his.fidelity
24.01.09, 06:07
bez żadnych prób kształtowania i wpływu na kierunki i ograniczenia rozwoju, a
w międzyczasie zajmowanie się (ograniczanie) działalności tych którzy
oddziaływują na 'samrozwiązanie samopas'. Tyle że osób odpowiedzialnych za
bagno na 'własnym terenie' ubywa a bagno po osiągniecu pewnej kubatury się
rozrasta (pewnie nie w nieskończonczoność) i owej kubatury nabiera. A jeszcze
ci którzy zamiast próbować kształtować rozwoj bagna na swoim terenie zajmowali
sie prawami innych zaczynają zamykać się w sobie (coś tam chyba niedopilnowali
w swojej opinii) i czekają, szukają lub aktywnie kreują sytuacje w których
kogoś skarcą za nadmierne ambicje - ja często proszę kogoś o coś co jest
'niemożliwe' i mnie niepotrzebne po to żeby mnie skontrowali i sobie ulżyli -
sporo telewizyjnych geniuszy wyrywa sę z lokalnych uwarunkowań i ograniczeń i
indywidualnie (internet w przeciwieństwie do telewizji jest indywidualny)
szuka towarzyszy do rozmow i rozważan jakich nie ma z uwagi na lokalne
uwarunkowania.