W Newsweeku walczą z gejami zamiast o ich prawa

16.11.03, 14:53
Jak Wam na pewno wiadomo, mój najbliższy przyjaciel, największa postać
współczesnej eseistyki polskiej, Rafał Ziemkiewicz, na łamach Newsweeka
wyartykułował ważne przesłanie, że aby gejów to należy wziąć i zwalczać.
Postanowił zacząć od kolegów ze swojej redakcji. Poniżej cytuję jego list do
swoich współpracowników, który mi przesłał.

/początek cytatu/
*******************************
Redakcja tygodnika Newsweek Polska

Najdrożsi Przyjaciele!

Jak wiecie na łamach naszego pisma (np. w numerze 29/2003 z dn. 14.07.2003 na
stronie 112 w artykule pt. „Homoseksualista kontra gej”) opublikowałem
odezwę, że gejów należy zwalczać. Dlatego też jako członek naszej redakcji w
trosce o Wasze prawdziwe dobro chciałbym najpierw to ważne dzieło zwalczania
gejów zacząć od Was. Proszę więc Was najuprzejmiej o dostarczenie mi w trybie
pilnym następujących informacji:
a) czy jesteście gejami, jeśli tak to w ilu procentach (od tego zależy wybór
narzędzia walki), a koleżanki jeśli nie są gejami, to czy są przynajmniej
lesbijkami, niech się też zdeklarują biseksualiści;
b) kto w Waszej rodzinie jest gejem – wstępni i zstępni do trzeciego
pokolenia wprzód i wstecz, poza tym wujkowie, ciocie, kuzynostwo, proszę też
uwzględnić wszelką piątą wodę po kisielu;
c) kto w Waszym najbliższym i najdalszym otoczeniu jest gejem – np.
współpracownicy w pracy, szefowie, podwładni, koledzy z baru, Wasi dentyści,
fryzjerzy, kominiarze, dzielnicowi itp. itd., a jeśli nie wiecie, to
zapytajcie, możecie też położyć delikwentowi rękę na pośladku i sprawdzić czy
dostaniecie z piąchy czy całusa.

Informuję, że metody zwalczania gejów mam opracowane skuteczne, a polegają
one m. in. na:
a) walce za pomocą terapii odruchowej im. psów Pawłowa - głodnemu gejowi
pokazuje się obrazek z gołą Britney Spears i jednocześnie daje mu się coś do
jedzenia;
b) jeśli powyższa metoda jest nieskuteczna, to walczy się chirurgicznie –
przeprowadza się trepanację i na korze mózgowej grubymi nićmi wyszywa się
napis HETERO;
c) w ostateczności przekazuje się geja do ośrodka Radia Maryja w Toruniu, tam
przeprowadzona zostanie walka metodą terapii szokowej.

Mając też na względzie, że ważniejsza jest profilaktyka niż sama tylko walka
namawiam Was do stosowania poniższych środków zapobiegawczych:
a) noworodki płci męskiej w Waszych rodzinach mają być karmione tylko piersią
kobiecą, a noworodki płci żeńskiej piersią męską po odpowiednim przygotowaniu
hormonalnym tatusia w celu wywołania mlekotoku (ew. można z flaszki z
naklejonym gołym zdjęciem Schwarzeneggera);
b) od okresu noworodkowego Wasi synowie niech będą dotykani tylko przez
mamusie, a córeczki tylko przez tatusiów;
c) w szkole w ławkach dopuszczalne jest tylko parowanie hetero – tzn. w
jednej ławce ma siedzieć zawsze chłopczyk z dziewczynką, parowanie homo jest
niedopuszczalne.

Na koniec chciałbym dodać, że jak ktoś z kolegów czuje, że mu się podobają
inni faceci, to niech się od razu zgłosi do mnie, ja sprawdzę osobiście i
tete-a-tete, czy mu się rzeczywiście podobam.

Wasza oddana koleżanka
(tfu!, chciałem napisać „kolega”, już mi się mylą nie tylko orientacje ale i
pcie!)

