Rower do garnituru?

20.01.09, 00:53
Wypada?

Jestem studentem, jakiś czas temu porzuciłem miejskie środki lokomocji
(wiecznie spóźniające się autobusy i tramwaje) na rzecz roweru - roweru starej
daty i godnego. Jutro muszę się dostać na egzamin, oczywiście w garniturze. Na
skutek myśli denerwowaniu się, czy autobus podjedzie czy nie i czy akurat
będzie miejsce żebyś do niego jeszcze wepchnąć zacząłem się zastanawiać czy...
po prostu nie pojechać rowerem?
miło świeżo i przyjemnie, na czas, na pewno

no ale czy wypada na egzamin z (nomen omen) prawa przyjechać na rowerze?
    • arek103 Wez przyklad z Holendrow 20.01.09, 01:03
      mason_i_cyklista napisał:

      > Wypada?
      >
      > Jestem studentem, jakiś czas temu porzuciłem miejskie środki lokomocji
      > (wiecznie spóźniające się autobusy i tramwaje) na rzecz roweru - roweru starej
      > daty i godnego. Jutro muszę się dostać na egzamin, oczywiście w garniturze. Na
      > skutek myśli denerwowaniu się, czy autobus podjedzie czy nie i czy akurat
      > będzie miejsce żebyś do niego jeszcze wepchnąć zacząłem się zastanawiać czy...
      > po prostu nie pojechać rowerem?
      > miło świeżo i przyjemnie, na czas, na pewno
      >
      > no ale czy wypada na egzamin z (nomen omen) prawa przyjechać na rowerze?

      Wez przyklad z Holendrow - tam powszechnie ludzie jezdza w garniturach i
      garsonkach na zardzewialych rowerach do pracy :) Twoj egzaminator tez by takim
      przyjechal.
      • mason_i_cyklista Re: Wez przyklad z Holendrow 20.01.09, 01:12
        heh no taki właśnie jest plan
        ale jak już wiemy Holland wcale nie znaczy Polland;)
        pojechać pojadę, kwestia na ile to wypada?;)
        • kaszanka_pl Re: Wez przyklad z chlopow polskich 20.01.09, 03:46
          z terenow wschodniej Polski !! stara furmanka na gumowych kolach
          i zawieszona latarnia naftowa u boku jako oswietlenie !! i tez
          jada nawet w garniturach na odpust sw. Rocha !! w
          parafii ,wiec co ci przeszkadza wjechac na egzamin na rowerze

          tylko dobrze zeby to byl rower orignalny np
          marki "Ukraiina",ciezki jak cholera ,topornie zrobiony ,produkt
          made in USRR z Kijowa,dzis trudny do zdobycia ,ale mozna
          jeszcze go dostac

          solidne spawy na ramach jak na czolgu ,ciezki lancuch, opony jak
          od traktoru ze Sowchozu 'Krasnaja Zwiezda" wszystko to dodaje
          pikanterii,

          gdybys takim zajechal na egzamin ,to gwarantuje zdanie pomyslnie
          wszystkich zaliczen !! a wkolo bedziesz mial tlumy
          podziwiajacych gapiow !
          • mason_i_cyklista Re: Wez przyklad z chlopow polskich 20.01.09, 07:42
            rower mój to produkt polskiej myśli technicznej - zzr ambasador - kto lat ma
            tyle żeby pamiętać czasy Gomułki to i wie co to za limuzyna

            No właśnie o to pytałem, polskie społeczeństwo jeszcze nie dorosło do tego żeby
            uznać rower za szybką i komfortową formę transportu w dużym mieście. Dla ludzi
            to nadal wyraz "wsiurowości".

            Bo według Ciebie powinienem gnieździć się razem z przepoconym tłumem w
            autobusie, modlić się żeby zdążyć i poświęcać na przejazd 3 razy więcej czasu?
            Albo pojechać samochodem i ranek spędzić w korku?

            W imię li tylko udowadniania że ze mnie żaden "wsiur"?
            • jdbad Siadaj na ten rower i nie marudź. :) 20.01.09, 07:44
              Aha, powodzenia na egzaminie.:)
              • leftt Re: Siadaj na ten rower i nie marudź. :) 20.01.09, 09:42
                Ale z gajówki możesz nie zdążyć.
            • Gość: kolo Re: Wez przyklad z chlopow polskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 10:41
              mason_i_cyklista napisał:

              > rower mój to produkt polskiej myśli technicznej - zzr ambasador -
              kto lat ma
              > tyle żeby pamiętać czasy Gomułki to i wie co to za limuzyna

              Chciałbym taki rower mieć...

