A dlaczego by nie

23.01.09, 06:53
Taki powód to mi sie wydaje być dobry do rozważań czy aby nie wybrać sie
dzisiaj do kina zamiast ogladać telewizję a znam pelno przypadków gdy 'a
dlaczego by nie' spowodowało zakup pierwszych nart na sezonowych wyprzedażach
- jeszcze na nie nie czas ale nie znam przypadku gdy zakonczylo się to
(pierwsze narty sa docelowymi jesli chodzi o ich długosć i brak doswiadczen w
mlodszym wieku z krotsymi nartami) powodzeniem - choc moze są wsrod osob
ktorych nie znam. Najpierw wydawal/a sie robic podobne progresy w w podobnych
dyscyplinach i w podobnych okresach ich uprawiania (czyli podobnie
uzdolniony/a) a w ostaniej probowanej wydawal/a sie przeoczyc oczywisty trick
- tyle ze to bylo wrazenie jednostronne a po unaocznieniu stalo sie
swiadomoscia obustronna tak ze strona gorsza zaczyna wyklamywac sie z
dotychczasowych osiagniec - cos co wczesniej umial/a i rozumial/a nagle jest
dla niego/niej trudnie i niezrozumiele - tak sie konczy ustalanie dla kogos
grani ktorych nie powinien przekraczac (osiagnal zbyt duzo statyrstycznie na
tle innych) albo takich ktore powinien przekroczyc (na podstawie statystyk
dotychczasowych) w sytuacji gdy nie umie sie ustawic horyzontu dla siebie do
ktorego podczas zimy sie zblizy lub osiągnie ale nie przekroczy.
    • stanislaw.trashtalk Kiedys oszukałem pospieszalskich na 30 PLN łączni 23.01.09, 07:38
      e na wózkach w hipermarketach - jak chcieli wczesniej niz ze stojaka to niwile
      ze jest dwojka wlozona a byla wlozona blaszka ktora ktos mi wytoczyl za darmo w
      liczbie sztuk 30 (czyli 15 jeszcze mam) - a znalem takich ktorzy oszukali ponad
      15 osob albo nie osiagneli 15 i nie wytrzymali presji prasy medialnej - jade na
      15 dni na narty i ma byc 'pozamiatane' jak wroce - (chodzi o tych co wiedza ze
      onich chodzi a nie o wszystkich) - juz tak kiedys mialem ze wyznaczylem granice
      do ktorej sie zblizyli a winnych jej nie osiagniecia publicznie upokorzylem i
      teraz tez tak bedzie - dotychczasowy rozwoj sytuacji powoduje ze niektore osoby
      sa zbedne a one zaczynaja sie przymilac i srubowac nieudolnie swoje rekordy ;-)
      • his.fidelity Przedmiot pracy w rubryce hobby 06.02.09, 06:49
        czyli teraz tylko poważne propozycje - jak trafi swój na swego to teoretycznie wadliwe Cv (co to za osobowość ktora ma za hobby przedmiot pracy) może okazać sie przeważające in plus (jak kanister z benzyna U Konwickiego, który to kanister przeważył wiarygodność posiadacza przed wejsciem do kina). Z tego co pamiętam to rzeczywiście było to raczej hobyy niż umiejętność rzemieślnicza na bazie czego można by zasiać 'dobre praktyki' potrzebne do pracy. Piszemy Cv jak dla siebie a tymczasem jesli decydent gupi to nic z tego - mnie sie wydaje ze jesli wyda sie na bilet to nie trzeba zakladac ze pozostali na widowni sa oszustami (choc szukanie wspolnot bardzo charakterystyczne dla licealistek ktore po sukcesach w siatkowce na zajeciach Wfu zapisuja sie do TKKF) a jesli nie ma biletow to zakladanie dobrej woli to naiwnosc - rozlozyl plansze z pilkarzykami przed stadnionem i kąsa na lewo (bo bo media robia sobie z niego jaja) i prawo (nikt nie chce placic proporcjonalnie mniej za bilety w stosunku do proporcjonalnosci atrakcyjnosci widowsika) = jak ktos mi da slowa kluszowe i przeciwnika to moge kogos obsmarowac bo troche mi sie nudzi.