Rafałek Ziemkiewicz
heteroseksułalista
*****************
/ koniec cytatu /
    • Gość: Sternik o co IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 17:04
      ci chodzi chory biedaku? Bo cos ci sie kolacze po biednej glowce, ale ja nie
      pojmuje co to. Moze nie wziales porannej dawki lekow, po prostu?

      sternik
      • Gość: prawdziwy2 Re: o co IP: *.crowley.pl 17.11.03, 16:28
        Wziąłem poranną dawkę, wziąłem, i to podwójnie. Dlatego czuję się wspaniale -
        tobie też polecam!
        • Gość: ArKo Niuświk IP: *.pl / *.pl 29.11.03, 21:00
          W Newsweeku naprawdę wypisują coś przeciwko gejom? A to hołotka!!!
          • aprox Re: Niuświk 29.11.03, 21:30
            Nareszcie ktos bierze sie za ta bande pedalow z Jacksonem na czele
            • Gość: Noruski Re: Niuświk IP: *.crowley.pl 29.11.03, 22:18
              Skora redakcja mnie dyskryminuje tej szmaty wiecej bnie kupie.
              • Gość: ArKo Re: Niuświk IP: *.crowley.pl 30.11.03, 17:37
                Powinni wpłacić karę na rzecz np. Kampanii Przeciw Homofobii, i to jakieś 100
                tys. złotych. Redakcja Newsweeka jest na pewno bogata. Na Zachodzie takie
                teksty by im na sucho nie uszły.
              • Gość: ArKo Re: Niuświk IP: *.crowley.pl 30.11.03, 17:47
                Rzeczywiście, ten gnojek Ziemkiewicz pisze tam, że "... i tak jak wobec
                homoseksualisty uważam, że należy być tolerancyjnym, tak geja po prostu trzeba
                zwalczać." Chory bęcwał.
                Artykuł jest dostępny pod adresem:
                newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=6977
    • Gość: ! Ziemkiewicz - niepoprawny głos rozsądku! IP: 81.210.119.* 30.11.03, 18:22
      chwała mu za to że nie chowa się za
      fałszywą doktryną politycznej poprawności
      precz z cenzurą!
    • Gość: Cover Re: W Newsweeku walczą z gejami zamiast o ich pra IP: 80.48.246.* 30.11.03, 21:46
      ogniem i mieczem ich ! niech zapłona stosy a humanistów do kamieniołomów
      • Gość: Grey Re: W Newsweeku walczą z gejami zamiast o ich pra IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 02.12.03, 18:02
        Popieram! Ogniem i mieczem homofobów i innych faszystów!
    • Gość: ArKo Piącha czy całus? IP: *.crowley.pl 14.12.03, 22:07
      Mimo wszystko niezły tekst. Najbardziej mi się podoba to, jak poznać, czy ktoś
      jest gejem:
      "...możecie też położyć delikwentowi rękę na pośladku i sprawdzić czy
      dostaniecie z piąchy czy całusa...".
      Chyba jednak trochę ryzykowne?
      :-)
    • sloggi_so Re: W Newsweeku walczą z gejami zamiast o ich pra 21.01.04, 14:13
      Poczytałem ten pamiętnik i stwierdzę tylko tyle - żenujące.
      • Gość: Laura Re: W Newsweeku walczą z gejami zamiast o ich pra IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.01.04, 19:19
        Zawiodłam się na NEWSWEEKU, juz nie czytam, nie kupuję od dawna.
        Nietolerancyjny nie tylko dla gejów, szowinistyczny w stosunku do kobiet.
        Ciemnota!!!
        • prawdziwy2 Re: W Newsweeku walczą z gejami zamiast o ich pra 03.02.04, 17:20
          Czy możesz podać jakiś przykład?
    • the_dzidka Czy Wyście wszyscy poszaleli?! 26.01.04, 11:13
      Naprawdę tak dosłownie bierzecie ten tekst?! Nie widzicie sarkazmu, ironii, nie
      umiecie czytać między wierszami?
      Ludzie!!

      Dzidka
    • Gość: prawdziwy1 "Dyskusja" homosia z Zienkiewiczem IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.02.04, 04:00
      prawdziwy2 napisał:

      ...................

      > Rafałek Ziemkiewicz
      > heteroseksułalista
      > *****************
      > / koniec cytatu /



      Wiesz co to jest cytat , tumanie ? Nic dziwnego że was nie lubią . Takimi
      manipulacjami jeszcze do siebie zniechęcacie . Nie podobają ci się opinie
      Zienkiewicza to z nimi polemizuj a nie udawaj że to jego tekst .
      • prawdziwy2 Co ty bredzisz? 02.02.04, 19:45
        Co ty bredzisz? To jest podobno naprawdę tekst Ziemkiewicza. Ziemkiewicz
        napisał kiedyś artykuł w Newsweeku, że gejów trzeba zwalczać, no a potem zaczął
        ich zwalczać - zaczynając od kolegów z pracy i wysyłając im powyższy tekst. Nie
        wiem, ilu już zwalczył, trzeba by go zapytać (możesz napisać w tej sprawie do
        Newsweeka).

