dritte_dame 14.02.09, 14:23 ... dzięki zapłodnienu "in vitro" w wieku po menopauzie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dritte_dame Czy są godne potępienia kobiety rodzące dzieci ... 14.02.09, 14:25 Poprawiam literówkę. Zanim się jakiś "spostrzegawczy" przyczepi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiety rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 14:27 > Poprawiam literówkę. > Zanim się jakiś "spostrzegawczy" przyczepi. temat szokujący, reka drży to i literówka sie trafi czasami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 14:26 łono ich przeklętym niech bedzie jak i pomiot z szatanskiej sztuczki poczęty Odpowiedz Link Zgłoś
irycki Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 14:45 Co to znaczy godne potępienia? Przez kogo i za co? KK potępia kobiety rodzące dzieci z in vitro bez względu na wiek. Nie znam natomiast stanowiska co do etyczności rodzenia dzieci w wieku 50 i więcej lat w sposób naturalny. Moim zdaniem odpowiedzialne to nie jest, ale żeby potępiać... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 15:40 Czemu nieodpowiedzialne? Siedemdziesiątki powinna dożyć, odchować zdąży. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:21 yoma napisała: > Czemu nieodpowiedzialne? Właśnie, czemu? Wątek zaczęłam w wyniku dyskusj radiowych, które ostatnio słyszałam, a które nastąpiły po tym wydarzeniu: 60-year-old Calgary mother welcomes twins > Siedemdziesiątki powinna dożyć, odchować zdąży. No, w tym przypadku, może osiemdziesiątki ;)) Ale serio - czy wyłącznie wiek pary rodziców jest dla naszej oceny takich zdarzeń najbardziej istotny? Jednym z podnoszonych dziś zastrzeżeń jest (jak w artykule): "I couldn't imagine if I was 65 having two five-year-olds running around crazily. The energy to do that is incredible." A gdy Pierre Trudeau spłodził córkę w wieku *siedemdziesięciu dwóch* lat, to wszyscy tylko mu gratulowali i nikt jakoś podobnych "energetycznych" objekcji nie miał! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:33 A któż matce każe run around crazily? Z tego, co ja widzę, to młode matki tylko wysiadują dupska na ławeczkach wokół placu zabaw i drą się na potomstwo crazily :) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:03 yoma napisała: > A któż matce każe run around crazily? Właśnie! :)) Zarzut możliwego "braku energii" jest bardzo kulturowo specyficzny ;) Podnoszony z reguły przez dyskutantów ograniczających swoje obserwacje do przeważającej współczesnej praktyki społeczeństw europejskich i północnoamerykańskich. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=91350216&a=91355486 Odpowiedz Link Zgłoś
irycki Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:27 A co to znaczy odchować? Sześćdziesięciolatka na łyzwach ze swoim dzieckiem? Możliwe, ale nie częste. Dwa pokolenia to za duża rożnica. Mentalna. Nastolatki mają dobry kontakt ze swoimi babciami wtedy, gdy widują się niezbyt często. Ale jak pisalem, nie potępiam, jestem tylko sceptyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:36 Jesteś jak faceci w Trójce na Dzień Babci :) Trójka zaproponowała słuchaczom, aby pisali wierszyk dla babci, i posypały się głosy - ciekawe, że tylko męskie - gdzie babci rymowało się z kapci, fartuszek, laseczka i takie tam. W końcu zadzwoniła babcia i zasunęła do rymu, że sobie wyprasza i niech się sami ubiorą w fartuszek, bo ona to GG, Skype, łażenie po górach i narty :) Odpowiedz Link Zgłoś
irycki Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:18 W końcu zadzwoniła babcia i zasunęła do rymu, że sobie > wyprasza i niech się sami ubiorą w fartuszek, bo ona to GG, Skype, >łażenie po górach i narty :) Niestety to wyjątek. Gdyby trojka promowała takie wypowiedzi, to obraziło by się większość babć, tych od kapci. To nie moja wina, że ludzie tak szybko dziadzieją! A ta babcia co łazi po górach nie musi pewnie na co dzień "borykać się" z wychowywaniem dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:20 irycki napisał: > To nie moja wina, że ludzie tak szybko > dziadzieją! Coś w tym jednak jest że mówi się że ktoś "zdziadział" a nie że "zbabciał" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:22 dritte_dame napisała: > irycki napisał: > > > To nie moja wina, że ludzie tak szybko > > dziadzieją! > > Coś w tym jednak jest że mówi się że ktoś "zdziadział" a nie > że "zbabciał" ;) Ale mimo tego, ludzie mają dziś za złe sześćdziesięcioletniej babci- mamie a nie mieli wcześniej za złe siedemdziesięciodwuletniemu dziadowi-Trudeau. Odpowiedz Link Zgłoś
irycki Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:38 > > > Coś w tym jednak jest że mówi się że ktoś "zdziadział" a nie > > że "zbabciał" ;) > > Ale mimo tego, ludzie mają dziś za złe sześćdziesięcioletniej babci- > mamie a nie mieli wcześniej za złe siedemdziesięciodwuletniemu > dziadowi-Trudeau. > Babcie dziadzieją znacznie szybciej niż dziadkowie. Nie bez wpływu jest ciąża, poród, "trudy wychowania dzieci". Ale ja nie "potępiam". konkretny przyklad nie jest problemem społecznym. 60 letnia mama to ewidentnie eksperyment medyczny, raczej jednostkowy. A z tego co pamiętam, to kobieta po prostu chciała na "starość" zaistnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:50 irycki napisał: > Babcie dziadzieją znacznie szybciej niż dziadkowie. Wobec tego dane demograficzne dowodzą że wcześniejsze zdziadzienie sprzyja zdrowiu i długowieczności ponieważ średnia wieku żywych babć jest powszecnie wyższa niż żywych dziadków :)) > konkretny przyklad nie jest problemem społecznym. To racja. I ja problem społeczny widzę nie w samym fakcie tylko w społecznej reakcji na niego. > 60 letnia mama to ewidentnie > eksperyment medyczny, raczej jednostkowy. Teraz jeszcze tak. Ale może się upowszechnić. Podobnie jak przeszczep serca, który gdy wykonano po raz pierwszy to społecznie uznano za coś wyjątkowego i niezwykłego - jakoby całkiem innego od przeszczepiania innych organów. A 60-letnie macieżyństwo to już nawet dziś nie jest światowy rekord. > A z tego co pamiętam, to kobieta po > prostu chciała na "starość" zaistnieć. Relacje prasowe takiej motywacjni nie potwierdzają: "Ranjit Hayer tried for decades to have a child, enduring multiple miscarriages, surgery, even the trauma of being robbed by a fertility doctor. Finally, after a successful IVF treatment, the Calgary woman gave birth to twins — at age 60." Odpowiedz Link Zgłoś
irycki Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 19:25 >ponieważ średnia wieku żywych babć > jest powszecnie wyższa niż żywych dziadków :)) Nie świruj, dobrze wiemy, ze ta statystyka wynika z wiekszej smiertelnosci ZDROWYCH facetów >Podobnie jak przeszczep serca, który gdy wykonano po raz pierwszy to > społecznie uznano za coś wyjątkowego i niezwykłego - jakoby całkiem > innego od przeszczepiania innych organów. > > A 60-letnie macieżyństwo to już nawet dziś nie jest światowy rekord. To, ze ktoś przez 40 lat starał się o dziecko i w końcu znalazł jakiś zakład medyczny, który podjął się eksperymentu w żadnym razie nie daje podstaw do porónywania tej procedury z ratującym życie przeszczepem serca. Apeluję o powstrzymanie się od demagogii. > I ja problem społeczny widzę nie w samym fakcie tylko w społecznej > reakcji na niego. Zgoda, o tym warto pogadać. Jak pisałem, nie potępiam, ale widzę wiele problemów związanych z wiekiem matki. Kobiety znacznie bardziej i dotkliwiej odczuwają upływ czasu. to fakt i koniec. Bez seksizmu, złosliwości i glupawych dowcipów. Ten starzec zrobił dziecko ponoć sam i był z tego po męsku dumny. Dziecko tej kobiety zrobiła medycyna i to medycyna jest z tego dumna. Jeśli kobieta przy okazji jest szczęśliwa i spełniona, to świetnie. Ale to margines. Ociera się o chorobę psychiczną. Podobnie jak urodzenie 14 dzieci z in vitro w tym 8-raczków. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Korzyści z babci 14.02.09, 20:26 irycki napisał: > >ponieważ średnia wieku żywych babć > > jest powszecnie wyższa niż żywych dziadków :)) > > Nie świruj, dobrze wiemy, ze ta statystyka wynika z wiekszej smiertelnosci ZDROWYCH facetów A skąd to "dobrze wiecie"? Nasze obserwacje tego nie potwierdzają. Nawet w wysoko rozwiniętych społeczeństwach gdzie bezpieczeństwo przemysłowej pracy jest od dawna wysokie a wojna nieznana od pokoleń - utrzymuje się ciągle nadmiar babć nad dziadkami. Czyżby starzy faceci chętniej umierali w pełni zdrowia? W mojej bliższej i dalszej rodzinie jest wielki nadmiar wdów nad wdowcami i większość dzisiejszych wdów straciła mężów przez różne choroby wieku starczego a nie w wyniku gwałtownych wypadków. Myślę że pod powyższym stwierdzeniem podpiszą się też prawie wszyscy tu czytający. Jedynym jak na razie wyjątkiem w tej nadliczbowości babć mają szansę stać się w przyszłości Chiny. Z przyczyn zupełnie pozabiologicznych... > Kobiety znacznie bardziej i dotkliwiej odczuwają > upływ czasu. to fakt i koniec. Żaden fakt (a tym bardziej "koniec") lecz jedynie opinia, na której fałszywość wskazuje zarówno nasze codzienne doświadczenie jak i niektóre wnioski biologii ewolucyjnej. Codzienne doświadczenie to obserwowany uporczywie utrzymujący się nadmiar babć nad dziadkami. A wnioski naukowe to te związane z odpowiedzią na pytanie: Dlaczego właściwie kobiety jeszcze *w ogóle żyją nadal* do średnio trzydziestu lat po utracie własnej płodności? To jest zjawisko niespotykane gdzie indziej w świecie zwierzęcym, a także nie występujące (w takiej skali) wśród ludzkich samców. A więc - dlaczego? Ano, biologia ewolucyjna twierdzi że skoro takie zjawisko zachodzi - to musi być w jakiś sposób korzystne dla propagacji w przyszłośc tych genów, które posiadają owe już bezpłodne ale nadal długowieczne babcie. I tak właśnie dokładnie jest. Jeszcze ciągle żywa, choć już bezpłodna matka, zwiększa szansę na reprodukcyjny sukces swojej własnej córki! Przez przekazanie jej własnego doświadczenia z opieki nad dziećmi i poprzez aktywny codzienny udział w tej opiece (nad własnymi wnukami). Korzyść z własnej żywej matki jest *w tej mierze* dla córki daleko większa niż korzyść z własnego żywego ojca. Dlatego też "natura eliminuje" tych mniej wartościowych dziadków wcześniej! ;) I dodatkową obserwacją potrzymującą taki wniosek jest ta, że matki zaczynają powszechniej umierać dopiero wówczas gdy ich własne córki też już także zaczynają tracić własną płodność. (80 lat dla matki, 50 dla córki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irycki Re: Korzyści z babci IP: *.gprs.plus.pl 15.02.09, 12:20 > Nasze obserwacje tego nie potwierdzają. A nasze potwierdzają. Przeciętna przewaga długości życia kobiet wynika z ryzykownych zachowań facetów skutkujących śmiercią natychmiastową lub odłożoną. > W mojej bliższej i dalszej rodzinie jest wielki nadmiar wdów nad > wdowcami i większość dzisiejszych wdów straciła mężów przez różne > choroby wieku starczego a nie w wyniku gwałtownych wypadków. > > Myślę że pod powyższym stwierdzeniem podpiszą się też prawie wszyscy > tu czytający. A w moim otoczeniu jest całkowicie odwrotnie. Mój dziadek po smierci babci jest z kobietą o 30 lat młodszą. I co z tego wynika? Dokładnie nic, oprócz tego, że go na to stać. > Ano, biologia ewolucyjna twierdzi że skoro takie zjawisko zachodzi - > to musi być w jakiś sposób korzystne dla propagacji w przyszłośc > tych genów, które posiadają owe już bezpłodne ale nadal długowieczne > babcie. > > I tak właśnie dokładnie jest. > > Jeszcze