his.fidelity
23.01.09, 06:53
Taki powód to mi sie wydaje być dobry do rozważań czy aby nie wybrać sie
dzisiaj do kina zamiast ogladać telewizję a znam pelno przypadków gdy 'a
dlaczego by nie' spowodowało zakup pierwszych nart na sezonowych wyprzedażach
- jeszcze na nie nie czas ale nie znam przypadku gdy zakonczylo się to
(pierwsze narty sa docelowymi jesli chodzi o ich długosć i brak doswiadczen w
mlodszym wieku z krotsymi nartami) powodzeniem - choc moze są wsrod osob
ktorych nie znam. Najpierw wydawal/a sie robic podobne progresy w w podobnych
dyscyplinach i w podobnych okresach ich uprawiania (czyli podobnie
uzdolniony/a) a w ostaniej probowanej wydawal/a sie przeoczyc oczywisty trick
- tyle ze to bylo wrazenie jednostronne a po unaocznieniu stalo sie
swiadomoscia obustronna tak ze strona gorsza zaczyna wyklamywac sie z
dotychczasowych osiagniec - cos co wczesniej umial/a i rozumial/a nagle jest
dla niego/niej trudnie i niezrozumiele - tak sie konczy ustalanie dla kogos
grani ktorych nie powinien przekraczac (osiagnal zbyt duzo statyrstycznie na
tle innych) albo takich ktore powinien przekroczyc (na podstawie statystyk
dotychczasowych) w sytuacji gdy nie umie sie ustawic horyzontu dla siebie do
ktorego podczas zimy sie zblizy lub osiągnie ale nie przekroczy.