        Prawdziwy2

        PS. Ja nie jestem homoseksualistą, więc nie pisz do mnie "was nie lubią".
        Jestem heteroseksualistą, więc nas lubią. A ty kim jesteś?
        • Gość: prawdziwy1 Homoseksualista kontra gej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.04, 02:27
          Tu jest prawdziwy tekst Zienkiewicza . Więc to ty bredzisz i manipulujesz .

          Homoseksualista kontra gej

          Gej - w przeciwieństwie do homoseksualisty - nie chce słyszeć o żadnej
          tolerancji. Dla niego odmienność to polityczny manifest. Nie spocznie, nim nie
          usłyszy, że reszta świata to zboczeńcy.
          Kiedy mowa o prawach dla homoseksualistów, to nie wiem, o kogo chodzi. O
          ludzi, którzy mimo swojej odmienności chcieliby żyć tak samo jak
          heteroseksualna większość, bez zaglądania im do sypialni? O poprzebieranych w
          skóry, łańcuchy i siatkowe pończochy picusiów, którzy od czasu do czasu
          przeciągają burdelowymi korowodami przez ulice zachodnich miast, wypinając
          zadki i domagając się, nierzadko bardzo agresywnie, by wszyscy się nimi
          zachwycali? Sądzę, że to dwie zasadniczo różne sprawy: być homoseksualistą i
          być gejem. Różnica taka sama jak między heteroseksualistą a dziwkarzem.
          Homoseksualista to człowiek, którego popęd płciowy ukierunkowany jest ku
          własnej płci. Gej to homoseksualista, który seks czyni najważniejszą sprawą w
          życiu i - by użyć frazy szalenie staroświeckiej - nurza się w rozpuście.
          Nie "wesołek", jak często się tę angielską nazwę nieudolnie tłumaczy, bo to w
          polszczyźnie oznacza dowcipnisia, ale ktoś, kto "wesoło się bawi".
          Jeśli chodzi o homoseksualistów, to przyznać muszę, że w ciągu kilkunastu lat,
          od kiedy uprawiam publicystykę, zmieniłem w tej kwestii zdanie. Swego czasu
          podpisywałem się pod tezą, że społeczeństwo powinno wywierać na nich nacisk,
          aby starali się zapanować nad swoimi popędami i znaleźć sobie miejsce w
          normalnym życiu. Wielu homoseksualistów stara się tak zrobić. Powszechnie
          niedostrzeganym efektem są ciche tragedie ich rodzin - żon poślubionych w
          ramach "przełamywania samego siebie", marnujących życie u boku mężczyzny
          walczącego ze sobą i z reguły w końcu ulegającego swej prawdziwej naturze, i
          dzieci, wyrastających w takich rodzinach na ludzi psychicznie pokręconych. Ta
          świadomość każe mi się dziś odżegnywać od chęci nakłaniania homoseksualistów,
          by próbowali w sobie swą odmienność zwalczyć. Lepiej i dla samego
          homoseksualisty, i dla ludzi z nim obcujących, i dla społeczeństwa jako
          takiego, aby mógł on bez przeszkód znajdować sobie partnerów. Najlepiej, jeśli
          przyjmujemy zasadę, że to, co dorośli ludzie robią w swoich prywatnych
          mieszkaniach albo klubach, jest wyłącznie ich prywatną sprawą i nikt nie
          powinien wtykać w to nosa. Ale ten rodzaj tolerancji, który mam do
          zaoferowania homoseksualiście, dla geja jest równie irytujący i nie do
          przyjęcia, jak nazywanie go zboczeńcem. Wiem, bo piszę o tym nie po raz
          pierwszy, a za każdym razem dostaję potem sporo listów i toczę wiele rozmów.
          Gej nie chce, aby jego homoseksualizm był jego prywatną sprawą, nie chce żyć w
          homoseksualnej niszy - on właśnie wystawia swą odmienność na pokaz, czyni z
          niej kategorię omalże polityczną i nie spocznie, póki nie usłyszy, że w
          zasadzie to my, "heterycy", jesteśmy zboczeńcami i kornie uznajemy swą
          niższość wobec barwnego jak tęcza, wesołego świata, w którym każdy bzyka się z
          każdym sposobem podwórkowych kotów. Chociaż gej używa broni bardzo w
          dzisiejszym, cokolwiek oszalałym, świecie skutecznej, jaką jest oskarżenie o
          nietolerancję czy zgoła o faszyzm, to nie zamierzam się poddawać terrorowi
          politpoprawności - i tak jak wobec homoseksualisty uważam, że należy być
          tolerancyjnym, tak geja po prostu trzeba zwalczać. Tak samo jak trzeba by
          zwalczać analogiczny do gejowskiego ruch, który by propagował rozpustę
          heteroseksualną.
          Który z tych dwóch, gej czy homoseksualista, jest motorem żądań, aby pary
          homoseksualne mogły zawierać oficjalne związki, zrównane w prawach z
          normalnymi małżeństwami? Przypomina się tu stare powiedzenie Kisiela, że
          socjalizm walczy bohatersko z trudnościami, które sam stwarza. Gdyby nie
          socjalistyczne pomysły podatkowe, a zwłaszcza ów najpodlejszy ze wszystkich
          podatków, jakim jest danina od spadku, nie byłoby żadnego sensownego argumentu
          na rzecz podobnych związków. Ale w sytuacji gdy państwo pazernie dobiera się
          do - już przecież wielokrotnie opodatkowanego - dorobku życia zmarłego, trudno
          się dziwić homoseksualiście, że chce być przez prawo traktowany jak małżonek
          swego partnera. Ale rozwiązanie tego problemu leży w zmianie polityki państwa,
          a nie w tworzeniu homoseksualnej parodii
          małżeństwa.
          Z całym namysłem użyłem tego słowa: związek homoseksualny z natury jest
          parodią małżeństwa. Legalizowanie go tylko po to, aby gej mógł pokazać sobie i
          całemu światu, że przełamał jeszcze jedną zmurszałą barierę tradycyjnej
          obyczajowości, to bardzo zły pomysł. Choćby dlatego, że pociąga za sobą
          nieuchronnie konieczność legalizacji konkubinatu heteroseksualnego.I że -
          zwłaszcza w polskich warunkach - doprowadzi do zamętu w prawie. Już widzę
          choćby tych biznesmenów, którzy dla celów podatkowych zawierają co kilka
          miesięcy "małżeństwa" z partnerami w interesach.
          Ciekawa rzecz, że pani profesor Szyszkowska wystąpiła z projektem, z którym
          nawet polscy geje, czując wokół siebie atmosferę społecznej niechęci, dotąd
          nie występowali. Skłonny wręcz byłbym podejrzewać, że ktoś ją podpuścił, aby
          po aferze z aborcją dodatkowo jeszcze skomplikować propagandową sytuację SLD.
          Bo oczywiście w praktyce lewica nie zrobi dla gejów nic, tak samo jak dla
          feministek. Wiem, że jako konserwatysta ze swoją ofertą dyskrecji i tolerancji
          dla wielu homoseksualistów pozostaję wrogiem. Ale wydaje mi się, że lewicy,
          która chętnie im różne rzeczy obiecuje, a żadnej nie zamierza dotrzymać, nie
          powinni postrzegać jako przyjaciela.
          Rafał A. Ziemkiewicz
          • prawdziwy2 Normalni kontra idioci 03.02.04, 17:17
            No właśnie. W linijce 45-ej ziemkiewicz pisze: "...geja po prostu trzeba
            zwalczać".