ciągle żywa, choć już bezpłodna matka, zwiększa szansę na > reprodukcyjny sukces swojej własnej córki! > > Przez przekazanie jej własnego doświadczenia z opieki nad dziećmi i > poprzez aktywny codzienny udział w tej opiece (nad własnymi wnukami). A tu już ocierasz się o smieszność. babcie zostające same po smierci dziadka i wieszające się na rodzinie swoich córek jako element inteligentnego projektu "biologi ewolucyjnej". I to w zasadzie wyłacznie w zakresie ludzkiego gatunku. I też przeważnie w obrębie społeczeństw niżej rozwiniętych,choć nie wszystkich. W islamie kotakt z córką uruwa się po ślubie tej córki, a w domu męża rządzi teściowa, która ewentualnie konwojuje geny swego syna. Dorabiasz ideologię do zjawiska kulturowego nazywając to wnioskami naukowymi.A to ewidentna bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Korzyści z babci 15.02.09, 14:32 Gość portalu: irycki napisał(a): > [...] babcie zostające same po smierci dziadka i > wieszające się na rodzinie swoich córek [...] przeważnie w obrębie społeczeństw niżej rozwiniętych,[...] W islamie kotakt z córką uruwa się po ślubie tej córki [...] > Dorabiasz ideologię do zjawiska kulturowego Patrz dużo dalej wstecz niż ostatnie 5000 - 10000 lat. Ten króciutki czas od powstania wielkich kultur społecznych nie ma jeszcze praktycznie żadnego znaczenia w ewolucji naszego gatunku. > A to ewidentna bzdura. Skoro to jest bzdura to proszę przedstaw bardziej wiarygodne wyjaśnienie tego, dlaczego stare i już bezpłodne osobniki żeńskie gatunku ludzkiego żyją jeszcze ciągle nadal przez czas odpowiadający okresowi trwania płodności swoich najstarszych córek. Samice ludzkie POŁOWĘ całego swojego życia po osiągnięciu dojrzałości płciowej żyją będąc już bezpłodnymi. Po co? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame "I rest my case" 15.02.09, 15:28 Gość portalu: irycki napisał(a): > W islamie kotakt z córką uruwa się po ślubie tej córki, a w domu męża rządzi > teściowa, która ewentualnie konwojuje geny swego syna. Nie zauważyłeś, ale tym przykładem właśnie dowiodłeś MOJEJ własnej tezy :) Teściowa (czyli: stara i już bezpłodna samica) "konwojuje geny swego syna". A znaczy to dokładnie tyle że obecność żywej a już bezpłodnej teściowej zwiększa szansę na propagację w przyszłość genów synowskich - czyli: także własnych genów teściowej (matki syna) - czyli: genów matki teściowej (babki syna), ..i tak dalej i dalej wstecz.. - czyli: tych genów które sprawiły i sprawiają że wszystkie te kobiety żyją jeszcze nadal tak długo po utracie własnej płodności. Syn teściowej jest nosicielem genów sprawiających że i jego córka (ale nie jego syn) także utraci własną płodność na długo przed swoją śmiercią. I dalej: w jaki sposób teściowa "konwojuje" w przyszłośc owe synowskie geny? Syn nie rozmnaża się dzieworódczo lecz tylko mając dzieci z synową. Teściowa dążąc do zwiększenia sukcesu rozrodczego syna MUSI równocześnie dążyć do zwiększenia sukcesu rozrodczego synowej! A o zwiększenie sukcesu rozrodczego córki owej teściowej dba w ten sam sposób w innym domu teściowa córki teściowej. Podałeś więc kolejny przykład na to, że obecność starych i już bezpłodnych ale rozrodczo doświadczonych kobiet w otoczeniu kobiet młodych i nadal płodnych zwiększa sukces rozrodczy tych młodych kobiet. Zwiększa ich sukces rozrodczy nawet wówczas gdy te młode kobiety nie są biologicznymi córkami tych starych - wystarczy że młode kobiety są *albo* biologicznymi córkami starych *albo* seksualnymi partnerami synów kobiet starych. W obu przypadkach natura daje młódkom z obecności bezpłodnych staruch korzyści rozrodcze takie, których nie daje im obecność bezpłodnych starców. I dlatego właśnie NADAL ŻYJE na świecie znacznie więcej starych babć niż starych dziadków chociaż statystycznie wszędzie RODZI SIĘ więcej chłopców niż dziewczynek. To ta urodzeniowa nadreprezentacja chłopców nad dziewczynkami jest biologiczną odpowiedzią na podnoszoną prez Ciebie nadumieralność młodych samców w wyniku ich ryzykownych zachowań podczas konkurencji o samice. Ale "ryzykowne zachowania" nie wyjaśniają nadumieralności dziadków. Wyjaśnia tą nadumieralność znacznie mniejsza "wartość" jaką dziadkowie w porównaniu z babciami mają dla sukcesu rozrodzcego swoich własnych dzieci i partnerów seksualnych tych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irycki Re: "I rest my case" IP: *.gprs.plus.pl 15.02.09, 16:31 >Patrz dużo dalej wstecz niż ostatnie 5000 - 10000 lat. >Ten króciutki czas od powstania wielkich kultur społecznych nie ma >jeszcze praktycznie żadnego znaczenia w ewolucji naszego gatunku. Właśnie patrzę. I widzę, że 80 letnie babcie to osiągnięcie ostatnich kilkuset lat. Jesze w sredniowieczu mało która dożywała 40stki nie mając pojęcia, ze umierając nie wypełnia swojej ewolucujnej roli babci. A sięgając jeszcze dalej do struktur stadnych, to pojęcie rodziny jest pojęciem bardzo młodym. Bardzo młode z tej perspektywy jest też łączenie w świadomości aktu kopulacji z ciążą i potomstwem. Twoich tez nie da się udowodnić samolubnum genem. To nie ta bajka. I nie ma takiej potrzeby, bo rozmawiamy o tym, że pewna babcia za wszelką cenę chciała zostać matką. jej geny nie kazały jej wspierać potomstwa swojej rodziny. Znalazła zaklad medyczny, który podjął się nieetycznego eksperymentu. Ja tego nie potępiam. Rozszerzono wiedzę o fizjologi rozrodu, a przy okazji uszczęśliwiono kobietę. Ale mam nadzieję, że pozostanie to jako jednostkowy przypadek, bo przekracza granie etyki podobnie jak urodzenie 14 dzieci z in vitro, w tym ośmioraczków. To aberracja umysłowa. I koniec i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: "I rest my case" 15.02.09, 20:42 Gość portalu: irycki napisał(a): > >Patrz dużo dalej wstecz niż ostatnie 5000 - 10000 lat. > >Ten króciutki czas od powstania wielkich kultur społecznych nie ma > >jeszcze praktycznie żadnego znaczenia w ewolucji naszego gatunku. > > Właśnie patrzę. I widzę, że 80 letnie babcie to osiągnięcie ostatnich kilkuset lat. Obserwujesz jednak niedość przenikliwie. Dokładniej jest tak, że 80 letnie babcie to jest jednak osiągnięcie miliona lat ewolucji homo. Osiągnięciem (a dokładniej: skutkiem) ewolucji jest genetyczne wyposażenie wszystkich ludzkich samic w możliwość dalszego życia przez ponad 30 lat po zaniku własnej płodności - nawet jeśli w wyniku warunków środowiskowych nie wszystkim im się poszczęści żyć potem aż tak długo. Osiągnięciem ostatnich kilkuset lat są tylko POWSZECHNIE WYSTĘPUJĄCE 80 letnie babcie, a nie 80 letnie babcie w ogóle. > Jesze w sredniowieczu mało która dożywała 40stki nie mając pojęcia, ze umierając nie wypełnia swojej ewolucujnej roli babci. Zgadza się, ale do pozytywnego wpływu na sukces rozrodczy plemienia hominidów nie jest konieczne żeby *wszystkie* samice przeżywały w nim długowieczną bezpłodność. Wystarczy że tylko niektórym tak się poszczęści a i tak wpłynie to korzystnie na sukces rozrodzcy całego tego plemienia, w porównaniu z plemieniem gdzie "babć" nie ma w ogóle, a w ramach owego szczęśliwego plemienia korzystnie wpłynie *zwłaszcza* na rozród osobników spokrewnionych z "babcią" - tym samym zwiększając szansę odziedziczenia długowiecznej bezpłodności przez przyszłe kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame "I rest my case", again. 