        • kata.cumba Katacumbami rozkęci sie rozsądne i samodzielne 06.02.09, 07:53
          zeby wyselekcjonować modliszki-nieudacznice którym uprawdopodonil sie zwiazek
          przyczynowo skutkowo - emanacja wdziekiem (tapeta i wyobrazenia o urodzie) i
          ostrymi komentarzami z odejsciami ich targetow (posiadaczy samochodow) - bede Ci
          je zabieral - serio ;-( - doswiadczenie podpowiada mi ze wsrod rozsadnych i
          samodzielnych tez beda straty (na zasadzie malo technicznej i malo rozsdnej
          zadrosci) - ostrymi komentarzami zniecheca sie sie rozsadnych do komentowania w
          internecie (widza poziom jakiwgo osiagnac wydaje im sie ze nie umieja) a nakreca
          sie kanciarzy w realu (nie takich gadul juz wykolowali swoimi gatkami) - kogo
          nabierzemy tym razem? Mozna sie zapisac do TKKF po liceum ale kariera
          profesjonalna to przesada - zdecydowanie zbyt pozno - ja na studiach zdalem na
          karte plywacka (choc jeszcze jej nie uzylem) i nauczylem sie jezdzic na lyzwach
          - atrakcyjne zajecia WFu, a nart juz nie probowalem choc pewnie sa historie ze
          na studiach pierwsze narty odnalazly ukryte talenta narciarskie u aspiranta
          • kocie.bomba Colombo czy Na wariackich papierach 06.02.09, 13:54
            walka o pilota z rozsądną i samodzielną w jej saloniku po pracy - co wybieracie
            rozsądne i samodzielne na 17? Ogladałem Na wariackich papierach w liceum i
            dialogi mi imponowaly (scenarzysci sluza do przemycania sciem ktorych nikt
            powazny nigdy pod swoim nazwiskiem w mediach by nie powiedzial) i ogladalem po
            studiach i juz tchnely sztucznoscia i egzaltacja (na podstawie wlasnych
            doswiadczen na studiach i w pracy) a w pracy spotykalem osoby ktorym jeszcze
            imponowaly - warsztatowo tak (ale kto jest prywatnym detektywem z takimi
            przygodami jak bohaterowie Na wariackich papierach) ale znacznie ciekawsze jest
            Colombo (tu dialogi nie tak blyskotliwe ale fabula i styl rozrywki ciekawsza) -
            sprzedawca mojego samochodu zaplacil pcc za transakcje i podobno (cos tam
            slyszalem) otrzymal brak zaufania ze strony mocodawcow, a ja za 100 dni wystapie
            o zadoscuczynienie bo nie ma dowodow na dlug o wartosci pozwalajacej sprzedac
            moj samochod - na stoku czasem gada sie z innymi narciarzami, czasem schodzi sie
            z drogi szalencom a czasem pokazuje sie styl nieumiejacym (lepiej zeby nie
            szaleli a zamiast jezdzili bardziej technicznie) - ja jak sie scigam to chce
            sprowokowac pogon a nie uciec i zostawic dym z rury wydechowej.
            • po_lack.po_trawi Anything you want, you got it 06.02.09, 15:02
              czyli motyw w mediach hondy civic z automatyczną skrzynią biegów - kto wygral w
              realu - windykatorzy czy TIRowcy - w mediach mówią ze TIRowcy ale byc moze
              windykatorzy - najfajniesze sa loginy z odzysku, tylko trzeba sprofilowac
              biezaca dzialalnosc pisarska z historia dokonan poprzednikow
              • kocie.bomba W Mission impossible tez byly fajne tricki 06.02.09, 15:45
                i w kazdym Bondzie ich gadżety budzą wyobraznie - 100 dni to zart ale
                rekompensata za sprzedaz mojego samochodu za mnie to nie zart - choc nie wiem
                kiedy wystapic i czy bedzie jeszcze co zbierac z parkingu - mozna pisac zlosliwe
                i niesprawiedliwe emaile przeciw klientom ale nalezy umiec ponosic konsekwencje
                swoich czynow - mozna sprzedac komus samomochod z parkingu na ktorym zaparkowal
                ale bierze sie odpowiedzialnosc - co to za panstwo prawa do cholery - mnie sie
                wydaje ze da sie wytworzyc weksel taki jaki poszukiwac chce zeby byl a nawet
                moze wtopic w papier gpsa zeby przesldzic jego fizyczna droge - takie cos
                widzialem na filmie i mysle ze celowo scenarzysci zamiescili ze cos na rzeczy jest.