            Nie usprawiedliwia go to, że całe zdanie brzmi: "Chociaż gej używa broni bardzo
            w dzisiejszym, cokolwiek oszalałym, świecie skutecznej, jaką jest oskarżenie o
            nietolerancję czy zgoła o faszyzm, to nie zamierzam się poddawać terrorowi
            politpoprawności - i tak jak wobec homoseksualisty uważam, że należy być
            tolerancyjnym, tak geja po prostu trzeba zwalczać."

            Nie usprawiedliwia go, że zdanie to jest osadzone w kontekście całego artykułu.
            Sformułowania takie są niedopuszczalne i za zachodnią granicą ziemkiewicz za
            takie faszystowskie wypowiedzi wyleciałby od razu z pracy w gazecie na zbity
            pysk a może i już siedział w pierdlu. Jak nie chce on się, jak sam
            pisze "poddawać politpoprawności" to niech się nie zajmuje publicystyką.

            Ziemkiewicz wprowadza nieistniejące rozróżnienie na homoseksualistów i gejów
            (wg niego na mniej i bardziej widocznych - o to chyba mu chodzi). To tak jakby
            wprowadzić rozróżnienie na Murzynów i czarnoskórych i pisać, że "czarnoskórych
            po prostu trzeba zwalczać".

            Wiecie co, wyobrażam sobie ziemkiewicza w obozie koncentracyjnym jak w mundurze
            ss-mana zakłada ludziom różowe opaski. I mówcie co chcecie - mogę zrozumieć, że
            jakiemuś nieukowi się wymsknie i powie o kimś "ty pedale", ale jeśli ktoś
            wykształcony pisze w ogólnopolskim tygodniku, że "geja trzeba zwalczać" to dla
            mnie nie jest to człowiek, tylko zwykły smieć i wycieraczka intelektualna
            niewarta tego, żeby sobie w nią wytrzeć buty.
            • Gość: camel Re: Normalni kontra idioci IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.04, 17:26
              Ziemkiewicz ma moze i troche racji. Bo podobno gej to sposob zycia, a
              homoseksualista to orientacja. Geje biegaja po barach i zaliczaja kolejnych
              partnerow, im wiecej tym lepiej..
              pewnie to bardzo uproszczone, ale cos w tym musi byc.

              camel
              • prawdziwy2 Re: Normalni kontra idioci 03.02.04, 23:42
                Tak jak czarnoskórzy to ci co mieszkają w Afryce, a Murzyni to ci, co dodatkowo
                skaczą po drzewach i jedzą banany. To absurd. Homoseksualista to to samo co
                gej. Nie ma takiego rozróżnienia, o jakim papla Ziemkiewicz. Zamiast gejów
                proponuję zwalczać ziemkiewiczyznę. Na pewno jest o wiele bardziej szkodliwa.
                Nie powinno się pobłażać takim p...
                • Gość: camel Re: Normalni kontra idioci IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.04, 18:08
                  GAY - weslokowaty, barwny, pstry, rozrywkowy, rozpustny. slowo pochodzi z
                  angielskiego i okresla pewien typ osoby.

                  homoseksualista to raczej okreslenie bilogiczne tak jak heteroseksualista -
                  okresla wylacznie orientacje seksualna. a gej..hmm..jakos odnosze wrazenie, ze
                  to reczej slowo wytrych. :))

                  camel
                  • Gość: ruen Re: Normalni kontra idioci IP: 193.0.70.* 05.02.04, 16:04
                    tyle ze w Polsce to pierwotne znaczenie wlasciwie nigdy nie istnialo, a gej
                    zastapil pedala, i jest bardziej neuralnym slowem,
                    • Gość: camel Re: Normalni kontra idioci IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.04, 22:44
                      > tyle ze w Polsce to pierwotne znaczenie wlasciwie nigdy nie istnialo, a gej
                      > zastapil pedala, i jest bardziej neuralnym slowem,

                      no jak tam wolisz.
                      znam tylko jedneho homo w Polsce i on mowi o sobie homo, a nie znosi jak
                      nazywa sie go gejem.

                      no ale pewnie co kraj to obyczaj:) heh

                      camel
                      • Gość: Pawe A niby dlaczego trzeba walczyć o prawa homosiów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 22:14
                        • Gość: BZ Re: A niby dlaczego trzeba walczyć o prawa homos IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.04, 23:57
                          Dlatego, że homosie są grupą uciskaną.
                          • Gość: pawe Re: A niby dlaczego trzeba walczyć o prawa homos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 04:42
                            Jak jeden drugiego uciska, to widac lubi:).
                            • Gość: BZ Re: A niby dlaczego trzeba walczyć o prawa homos IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 22:46
                              Może i lubi, ale nie wszystko co się lubi wolno robić. Nie wolno mianowicie
                              robić takich rzeczy, które szkodzą innym - np. nie wolno kraść i nie wolno być
                              rasistą, czy homofobem, no bo to wszystko szkodzi ludziom i społeczeństwu.

                              Bardzo dobrze robią homosie, że próbują wymusić akceptację innych dla swoich
                              zachowań! Dlatego, że te ich zachowania nikomu nie szkodzą i muszą być w
                              normalnym społeczeństwie akceptowane. Tylko wtedy, kiedy akceptacja
                              homoseksualizmu będzie powszechna (tak, jak to jest w krajach zachodnich) nie
                              będzie agresji ani dosadnego nazewnictwa, jak piszesz.

                              Dobry skutek by odniosło porządne ukaranie paru głośniejszych homofobów dla
                              przykładu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja