Nie wiem gdzie się o to zapytać.

12.02.09, 02:52
A minanowicie stłukłem nieumyśknie dziś w restauracji szklankę. Przy
wyjściu poinformowałem kelenra że tak się stało. Barman zarządał ode
mnie 5zł. Oczywiście odmówiłem gdyż moim zdaniem to nieuczciwe
zwłaszcza że była to zwykła szklanka na sok, które zapewne dosatją
za darmo od producentów. NIe wiem właśnie ale kiedyś gdzieś czytałem
że własnie w restauracjach pubach i np marketach za nieumyśla szkodę
tzn np jak potłukę w markecie jakiś słoik z pieczarkami to nie muszę
za to płacić. NIe wiem czy to prawada. Może ktoś wie jak to jest z
takim sprawami?
    • pinkink3 Re: Nie wiem gdzie się o to zapytać. 12.02.09, 04:26
      Z reguly wszystko, co w sklepie czy restauracji jest ubezpieczone.
      Nie powinienes nic placic.

      Mnie tez sie zdarzylo zniszczyc niechcacy towar w sklepie (raz
      nawet byl to dosc kosztowny, duzy, ceramiczny piec meksykanski do
      ogrodu, ktory kosztowal dobrych pare stow--nie dopilnowalam wozka i
      potoczyl sie niefortunnie w kierunku pieca, innym razem cos drobnego
      typu sloiczek z czyms tam, juz nie pamietam)i za kazdym razem
      obsluga mowila, zebym sie nie przejmowala, ze to sie zdarza.
      Przepraszali mnie nawet za moje zdenerwowanie, mowili, ze to ich
      wina, bo polka byla nadmiernie upakowana.

      Moim zdaniem nie powinni kazac ci placic,tym bardziej w restauracji,
      gdzie naczynia sie zuzywaja i jest to wliczone w koszta, ale moge
      sie mylic bo nie znam polskiego prawa.

      • wsciekla.paprotka Re: Nie wiem gdzie się o to zapytać. 13.02.09, 00:31
        ktoś mi niedawno wspominał o podobnym zdarzeniu w sklepie - stłukł dość drogą
        lampę wystawioną na wystawce jako towar, a obsługa nie chciała zapłaty; potem
        znajomy powiedział mi, że chyba jest tak, że nie robią klientowi problemu, bo w
        takiej sytuacji to klient może zrobić problem sklepowi - że towar nie był
        zabezpieczony, że komuś mogło się coś stać itp. brzmi trochę po amerykańsku,
        wiem :) jak wygląda nasze prawo trudno mi powiedzieć... no i w przypadku
        szklanki i restauracji sytuacja jest inna :)
    • Gość: bysior Re: Nie wiem gdzie się o to zapytać. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.02.09, 00:37
      ale w autobusach znowu wisi jakas wywieszka że za zanieczyszczenie mandat - a
      przecież każdemu moze się zdarzyć mały pawik itp.
      • yoma Re: Nie wiem gdzie się o to zapytać. 13.02.09, 11:47
        Kulturalny pawiujący pawiuje dyskretnie do swojej kieszeni
    • niedo-wiarek Re: Nie wiem gdzie się o to zapytać. 13.02.09, 11:57
      To moim zdaniem kwestia umowna. Niezbyt ładnie domagać się odszkodowania od klienta, który potknie się na torze przeszkód w hipermarkeciei rozwali starannie ułożoną piramidę badziewia. Specjalnie tak to ustawiają, żeby człowiek nie mógł ominąć, więc w większości przypadków mogą mieć pretensje głównie do siebie.
      Podobnie gdy klient w pubie potknie się o wysunięte krzysło przy ciasno ustawionych stolikach, to raczej nie wypada obarczać go kosztami szkła. Ale jeśli klientowi drżą ręce (np. delirka) i co chwila coś tłucze, to powinien sam zaproponować zwrot pieniędzy za wyposażenie i fatygę (trzeba posprzątać).
    • zwykly_kierowca Jak w "Misiu" 13.02.09, 12:00
      "ja mu mówię, że szklanka 5 złotych kosztuje a on - dobra, dobra. Pięciu złotych
      na szklankę nie ma a sam forsą s.ra!"
      • wuzet21 Re: Jak w "Misiu" 13.02.09, 19:31
        Nie płaci się za zbite szkło w restauracjach, chyba że ktoś to robi
        specjalnie, ale wtedy właściciel, czy kierownik, zobowiązany jest
        wezwać policję, tak samo jak przy próbie niepłacenia za usługę.
        "Internet stworzono dla ludzi...a mają go wszyscy..."
        • Gość: m Re: Jak w "Misiu" IP: *.eranet.pl 13.02.09, 22:27
          nie chcący w muzeum zbiłem figurkę bardzo cenną. Cieszę się, że nie muszę
          płacić, - według waszej opinii - bo są przecież ubezpieczeni.
          Parkując samochód, uszkodziłem drugi - nie muszę płacić, bo tamten jest
          ubezpieczony.
          Fajnie jest tak myśleć. Ale gdzie tu logika?
      • rudolf.ss Re: Jak w "Misiu" 13.02.09, 22:51
        a dzisiaj to co będzie? też jako ta jego ciotka?
        • matylda1001 Re: Jak w "Misiu" 13.02.09, 23:03
          >Popieram postulaty feministek o całkowitym zniesieniu segregacji
          płciowej w więzieniach - jedna wspólna cela dla mężczyzn i kobiet! <

          Ja też popieram, i zyczę Ci, żebyś się dostał do celi jako jedyny
          przedstawiciel swojej płci. I żeby te kobiety już ze trzy lata
          siedziały. A że jestem z natury litościwa, to niech Cię zamkną tylko
          na 48 godzin, i tak wyniosa Cię na noszach :)))))))))
    • matylda1001 Re: Nie wiem gdzie się o to zapytać. 13.02.09, 22:56
      Napewno więcej szkła tłucze obsługa na zapleczu, niż goście na sali.
      To bardzo brzydko żądać od gościa (bądz, co bądz) zapłaty za tak
      drobną szkodę, 100 razy wkalkulowaną w koszt napoju. To jakas słaba
      restauracja musiała być, taka, co nie dba o własny wizerunek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja