógł takowej zapewnić, nakazał
                          dowódcy
                          > młodych SS-manów pozostanie w Berlinie. Ale ten wbrew zakazowi
                          > wrócił do Caen, przedarł się do swoich wychowanków, po czym
                          wspólnie
                          > odrzuciwszy kapitulację razem spłonęli w ogniu alianckich miotaczy
                          > płomieni.

                          Zaiste, objaw heroicznego poswiecenia - godny wyniesienia na
                          oltarze.:)))
                          Komus sie chyba juz pokrecilo kto rozpetal II WS i tym samym
                          przyczynil sie do smierci milionow niczemu niewinnych ofiar?
                          • nick3 Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 18.01.09, 21:23
                            Przecież mi wcale nie chodziło o to, by przekonywać, że to był
                            heroizm w dobrej sprawie.

                            Przypominam, odpowiadałem na pytanie pani "OK":


                            > Ktory to totalitarysta dal sie dobrowolnie ukrzyzowac?



                            Ja z zasady uważam totalitaryzm za zło, więc przykłady dobrowolnego
                            heroizmu dopełnionego w imię totalitaryzmu nie służą mi w żadnym
                            wypadku do gloryfikowania tych ustrojów.


                            Stwierdzam tylko, że miały miejsce.

                            I to częściej, niż sobie wyobrażamy.
                          • piwi77 Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 19.01.09, 15:21
                            opornik4 napisała:

                            > Komus sie chyba juz pokrecilo kto rozpetal II WS i tym samym
                            > przyczynil sie do smierci milionow niczemu niewinnych ofiar?

                            Tu się nie ma co kręcić. Nie byłoby wojny bez agresji niemieckiego
                            faszyzmu, a faszyzm nie doszedłby w Niemczech do władzy bez wsparcia
                            Watykanu i likwidacji na jego polecenie, opozycyjnej wobec Hitlera,
                            Chrześcijańskiej Partii Centrum. Watykan wspierał Hitlera na każdym
                            kroku, zawarł z nim konkordat, który cenił sobie tak wysoko, że
                            granicę na Odrze i Nysie uznał dopiero w 1972 roku. Czy mam
                            przypominać, że rozpoczecie II WŚ uradowało Watykan tak dalece, że
                            delegacje Wermachtu regularnie przyjmowane były przez papieży,
                            począwszy od września 1939 roku? Polskich żołnierzy papież audiencji
                            nie udzielił ani razu. Miał rację, wiedział, że to durny naród,
                            będzie trwał przy papiestwie, chocby nie wiadomo ile razy dostał od
                            niego kopa w d..
                          • kolter_one Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 19.01.09, 19:21
                            opornik4 napisała:

                            > Zaiste, objaw heroicznego poswiecenia - godny wyniesienia na
                            > oltarze.:)))
                            > Komus sie chyba juz pokrecilo kto rozpetal II WS i tym samym
                            > przyczynil sie do smierci milionow niczemu niewinnych ofiar?

                            My za to dobrze pamiętamy kto pierwszy tego wariata hitlera uznał za kogoś z kim
                            można podpisywać umowy.

                            www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006060112
                  • kolter_one Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 19.01.09, 19:22
                    Gość portalu: OK napisał(a):

                    > Ktory to totalitarysta dal sie dobrowolnie ukrzyzowac?

                    Kolbe ?
                • mg2005 Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 19.01.09, 14:37
                  nick3 napisał:

                  > Monoteistyczna religia
                  > objawiona jest systemem władzy totalnej,

                  Znaczenie terminu 'władza totalna' jest ściśle określone, więc stań
                  na tym gruncie - zamiast lewitować...
                  Warunkiem koniecznym władzy totalnej jest sankcja prawna (kara) za
                  nieposłuszeństwo. Gdzie religia posiada taką sankcję ?
                  W Izraelu (judaizm), w państwach muzułmańskich, ale nie w Polsce.


                  > Właściwie więc Kościół uważa, że żadna dziedzina ludzkiego życia
                  nie
                  > jest wyłączona spod jego władzy.

                  Nie władzy, a oceny moralnej - a to zupełnie co innego.
                  Znów piszesz jak paranoik...

                  Jakie dziedziny życia ty wyłączasz spod swojej oceny moralnej ?...



                  • tlenek_wegla Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 19.01.09, 14:56
                    > Warunkiem koniecznym władzy totalnej jest sankcja prawna (kara) za
                    > nieposłuszeństwo. Gdzie religia posiada taką sankcję ?
                    > W Izraelu (judaizm), w państwach muzułmańskich, ale nie w Polsce.

                    W szkole brak identyfikowania sie z katolicka wspolnota i nieprzestrzeganie
                    katolickich obyczajow niesie sankcje w postaci nizszej sredniej ucznia.
                    • mg2005 Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 19.01.09, 17:12
                      tlenek_wegla napisała:

                      > W szkole brak identyfikowania sie z katolicka wspolnota i
                      nieprzestrzeganie
                      > katolickich obyczajow niesie sankcje w postaci nizszej sredniej
                      ucznia.

                      A dlaczego nie wyższej ? :)

                      I to jest ten katolicki "totalitaryzm" ?!?... :))
                      • tlenek_wegla Re: W kwestii "nietotalitarności" religii katolic 19.01.09, 17:26

                        Poniewaz obliczenia matematyczne daja taki wynik.
              • katrina_bush totalitaryzm = prymat ideologii nad sumieniem 17.01.09, 15:25
                mg2005 napisał:

                > "Lenin i Stalin wychodzil za zalozenia, że sumienie ludzi nie jest
                > prywatne. To samo twierdzi Ratzinger.

                "do trudnego dziecka:

                totalitaryzm to prymat ideologii nad sumieniem człowieka

                • tlenek_wegla def ideologii 17.01.09, 15:28

                  "Mianem ideologii określa się każdy zbiór uporządkowanych poglądów -
                  religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych,
                  filozoficznych - służących ludziom o tożsamych poglądach do objaśniania
                  otaczającego ich świata."
                  • mg2005 Re: def ideologii 17.01.09, 15:46
                    tlenek_wegla napisała:

                    >
                    > "Mianem ideologii określa się każdy zbiór uporządkowanych
                    poglądów -
                    > religijnych, politycznych, prawnych, przyrodniczych, artystycznych,
                    > filozoficznych - służących ludziom o tożsamych poglądach do
                    objaśniania
                    > otaczającego ich świata."

                    To czym różni się ideologia od światopoglądu ?...
                • mg2005 Re: totalitaryzm = prymat ideologii nad sumieniem 17.01.09, 15:55
                  katrina_bush napisała:

                  >
                  > "do trudnego dziecka:
                  >
                  > totalitaryzm to prymat ideologii nad sumieniem człowieka


                  Do idiotki: zajrzyj do słownika...
                  >
                  • kolter_one Re: totalitaryzm = prymat ideologii nad sumieniem 19.01.09, 19:24
                    mg2005 napisał:

                    > katrina_bush napisała:
                    >
                    > >
                    > > "do trudnego dziecka:
                    > >
                    > > totalitaryzm to prymat ideologii nad sumieniem człowieka
                    >
                    >
                    > Do idiotki: zajrzyj do słownika...

                    Katolickiego?
          • opornik4 Re: publiczna religia = polityka 18.01.09, 00:34
            katrina_bush napisała:
            > Lenin i Stalin wychodzil za zalozenia, że sumienie ludzi nie jest
            prywatne. To
            > samo twierdzi Ratzinger.

            "Ciekawe" porownanie. Zbrodniarzy, majacych na swoim sumieniu wiele
            milionow ludzkich istnien z czlowiekiem niosacym przeslanie POKOJU.
            Pokazujacym nam MILOSC ABSOLUTNA, naszego stworzyciela.
            A ponizej krotki cytat o godnosci czlowieka i istocie jego sumienia,
            w swietle nauki Kk.
            "Podstawową zasadą katolickiej nauki społecznej jest zasada
            personalizmu. Zabezpiecza ona realizację praw osoby ludzkiej. To
            właśnie człowiek - konkretny, historyczny - jest ośrodkiem i
            szczytem, ku któremu należy skierowywać wszystkie rzeczy, które są
            na ziemi (KDK 12). Ten prymat osoby zachodzi nie tylko w relacji do
            świata pozaludzkiego, ale także w stosunku do wszystkich urządzeń
            społecznych, których osoba ludzka powinna być zasadą, podmiotem i
            celem (KDK 25). To szczególne miejsce zawdzięcza człowiek wrodzonej
            godności.
            (...)Człowiek poznając w sposób wolny, może poszukiwać prawdy i
            kierować się ku dobru, gdy zagwarantowana jest jego wolność, czyli
            działanie z wewnętrznego poruszenia, a nie pod wpływem ślepego
            popędu wewnętrznego lub też przymusu zewnętrznego. Tak rozumiana
            wolność jest zarazem szczególnym znakiem obrazu Bożego w człowieku
            (KDK 17). Prawdziwa wolność skierowana jest ku rzeczywistemu dobru,
            rozpoznanemu przez prawe sumienie, z którego czerpie swą treść
            etyczną (7).

            Sumienie jest specyficznym rysem godności osobowej człowieka. To
            sumienie wzywa człowieka do miłowania i czynienia dobra, a unikania
            zła. Jest ono najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka,
            gdzie przebywa on sam na sam z Bogiem."

            www.kns.gower.pl/filozofia/godnosc.htm
            • katrina_bush publiczna religia = bardzo niebezpieczna zabawa 19.01.09, 19:12
              opornik4 napisała:

              > katrina_bush napisała:
              > > Lenin i Stalin wychodzil za zalozenia, że sumienie ludzi nie jest
              > prywatne. To
              > > samo twierdzi Ratzinger.
              >
              > "Ciekawe" porownanie. Zbrodniarzy, majacych na swoim sumieniu wiele
              > milionow ludzkich istnien z czlowiekiem niosacym przeslanie POKOJU.
              > Pokazujacym nam MILOSC ABSOLUTNA, naszego stworzyciela.

              Czyli ironia historii ?

              a propos "miłość absolutna" - "MILOSC ABSOLUTNA" może zabić.

              > "Podstawową zasadą katolickiej nauki społecznej jest zasada
              > personalizmu. Zabezpiecza ona realizację praw osoby ludzkiej. To
              > właśnie człowiek - konkretny, historyczny - jest ośrodkiem i
              > szczytem, ku któremu należy skierowywać wszystkie rzeczy, które są
              > na ziemi (KDK 12). Ten prymat osoby zachodzi nie tylko w relacji do
              > świata pozaludzkiego, ale także w stosunku do wszystkich urządzeń
              > społecznych, których osoba ludzka powinna być zasadą, podmiotem i
              > celem (KDK 25). To szczególne miejsce zawdzięcza człowiek wrodzonej
              > godności.

              Zdoda. W tym fragmencie nie ma jeszcze nic katolickiego.

              > (...)Człowiek poznając w sposób wolny, może poszukiwać prawdy i
              > kierować się ku dobru, gdy zagwarantowana jest jego wolność, czyli
              > działanie z wewnętrznego poruszenia, a nie pod wpływem ślepego
              > popędu wewnętrznego lub też przymusu zewnętrznego. Tak rozumiana
              > wolność jest zarazem szczególnym znakiem obrazu Bożego w człowieku
              > (KDK 17). Prawdziwa wolność skierowana jest ku rzeczywistemu dobru,
              > rozpoznanemu przez prawe sumienie, z którego czerpie swą treść
              > etyczną (7).
              >

              I tu się zaczynają schody !
              Watykan buduje na kreacjonistycznym prawie "naturalnym".

              Rzymsko-katolickie "prawo naturalne" DEFORMUJE obraz człowieka.
              To moim zdaniem bardzo niebezpieczna ideologia.

              Bardzo chętnie rozwinę ten temat, jeżeli cię to interesuje.
            • kolter_one Re: publiczna religia = polityka 19.01.09, 19:38
              opornik4 napisała:
              > "Ciekawe" porownanie. Zbrodniarzy, majacych na swoim sumieniu wiele
              > milionow ludzkich istnien z czlowiekiem niosacym przeslanie POKOJU.
              > Pokazujacym nam MILOSC ABSOLUTNA, naszego stworzyciela.
              > A ponizej krotki cytat o godnosci czlowieka i istocie jego sumienia,
              > w swietle nauki Kk.

              No nareście zrozumiałaś czym jest papiestwo .
            • anal-fa-beta Re: publiczna religia = polityka 23.01.09, 16:46
              opornik4 napisała:

              czlowiekiem niosacym przeslanie POKOJU.
              > Pokazujacym nam MILOSC ABSOLUTNA, naszego stworzyciela.


              A cóż to jest ta miłość absolutna? I czyżby Jezus został nagle
              Wielkim Kreatorem?. Czyżby stworzycielem był człowiek? Coś tu chyba
              nie pasuje...
    • Gość: jadalna Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: 80.50.4.* 16.01.09, 19:52
      Zaciekawiła mnie taka rzecz: czemu (prawie) każde zdanie zapisujesz
      w oddzielnym akapicie?
      • nick3 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 16.01.09, 20:05

        Doszedłem kiedyś do (słusznego? - jak to widzisz?) wniosku, że w ten
        sposób tekst jest mniej nużący. A pojedyncze jednostki myśli łatwiej
        zatrzymują uwagę.
        • Gość: jadalna Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: 80.50.4.* 16.01.09, 20:23
          Zasadniczo chyba masz rację, bo zwarta, sążnista kolumna bardzo
          zniechęca do wgłębiania się, ale jeśli można, radziłabym grupować
          myśli w nieco większe, za to mniej liczne jednostki. Uniknie się
          moim zdaniem w ten sposób pewnego braku spójności, który nieco
          utrudnia odbiór. Ale to oczywiście tylko moja opinia.
          • nick3 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 16.01.09, 20:43

            Bardzo dziękuję za radę (chyba trafną).
            • Gość: OK Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 07:27
              Jak dlugo atakujecie na podstawie wyhalucynowanych argumentow, tak dlugo
              bedziecie padali na nos. Choc przyznam, ze o ile Lenin, Stalin i inne lewackie
              oszolomy glosily smierc religii, wy jasno pokazujecie swoimi atakami ze jedyna
              religia ktora uwazacie za zywa to katolicyzm.

              Spojrzalam na watek o islamie: pochwalny belkot.
              O innych nie widze wspomnien. Oczywiscie Kosciol byl instytucja wokol ktorej
              wyrosla cywilizacja Zachodu i wy nie wiecie co z tym fantem zrobic. Powodzenia
              towarzysze: psy szczekaja a karawana jedzie dalej.
              • Gość: OK Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 09:42
                Zaloze sie nick3, ze to co robil katolik Escriva w prywatnosci lazienki to cie
                meczy, a publiczne okaleczanie nie. Zaden da vinci kod nie bedzie sie tym
                zajmowal. Na tym polega hipokryzja lewackiej emocjonalnosci.

                www.welt.de/english-news/article2984926/Ashura-Ritual.html
              • kolter_one Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 19:23
                Gość portalu: OK napisał(a):

                > Jak dlugo atakujecie na podstawie wyhalucynowanych argumentow, tak dlugo
                > bedziecie padali na nos. Choc przyznam, ze o ile Lenin, Stalin i inne lewackie
                > oszolomy glosily smierc religii, wy jasno pokazujecie swoimi atakami ze jedyna
                > religia ktora uwazacie za zywa to katolicyzm.

                Żywa bo sporo jelonków ją materialnie wspiera a to fundament działania tej sekty
    • malgosiagosia Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 17.01.09, 12:08
      Dla mnie jasnym jest, ze krytyka nic sie nie osiagnie.
      Co mozna zrobic, to wyjechac z propozycja nowego stylu zycia i niech
      ludzie wybieraja.

      Po co dzialac "antykatolicko", kiedy mozna
      dzialac "proateistycznie"? Moze po to, ze dzialanie "na rzecz"
      wymaga wiecej wysilku niz zwalaczanie "rzeczy" ? Latwiej jest
      krytykowac, niz budowac.
      • piwi77 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 17.01.09, 12:19
        Nie można działać proateistyczne, bo co by to miało znaczyć?
        Propagowanie ateizmu? Kiedy ja tego nie chcę, kto chce ateistą być
        niech sobie będzie, kto nie, nie. Nie zamierzam nikogo do ateizmu
        przekonywać. Mnie chodzi jedynie o to, że demokratyczne państwo, a
        takim Polska formalnie jest, ma obowiązek uwzględniać, że
        obywatelami są również tacy, co maja taki jak mój światopogląd.
        Dzisiaj, pod naciskiem kościoła katolickiego, tego nie robi. Uchwala
        się prawa, rozpowszechnia zwyczaje, depczące inne swiatopoglądy niż
        katolicki. Sama widzisz, że chcąc dzisiaj byc w Polsce ateistą
        musisz być antykatolikiem.
        • Gość: OK Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 17:44
          > Dzisiaj, pod naciskiem kościoła katolickiego, tego nie robi. Uchwala
          > się prawa, rozpowszechnia zwyczaje, depczące inne swiatopoglądy niż
          > katolicki.

          A ktore to prawa cie tak depcza biedaku?
          • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 17.01.09, 19:04

            Katecheza katolicka w szkołach.
            Ocena z Katechezy katolickiej na świadectwie.
            Nierówne traktowanie związków jednej płci, konkubinatów etc...
            Konkordat.
            • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 17.01.09, 19:15

              do tego:

              Brak regulacji kwestii eutanazji
              Ustawa antyaborcyjna, która bierze pod uwagę tylko katolicki punkt widzenia
              Finansowanie z budżetu emerytur księży
              Finansowanie z budżetu budowli kultu katolików
              Finansowanie z budżetu katechetów indoktrynujących w szkołach
              Pisanie ustaw pod dyktando KK (vide niedoszły projekt posła Gowina o in vitro)
              Tolerowanie przestępstw księży, którzy ukrywają innych przestępców pod
              płaszczykiem tajemnicy spowiedzi (znane w tym przypadki tuszowania pedofilii,
              działalności agenturalnej na korzyść zbrodniczego systemu komunistycznego PRL,
              inne przestępstwa)
              • Gość: OK Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 20:26
                > Brak regulacji kwestii eutanazji

                W wiekszosci krajow europejskich.

                > Ustawa antyaborcyjna, która bierze pod uwagę tylko katolicki punkt widzenia

                Jesli tak nazywasz obrone praw nienarodzonych, to niech bedzie.

                > Finansowanie z budżetu emerytur księży

                Nauczycieli? Czy wszystkich?

                > Finansowanie z budżetu budowli kultu katolików

                Z tego co wiem to chodzi o biblioteki itp. ktore powinny byc przemiotem kultu
                oswieconych.

                > Finansowanie z budżetu katechetów indoktrynujących w szkołach

                Powtarzasz sie. Religia nie jest przymusowa. Narzucanie katolikom lewactwa pod
                plaszczykiem "swieckiej szkoly" to jest indoktrynacja katolikow.

                > Pisanie ustaw pod dyktando KK (vide niedoszły projekt posła Gowina o in vitro)

                jesli tak jest to tragedia. Wybierzcie SLD czy cos tam. Mamy demokracje.

                > Tolerowanie przestępstw księży, którzy ukrywają innych przestępców pod
                > płaszczykiem tajemnicy spowiedzi (znane w tym przypadki tuszowania pedofilii,

                Spowiedz jest spowiedzia. Przestepcy powinni byc karani. Tuszowanie tez.

                > działalności agenturalnej na korzyść zbrodniczego systemu komunistycznego PRL,
                > inne przestępstwa)

                Widzisz, nawet wybaczyli temu agentowi PRL w Watykanie. Jak ktos gniecie
                komuszkow to zaraz chca milosierdzia. Wiec sie zdecyduj.

                • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 18.01.09, 00:30

                  > Jesli tak nazywasz obrone praw nienarodzonych, to niech bedzie.
                  Bredzisz

                  > Nauczycieli? Czy wszystkich?

                  Wszystkich ksiezy.

                  > Z tego co wiem to chodzi o biblioteki itp. ktore powinny byc przemiotem kultu
                  > oswieconych.

                  Malo wiesz. O Swiatyni opatrznosci slyszal?

                  > Powtarzasz sie. Religia nie jest przymusowa. Narzucanie katolikom lewactwa pod
                  > plaszczykiem "swieckiej szkoly" to jest indoktrynacja katolikow.

                  Nie nie powtarzam. Konstytuacja wyraznie mowi, ze istnieje rozdzial panstwa od
                  kosciola. Nie wiem o czym mowisz , jezeli chodzi o narzucanie. jak na razie to
                  katolicy narzucaja swoj swiatopoglad wszystkim innym pod plaszczykiem demokracji.

                  > Spowiedz jest spowiedzia. Przestepcy powinni byc karani. Tuszowanie tez.

                  well, roznie z tym bywa. Kosciol wlasnie wypowiedzial sie na temat lustracji
                  ksiezy. Jakby mial cokolwiek do gadania w tym temacie.

                  > Widzisz, nawet wybaczyli temu agentowi PRL w Watykanie. Jak ktos gniecie
                  > komuszkow to zaraz chca milosierdzia. Wiec sie zdecyduj.

                  Pisz z sensem. Ateizm to nie komunizm, mimo, ze koncowka wspolna.
              • mg2005 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 18.01.09, 22:05
                tlenek_wegla napisała:

                > Ustawa antyaborcyjna, która bierze pod uwagę tylko katolicki punkt
                widzenia

                Nie tylko - także naukowy i zwyczajnie ludzki...

                > Finansowanie z budżetu budowli kultu katolików

                Więcej zapłacimy za Świątynię Religii Holokaustu w centrum
                Warszawy...

                • kolter_one Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 19:59
                  mg2005 napisał:
                  > Więcej zapłacimy za Świątynię Religii Holokaustu w centrum
                  > Warszawy...

                  Żydzi podają ze zginęło ich w czasie wojny 6 milionów z rąk Niemieckich
                  ,chrześcijan" z których statystycznie 35 % było katolikami to chyba od chamów
                  coś się należy ?
            • Gość: OK Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 20:19
              > Katecheza katolicka w szkołach.

              Tak sobie zyczy wiekszosc, a mniejszosc nie jest do niczego zmuszana.

              > Ocena z Katechezy katolickiej na świadectwie.

              Albo z etyki. Jak sobie zyczysz.

              > Nierówne traktowanie związków jednej płci, konkubinatów etc...

              Bo sa nierowne. Zwiazek homoseksualny nie rowna sie hereroseksualnemu (patrz
              wstep do biologii w szkole podstawowej). Konkubinaty sa czysta patologia,
              wystarczy zobaczys statyski morderstw dzieci przez konkunbentow.

              > Konkordat.

              To jest umowa broniaca praw wiekszosci.
              • Gość: OK Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 20:31
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89910497&a=89958106
                Tutaj pisze dlaczego lewusy sa uciazliwe dla podatnika i grozne dla
                spoleczenstwa. Jednak zeby sie do nich nie upodabniac, staram sie ich nie
                atakowac ale musze odpowiadac na antykatolicka piana.
                • kolter_one Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 15:31
                  Gość portalu: OK napisał(a):

                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89910497&a=89958106
                  > Tutaj pisze dlaczego lewusy sa uciazliwe dla podatnika i grozne dla
                  > spoleczenstwa. Jednak zeby sie do nich nie upodabniac, staram sie ich nie
                  > atakowac ale musze odpowiadac na antykatolicka piana.

                  Tu zaś pisze dlaczego normalny człowiek uważa że Krk to banda złodziei.

                  www.tvn24.pl/12690,1580196,0,1,o-mienie-kosciola-walczy-esbek,wiadomosc.html
              • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 18.01.09, 00:34

                > Tak sobie zyczy wiekszosc, a mniejszosc nie jest do niczego zmuszana.
                >

                Owszem jest. Patrz rozporzadzenie ministra edukacji dot nauczania religii/etyki
                na lata 2009-2010.

                Demokracja to nie dyktatura wiekszosci, a poszanowanie praw mniejszosci. Drobna
                roznica, acz istotna.

                > Albo z etyki. Jak sobie zyczysz.

                Dyrektor szkoly nie ma obowiazku utworzenia lekcji etyki, hinduizmu, czy
                nauczania innej religii, jezeli nie zbierze sie grupa 7 uczniow.

                > Bo sa nierowne. Zwiazek homoseksualny nie rowna sie hereroseksualnemu (patrz
                > wstep do biologii w szkole podstawowej). Konkubinaty sa czysta patologia,
                > wystarczy zobaczys statyski morderstw dzieci przez konkunbentow.

                Znowu bredzisz. Przedawkowales kadzidlo...

                > To jest umowa broniaca praw wiekszosci.

                To jest umowa narzucajaca zasady kultu katolikow calemu spoleczenstwu Polakow.
                Hanba!
                • opornik4 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 18.01.09, 00:56
                  tlenek_wegla napisała:
                  > Demokracja to nie dyktatura wiekszosci, a poszanowanie praw
                  mniejszosci. Drobna
                  > roznica, acz istotna.
                  I niby w czym (prawnie) owe "mniejszosci" sa dyskryminowane?
                  > Dyrektor szkoly nie ma obowiazku utworzenia lekcji etyki,
                  hinduizmu, czy
                  > nauczania innej religii, jezeli nie zbierze sie grupa 7 uczniow.
                  >
                  To niech sie zbierze (do jasnej anielki) tych siedmiu uczniow,
                  bylo by glupota zatrudniac nauczyciela dla mniejszej liczby osob.

                  > > Bo sa nierowne. Zwiazek homoseksualny nie rowna sie
                  hereroseksualnemu (pa
                  > trz
                  > > wstep do biologii w szkole podstawowej). Konkubinaty sa czysta
                  patologia,
                  > > wystarczy zobaczys statyski morderstw dzieci przez konkunbentow.
                  >
                  > Znowu bredzisz. Przedawkowales kadzidlo...

                  Nie, nie bredzi - podaje fakty.
                  > To jest umowa narzucajaca zasady kultu katolikow calemu
                  spoleczenstwu Polakow.
                  Brak akceptacji dla "malzenstw" jednoplciowych, konkubinatow
                  narazajacych na stres dzieci, zabijania nienarodzonych - nie wyplywa
                  z zasad katolickiego kultu, a tylko z niezdemoralizowanego sumienia.
                  Powyzsze zasady wyznaja rowniez inni chrzescijanie, muzulmanie,
                  ba nawet duza grupa ateistow.
                  Nikt normalny nie powie przeciez, iz "malzenstwo" homoseksualne jest
                  zgodne z natura czlowieka - lub, ze dzieci z rozbitych zwiazkow,
                  gdzie przewija sie kilku "tatusiow", sa szczesliwe i potrafia
                  w przyszlosci zbudowac zgodna trwala rodzine.
                  • nick3 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 18.01.09, 01:37


                    > Nikt normalny


                    Na szczęście jest coraz mniej "normalnych", którzy wiedzą, co jest
                    moją "naturą".


                    Pozdrawiam w imieniu moich dzieci duchowo zestresowanych faktem, że
                    nie są spłodzone w instytucjonalnym związku (prawdopodobnie są też
                    naznaczone "syndromem ocaleńca aborcyjnego" oraz trapione
                    nieustającym, nieuświadomionym "głodem eucharystycznym")


                    W prawomyślnym kraju, jak mniemam, zostaliby wysłani do mojego domu
                    komandosi, by odebrać je "nieodpowiedzialnym rodzicom" i zredukować
                    poziom stresu w ich życiu;)


                    Oczywiście nie wynikałoby to bynajmniej z zasad katolickiego kultu
                    (wbrew szczekaczom, którzy prawiliby tu pewnie swoje nudziarstwa
                    o "teokracji"), lecz po prostu z będącego u
                    władzy "niezdemoralizowanego sumienia"...


                    Pozdrawiam;)
                  • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 18.01.09, 01:52

                    > I niby w czym (prawnie) owe "mniejszosci" sa dyskryminowane?

                    Poczytaj, pomysl. Nie chce mi sie powtarzac.

                    > To niech sie zbierze (do jasnej anielki) tych siedmiu uczniow,
                    > bylo by glupota zatrudniac nauczyciela dla mniejszej liczby osob.

                    Dlatego nauczanie jakiejkolwiek religii powinno zostac ze szkol wyrzucone. Jak
                    na razie ocena z katechezy katolickiej i obowiazek wyboru miedzy ta, a etyka
                    jest dyskryminujaca.

                    > Nie, nie bredzi - podaje fakty.

                    Nie pytalem o rownosc biologiczna par. Lecz o prawo do rownego traktowania wobec
                    prawa. Wiec bredzi. Bo fakty wygladaja tak, ze sa dyskryminowane.

                    > Brak akceptacji dla "malzenstw" jednoplciowych, konkubinatow
                    > narazajacych na stres dzieci, zabijania nienarodzonych - nie wyplywa
                    > z zasad katolickiego kultu, a tylko z niezdemoralizowanego sumienia.
                    > Powyzsze zasady wyznaja rowniez inni chrzescijanie, muzulmanie,
                    > ba nawet duza grupa ateistow.

                    Propaganda i wiele watkow na forum juz o tym bylo...

                    > Nikt normalny nie powie przeciez, iz "malzenstwo" homoseksualne jest
                    > zgodne z natura czlowieka

                    Czlowieka homoseksualnego owszem.


                    lub, ze dzieci z rozbitych zwiazkow,
                    > gdzie przewija sie kilku "tatusiow", sa szczesliwe i potrafia
                    > w przyszlosci zbudowac zgodna trwala rodzine.

                    A to, przepraszam, czego dotyczy?
                    • mg2005 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 14:49
                      tlenek_wegla napisała:

                      > Nie pytalem o rownosc biologiczna par. Lecz o prawo do rownego
                      traktowania wobe
                      > c
                      > prawa. Bo fakty wygladaja tak, ze sa dyskryminowane.

                      I słusznie, podobnie jak związki kazirodcze i wieloosobowe (uważasz,
                      że powinny mieć prawa małżeńskie ?...)

                      • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 14:58
                        akakolwiek konfiguracja doroslego kobiety i mezczyzny powinna byc
                        usankcjonowana. Jezeli jest dobrowolna.

                        Biblia roi sie od zwiazkow kazirodczych. Jakos nikt ich tam nie sankcjonuje....
                        • mg2005 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 17:14
                          tlenek_wegla napisała:

                          > akakolwiek konfiguracja doroslego kobiety i mezczyzny powinna byc
                          > usankcjonowana. Jezeli jest dobrowolna.

                          A więc związki kazirodcze i wieloosobowe też ?

                          >
                          > Biblia roi sie od zwiazkow kazirodczych. Jakos nikt ich tam nie
                          sankcjonuje....

                          Raz krytykujesz religię jako "sektę", raz powołujesz się na jej
                          zasady. Popadasz w schizofrenię ?... :)
                          >
                          • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 17:27

                            > A więc związki kazirodcze i wieloosobowe też ?

                            Tez

                            > Raz krytykujesz religię jako "sektę", raz powołujesz się na jej
                            > zasady. Popadasz w schizofrenię ?... :)

                            KK to dla mnie sekta. Nie powoluje sie na zasady, tylko na to co sekta glosi w
                            oparciu o swoja swieta ksiege. Tak, zebys latwiej zrozumial mg...
                • Gość: OK Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.01.09, 01:03
                  > Dyrektor szkoly nie ma obowiazku utworzenia lekcji etyki, hinduizmu, czy
                  > nauczania innej religii, jezeli nie zbierze sie grupa 7 uczniow.
                  >

                  To czysty rozsadek. Po co wyrzucac pieniadze tylko dlatego ze znajdzie sie jakis
                  agresywny zwolennik postempowego woodoo.
                  • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 18.01.09, 01:53

                    Po co wyrzucac pieniadze na agresywnych czcicieli Adonai?
                • mg2005 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 18.01.09, 22:14
                  tlenek_wegla napisała:

                  >
                  > Demokracja to nie dyktatura wiekszosci, a poszanowanie praw
                  mniejszosci.

                  Ale Ty domagasz się dyktatury *mniejszości* !...

                  > Dyrektor szkoly nie ma obowiazku utworzenia lekcji etyki,
                  hinduizmu, czy
                  > nauczania innej religii, jezeli nie zbierze sie grupa 7 uczniow.

                  No i sam sobie odpowiedziałeś : lekcja dla 1 ucznia to absurd ! :)

                  --
                  Lewicowa emocjonalność twoja mać !
                  • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 00:22

                    Dlatego takich lekcji nie powinno byc wcale, jezeli inne wzgledy (pozareligijne0
                    decydowalyby o dyskryminacji kilkoro uczniow. Niech kazda religia i wyznanie
                    naucza u siebiew swiatyniach kultu, lub wynajmuje sale. Szkola ma byc swiecka,
                    tak jak to mowi konstytucja.


                    > No i sam sobie odpowiedziałeś : lekcja dla 1 ucznia to absurd ! :)

                    I jednoczesnie dyskryminacja tego ucznia.
                    • Gość: Echo Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.01.09, 16:43
                      > decydowalyby o dyskryminacji kilkoro uczniow. Niech kazda religia i wyznanie
                      > naucza u siebiew swiatyniach kultu, lub wynajmuje sale. Szkola ma byc swiecka,
                      > tak jak to mowi konstytucja.

                      Jednym z katastrofalnych problemow szkoly swieckiej jest ze nie uczy dzieci
                      zadnych wartosci. Dlatego szkoly swieckie produkuja coraz bardziej
                      bezwartosciowa mlodziez, ktora niby cos wie ale nie potrafi rozroznic dobra od zla.
                      • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 21.01.09, 16:44

                        > Jednym z katastrofalnych problemow szkoly swieckiej jest ze nie uczy dzieci
                        > zadnych wartosci. Dlatego szkoly swieckie produkuja coraz bardziej
                        > bezwartosciowa mlodziez, ktora niby cos wie ale nie potrafi rozroznic dobra od
                        > zla.

                        Echo - z fundamentalistami sie nie dyskutuje....Wiec zakoncze nasza wymiane zdan.
                      • kolter_one Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 21.01.09, 19:37
                        Gość portalu: Echo napisał(a):
                        > Jednym z katastrofalnych problemow szkoly swieckiej jest ze nie uczy dzieci
                        > zadnych wartosci. Dlatego szkoly swieckie produkuja coraz bardziej
                        > bezwartosciowa mlodziez, ktora niby cos wie ale nie potrafi rozroznic dobra od
                        > zla.

                        Czego zaś uczą szkoły katolickie ? następne pokolenie ciemniaków duchowych ,
                        wychowanych na czciclieli plastikowych laleczek ubieranych w zlote oprawki ::)))
              • kolter_one Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 19:34
                Gość portalu: OK napisał(a):

                > > Katecheza katolicka w szkołach.
                >
                > Tak sobie zyczy wiekszosc, a mniejszosc nie jest do niczego zmuszana.

                Od jakiegoś czasu juz nie większość ludzie zdają sobie sprawę z e to kosztuje
                miliardy i do niczego nie prowadzi.
            • mg2005 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 18.01.09, 19:21
              tlenek_wegla napisała:

              >
              > Katecheza katolicka w szkołach.
              > Ocena z Katechezy katolickiej na świadectwie.

              Och, biedaku, jak ten zły Kościół Cię gnębi... :)

              > Nierówne traktowanie związków jednej płci, konkubinatów etc...

              I słusznie - ale to wynika ze standartów cywilizacji, a nie z
              nakazów Kościoła
              • mg2005 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 18.01.09, 21:58
                PS:

                > tlenek_wegla napisała:
                >
                > >
                > > Katecheza katolicka w szkołach.
                > > Ocena z Katechezy katolickiej na świadectwie.
                >

                W Niemczech jest tak samo. Macki Watykanu otaczają Cię ze wszystkich
                stron... :)

                A w Danii i Szwecji jest państwowy kościół i religia !...
                • kolter_one Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 19:55
                  mg2005 napisał:

                  > PS:
                  >
                  > > tlenek_wegla napisała:
                  > >
                  > > >
                  > > > Katecheza katolicka w szkołach.
                  > > > Ocena z Katechezy katolickiej na świadectwie.
                  > >
                  >
                  > W Niemczech jest tak samo. Macki Watykanu otaczają Cię ze wszystkich
                  > stron... :)
                  >
                  > A w Danii i Szwecji jest państwowy kościół i religia !...

                  I klecha ryja na temat polityki nie otwiera ot tym się to różni ::))
              • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 00:25

                > Och, biedaku, jak ten zły Kościół Cię gnębi... :)

                Nie mnie. Ja na lekcje katechezy nie chodze. Gnebi mnie brak rownosci i
                dyskryminacja pewnych grup na korzysc katolikow.


                > I słusznie - ale to wynika ze standartów cywilizacji, a nie z
                > nakazów Kościoła

                Nieslusznie. Popatrz. w takich niecywilizowanych krajach jak Szwecja, Holandia,
                Dania, Luksemburg, Belgia, Anglia inne orientacje seksualne i konkubinaty nie
                stanowia problemu... Zwiazek dwojga ludzi, to zwiazek dwojga ludzi, a nie
                mezczyzny i kobiety - tak jak to sobie ubzdurala sekta katolicka.
                • mg2005 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 14:55
                  tlenek_wegla napisała:

                  >
                  > > Och, biedaku, jak ten zły Kościół Cię gnębi... :)
                  >
                  > Nie mnie. Ja na lekcje katechezy nie chodze.

                  Martwisz się o tych , którzy chodzą ? :)

                  >
                  > w takich niecywilizowanych krajach jak Szwecja, Holandia,
                  > Dania, Luksemburg, Belgia, Anglia inne orientacje seksualne i
                  konkubinaty nie
                  > stanowia problemu... Zwiazek dwojga ludzi, to zwiazek dwojga
                  ludzi, a nie
                  > mezczyzny i kobiety - tak jak to sobie ubzdurala sekta katolicka.

                  Nie, nie 'sekta', ale cywilizacja zachodnia.
                  Masz rację , że w/w kraje wracają do barbarzyństwa . Nawet pogańscy
                  Grecy i Rzymianie nie traktowali homo-związków jak małżeństw...
                  • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 14:59

                    Martwisz się o tych , którzy chodzą ? :)

                    Martwie sie o tych, ktorzy nie maja wyboru i musza chodzic.

                    > Nie, nie 'sekta', ale cywilizacja zachodnia.

                    Owszem sekta.
                    • mg2005 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 17:16
                      tlenek_wegla napisała:

                      > > Nie, nie 'sekta', ale cywilizacja zachodnia.
                      >
                      > Owszem sekta.
                      >

                      Nie. Małżeństwo kobiety i mężczyzny to kanon cywilizacji zachodniej.
                      • tlenek_wegla Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 17:29
                        czyli jakiej? Bo w wiekszosci krajow na zachod od Polski zwiazki ghomoseksualne
                        i konkubinaty sa umocowane prawnie.
                      • kolter_one Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 17:31
                        mg2005 napisał:

                        > tlenek_wegla napisała:
                        >
                        > > > Nie, nie 'sekta', ale cywilizacja zachodnia.
                        > >
                        > > Owszem sekta.
                        > >
                        >
                        > Nie. Małżeństwo kobiety i mężczyzny to kanon cywilizacji zachodniej.

                        Widać Holandia czy Hiszpania leżą na wschodzie europy.
              • kolter_one Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 19.01.09, 19:54
                mg2005 napisał:
                > I słusznie - ale to wynika ze standartów cywilizacji, a nie z
                > nakazów Kościoła

                Fakt przecież Krk nie będzie potępiał gejów bo coś kele 30 % jego
                funkcjonariuszy nimi jest ::)))
        • Gość: Echo Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 19:03
          > Nie można działać proateistyczne, bo co by to miało znaczyć?
          > Propagowanie ateizmu? Kiedy ja tego nie chcę, kto chce ateistą być
          > niech sobie będzie, kto nie, nie.

          Jest troche apostolow ateizmu rozklejajacych plakaty w stylu "Boga
          prawdopodobnie nie ma". Ale problem w tym ze ateisci staja z rozdziawiona geba i
          mysla - he? A ja bylem przekonany na 100% ze nic nie ma. Wierzacy mysla: jesli
          nie istnieje absolutna prawda, piekno i dobro, to po co sie wysilac. Niech ci co
          sie wysilaja dadza mi pieniadze zeby mi bylo dobrze tu i teraz. I tak nasila sie
          choroba socjalistyczna w Europie. Na ateizmie nie da sie nic zbudowac.
      • mg2005 Ateistyczny styl życia... 17.01.09, 16:39
        malgosiagosia napisała:

        > Dla mnie jasnym jest, ze krytyka nic sie nie osiagnie.
        > Co mozna zrobic, to wyjechac z propozycja nowego stylu zycia

        Autor wątku, nick3, ma taką propozycję, zgodną z "lewicową
        emocjonalnością":
        więcej rozpusty, więcej rozwodów i wolnych związków,
        wyzwolenie "zwierzęcej natury" człowieka spod kontroli rozumu...
        • Gość: OK Re: Ateistyczny styl życia... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 17:48
          > więcej rozpusty, więcej rozwodów i wolnych związków,
          > wyzwolenie "zwierzęcej natury" człowieka spod kontroli rozumu...

          I ja jako podatnik musze placic za te choroby weneryczne, spustoszenia
          narkotykowe, dzieci bez ojcow i bezdzietnych staruszkow. Jesli mam zyc w tym
          kraju musze bezwzlglednie zwalczac lewusow!!!
          • nick3 Uświęcony styl życia... 18.01.09, 00:07

            Narazie to raczej ateista musi płacić podatki na ultrakatolika (z
            wykształcenia teologa), który po oderwaniu PiS-u od żłobu, nie ma
            już stołka (gdzie za fikcyjną pracę brał 6000 na rękę) i teraz znowu
            musi piątkę swoich dzieci spłodzonych w wyniku odrzucenia
            antykoncepcji znowu karmić w Caritasie i brać zasiłki na
            wielodzietną rodzinę.
            • Gość: OK Re: Uświęcony styl życia... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.01.09, 00:57
              > Narazie to raczej ateista musi płacić podatki na ultrakatolika (z
              > wykształcenia teologa), który po oderwaniu PiS-u od żłobu, nie ma
              > już stołka (gdzie za fikcyjną pracę brał 6000 na rękę) i teraz znowu
              > musi piątkę swoich dzieci spłodzonych w wyniku odrzucenia
              > antykoncepcji znowu karmić w Caritasie i brać zasiłki na
              > wielodzietną rodzinę.

              Poczekaj az bedziesz chcial zeby te dzieci placily za twoja emeryture.
              Przerazajaca bezmyslnosc: lewactwu przeszkadzaja dzieci, ktorych i tak mamy za malo.
              • nick3 Re: Uświęcony styl życia... 18.01.09, 01:27

                Dopóki jest bezrobocie, argument, że jest za mało rąk do pracy,
                brzmi trochę dziwnie.
              • kolter_one Re: Uświęcony styl życia... 19.01.09, 19:46
                Gość portalu: OK napisał(a): ,

                > Poczekaj az bedziesz chcial zeby te dzieci placily za twoja emeryture.
                > Przerazajaca bezmyslnosc: lewactwu przeszkadzaja dzieci, ktorych i tak mamy za
                > malo.

                Czy to ,,lewactwo'' propaguje celibat ?
                • Gość: Echo Re: Uświęcony styl życia... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 23:05
                  > Czy to ,,lewactwo'' propaguje celibat ?

                  Nie: aborcje, kontracepcje, rozwody i ogolnie rozwiazlosc moralna (odnosnik:
                  nick3 - "Homo laevus" alias "lewicowe emocjonalnosci" - patrz forum)
                  • kolter_one Re: Uświęcony styl życia... 21.01.09, 18:46
                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                    > > Czy to ,,lewactwo'' propaguje celibat ?
                    >
                    > Nie: aborcje, kontracepcje, rozwody i ogolnie rozwiazlosc moralna (odnosnik:
                    > nick3 - "Homo laevus" alias "lewicowe emocjonalnosci" - patrz forum)

                    No popatrz a ja myślałem ze tylko biskupi uwielbiają wszelkiej maści zboczenie ,
                    ukrywając za wszelka cenę seksualnych skandalistów w czarnych kieckach !
            • opornik4 Re: Uświęcony styl życia... 18.01.09, 01:01
              nick3 napisał:

              >
              > Narazie to raczej ateista musi płacić podatki na ultrakatolika (z
              > wykształcenia teologa), który po oderwaniu PiS-u od żłobu, nie ma
              > już stołka (gdzie za fikcyjną pracę brał 6000 na rękę) i teraz
              znowu
              > musi piątkę swoich dzieci spłodzonych w wyniku odrzucenia
              > antykoncepcji znowu karmić w Caritasie i brać zasiłki na
              > wielodzietną rodzinę.

              A zrobiles sobie pelne, prywatne ubezpieczenie emerytalne?
              Jesli nie, to w przyszlosci wlasnie krytykowane przez Ciebie dzieci,
              beda lozyly na twoja emeryture.
              • tlenek_wegla Re: Uświęcony styl życia... 18.01.09, 01:54

                Sam sobie place na emeryture. Jezeli beda wyplacane mi pieniadze, to tylko
                takie, ktore sam tam wlozylem.
                • Gość: Echo Re: Uświęcony styl życia... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 19:08
                  > Sam sobie place na emeryture. Jezeli beda wyplacane mi pieniadze, to tylko
                  > takie, ktore sam tam wlozylem.

                  Sprawdz jeszcze raz. Duzo wyparowalo i paruje dzieki takim czarodziejom rynku
                  jak ateista Madoff.
              • kolter_one Re: Uświęcony styl życia... 19.01.09, 19:48
                opornik4 napisała:
                >
                > A zrobiles sobie pelne, prywatne ubezpieczenie emerytalne?
                > Jesli nie, to w przyszlosci wlasnie krytykowane przez Ciebie dzieci,
                > beda lozyly na twoja emeryture.

                Ot durne myślenie wprost komunistyczne, nie po 40 lat odkładam na emeryturę
                ,żeby ktoś na mnie jeszcze robił.
                • Gość: Echo Re: Uświęcony styl życia... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 23:08
                  > Ot durne myślenie wprost komunistyczne, nie po 40 lat odkładam na emeryturę
                  > ,żeby ktoś na mnie jeszcze robił.

                  Ot durne myślenie wprost komunistyczne: nie odkladasz, ale placisz na obecnych
                  emerytow. Poza tym >30% wyparowalo wskutek krachu finansowego. Jesli nalezysz do
                  wyzu demograficznego to wkrotce poczujesz co odlozyles.
                  • tlenek_wegla I tlumacz tu komuchowi 19.01.09, 23:16

          • kolter_one Re: Ateistyczny styl życia... 19.01.09, 19:32
            Gość portalu: OK napisał(a):
            > I ja jako podatnik musze placic za te choroby weneryczne, spustoszenia
            > narkotykowe, dzieci bez ojcow i bezdzietnych staruszkow. Jesli mam zyc w tym
            > kraju musze bezwzlglednie zwalczac lewusow!!!

            No dobra ja będę płacił za zboczenia wśród,,laikatu" .. a ty płać ofiarom księży
            pedofilii! ok ?
            • Gość: Echo Re: Ateistyczny styl życia... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 23:13
              > No dobra ja będę płacił za zboczenia wśród,,laikatu" .. a ty płać ofiarom księż
              > y
              > pedofilii! ok ?

              Owszem, place. Mieszkam w USA i zalozylismy fundacje niezalezna od diecezji,
              zeby uratowac katolickie szkoly przed bankructwem, bo diecezja nie moze juz ich
              wspomagac po zaplaceniu setek milionow odszkodowan za homoseksualne wybryki 3
              ksiezy.


              • tlenek_wegla Re: Ateistyczny styl życia... 19.01.09, 23:16

                Raczzej pedofilskie....
              • kolter_one Re: Ateistyczny styl życia... 21.01.09, 18:47
                Gość portalu: Echo napisał(a):
                > Owszem, place. Mieszkam w USA i zalozylismy fundacje niezalezna od diecezji,
                > zeby uratowac katolickie szkoly przed bankructwem, bo diecezja nie moze juz ich
                > wspomagac po zaplaceniu setek milionow odszkodowan za homoseksualne wybryki 3
                > ksiezy.

                Zawsze mówiłem ze głupich nie sieją .
          • anal-fa-beta Re: Ateistyczny styl życia... 23.01.09, 17:33
            Gość portalu: OK napisał(a):

            > I ja jako podatnik musze placic za te choroby weneryczne,
            spustoszenia
            > narkotykowe, dzieci bez ojcow i bezdzietnych staruszkow.



            A ja jako podatnik muszę płacić za to, żeby w publicznych szkołach
            faceci w sukienkach i stare panny nazywane katechetkami mogli za
            moją kasę robić dzieciom wodę z mózgów.

            Poczułem się oświecony. Już teraz będę wiedział, że wśród katolików
            nie ma dzieci "bez ojców", narkomanów, homoseksualistów i innych
            nieakceptowalnych przez katolików "patologii". Takie przypadki
            występują zapewne wyłącznie wśród ateistów :).
        • kolter_one Re: Ateistyczny styl życia... 19.01.09, 19:30
          mg2005 napisał:
          > Autor wątku, nick3, ma taką propozycję, zgodną z "lewicową
          > emocjonalnością":
          > więcej rozpusty, więcej rozwodów i wolnych związków,
          > wyzwolenie "zwierzęcej natury" człowieka spod kontroli rozumu...

          Aha czyli biskupi w Krk od lat ukrywają pedofilie i wszelkiego rodzaju skandale
          obyczajowe wśród swojego kleru bo są lewicowi ?
          • Gość: Echo Re: Ateistyczny styl życia... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 23:50
            > Aha czyli biskupi w Krk od lat ukrywają pedofilie i wszelkiego rodzaju skandale
            > obyczajowe wśród swojego kleru bo są lewicowi ?

            Chodzi zazwyczaj o kilku ksiezy na diecezje i wybryki, glownie homoseksualne,
            mialy miejsce w latach 60-tych i 70-tych kiedy niektorzy amerykanscy biskupi
            otwarcie krytykowali Watykan za stanowisko wobec celibatu ksiezy. Skandal zaczal
            sie od ksiedza o nazwisku Paul Shanley, ktory byl bozyszczem postempakow bo
            napisal ksiazke atakujaca Watykan za normy seksualne, i praktycznie nauczal
            15-18 letnich chlopcow ktorzy uciekli od rodzin, ze seks homoseksualny jest
            dobry i postempowy. Zalozyl nawet hotelik z drugim ksiedzem o naazwisku John J.
            White ktory specjalizowal sie w obslugiwaniu gejow.
            Gdyby nie byli ksiezmi, byliby wielkimi bohaterami ruchu gejow.

            en.wikipedia.org/wiki/Paul_Shanley
            • tlenek_wegla Re: Ateistyczny styl życia... 19.01.09, 23:53

              Z teg tez powodu pan ratzinger wydal specjalny edykt - jak tuszowac skandale
              pedofilskie w KK...


              "Problem jest poważny. Według zamówionego i sfinansowanego przez amerykańskich
              biskupów raportu John Jay College na temat molestowania nieletnich w Kościele
              Katolickim z około 94607 księży w USA pomiędzy 1950 a 2002, o wykorzystywanie
              nieletnich było oskarżonych 4127, czyli mniej więcej 4,3%. Odszkodowania dla
              ofiar sięgnęły już 2 mld dolarów!

              Benedykt XVI komentując wypadki z 2002 roku, kiedy ujawniono w USA, że księża
              seksualnie wykorzystujący nieletnich, byli przenoszeni do innych parafii, ale
              przez lata nie wyciągano wobec nich żadnych konsekwencji, mówił o "poważnie
              skrzywdzonych" ofiarach księży-pedofilów i zgodził się z kardynałem Francisem
              George z Chicago, że sprawy związane z tym skandalem "były czasem źle załatwiane
              przez biskupów"."
      • Gość: OK Re: W obronie działalności "antykatolickiej" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 17:43
        > Po co dzialac "antykatolicko", kiedy mozna
        > dzialac "proateistycznie"? Moze po to, ze dzialanie "na rzecz"
        > wymaga wiecej wysilku niz zwalaczanie "rzeczy" ? Latwiej jest
        > krytykowac, niz budowac.

        Zycze powodzenia. Zapewniam ze nie bede sie pytala co robisz w lazience.
      • nick3 Re: malgosiagosia 17.01.09, 23:30

        Czy to aby nie jest wymówka (od przyznania, że publiczna krytyka
        religii jest w PL zakneblowana), malgosiagosia?


        Czy o komunizmie powiedziałabyś to samo (że krytykowaniem go
        się "nic nie osiągnie")?:)


        Oczywiście, że trzeba mieć do zaproponowania "co innego".

        Ale trzeba też walczyć o sferę publiczną, w której te "inne
        propozycje" nie byłyby poddane zmasowanemu piętnowaniu,
        przyprawianiu gęby i wykoślawianiu intencji.

        (Patrz choćby: posty mg2005 i OK na mój temat)


        A właśnie takiej dyskredytującej propagandzie i stereotypom są
        poddawane w "kraju katolickim" alternatywne propozycje stylu życia.


        Zupełnie jak w kraju komunistycznym nie można było, tak ot sobie
        gdzieś na uboczu, zacząć "budować demokracji", tak i w "kraju
        katolickim" alternatywne do katolicyzmu propozycje życia nie mają
        szans swobodnie oddziaływać.

        Właśnie o to chodzi w liberalizmie kulturowym, o który walczę, by
        gorliwi katolicy mogli sobie się chlastać do krwi w łazience (o ile
        naprawdę robią to bez presji wspólnoty czy "kierownika duchowego"),
        a zwolennicy alternatywnych do chrześcijaństwa stylów życia mogli
        nieszykanowani żyć sobie, bez ukrywania się z tym, w sposób zgodny
        ze swoim światopoglądem i by mogli bez przeszkód zaprezentować go
        społeczeństwu.

        Nie będąc zakrzyczanymi i zohydzanymi.


        Tak, by każdy mógł wybrać, który sposób życia jest mu bliższy.

        O nic więcej mi nie chodzi.
        • Gość: OK Re: malgosiagosia IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 23:55
          > gorliwi katolicy mogli sobie się chlastać do krwi w łazience (o ile
          > naprawdę robią to bez presji wspólnoty czy "kierownika duchowego"),

          Czyli jednak to lewactwo musi decydowac co katolicy robia w lazience, pod czyja
          presja, komu to sluzy i w czyim to jest interesie. Przypomina mi to nieboszczke PRL.
          • nick3 Re: malgosiagosia 18.01.09, 00:00

            Jeśli nie wiesz, co to jest psychomanipulacja w grupie religijnej,
            to zgłoś się do Dominikańskiego Centrum Informacji o Sektach.

            Jestem w odniesieniu do ruchów religijnych bardzo liberalny (na
            pewno bardziej niż katolicka propaganda "antysektowa":), ale uważam,
            że nie każdy, kto twierdzi, że robi coś dobrowolnie, rzeczywiście
            nie padł ofiarą przemocy.

            Zjawisko sektowego psychoterroru i uzależnienia religijnego
            rzeczywiście istnieje.

            Czy uznawać ten psychologiczny fakt to "PRL"?:)


            • Gość: OK Re: malgosiagosia IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.01.09, 01:00
              > Jestem w odniesieniu do ruchów religijnych bardzo liberalny

              Tak dlugo jak to nie jest katolicyzm

              > ale uważam,
              > że nie każdy, kto twierdzi, że robi coś dobrowolnie, rzeczywiście
              > nie padł ofiarą przemocy.

              Stalin tez tak chronil ludzi przed "wyzyskiem i przemoca". Typowa totalitarna
              mentalnosc.
              • nick3 Re: malgosiagosia 18.01.09, 01:25

                > Tak dlugo jak to nie jest katolicyzm


                Nie wpieraj mi rzeczy, których nie powiedziałem, kochana, bo wtedy
                rozmówca w mojej osobie stanie ci się zupełnie zbędny.

                Wyobrazisz sobie pod moim nickiem potwora wysysającego katolickie
                niemowlęta, by zrobić macę, a następnie takowego zdemaskujesz,
                napiętnujesz i niezbicie udowodnisz, że nie ma racji:)



                > Stalin tez


                Uoezu! Nudziaro!:)

                Rozumiem, że słusznie podejrzewasz mnie o najgorsze intencje, ale
                jeśli idzie o to, co napisałem, to jest tam dokładnie to, co
                napisałem:


                > Jestem w odniesieniu do ruchów religijnych bardzo liberalny


                Nie wykluczam żadnego imiennie. Jehowityzmu, katolicyzmu, islamu,
                krysznaizmu, etc.

                Ale podejście, które nazywasz "totalitarnym" (nie jest ono naprawdę
                totalitarne), jest w stosunku do grup religijnych nieuniknione.

                Zjawisko psychomanipulacji istnieje i ludzie najpaskudniej dręczeni
                mogą twierdzić (a nawet wierzyć), że są szczęśliwi i że działają w
                pełni dobrowolnie.

                Taka jest specyfika religii:)

                Oczywiście, o tym, co jest psychomanipulacją, nie może decydować
                widzimisię jakiejś podejrzanej instancji (np. Dominikańskiego
                Centrum Informacji o Sektach).


                O tym powinni orzekać powszechnie uznani w środowiskach naukowych
                biegli pracujący dla instytucji demokratycznych najwyższego szczebla
                (a nie dla sędziego w Pcimiu).

                Uważam, że powinno dotyczyć to tylko grup ewidentnie patologicznych.


                Opus Dei bym nie zdelegalizował.

                Lecz prowadził na jego temat kampanię informacyjną.

                Materiały doskonale potwierdzone w wielu krajach dowodzą niezbicie,
                że jest to inteligentnie sterowana globalna mafia religijna służąca
                celom finansowym przy wykorzystaniu fanatyzmu tradycjonalistycznych
                katolików.

          • kolter_one Re: malgosiagosia 19.01.09, 19:36
            Gość portalu: OK napisał(a):

            > Czyli jednak to lewactwo musi decydowac co katolicy robia w lazience, pod czyja
            > presja, komu to sluzy i w czyim to jest interesie. Przypomina mi to nieboszczke
            > PRL.

            Widać ci co rządzili w PRL-u pamiętali jaką to jedyną i słuszną drogą był
            katolicyzm przed wojną.
    • hypatia69 Re: W obronie działalności "antykatolickiej" 17.01.09, 13:19
      <ziew>
      Było ostatnio. Nawet produkowane przez Ciebie...
      • nick3 Grzeczna dziewczynka 17.01.09, 23:09

        Kto chce za wszelką cenę spokoju i boi się wychylać, ten "ziewa".


        Ponadto, nie pytałem o to, czy tobie wolno publicznie krytykować
        religię i jej dominację kulturową, lecz o to, czy mnie (i innym
        odczuwającym podobnie do mnie) wolno to robić.

        Widocznie jest to dla nas ważny rodzaj swobody wypowiedzi.


        O tym, czy prawo do krytykowania religii jest dla nas ważnym i
        potrzebnym prawem, czy tylko "fanaberią" i "nudziarstwem", jak
        sugerujesz - możemy wiedzieć tylko my.

        • piwi77 Re: Grzeczna dziewczynka 17.01.09, 23:21
          nick3 napisał:

          > O tym, czy prawo do krytykowania religii jest dla nas ważnym i
          > potrzebnym prawem, czy tylko "fanaberią" i "nudziarstwem", jak
          > sugerujesz - możemy wiedzieć tylko my.

          To nie fanaberia, ani żadne nudziarstwo. A jak kogoś nudzi, nikt mu
          nie broni się rozerwać.
    • facettt Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawoslawiu i 18.01.09, 21:28
      i protestantyzmie - wiec nie moze krytykowac Chrzescijanstwa
      jako calosci.

      Moze Krytykowac co najwyzej katolicyzm.

      A i tu spotykam sie z pomieszaniem pojec, gdyz wielu dyletantow
      nie wie tak naprawde , czy krytkuje praktyke KK i jego hierarchii,
      czy dogmaty Kosciola, czy tez pierwotne zasady Kosciola wywodzace
      sie z przekazow biblijnych.
      • mg2005 Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 18.01.09, 22:02
        facettt napisał:

        >
        > A i tu spotykam sie z pomieszaniem pojec, gdyz wielu dyletantow
        > nie wie tak naprawde , czy krytkuje praktyke KK i jego hierarchii,
        > czy dogmaty Kosciola, czy tez pierwotne zasady Kosciola wywodzace
        > sie z przekazow biblijnych.

        To dla nich mało ważne... Ważne, żeby komuś dokopać i wyładować
        swoje frustracje ... :)
        • tlenek_wegla Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 19.01.09, 00:26

          Mylisz sie. wiedza o wiele lepiej od 90% katolikow, ktorzy wiedzza tylko, ze
          istnieje taka ksiazka jak Biblia, a reszta ma byc jak ksiadz gadali na mszy...
          • Gość: Echo Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 23:15
            > Mylisz sie. wiedza o wiele lepiej od 90% katolikow, ktorzy wiedzza tylko, ze
            > istnieje taka ksiazka jak Biblia, a reszta ma byc jak ksiadz gadali na mszy..

            100% katolikow co chodza do kosciola, co niedziele sluchaja czytania z Biblii.
            Ale 100% lewuskow o tym nie wie.
            • tlenek_wegla Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 19.01.09, 23:17

              Slysza tylko, ale nie sluchaja... co widac po sasiednim watku nt znecania sie
              takiego poboznego katolika nad drodzina i zwierzetami. Podobno 17 lat to robil...
              • Gość: Echo Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 23:20
                > Slysza tylko, ale nie sluchaja... co widac po sasiednim watku nt znecania sie
                > takiego poboznego katolika nad drodzina i zwierzetami. Podobno 17 lat to robil.

