Palikot zdrajcą?

23.01.09, 19:13
wiadomosci.wp.pl/kat,90354,title,Palikot-zdradza-istote-prawdy-i-medytuje,wid,10781034,wiadomosc_video.html
Zobaczcie sami. Tytuł artykułu zdradza,iż Palikot jest zdrajcą. PRECZ ZE
ZDRAJCAMI!

ps. i ten krawat...FUJJJJ
    • hypatia69 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:28
      Zrób ten link tak, zeby działał, co? I czep się tramwaju, bo ja
      Palikota kocham bez względy na kołtun i krawat;P
      • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:30
        To Ty se zrób żeby działał. Co...nie potrafisz? U mnie działa bez zarzuta. Albo
        zrób to na piechotę.
        • ewa9717 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:33
          U mnie też działa. A wolałabym pozdradzać z Palikotem, niż zwiedzać
          muzeum patriotyzmu z ptasim bractwem nielotnym.
          PS - Krawat całkiem OK.
          • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:42
            Z gustami się nie dyskutuje. Basta!
            Ale jak go ta siermięga zawiązała?
            Grdyka mu lata jak łopata. A jeśli chodzi o braci K. to oni też niech się gonią.
            • wuzet21 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:49
              Ja też lubię gościa, jest trochę bez zahamowań, ale czasem tylko on
              ma odwagę coś powiedzieć.
              • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:52
                Machanie poliolefinowym kutasem nazywasz odwagą? w moim mniemaniu to głupota.
                Taki przyrząd nie powinien trafić do rąk menszczyzny.
                • piwi77 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:54
                  To chyba była makieta, nie przyrząd.
                  • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:58
                    Zaręczam Ci ,że to nie była makieta. Takiego przyrząda używają czasem
                    niegrzeczne dziewczynki. Wiem coś o tym.
                    • piwi77 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:14
                      Dziweczynki dzielą się na głupie i mądre, nie wiedziałem, że na
                      grzeczne i niegrzeczne.
                      • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:16
                        To bardzo dobrze o Tobie świadczy Piwi.
                        Są tacy co dzielą nas na ładne i brzydkie. A tak naprawdę wszyscy,bez wyjątku
                        wszyscy jesteśmy piękni w środku. Cokolwiek miałoby to znaczyć!
                        • piwi77 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:29
                          Daj mi najgorszy materiał, a zrobię z niego bóstwo. To łatwiejsze
                          niż sie wydaje. Nie ma brzydkich i ładnych.
                          • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:32
                            Ja jestem ten materiał. I wcale nie najgorszy.....
                            • piwi77 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:41
                              Migreniasta, nigdy Cię na oczy nie widziałem (no, całkiem pewnym byc
                              nie można), ale i tak wiem, że jesteś łebska dziewczynka, a nie znam
                              kobietki, która by tak miała równo pod sufitem jak Ty i jednocześnie
                              jakiekolwiek braki w urodzie. Oczywiście, zawsze pamietaj, pierś do
                              przodu, pupcia do tyłu, tego przypominania nigdy za wiele.
                • 33qq Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:58
                  i przy produkcji powinny być zatrudnione wyłącznie damy.Podobnie przy
                  dystrybucji. Oczywiście za model powinna posłużyć również kobieta.
                • hypatia69 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:54
                  Ja nie wiem, co ma piernik do wiatraka i czemu kutas wielgus
                  plastysiany nie ma trafić w rece mężczyzny. Sporo straciłaś;P

                  I owszem, jest to odwagą, kiedy robi to polityk w celu wykazania
                  czegoś, zwrócenia na coś uwagi, a czasem nawet wetknięcia innemu
                  politykowi w ulubiona dziurę, choćby w przenośni. Nie byłoby u
                  Kozyry, ale u Palikota było.
                  • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 21:04
                    Piernik do wiatraka ma lukier. Polityk może być skandalistą jeśli jest
                    powodowany ważnymi sprawami. Ale to co uprawia Palikot to późne rokoko. Przerost
                    formy nad treścią. Ja będę go oceniała na niwie pracy w jego autorskiej komisji"
                    przyjazne państwo".
                    Póki co jego niemoc zafundowała mi przymusowego strażaka w firmie.
                    Nie mam takiego. Są nieosiągalni. Kiedy on wymachiwał gumowym kutasem inne
                    kutasy napisały kutaśną ustawę. Właśnie dlatego Palikot jest kutasem.
                    Przepraszam za słownictwo ale skoro jemu wolno to i mi zostanie wybaczone. A co
                    gorsza jestem?
                    • bj32 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 23:01
                      "Ja będę go oceniała na niwie pracy w jego autorskiej komisji "
                      przyjazne państwo""
                      Czyli na podstawie czegoś, w czym działanie PiS mu skutecznie
                      torpedował i z czego musiał zrezygnować zarówno z przyczyny
                      powyższej, jak i po to, żeby nie strzelać w stopę PO? No, to możesz
                      w ten sposób i za prezydenturę oceniać Tymińskiego albo
                      Mazowieckiego...
                      "Kiedy on wymachiwał gumowym kutasem inne kutasy napisały kutaśną
                      ustawę."
                      Jeśli on wymachiwał, a inni napisali, to do innych marudź. Jeden
                      facet sam to se może. Jak Ci źle, to załóż kolejne kółko różańcowe i
                      rządź! aż bedzie furczało.
                      Dziwisz się, że Ci na śmietniku strażak potrzebny?
                      Kto jest nieo siągalny? Mogę Ci dać namiary na 36letniego emeryta. I
                      jak ulał będzie Ci pasował do wystroju wnętrza: tak pracowników jak
                      i reszty otoczenia.
                      Palikot jest jednym z nielicznych, którzy sie nie boją tej
                      siakającej bandy na górze. I - owszem, jesteś gorsza. Bop on coś
                      chciał zrobić dla kraju. A Ty?
                      • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 24.01.09, 19:49
                        No to mi się oberwało rykoszetem za Palikota.I z dobrodziejstwem inwentarza
                        dostałam CU( cenne uwagi)-dziękuję -nie skorzystam.
                        Chciałaś to masz!

                        Na śmietniku strażak nie jest mi do szczęścia potrzebny. Spójrz w ustawę a
                        przekonasz się jakie są jego zadania. Na śmietniku to przydałaby mi się cała
                        jednostka straży pożarnej i szpital polowy. Tylko po kiego palarusa mi to? Nie
                        popadajmy w skrajności.
                        Nie nabijaj się proszę z wystroju wnętrza i pracowników bo każdy ma swoje
                        miejsce w szeregu. Nawet ku... i alfons zasługują na szacunek gdy owoce ich
                        pracy są brzemienne. A śmietnik to miejsce gdzie trafiają odpady między innymi
                        takich jak Ty. Ktoś to musi zagospodarować.
                        A propos tej bandy na górze.....
                        Nikt się jej nie boi,więc nie gloryfikuj człowieka ,który pasuje do elit
                        politycznych w tym samym stopniu co Lepper i Albin Siwak.
                        • hypatia69 Ooooo... Ciekawe, jak to sie stało... 25.01.09, 04:02
                          Nie czytałam ustawy. I nie widzę powodów, skoro to nie Palikot ją
                          tworzył. Jego to przeczytałabym nawet kwit z pralni.
                          Nie nabijam się formalnie, tylko chodzi mi o to, że skoro masz
                          problem, to znam jednego i skoro potrzebny Ci tuman, który nie
                          odróżni sikawki swojej od urzędowej, a chodzi o to, żeby był, to
                          będzie akuratny. I taniej Ci wyjdzie, bo jełopa to jest. Pod tym
                          względem pasująca, ze iltelekt ma na poziomie wystroju wnętrza, a
                          zamiłowanie do napojów... Co ja Ci będę tłumaczyć? No i - przyznam
                          sie szczerze, ze gdybyś zdołała go niechcący zutylizować, to Ci
                          stawiam skrzykę wódki i kilogram halibuta.
                          Nie dasaj sie, moja piękna. Ja uważam, ze żadna praca nie hańbi.
                          Nawet jeśli ktoś zawodowo jest wiejskim głupkiem.

                          A co do gloryfikacji, to właśnie bedę i mnie nie wnerwiaj. Ja
                          generalnie mam politykowstręt, wiec skoro już uznałam, ze jego mały
                          palec jest wiecej wart niż cała reszta tych średniowiecznych idiotów
                          do kupy, to coś w tym być musi. I porównywanie go do Siwaka czy
                          Leppera jest jak porównywanie na ten przykład mnie do Mg90-210 i
                          Opornik [zwróć uwagę na kolejność, a tu niejakie rozjaśnienie
                          sprawy, póki wisi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                          f=29&w=90292159&a=90300098 ].
                          Jak mówię - jego wygląd jest kwestią drugorzędną. Bo właściwie jak
                          spojrzeć na el prasidente, na byłego Lecha i paru innych
                          przedziwnych to mrowie a mrowie estetyką nie grzeszy. Ale ten ma
                          przynajmniej coś między uszami. Coś wiecej, niż kołtun.
                          • migreniasta Re: Ooooo... Ciekawe, jak to sie stało... 25.01.09, 09:45
                            <<nie czytałam,nie widzę powodów,nie nabijam się>>
                            Znaczy się MALKONTENTKA?

                            Tobie to jeszcze wybaczę ale tej bj32 to jeszcze przytrę nosa.
                            • hypatia69 Re: Ooooo... Ciekawe, jak to sie stało... 25.01.09, 19:36
                              No właśnie to mnie ciekawi. Ta bj to ogólnie niekochana adminka, a
                              serwery chyba działają znakomicie... Bo dałabym sobie łeb urżnąć, że
                              to ja pisałam i tak patrzę na nie mój nick, mój tekst i moją
                              sygnaturkę i nadziwić się nie mogę...

                              Nie malkontentka. Oporna kontentka;P
                              • migreniasta Re: Ooooo... Ciekawe, jak to sie stało... 25.01.09, 19:47
                                Matrix się stał heksadecymalny i chaosem zapachniało siarczyście. Może to sam
                                Palikot Ci to sprawił?
                  • opornik4 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 21:55
                    hypatia69 napisała:

                    > Ja nie wiem, co ma piernik do wiatraka i czemu kutas wielgus
                    > plastysiany nie ma trafić w rece mężczyzny. Sporo straciłaś;P

                    Wibrator w reku Palikota zdziwienia nie budzi.
                    Gosciu jest homikiem, albo "bi", cos o tym na "Pudelku" czytalam
                    - to przeciez uzywa tego typu rekwizyty.
                    • hypatia69 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 22:48
                      Dobrze, ze na "Pudelku", a nie w "Superekspresie", czy Waszym
                      dzienniku, bo niewiarygodne by było.
                      W takim razie mój samiec pewnie też homo, albo bi, skoro potrafi się
                      ze mną sprzetem nabytm zabawić.

                      Nie ma to jak dobra schiza, nie?
                • wuzet21 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 21:20
                  Nie wiedziałem, jak się taki kutas nazywa. Fakt, używa czasem
                  mocnych rekwizytów, ale to chyba dla podniesienia rangi problemu...
              • piwi77 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:53
                wuzet21 napisał:

                > Ja też lubię gościa, jest trochę bez zahamowań, ale czasem tylko
                > on ma odwagę coś powiedzieć.