                • stanislaw.trashtalk Co i u kogo nigdy więcej nie zrobimy 08.02.09, 07:41
                  zamienia sie na kiedy u kogo nic nie zrobimy bo ZUS i US nie mają alternatywy (złosliwych lekarzy z publicznej służby zdrowia można zastąpić miłymi z prywatnej) - profesor lingwystyki po jakiejs dłuzszej wymianie argumentów powiedzial mi prywatnie ze kontekst to pułapka bo on nie istnieje explicite ale z uwagi na okolicznosci - nabieramy doswiadczen w narciarstwie na miare posiadanych talentów i sprzętu ale realizujemy w oparciu o innych narciarzy na stoku - chociaz narty sa jedno osobowe (inaczej niz samochod i tandem) to jednak rzadko jezdzi sie samemu po stoku (podobnie jak samochodem i rowerem po drodze) - szkoda przerywac bo przerywanie jest dla niektorych oznaka ze bylo dobrze albo niedobrze, a tymczasem jeszcze za wczesnie na werdykty - na zasadzie samoobrony opowiada sie zarty gorszych od ktorych nie chcialo by sie uslyszec w realu bo niektorzy nie maja dostepu do informacji bedacych w zakresie zainteresowania GIODO ani nie sa dysponentami atrakcyjnych i limitowanych ofert ale sa niezlymi gadulami (w swojej opinii) - nigdy nie probowali sportow profesjonalnych zespolowych (kombinacja umiejetnosci indywidualne i znajomosci nie pozwola zaistniec w pierwszej lidze gry zespolowej), nigdy nie probowali amatorsko z sedzia i nagrodami w postaci toreb sportowych na sprzet i nie umieja nic wpisac w internet (w konkretnym konteksie) ale w okoliczach 40 kupuja pierwsza gitare i pierwsze narty bo w telizji jezdza na nartach i graja na gitarze - kiedy najpozniej ktos znajomy wyrobil sobie prawo jazdy? (nie ma limitu per se wiekowego (bardziej jakies cechy fizjologiczne wykrywane podczas obowiazkowych badan wzroku)
                  • his.fidelity Kierki przez internet i w realu 08.02.09, 08:54
                    przez internet często próbuje dorzucać nie do koloru (czeki w systemie rozleniwiają moja percepcje i pamiec dla rozdania i lewów które zeszly) a w realu mi sie nie zdarza (zwlaszcza po omylkach w internecie pilnuje sie w dwojnasob) - slyszalem historie ze lepsza osoba z dwojki kupila miejsce w banku a gorsza została w skoku i wziela kredyt w oparciu o staz pracy i szybko wyszlo ze gorsza i lepsza to w ich przypadku bylo na odwrot - korzysta sie z internetu i telefonu w pracy i zaniedbuje sie ile sie korzysta wzgledem aktualnych mozliwosci w okreslonym kontekscie - najlepiej miec sluzbowego laptopa i tepse na godziny ale nie wszyscy maja laptopy i nie wszedzie jest tepsa na godziny (sam widzialem osoby ktore ostentacyjnie dzwonili ze stacjonarnego na komorke zeby uslyszec swoj dzwonek i odbieraly telefon zeby widzowie ich przedstawienia sobie nie mysleli i widzialem osoby ktore celowo pisaly nieoptymalny kod (bo kompy sa tak szybkie ze roznica pomiedzy optymalnym i nieoptymalnym jakos niezauwazalna dla percepcji ;-)) a gdy to trafilo do scenariuszy filmow - czyli ich zachowania przeniknely do sztuki powtarzalnej i nie generujacej niepotrzebnych start to mieli niezbyt wyrazna mine - ktos sie zainspirowal genialnymi zachowania i przetworzyl to na jezyk sztuki gdzie nawet grozby karalne ujda bez sakcji)
                    • la_raza goto to łącznik pomiedzy asemblerem i C 08.02.09, 16:10
                      a w javie juz nie ma goto i go to sluzy do wyskakiwania z zagniezdzonej petli
                      np. w wierszach trzymamy koszt kompa (najlepiej miec sluzbowego laptopa) a w
                      kolumnach trzymamy ile mozemy poswieci na internet po kupni kompa (najlepiej
                      kwotowo wypada tepsa na godziny):

                      loop
                      szukamy cen kompa
                      loop
                      szukamy ceny netu w stisunku do mozliwosci
                      jesli nas zadawala go to sklep
                      end loop
                      end loop

                      :sklep

                      pisze bo ekonomisci nie umieja korzystac z petli (wola skoki charakterystyczne
                      dla asemblera gdzie nie ma petli) a programisci jezyka wyzszego poziomu nie
                      umieja korzystac ze skokow (drazni ich niestrukturalne goto)
                      • faul.start Umiejętność wyboru i mobilność to mit 09.02.09, 06:08