                Nie wiem co robil, ale wiem ze nie mogl byc dobrym katolikiem bo to wbrew
                katolicyzmowi. Natomiast mozna mordowac i byc dobrym komunista, bo to jest
                zgodne z lewackim "humanizmem"
                • tlenek_wegla Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 19.01.09, 23:31

                  Bzdura. Jezeli mu co niedziela ksiadz odpuszal, to nawet taki sk..syn do raju
                  pojdzie...
                • kolter_one Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 21.01.09, 19:27
                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                  Natomiast mozna mordowac i byc dobrym komunista, bo to jest
                  > zgodne z lewackim "humanizmem"

                  Amalric Arnaud (1150-1226), legat papieski (!) powiedział: "Zabijajcie
                  wszystkich, Bóg rozpozna swoich", gdy go zapytali jego rycerze (papiescy
                  najemnicy!) jak podczas rzezi miasta mają rozpoznać jego katolickich
                  mieszkańców.
                • anal-fa-beta Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 23.01.09, 19:10
                  Gość portalu: Echo napisał(a):


                  > Nie wiem co robil, ale wiem ze nie mogl byc dobrym katolikiem bo
                  to wbrew
                  > katolicyzmowi. Natomiast mozna mordowac i byc dobrym komunista, bo
                  to jest
                  > zgodne z lewackim "humanizmem"


                  Oczywiście. Żaden katolik nigdy nikogo nie zabił :)
            • kolter_one Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 21.01.09, 18:51
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              > 100% katolikow co chodza do kosciola, co niedziele sluchaja czytania z Biblii.
              > Ale 100% lewuskow o tym nie wie.

              Wiem ,wiem ,ale jakoś żaden z was nie pomyślał żeby słuchać księdza w tym co
              czyta ::))
              Przykładem mój kolega który na mszy usłyszał drugie przykazanie dekalogu które
              dobitnie zakazuje klękać przed obrazkami ! na moje pytanie co zrobił na koniec
              mszy odpowiedział że uklęknął i wyszedł ,ot tak wy rozumiecie Biblie ::)))

              Księga Wyjścia 20,4-5
              Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie
              wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
              (5) Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan,
              twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do
              trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
        • danusszek a co uczepiliscie sie religi tak 19.01.09, 00:28
          nie macie innych wazniejszych zmartwien ?


          kryzys nadciaga nad Polske,ludzie traca prace, zlotowa slabnie,
          kraj popada w recesje !!

          a ci tutaj doope zawracaja jalowa dyskusja o religi
          • tlenek_wegla Re: a co uczepiliscie sie religi tak 19.01.09, 00:36

            Brak poszanowania praw mniejszosci jest powazna sprawa w panstwie prawa. w
            panstwie demokratycznym. godzi w jego podstawy, w konstytucje i w zasady
            sprawiedliwosci.
            • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 01:31
              > Brak poszanowania praw mniejszosci jest powazna sprawa w panstwie prawa. w
              > panstwie demokratycznym. godzi w jego podstawy, w konstytucje i w zasady
              > sprawiedliwosci.

              Ja mysle ze agresywna mniejszosc przesadza. I to bardzo!!!. Raczej zalezy jej na
              terrowyzowaniu i kopaniu wiekszosci. Tak bylo w PRLu, demoludach, i tak
              zachowuja sie lewackie mniejszosci w ogolnosci. Teraz jak lewacki raj wyparowal,
              i zasluga KK byla w tym ogromna. Teraz lewacy znow sa mniejszoscia bez wladzy -
              to ich irytuje najbardziej. Dlatego nie mam ochoty wlaczac sie w te dyskusje.
              Niech sobie szczekaja, jak to dyskryminowane jest ich prawo do rozwiazlosci
              moralnej (nick3), albo rozwiazkow malzenskich, czy sakramentu malzenstwa
              homoseksualnego. Tak naprawde homoseksualistom nie zalezy na ich malzenstwie,
              ale na tym zeby rozlozyc wszelkie malzenstwa i pozbawic je jakiegokolwiek
              znaczenia. To jest odwieczne marzenie lewactwa: zniszczyc rodzine ostoje reakcji.

              Ataki sa systematyczne i bezwzgledne. Pierwsze otwarcie zauwazyli przy srodkach
              antykoncepcyjnych: to jest najlepsze narzedzie lewicy do rozkladu malzenstw i
              bezdzietnosci: czyli do wyeliminowania rodziny raz na zawsze.

              Dlatego z furia wscieklych psow beda atakowac jakakolwiek negatywna informacje
              nt. srodkow antykoncepcyjnych (do tego dochodzi gwaltowny wzrost zachorowan na
              choroby weneryczne i raka piersi ktory coraz wiecej badan wiaze z piglulka).

              Eliminacja rodziny jest autodestruktywna. Ale autodestrukcka to odwieczna
              choroba lewicowa. Jak nie anarchisci to terrorysci. Probuja tez atakowac
              "zorganizowana religie". Nikt nie chce zdezorganizowanych szkol, szpitali, firm.
              Ale zdezorganizowana religia jest marzeniem lewicy. I tak mozna pokazywac krok
              po kroku. Nick3 juz sie nawet nie kryje ze jego idealem jest rozwiazlosc
              obyczajowa i prokreacja dzieci w niestabilnych zwiazkach. O tempora! O mores!!


              • tlenek_wegla Re: a co uczepiliscie sie religi tak 19.01.09, 07:34

                Polecam Ci szczerze lekture tego watku:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89605767
                • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 07:37

                  >
                  > Polecam Ci szczerze lekture tego watku:
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89605767
                  >

                  Przeczytalam i wypowiedzialam sie.
              • yoma Re: a co uczepiliscie sie religi tak 19.01.09, 10:43
                Chorób wenerycznych się dostaje od antykoncepcji? Echo, przeszłaś
                samą siebie.
                • leftt Wątki o KK 19.01.09, 14:51
                  na tym forum mają wg mnie jedną główna wadę: są płaskie, na jedno
                  kopyto i powtarzają się. Poza tym jeżeli czytam tekst typu: "Rydzyk
                  wziął pieniądze na Stocznię, katole tłumaczcie się!" to ogarnia mnie
                  pusty śmiech, bo nie mam się z czego tłumaczyć. Nie twierdzę, że KK
                  jest całkowicie czysty i bez winy, ale temat jest przetrzepany jak
                  dyskusja o aborcji we wczesnych latach 90. Ale zakładajcie sobie te
                  wątki, jeżeli Was to bawi...
                  • piwi77 Re: Wątki o KK 19.01.09, 15:01
                    leftt napisał:

                    > Nie twierdzę, że KK jest całkowicie czysty i bez winy, ale temat
                    > jest przetrzepany jak dyskusja o aborcji we wczesnych latach 90.

                    Nie jest przetrzepany, bo jest aktualny. Jak nie będzie aktualny,
                    będzie przetrzepany.
                    • leftt Re: Wątki o KK 19.01.09, 22:41
                      piwi77 napisał:
                      Nie jest przetrzepany, bo jest aktualny. Jak nie będzie aktualny,
                      > będzie przetrzepany

                      No i co ja poradzę, że mnie to nudzi?
                • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 19:15
                  > Chorób wenerycznych się dostaje od antykoncepcji? Echo, przeszłaś
                  > samą siebie.

                  Od rozwiazlosci dziecinko: ROZWIAZLOSCI. Jak widzisz z kazan nick3, rozwiazlosc
                  to jeden z idealow lewicy. Srodki antykoncepcyjne to wstep do rozwiazlosci
                  poprzez trywializacja ludzkiej seksualnosci. Po co sie zreszta wysilam. I tak
                  nic nie zlapiesz.
              • piwi77 Re: a co uczepiliscie sie religi tak 19.01.09, 14:59
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > Probuja tez atakowac "zorganizowana religie". Nikt nie chce
                > zdezorganizowanych szkol, szpitali, firm.
                > Ale zdezorganizowana religia jest marzeniem lewicy.

                Szkoły, szpitale i firmy to nie religia. Precz z religijnymi łapami
                od szkół, szpitali i firm. Biblię pod pachę i precz za śmietnik na
                plebanii. I pozabieraj te wszystkie krzyżyki.
                • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 19:20
                  >Precz z religijnymi łapami
                  > od szkół, szpitali i firm. Biblię pod pachę i precz za śmietnik na
                  > plebanii. I pozabieraj te wszystkie krzyżyki.

                  Teraz sie zaczyna "laicyzacja" szpitali. Umierajacy czlowiek ktory chce miec
                  krzyz, powinien byc dobity zeby nie nudzil. Piwi chce wielkiej ery tolerancji
                  stalinowskiej odbierajacej nadzieje umierajacym.

                  Co do szpitali ktorych malo w Afryce, gdzie szpitale zakladaja misjonarze
                  katoliccy, powiedzcie tubylcom: zamykamy katolickie szpitale, socjalizm was
                  wyzwoli. I mamy doktryne piwi-mugabe.
                  • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 19:22
                    Piwi wyklarowal ze jest tolerancyjny jak tow. Lenin, Stalin i cala reszta
                    postempowych swietych.
                    • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 19:48
                      > Piwi wyklarowal ze jest tolerancyjny jak tow. Lenin, Stalin i cala reszta
                      > postempowych swietych.

                      Dlatego uwazam ze lewactwo powinno byc bezwzglednie zwalczane tak jak blizniacza
                      ideologia faszyzmu.
                      • kolter_one Re: a co uczepiliscie sie religi tak 19.01.09, 19:51
                        Gość portalu: Echo napisał(a):

                        > > Piwi wyklarowal ze jest tolerancyjny jak tow. Lenin, Stalin i cala reszta
                        > > postempowych swietych.
                        >
                        > Dlatego uwazam ze lewactwo powinno byc bezwzglednie zwalczane tak jak blizniacz
                        > a
                        > ideologia faszyzmu.

                        To i przy okazji katolicyzm tez powinien być zwalczany jak stonka , bo od zawsze
                        wspierał wszelkiej maści faszystowskie ścierwo jak nie hitler , to franco,
                        salazar , tiso o pinochecie nie wspone nawet .
                        • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 21:25
                          > salazar , tiso o pinochecie nie wspone nawet .

                          Wsponij bracie wsponij. Ale nie puszczaj czadu.
                          • kolter_one Re: a co uczepiliscie sie religi tak 19.01.09, 21:28
                            Gość portalu: Echo napisał(a):

                            > > salazar , tiso o pinochecie nie wspone nawet .
                            >
                            > Wsponij bracie wsponij. Ale nie puszczaj czadu.

                            Ta, więc jak to jest z tym równaniem bezbożnego komunizmu , z błogosławionym
                            przez watykan faszyzmem ?
                            • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 22:32
                              >z błogosławionym
                              > przez watykan faszyzmem ?