                Lubię gościa za jego szorstką miłość do prezydenta.
            • hypatia69 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:05
              Coś mi kuleje i nie widzę. I guzik mnie to obchodzi. Cenię faceta,
              za to, co robi, jak robi i co dzieki temu da sie zobaczyć. A ze
              część społeczeństwa tego nie widzi... Jakie społeczeństwo - taki
              prezydent...
              • piwi77 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:16
                Powiedzmy uczciwie, że facet nie robi nic, ale odstawia cyrk, a
                trochę rozrywki nam się przecież należy.
                • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:21
                  Między Bogiem a prawdą od tego rodzaju rozrywki są kabarety...niestety.
                  Na tej jednakże niwie utonąłby z kretesem.
                  Po prostu kretes pociągnąłby go na dno.
                  • piwi77 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:31
                    Jeżeli politycy są poważni, to znaczy w państwie dzieje się źle.
                    Jeżeli robią za konie cyrkowe, oznacza, że sprawy państwowe idą w
                    dobrym kierunku. Zdecydowanie wolę wariant II.
                    • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:33
                      Ale nie wspomniałeś słowem o błaznach,a za takiego uważam Palikota.
                      • 33qq Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:44
                        I właśnie o tym Palikot mówił, o prawdach subiektywnych, to coś jak gust, szkoda
                        strzępić języka, niech się ściera na czym innym.
                      • piwi77 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:44
                        O nie, błazen to stopień wyższy. Błazen rżnie durnia, ale przekazuje
                        treści.
                        • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:52
                          Dziękuję. To chciałam wykazać. Wyręczyłeś mnie krótko acz treściwie i ze
                          swoistym urokiem.
                • opornik4 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 21:57
                  piwi77 napisał:

                  > Powiedzmy uczciwie, że facet nie robi nic, ale odstawia cyrk, a
                  > trochę rozrywki nam się przecież należy.

                  Goscia stac na zabawe.
                  Dorobil sie duzej kasy na szemranych interesach i teraz go stac,
                  na rozrywki roznego rodzaju. Tym razem padlo na polityke.
                  • 33qq Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 21:59
                    Jeśli coś wiesz, to się z nami podziel
                    • hypatia69 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 23:05
                      No. Ja też chętnie poczytam...
                    • opornik4 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 23:13
                      33qq napisał:

                      > Jeśli coś wiesz, to się z nami podziel

                      Pieniądze i strategia mogą zrobić wszystko
                      środa 24 grudnia 2008 00:33

                      Palikota mocno wyboista droga do gwiazd

                      Przedświąteczne przygotowania na lubelskiej starówce - cieśle
                      stawiają szopkę. Kiedyś budowano ją kilkaset metrów dalej, pod
                      ratuszem. Od dwóch lat stajenka powstaje pod oknami Janusza
                      Palikota. Dosłownie - na jego podwórku - czytamy w DZIENNIKU.


                      "I to jest właśnie Palikot? Bezmyślny żartowniś, wrzucający granat
                      do szamba? Absolwent filozofii, z rozgrzebanym doktoratem z
                      fenomenologii? Mecenas sztuki, zakochany w poezji Miłosza, któremu
                      zawoził karton wódki Miłoszówki (prywatna edycja z butelkami z
                      popiersiem poety z przodu i fragmentem jego wiersza z tyłu)?
                      Milioner, który wszedł do polityki dla kaprysu? Posłuszny pies,
                      spuszczany przez liderów PO z łańcucha, by odwrócić uwagę od
                      doraźnych kłopotów i zagryźć wrogów?

                      A może po prostu ambitny, właściwie nader ambitny
                      czterdziestokilkulatek, bez jakichś szczególnych poglądów, z
                      wielkimi za to pieniędzmi, któremu nagle zamarzyła się prawdziwa
                      władza? Chce wejść do pierwszego szeregu, a może nawet wyjść przed
                      szereg i testuje teraz, czy marketingowe sztuczki i duża kasa
                      wystarczą, by rzucić wyborców na kolana, tak jak wino musujące
                      Dorato, którym zalał rynek prawie dwie dekady temu? "


                      czytaj dalej:

                      www.dziennik.pl/polityka/article287765/Palikota_mocno%3Cbr/%3E_wyboista_droga_do_gwiazd.html



                      • hypatia69 Re: Palikot zdrajcą? 24.01.09, 15:09
                        Jakoś nie doszukałam sie tam "szemranych interesów". Wchodził w
                        politykę już z forsą, wiec nie wiem, o co Ci biega? O Polmos? Zlituj
                        się... Jak był przepis, który mu to umożliwił, to musiałby być
                        debilem, żeby z tego nie skorzystać. A skoro skorzystał, to znaczy,
                        ze ma łeb na karku, a nie sieczkę między uszami. Kolejny dowód na
                        nieprzecietną inteligencję czyli. A nie na przekręty;] Po prostu
                        coponiektórym żal rufę ściska, że nie potrafią tak, jak on, że ich
                        nie stać i tyle. Stąd smutne pierdy o "szemranych interesach".