              > W imię li tylko udowadniania że ze mnie żaden "wsiur"?

              Trzy,dwa,jeden...
    • apodemus Re: Rower do garnituru? 20.01.09, 10:58
      Po co przejmujesz się "co ludzie powiedzą"? jazda na rowerze jest legalna, nie
      obraża moralności itd. Jeżeli na rowerze dojedziesz szybciej i bardziej
      komfortowo niż komunikacją zbiorową, to jedź rowerem i już.

      Jak ktoś nie będzie miał co robić, to się będzie zastanawiał, czy to "obciach".
      Dla innego "obciachem" będzie jazda autobusem. Dla jeszcze innego - samochodem.
      Wszystkim nie dogodzisz. Zresztą po co...

      Powodzenia na egzaminie!
    • niedo-wiarek Re: Rower do garnituru? 20.01.09, 11:25
      Wypada. Musisz jednak zaopatrzyć się w specjalne spinki do nogawek. No i oczywiście garnitur musi być z tych niegniotących się.
      A poza tym taka sugestia: jeśli to ważny egzamin, lepiej wziąć taksówkę.
      • katelg Re: Rower do garnituru? 20.01.09, 13:27
        Jak najbardziej tak :)!
        • gringo68 Re: Rower do garnituru? 20.01.09, 14:50
          przy nieciekawej pogodzie, nie jest to zbyt atrakcyjny pomysł...tym
          bardziej zimą...

          a jeśli już to wolałbym skuter, też się wszedzie wcisnę, a
          przynajmniej nie przyjadę zziajany i upocony...
          • mason_i_cyklista Re: Rower do garnituru? 20.01.09, 17:13
            zziajany i upocony w żadnym wypadku nie przyjechałem
            spacerkiem przez rynek się przedarłem z głową zadartą wysoko;)
            od kałuż mam błotniki, więc mi nie straszne.

            do skuterów mam niechęć niekrytą, po tym jak wywinąłem pięknego orła na jednym z
            nich
            albo motor, albo rower - innych możliwości nie widzę (w kwestii jednośladów!)
            • jdbad Re: Rower do garnituru? 20.01.09, 17:15
              A zdałeś???
              • mason_i_cyklista Re: Rower do garnituru? 20.01.09, 17:16
                zdałem zdałem
                i egzamin i zaliczenie
                co prawda bez szału, ale ważne że do przodu!
                • jdbad Re: Rower do garnituru? 20.01.09, 17:18
                  To się cieszę:) Naprzód lecz nigdy w tył. :)))
                  • mason_i_cyklista Re: Rower do garnituru? 20.01.09, 17:22
                    no nic, zmieniam rower i lece do pracy

                    a temat muszę jeszcze pociągnąć
                    bo właściwie pytałem bardziej dla dyskusji, niż dla wiadomości dla mnie czy mam
                    jechać czy skorzystac z autobusu;)

                    Tym którzy trzymali kciuki dziękuję, a reszcie - nie.

                    pozdro!
                    • horpyna4 Re: Rower do garnituru? 20.01.09, 22:31
                      Daj spokój, po Warszawie rowerem do pracy jeździł zarówno profesor
                      Uniwersytetu Warszawskiego, jak i pewien minister pierwszego (chyba)
                      niekomunistycznego rządu. Po prostu faceci bez kompleksów i
                      kierujący się ZDROWYM ROZSĄDKIEM. Bo po kiego licha tłoczyć się w
                      korkach i wydawać na paliwo, skoro w godzinie szczytu rower jest
                      szybszy?
    • Gość: ja35 Re: Rower do garnituru? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 21:41
      wspolczuje ci zycia w strachu co wypada a co nie...polski zascianek
    • trzymilionowy.post Ale dylemat :-) 20.01.09, 22:36
      Nie porwij, nie pobrudź oczywiście nie chodzi o rower;)
    • Gość: lol Re: Rower do garnituru? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 11:31
      Pasuje .Bez obaw
Inne wątki na temat:
Pełna wersja