Proszę o radę prawnika

05.02.09, 17:43
Witam.

Sprzedałem na serwisie internetowym Allegro sprzęt elektroniczny.
W telefonie nie działał mikrofon wiec umieściłem go w dziale uszkodzone z
takim opisem:

Witam. Mam dziś do sprzedania telefon Nokia E51. Telefon jest w świetnym
stanie wizualnym!! Jego feler polega na tym, że nie działa mikrofon. Jest to
częsta wada w tych telefonach :( Używałem go przez jakiś czas ze słuchawką
blutoot i wszystko działało bez zarzutów. Dostałem nowy telefon służbowy i ten
mi jest zbędny. Bateria 3-4 dni!! NAPRAWDĘ WARTO!!!! w zestawie: -telefon
Nokia E51 -oryginalna ładowarka -pudełko z papierami w razie pytań dzwoń
696442010 lub pisz gg: 5303381 Telefon sprzedaję jako uszkodzony więc nie
przyjmuję negatywów!! Przed zalicytowaniem proszę sie zastanowić czy napewno
chcesz kupić ten telefon!

napisał do mnie jakiś allegrowicz; zapytał czy sprzedam ten telefon za
250zł(dodam ze w tym momencie trwała aukcja, do jej konca pozostalo kilka dni
a cena byla juz ok 160zl) z racji ze potrzebowałem pieniędzy zgodziłem sie
zakonczyć licytację i wystawić telefon w formie "kup teraz" bo tak chciał klient.

Wystawiłem wszystko ładnie z takim opisem jak wcześniej, wysłałem i z mojej
strony wszystko było ok.

dzisiaj klient pisze do mnie, że telefon dotarł ale jest .... no właśnie..

...w naszej rozmowie na gg zapytał czy telefon był zalany..ja odpowiedzaiłem
ze sie na tym nie znam. na co klient prosze o numer konta...itd. doszlo do
tranzakcji..

...wracając do problemu.. alegrowicz pisze do mnie czy moge oddać mu część
pieniędzy bo on jednak byl zalany(cośtam niby było robione w środku itp) i
straszy mnie sądem (a moja odpowiedz wyraźnie była nie znam się na tym) (dodam
że telefon posiadam od niedawna i używałem go ze słuchawka blutut bo nie
działał ten mikrofon.a wziąłem go od osoby z firmy która nie przedstawiła mi
jego historii)

O scenach jakie robi niebede juz wspominał bo to akurat zbędne..

Czy z mojej strony wszystko było ok? tzn.: czy jak go umieściłem w dziale
uszkodzone z takim opisem itd. (a uważam ze wszystko zrobiłem uczciwie),
(klient nie pytał mnie o szczegóły)...ma prawo wygrać rozprawę sądową??

Druga sprawa, że jest on serwisantem telefonó i czy nie próbuje mnie naciągnąć
na jakiś inny uszkodzony telefon ewentualnie czy nie podmienił jakichś części
i robi problem.


Proszę o odpowiedź..(za błędy przepraszam)
    • Gość: :) Re: Proszę o radę prawnika IP: *.gprs.plus.pl 05.02.09, 19:33
      Facet jest bez szans. nie jestem prawnikiem, ale jeśli sprawa ma się dokładnie
      tak jak opisujesz, to gość dokładnie znał stan przedmiotu który kupuje. Niech
      się wali.
    • m_a_h_0 Re: Proszę o radę prawnika 06.02.09, 21:47
      dzieki. proszę o bardziej szczegółową radę..najlepiej prawnika
      • Gość: bysior Re: Proszę o radę prawnika IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.02.09, 22:52
        po co tracisz czas na oszołoma, mógłby być i osrany, jak nie skłamałeś w
        ogłoszeniu to masz racje
    • wielki_czarownik Spokojnie - jesteś kryty 06.02.09, 22:44
      Najlepiej zarchiwizuj treść ogłoszenia (o ile możesz), żeby mieć dowód. Skoro powiadomiłeś, że sprzęt nie działa to klient kupował go na własne ryzyko. Ty jesteś na prawie. Nie martw się więc sądem.
Pełna wersja