piwi77
24.01.09, 22:30
Mnie tak. Córka, mając 16 lat, nigdy orłem w szkole nie była. Tuż po
Nowym Roku przez kilka miesięcy słyszałem w jej pokoju tylko muzykę,
a ona cały czas tańczyła do lustra. Tłumaczyła, że organizują w
szkole musical, a ona robi choreografię. Wszystko dobrze, ale wyniki
w szkole nie napawały optymizmem. Przez ten czas nie widziałem jej
nad zeszytami, za to latała do szkoły i wracała późno wieczorem. W
końcu dostaliśmy bilety na przedstawienie premierowe. Poszedłem. To
co zobaczyłem, wprawiło mnie w kompletne osłupienie, czegoś tak
profesjonalnego w wykonaniu uczniów nigdy nie widziałem. 2,5
godziny, cudownej muzyki, tańca, śpiewu, wspaniała sceneria i
światła. To był szok. Na koniec została obsypana kwiatami, były
bisy. Zrozumiałem, że oceny w szkole to sprawa drugorzędna, ważny
talent i to żeby go rozwijać. Przeżyliście też coś podobnego?