                        I wiesz co? Tam jest tak:
                        "Jeden z posłów Platformy: "On mówi to, co wszyscy u nas po cichu
                        myślą"."
                        I ja sie z tym zgadzam.
                        • wolf69 Re: Palikot zdrajcą? 24.01.09, 15:24
                          o tak, ty mogłabyś się doszukać tam lewych interesów. Ciekawne jak ?
                          Siedząc cały dzień na forum społeczeństwo czy siedząc na kiblu?
                          • hypatia69 Re: Palikot zdrajcą? 24.01.09, 15:28
                            Znakomita wypowiedź wnosząca wiele do dyskusji. Gdybyś w
                            rzeczywistości był moim wielbicielem to raczej byś nie pitolił
                            takich bredni. Możesz sobie mnie nie lubić, nie spędza mi to snu z
                            powiek, ale przynajmniej nie łżyj z tym całodziennym siedzeniem
                            gdziekolwiek.
                            • 33qq Re: Palikot zdrajcą? 24.01.09, 17:21
                              Bo jak kto mądry to potrafi błysnąć perełką oratorską.

                              Co do interesów Palikota, to one tak samo szemrane jak i nieszemrane są
                              Na ten temat trudno coś mówić skoro się nic nie wie, w każdym razie ja tak robię
                              w odróżnieniu od autorki tego artykułu. Jeśli ktoś myśli, że w interesach można
                              iść prostą ścieżką, bez naginania prawa, bez jego omijania to jest zwykłym głupcem.
                              • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 24.01.09, 20:08
                                Można a nawet trzeba.
                                Tak tłumaczą się ci ,którzy nie potrafili dojść do czegokolwiek w świetle
                                prawości i zasad etycznych.
                                To samo może powiedzieć Ci polityk ,kłamiący w imię szczytnych celów.
                                Taka postawa to ..... podwójna moralność będąca przejawem zakłamania.
                                • 33qq Re: Palikot zdrajcą? 24.01.09, 21:39
                                  Możliwe, że to podwójna moralność, ale ja żadnego strażaka nie zatrudniam. Wcale
                                  mi nie zależy żeby koledzy z partii pana Pawlaka zarabiali dzięki ustawionemu
                                  pod nich prawu a sam Pawlak dostawał ich głosy. A takich przepisów są tysiące i
                                  nimi miała się zająć komisja Palikota. Tylko kto tu podwójną moralnością się
                                  wykazuje, ja i mnie podobni czy cwaniaczki-politycy kręcący sobie za moją kasę lody.
                                  • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 24.01.09, 21:45
                                    Ja też nie zatrudniam. Nie stać mnie na to. I nie insynuowałam ,że jesteś
                                    cwaniaczkiem. Podwójna moralność jest przypisana naszym elitom i pretendentom do
                                    elit. Pawlak i spółka zabłysnęli pomysłem by aktorem był ten co szkołę skończył
                                    aktorską. A może wprowadzimy przepis ,że politykiem będzie ten co szkołę
                                    polityczną ukończył?
                                    Wtedy wróci Miller i Oleksy. Wszak mają papiery....
                                    • 33qq Re: Palikot zdrajcą? 25.01.09, 19:44
                                      Ale co, są w końcu te szemrane interesy czy ich nie ma? Artykulik który
                                      przytoczyła opornikowa sugeruje tylko"że coś jest na rzeczy", tak można o
                                      wszystkim, zresztą jaka była jego teza widać od początku, dokopać Palikotu .
                                      Jasne, kobitce za to płacą, więc wykonuje polecenia.
                                      Zaś co do wykorzystywania luk w prawie, które tworzą koledzy dla kolegów,
                                      hypatia napisała porażającą prawdę, nie ma nic w tym złego jeśli również
                                      postronni z tego skorzystają.
                                      • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 25.01.09, 19:52
                                        Ja nie stawiałam tezy o szemranych interesach. Wykorzystałam tytuł artykułu by
                                        uderzyć w Palikota bo mnie wnerwił okrutnie. Gdybym miała pisać o jego
                                        zdolnościach menadżerskich to wątek byłby w kwiatki z bąbelkami. Jako człowiek
                                        interesu Palikot jawi się gramotnym biznesmenem.
                                        • 33qq Re: Palikot zdrajcą? 25.01.09, 20:09
                                          Szczerze mówiąc po tym popisie oratorskim stracił gość w moich oczach, lekko
                                          stracił. Może gdybym był szczęsliwym posiadaczem odbiornika tiwi, to moja
                                          sympatia dla tego pana już by się rozwiała.
                                          • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 25.01.09, 20:11
                                            Telewizja ogłupia. Chyłkiem przechodzę koło ekranu. Czasem nawet mam ochotę się
                                            skusić ale licho nie śpi......
                                            • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 25.01.09, 20:17
                                              O jakiej prawdzie prawi Palikot w 1.35 swojej tyrady?
                                              Słuchałam kilka razy i za każdym razem słyszałam "ornitologicznej".
                                              Czyżby miał na myśli prawdę ulotną?
                                              • 33qq Re: Palikot zdrajcą? 25.01.09, 20:23
                                                może tak naprawdę to bzykać mu się chce
                                                • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 25.01.09, 20:34
                                                  chyba nie.... Nie ma begerek w oczach.
                                                  • 33qq Re: Palikot zdrajcą? 25.01.09, 20:36
                                                    Renatka też na gwiazdę nie wygląda. Cicha woda...
                                • hypatia69 Re: Palikot zdrajcą? 25.01.09, 04:08
                                  A gdybyś dzieki durnym a chwilowym przepisom mogła sobie kupić
                                  dobrze prosperujący Polmos za klocka... Nie zrobiłabyś tego? I już
                                  do diabła z tym, czy w środku byłby strazak, czy też nie...
                              • mjot1 Ponoć... 24.01.09, 20:13
                                „Jeśli ktoś myśli, że w interesach można iść prostą ścieżką, bez
                                naginania prawa, bez jego omijania to jest zwykłym głupcem”
                                Ponoć jest taka firma, która kręci lody w zgodzie z normami prawa
                                wszelakiego to Kościół Katolicki Sp. z o.o.
                                • 33qq Re: Ponoć... 24.01.09, 21:42
                                  KRK to zupełnie inna historia, zupełnie nie rozumiem wasalizmu polskich
                                  polityków i narodu w stosunku do tej firmy, chyba można być dobrym
                                  chrześcijaninem i nie dawać się dymać oraz nie pozwalać na dymanie innych przez
                                  jej przedstawicieli...
    • piwi77 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:45
      Koszulkę i krawat, rzeczywiście ma dziwne.
      • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:50
        I kilkakrotnie chwali się ,że był w kinie. Jestem ciekawa na czym. A tu zonk!
        Tytułu zapomniał?
        • piwi77 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:52
          Mógł np być w kinie, żeby stwierdzić, że repertuar do niczego i
          wyjść.
          • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 19:54
            Czyli był na filmie pt : O dwóch takich co ukradli księżyc?
    • mjot1 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:02
      Wszystko a więc i siebie jesteśmy w stanie poznać w ekstremalnych
      sytuacjach jeno.
      Hm... A gdyby tak przyszło Ci wybrać pomiędzy Palikotem a Gosiewskim
      (czyt. wzorem inteligenta prawdziwego w przeciwieństwem
      wykształciuchów)?
      • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:07
        No wiesz... Gosiewski ma za krótkie ręce.
        • ewa9717 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:15
          I nogi, niestety...
          • migreniasta Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:18
            Jeśli i inne członki ma krótkie to współczuję jego żonie.
            • mjot1 Re: Palikot zdrajcą? 23.01.09, 20:19
              Ależ to wzór intelektualisty przecie!
              • hypatia69 Re: Palikot zdrajcą? 25.01.09, 04:11
                Ale jak ma kończynki i organa inne krótkie, to moze mu się ten
                wysoce intelektualny mózg nie ma gdzie pomieścić?

                Niemniej dziekuję za celną uwagę, Mjot:) Podniosła mnie na duchu.
Pełna wersja