                              Za zamordowanie milionow katolikow? Pogadaj ze swoim lekarzem.
                              • tlenek_wegla Re: a co uczepiliscie sie religi tak 19.01.09, 23:19
                                "Największe straty ludnościowe poniósł w Związek Radziecki – 25 mln. osób.
                                Polska straciła 6 milionów obywateli w tym 1,6 miliona na terenach okupowanych
                                przez sowietów i 4,4 miliona na terenach zajmowanych przez Niemców. Wielu, bo aż
                                1,7 miliona zginęło w Jugosławii. Biorąc pod uwagę tylko politykę hitlerowców,
                                straty sięgają 18 milionów ludzi. Biorąc pod uwagę zbrodnie ludobójstwa Niemcy
                                zgładzili ok. 5,1 miliona Żydów. Ponadto w czasie wojny zginęło 70% populacji
                                Romów."
                                • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 23:23
                                  > 1,7 miliona zginęło w Jugosławii. Biorąc pod uwagę tylko politykę hitlerowców,
                                  > straty sięgają 18 milionów ludzi. Biorąc pod uwagę zbrodnie ludobójstwa Niemcy
                                  > zgładzili ok. 5,1 miliona Żydów. Ponadto w czasie wojny zginęło 70% populacji
                                  > Romów."

                                  Czyli katolicy nie gineli ani z reki faszystow ani komunistow. Przynajmniej nie
                                  ma ich na twojej liscie. To jest halu-rdolenie
                                  • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 23:30
                                    > Czyli katolicy nie gineli ani z reki faszystow ani komunistow. Przynajmniej nie
                                    > ma ich na twojej liscie. To jest halu-rdolenie

                                    Musze przyznac ze w Polsce zginelo w obozach koncentracyjnych "tylko" ok. 3300
                                    ksiezy, podczas gdy z postepowych rak w Hiszpanii dwa razy tyle.
                                    Ogolnie zginelo wiecej katolikow niz Zydow i Romow razem. I dlatego papiez ponoc
                                    wspieral Hitlera.
                                    • kolter_one Re: a co uczepiliscie sie religi tak 21.01.09, 19:33
                                      Gość portalu: Echo napisał(a):

                                      > Musze przyznac ze w Polsce zginelo w obozach koncentracyjnych "tylko" ok. 3300
                                      > ksiezy, podczas gdy z postepowych rak w Hiszpanii dwa razy tyle.

                                      Szkoda ::(((

                                      > Ogolnie zginelo wiecej katolikow niz Zydow i Romow razem.

                                      Katolicy ginęli najczęściej z bronią w reku , Żydzi i Romowie ginęli jak
                                      zwierzęta zagazowywani przez min katolików .

                                      I dlatego papiez pono
                                      > c
                                      > wspieral Hitlera.

                                      Ano wspierał i do końca swoich parszywych dni w roku 1958, nigdy ani jednym
                                      słowem nie potępił hitlera choćby za zamordowanie 3 milionów Polskich katolików !!
                                  • tlenek_wegla caly tekst 19.01.09, 23:32

                                    Największe straty ludnościowe poniósł w Związek Radziecki – 25 mln. osób. Polska
                                    straciła 6 milionów obywateli w tym 1,6 miliona na terenach okupowanych przez
                                    sowietów i 4,4 miliona na terenach zajmowanych przez Niemców. Wielu, bo aż 1,7
                                    miliona zginęło w Jugosławii. Biorąc pod uwagę tylko politykę hitlerowców,
                                    straty sięgają 18 milionów ludzi. Biorąc pod uwagę zbrodnie ludobójstwa Niemcy
                                    zgładzili ok. 5,1 miliona Żydów. Ponadto w czasie wojny zginęło 70% populacji Romów.
                                    • Gość: Echo Re: caly tekst IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 23:37
                                      > Największe straty ludnościowe poniósł w Związek Radziecki – 25 mln. osób

                                      Znow ta wasza cierpiaca ojczyzna, ktora dolicza sobie ofiary stalinizmu, Polakow
                                      wymordowanych w Katyniu, 10000 mlodych zolnierzy z armii Wlasowa rozstrzelanych
                                      po wojnie i te miliony pijanych zolnierzy wysylanych na "rozpoznanie ogniem".
                                      • tlenek_wegla Re: caly tekst 19.01.09, 23:54

                                        Odejdz w pokoju bydlaku....
                                  • kolter_one Re: a co uczepiliscie sie religi tak 21.01.09, 19:28
                                    Gość portalu: Echo napisał(a):
                                    > Czyli katolicy nie gineli ani z reki faszystow ani komunistow. Przynajmniej nie
                                    > ma ich na twojej liscie. To jest halu-rdolenie

                                    Katolicy mordowali jako faszyści !
                              • kolter_one Re: a co uczepiliscie sie religi tak 21.01.09, 18:42
                                Gość portalu: Echo napisał(a):

                                > >z błogosławionym
                                > > przez watykan faszyzmem ?
                                >
                                > Za zamordowanie milionow katolikow? Pogadaj ze swoim lekarzem.

                                To nie pierwszy raz że watykan wspierał wojny katolików z katolikami przykladem
                                Jagiełlo i zakon Krzyzaków !!
                      • piwi77 Re: a co uczepiliscie sie religi tak 19.01.09, 23:30
                        Gość portalu: Echo napisał(a):

                        > Dlatego uwazam ze lewactwo powinno byc bezwzglednie zwalczane tak
                        > jak blizniacza ideologia faszyzmu.

                        Możesz sobie jedynie pouważać. I pożalić się swojemu kaznodziei.
                        Może znajdzie dla ciebie czas, bo oni teraz mają ważniejsze sprawy
                        na głowie. Wiedzą, że ich czas w Polsce dobiega końca i masowo
                        kradną, aby napchać kieszenie ile się da, zanim będą musieli
                        uciekać, przed wymiarem sprawiedliwości.
                  • tlenek_wegla Re: a co uczepiliscie sie religi tak 19.01.09, 19:48
                    > Co do szpitali ktorych malo w Afryce, gdzie szpitale zakladaja misjonarze
                    > katoliccy, powiedzcie tubylcom: zamykamy katolickie szpitale, socjalizm was
                    > wyzwoli. I mamy doktryne piwi-mugabe.

                    Dziekuj Ci Echo za Twoj katolicki glos w tym watku... Jednoznacznie udowodniles
                    ktora strona posluguje sie manipulacja... Bez Ciebie my - ateisci - moglibysmy
                    nie osiagnac tego sukcesu.
                    • Gość: Echo Re: a co uczepiliscie sie religi tak IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 21:29
                      >ktora strona posluguje sie manipulacja..

                      Jesli mugabe nie przeprowadzil socjalistycznej reformy rolnej a piwi nie chce
                      usuwac krzyzy ze szpitali, to mozemy sie spierac. Fakty sa faktami i tylko
                      zaczadzeni moga fakty nazywac manipulacja.

        • Gość: Echo Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 22:35
          > To dla nich mało ważne... Ważne, żeby komuś dokopać i wyładować
          > swoje frustracje ... :)

          Ja sie obawialam ze jak sie komuchow odsunie od wladzy, to im sie zaraz to rzuci
          na mozgi. Niestety spelnilo sie. Ciagle bronia swojej kierowniczej roli w
          panstwie chos sa na marginesach.
          • tlenek_wegla Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 19.01.09, 23:20

            piszesz o ojcu Tadeuszu, zwanym Inwestorem?
            • Gość: Echo Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 23:25
              > piszesz o ojcu Tadeuszu, zwanym Inwestorem?

              Nic tak nie irytuje komuchow jak przedsiebiorczy ludzie, ktorzy w dodatku nie
              grabia pod siebie.
              • tlenek_wegla Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 19.01.09, 23:35

                Kpisz, czy o droge pytasz?

              • kolter_one Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 21.01.09, 19:29
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > > piszesz o ojcu Tadeuszu, zwanym Inwestorem?
                >
                > Nic tak nie irytuje komuchow jak przedsiebiorczy ludzie, ktorzy w dodatku nie
                > grabia pod siebie.

                No tak żeby zatkać mordy biskupom , niejeden mercedes został im podarowany ::))))
              • anal-fa-beta Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 23.01.09, 20:01
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > > piszesz o ojcu Tadeuszu, zwanym Inwestorem?
                >
                > Nic tak nie irytuje komuchow jak przedsiebiorczy ludzie, ktorzy w
                dodatku nie
                > grabia pod siebie.

                ha ha ha ha, doooobre sobie. Oddaje zapewne emerytom całą zebraną od
                nich kasę :).
                • Gość: pytanie Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla IP: *.chomiczowka.waw.pl 23.01.09, 22:20
                  > ha ha ha ha, doooobre sobie. Oddaje zapewne emerytom całą zebraną
                  od
                  > nich kasę :).

                  Stworzył gazetę, radio ,telewizję, uczelnię z internatem, geotermię.
                  A co ty zrobiłeś dla Polski ?
                  • kolter_one Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 24.01.09, 00:11
                    Gość portalu: pytanie napisał(a):

                    > Stworzył gazetę, radio ,telewizję, uczelnię z internatem, geotermię.
                    > A co ty zrobiłeś dla Polski ?

                    Pewno w przeciwieństwie do Rydza płaci jakieś podatki !!
          • kolter_one Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 21.01.09, 18:43
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            > Ja sie obawialam ze jak sie komuchow odsunie od wladzy, to im sie zaraz to rzuc
            > i
            > na mozgi. Niestety spelnilo sie. Ciagle bronia swojej kierowniczej roli w
            > panstwie chos sa na marginesach.

            Masz racje po rządach PISu mielismy straszny syf .
      • kolter_one Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 19.01.09, 19:56
        facettt napisał:
        czy tez pierwotne zasady Kosciola wywodzace
        > sie z przekazow biblijnych.

        Pierwotne o który zapomniał już gdzieś w okolicy IV wieku !
        • Gość: Echo Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 22:36
          > Pierwotne o który zapomniał już gdzieś w okolicy IV wieku !

          Tylko kolterianie je przechowali w nieskazonym stanie:)
          • kolter_one Re: Wiekszosc Polakow ma zadne pojecie o prawosla 21.01.09, 18:44
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > > Pierwotne o który zapomniał już gdzieś w okolicy IV wieku !
            >
            > Tylko kolterianie je przechowali w nieskazonym stanie:)

            Zawsze byli ludzie których nienawidziliście paląc ich na stosach , którzy znali
            i szanowali słowo zawarte w Piśmie Świętym !!
Pełna wersja