migreniasta
02.02.09, 15:53
Krew mnie zalała dziś gdy zobaczyłam na parkingu parkującą blondynkę. Tuż prze
nią zwolniły się dwa miejsca. Jedno opuścił leciwy ford scorpio,a drugie
mercedes. Blondynka wpasowała się w puste miejsce centralnie. Tak cenralnie
,że pozostały dwie przestrzenie. Z każdej strony jej "cienkiego" mogą
zaparkować harley. I przez pryzmat takiej bzdziągwy oceniają potem i mnie
inne gramotne kobiety. Dlaczego?