                        oferty są w oparciu o założenie ze klienci (petenci) nie znają alternatyw a ci
                        ktorzy zmieniają to robia z tego manifestacje buntu i nie umieją osiąść ze swoim
                        wyborem na zakładany horyzont czasowy - 'najlepiej iść do kanciarza bo jak sie
                        nie dasz oszukać to jeszcze oszukiwać sie nauczysz' wiec wszyscy nowi ida do ery
                        (bo daja dvd) i teraz oczekują ze inni tez im beda dawac dvd (bo juz umieja
                        oszukiwac) - niektorzy chyba zarezerwowali dla zasoby ktore przekroczyly ich
                        umiejetnosci i mozliwosci ale mimo to ja bym nie rekomendowal szybkich zmian -
                        odczekac i moze ktos wniesie na plecach do tramwaju (poirytowany bezradnoscia) -
                        ci ktorzy nie optrzebuja optymalniejszych zesków ani zadnych doswiadczen z ich
                        uzyskiwaniem scigaja sie na wyniki i na odleglosc z tymi ktorzy są krytyczni,
                        mobilni i rozsądni (nie szaleją ze zmianami i 2 letni okres umowy z telefonia
                        komorkowa nie zrywaja)
                        • his.fidelity Gry internetowe osłabiają lub psują percepje lucką 09.02.09, 07:34
                          ile, kurde, kłopotu gdy ktoś zepsuje całe rozdanie bo dorzucił nie do koloru i
                          jest jedynym który popełnia takie błędy - przecież pierwsze gry to dla
                          wyrobienia praktyk/percepcji dla zapamiętania które lewy zeszły i czy ktoś nie
                          próbuje oszukiwać albo się myli (to rozwala grę w karty) - niektórzy przechodzą
                          z reala do internetu i szybko możliwości systemu (gra w kierki i statystyki dla
                          rozdania) powodują że próbują niedorzucać do koloru (na zasadzie chciejstwa) i
                          sa problemy z powrotem do umiejętności gry w realu (tu co najwyżej karta i
                          długopis do notatek - choć sa drwiny z potrzebujących). A inni niektórzy
                          rozpoczynają od internetu i nie umieją grać w realu - cały czas się mylą i gra z
                          ich udziałem to katastrofa (majątalent do gry ale nie maja zespołu który by
                          chciał z nim grac (z uwagi na niedorzucanie do koloru co incydentalnie może i
                          jest smiesze ale długoterminowo kwestionuje gre) - ja słyszałem historie ze ktos
                          kupil bez internet abonamet za 25 PLN w erze i telefon za zlotowke i dostal dvd
                          a jeszcze dokupil sobie mixa za 10 w playu (oferta do 31 marca) bez telefonu z
                          myslą co po zakonczeniu abonamentu - mozna z mixa przejsc na abo ale w druga
                          strone korzystniej od strony gadżetów (no ale niektorzy wybiora prestizowego
                          plusa albo orange bo maja stacjonarny w tepsie i zadnych klopotow jak do tej pory)
                          • la_raza 10 A prądu w grze i szybkość kompa/przeglądarki 09.02.09, 09:10
                            dla walczących w Iraku - www.rcac.purdue.edu/rackanode/ - w domu mam za
                            wolnego kompa i wskutek oprogramowania nie moge przejsc na niektore wyzsze
                            poziomy (strategia zakupow i upgradedow sprawdza się na szybszym kompie w pracy)
                            - to wyskakiwanie z zagniezdzonej petli to trick iscie z oprogramowania (kodu
                            zrodlowego) kompilatorow - gdzie optymalizuje sie do osiagniecia satysfakcji a
                            nie sprawdza sie wszystkie mozliwosci (byc moze sa lepsze wybory ktore zespuja
                            dalsze wybory) - niektorym sie wydaje ze atrakcyjne oferty dla nich to wynik
                            tkwiacych w nich umiejetnosciach diagnozy oraz checi do praktykowania, a nie
                            zaklada sie ze to na podstawie swojej hstorii w ZUS i US - nie ma dobrych
                            sposobow na bardziej swiadomych jak tylko podejmowanie gry i ranienie ich emocji
                            (gdy sobie nawyobrazali swoich mozliwosci psychologicznych) - sorry (wcale nie
                            chcialem dobrze)
Pełna wersja