15.02.09, 21:26 Gość portalu: irycki napisał(a): > Jesze w sredniowieczu mało która dożywała 40stki nie mając pojęcia, ze > umierając nie wypełnia swojej ewolucujnej roli babci. I powiedz mi jeszcze kto się po śmierci tych niespełna czterdziestoletnich matek zajmował potem opieką nad i wychowaniem ich późno urodzonego potomstwa? Owszem - ojciec, starsze rodzeństwo, wujowie i ciotki, macocha (choć ta już baaardzo niechętnie), ... Tą powyższą kolejność celowo uszeregowałam w porządku malejących chęci do podjęcia takiej opieki, wynikających z malejącego pokrewieństwa z sierotami i z malejącego doświadczenia w opiece nad dziećmi. A KTO JESZCZE miał zarówno i wysoką krewniaczą motywację i wysokie kwalifikacje to podjęcia takiej opieki?.... Ano właśnie ... BABCIA. Jeśli się szczęśliwie w tej grupie krewniaczej trafiła. (Dziadek miał pewną krewniaczą motywację ale nie miał równych kwalifikacji..) Tak więc: obecność bezpłodnych ze starości babć wciąż zwiększała szanse na sukces rozrodczy kobiet zmarłych w pełni swej płodności - działaniem trwającym nawet po śmierci tych młodszych matek. I rest my case - again ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 20:33 Wracając do łyżew moja matka urodziła mnie przed dwudziestką piątką i nigdy nie była ze mną na łyżwach. Bo nie umie. Czy w związku z tym byłam nieszczęśliwym i pokrzywdzonym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Ale to myślenie w polskich kategoriach 14.02.09, 17:55 gdzie polskie babcie to nad grobem już są, kursują na trasie grób męża - sklep - przychodnia - działka - kościół i są raczej otyłe. Za granicą emeryci robią te wszystkie rzeczy, które naszym zbabiałym starowinkom przez myśl by nie przeszły: chodzą na fitness, taniec brzucha, uprawiają sporty, chodzą na wycieczki, realizują się w lokalnych społecznościach i tak dalej. Więc fakt, że zagraniczna pięćdziesięciolatka czy starsza ma jeszcze energię na dzieci, nie jest czymś dziwnym. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame A dodatkowo ... 14.02.09, 18:17 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=91350216&a=91355670 W wielu poza-euroamerykańskich społeczeństwach nawet jeszcze współcześnie opieką nad dziećmi i wychowaniem dzieci zajmują się tradycyjnie całe szerokie rodziny. Starsze rodzeństwo, wujowie i ciotki, dziadkowie, liczni bliźsi i dalsi kuzyni, *następni małżonkowie*, i tak dalej... Te tradycje często migrują wraz z przybyszami do krajów ich nowego osiedlenia. I tak też jest w przypadku tej 60-letniej hinduski. Jej samej i jej krewnym nigdy nie przyszło by do głowy że po urodzeniu jej dzieci to wyłącznie ona sama i jej wiekowy mąż będą dzieci doglądać, wychowywać i zawsze tylko osobiście "run around crazily" za niesfornymi bachorami ;) Ale znakomita większość radiowych dyskutantów zdaje się albo o tym nie wiedzieć albo nie pamięta. A przecież takie wspólne wychowanie przez krewnych a nie biologicznych rodziców historycznie nie tak dawno było powszechne i w cywilizacji Zachodniej - gdy średnia wieku ludzi była w ogóle niższa, matki często umierały przy porodach, mężczyźni gineli na wojnach, w wypadkach na polowaniach i przy innych zajęciach a zarazy regularnie dziesiątkowały całe okolice bez wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:35 Zazwyczaj materiał genetyczny i organizm już nie ten. Inaczej z mężczyznami, którzy produkują te swoje półludziki na bieżąco, ale też medyczne przeciwwskazania i w ogóle większe szanse na wady wrodzone. U kobiet tym bardziej, albowiem one się ze swoimi półludźmi rodzą od razu i już im zostaje do końca to samo tylko nieco zużyte, czy tam popsute. Jeździć na łyżwach w wieku 60 lat może, czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:53 hypatia69 napisała: > Zazwyczaj materiał genetyczny i organizm już nie ten. Inaczej z > mężczyznami, którzy produkują te swoje półludziki na bieżąco, ale > też medyczne przeciwwskazania i w ogóle większe szanse na wady > wrodzone. U kobiet tym bardziej, albowiem one się ze swoimi > półludźmi rodzą od razu i już im zostaje do końca to samo tylko > nieco zużyte, czy tam popsute. Jajeczka można pobrać też od dwudziestki i przechować do czasu gdy po czterdziestu latach mogą się jej przydać... Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:20 Można. Macica będzie odpowiednio ukrwiona, zagrożeń innych nie będzie... Bo nawet jak taka 50 zajdzie, to ma jeszcze na tyle zdrowy i silny organizm, ze po pierwsze w kręgosłup jej się nic nie stanie, po drugie sprężystość mięśni rozmaitych i wiezadeł bedzie miała akuratną, z krążeniem jej się nic nie będzie robiło absolutnie i cukrzyca ciążowa nie będzie jej groziła tym bardziej... Masz dzieci, Dritte_dame? Jsak Cię lubię, tak palnęłaś głupotę. Zapłodnienie nie jest wysiłkiem u zdrowej kobiety. Ale 9 miesięcy ciąży [czy 8, albo 7, jak któraś ma mniej szczęścia] to dla organizmu rzeźnia. Moze troche przerysowuję. Ja ciążę przechodziłam znakomicie i gdybym tak miała przechodzić każdą, to proszę uprzejmie - mogę i osiem razy. Tylko potem bym się nadawała do trumny. Podejdź sobie kiedyś na patologię ciąży i zobacz, jak przechodzą ciąże młode, dwudziestokilkuletnie dziewczyny. A potem sie zastanów, jak te ciąże przechodziłyby ich nieco bardziej zużyte fizycznie matki. Nie o same jajeczka tu chodzi, a o całokształ. Ludzie, trzymajcie mnie, po coś ta menopałza chyba jest? Czy to księża ją wymodlili? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:38 hypatia69 napisała: > Masz dzieci, Dritte_dame? Dwójkę :) > Jsak Cię lubię, tak palnęłaś głupotę. Nie sądzę. Ponieważ odpowiedziałaś trochę nie na temat. Ja nie pytałam czy są godni potępienia ci, którzy kobietom po menopauzie pomagają zachodzić w ciążę - wystawiając je, jak zauważasz - na zwiększone w porównaniu z młódkami ryzyko komplikacji zdrowotnych. Pytam, czy godne potępienia są same te kobiety - które same na siebie ściągają owo ryzyko - i to często ogromnym czasowym i finansowym kosztem. Co do pierwszej sprawy, to jest ona niewątpliwie mocno kontrowersyjna - i w Kanadzie nie praktykowana. Ale w przypadku tej 60-latki zapłodnienia dokonano w Indiach a w Kanadzie nastąpiło szczęśliwe rozwiązanie (przez cesarkę). Ryzyko okołoporodowe dla owych bliźniaków było względnie małe. Matka jest cała szczęśliwa, i wszyscy jej bliscy i dalsi krewni. Co wobec tego ludzie mają im za złe? Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:48 Na pytanie, czy te kobiety należy potepiać odpowiedziałam poniżej. Tu odniosłam sie do stwierdzenia, że ą cokolwiek nieodpowiedzialne. A ludzie każdemu mają zazwyczaj coś zazłe. Szczególnie duże grupy o "zdecydfowanych poglądach". Dawno już wiadomo, ze inteligencja tłumu jest odwrotnie proporcjonalna do jego wielkosci... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Po co jest menopauza 14.02.09, 20:30 hypatia69 napisała: > po coś ta menopałza chyba jest? Tu masz odpowiedź na pytanie "po co ona jest?": :) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=91350216&a=91363476 Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Po co jest menopauza 14.02.09, 20:36 To było pytanie retoryczne... Acz zauważ, że sposób i częstotliwość *odczuwania* menopauzy i andropauzy [nie wiem, jak to ująć, żeby brzmiało logicznie] jest mniej korzystny dla kobiet. To my mamy problemy hormonalne, skoki ciśnienia i diabli wiedzą co. Panom zazwyczaj najpierw staje częściej i chętniej ["druga młodość" w okolicach 40 - 50 lat], a potem mniej i tyle. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Po co jest menopauza 14.02.09, 20:51 hypatia69 napisała: > To my mamy problemy hormonalne, skoki > ciśnienia i diabli wiedzą co. Ale nie trwa to aż do samej śmierci. Jest menopauza (niezbyt przyjemna) i post-menopauza, dość już hormonalnie spokojna, gdzie właściwie trzeba już pilnować tylko gęstości kości a zdrowotnie i emocjonalnie mamy przed sobą długie "plateau" - z szansą nawet na emocjonalną poprawę w miarę przybywania wnuków i ubywania obowiązków opieki nad własnymi dziećmi. A czegoś takiego jak "andropauza" to właściwie nie ma. Jak już na dobre przestaje panom "stawać" to najczęściej niestety następuje tylko coraz bardziej przyspieszony zjazd pod trawnik ;( Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Po co jest menopauza 14.02.09, 21:03 Obawiam sie, że andropauza jednak jest. Miewa ją coś chyba do 10% mężczyzn i objawia sie też tymi hormonalnymi, ciśnieniowymi i huśtawkami nastroju jak u kobiet. Na własne gały widziałam to zjawisko i nie była to kwestia podłego charakteru oglądanego samca. Serio myslisz, ze długość życia mężczyzny zależy od częstotliwości wzwodu? Bo chyba nie wszyscy umierają na raka prostaty? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame O stawaniu 14.02.09, 21:13 hypatia69 napisała: > Serio myslisz, ze długość życia mężczyzny zależy od częstotliwości > wzwodu? Nie. Tu związek przyczynowy jest w drugą stronę. Spadek częstotliwości nie skraca życia ale jest zwykle pierwszym sygnałem że kres nadejdzie niebawem z innych przyczyn (o ile im nie zapobiegniemy). Do "stawania" potrzebny jest sprawny układ krążenia krwi i odpowienio sprawny układ nerwowy. Więc jeśli w starszym wieku przestaje już stawać - mimo odpowiednich stymulacji - to jest to zwykle najwcześniejszy "gołym okiem" (bez badania lekarskiego) sygnał że układ krążenia (przede wszystkim) oraz nerwowy, właśnie zaczynają poważniej nawalać. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:39 Idźmy krok dalej: czy bedzie godne potepienia podtrzymywanie sztucznie przy życiu siedemdziesięciolatki w śpiączce, ponieważ pół roku wcześniej zapołodniła się metodą in vitro? A czy podtrzymywanie sztuczne przy życiu jej małżonka, a zarazem ojca dziecka będzie? W końcu powinny wychować razem... Poproszę o dalsze wariacje na ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:46 Powiem tak: póki sześćdziesięciolatka rodzi dziecko, a do społeczeństwa ręki po pomoc nie wyciąga, że to niby niedołężna i nie da sobie rady, to nikomu nic do tego. Z kolei sztuczne podtrzymywanie przy życiu, niezależnie od wieku, angażuje już czas i pieniądze społeczne... Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:28 Ja się zgadzam. Ale ostatnio co sobie tu zajrzę, to widzę jakieś takie paradoksy "a co by było, gdyby w celu uszczęśliwienia jej ojca wykopać teraz tę Włoszkę i zapłodnić, i jej ojciec miałby wtedy chociaż wnuka po niej?" Albo ja już mam traumę, albo zaczynają się rodzić jakieś chore propozycje mające na celu... No właśnie, co? Udowodnienie katolikom, że są durni? Czy udowodnienie katolikom, ze ich oponenci są mądrzejsi? Czy udowodnienie całemu światu, że in vitro to znakomita sprawa? No, znakomita, zgadzam sie. Chociaż troche tego ostatnio za dużo jak dla mnie... A żeby było zabawnie znam masę trzydziestolatek nie podtrzymywanych, a też państwo je musi utrzymywać, bo się [$%!#$@(%!] mnozą jak króliki, bo im ksiadz gum zabrania. Moze zanim zaczniemy zapładniać sześćdziesięciolatki to zróbmy coś z tą chmarą dzieciaków, która juz jest na świecie? [Mówiąc "my" nie mam na myśli nas wszystkich tu obecnych, tylko jednostki o "znakomitych" pomysłach]. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 20:31 A widzisz. Ta chmara dzieciaków już jest i czy jest, czy jej nie ma, nic to nie zmieni. Natomiast jeżeli zapłodnienie uszczęśliwi sześćdziesięciolatkę, to zupełnie niezależnie od już istniejącej chmary dzieciaków zwiększy się ilość szczęścia we wszechświecie, co uważam za dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 20:37 Szczerze mówiąc nie bardzo pojmuję to "szczęście"... Mnie by chyba raczej uszczęśliwił "suchy trening" niż zaciążenie;) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 20:41 Mnie również, ale jestem w stanie pojąć, że kogoś zaciążenie uszczęśliwia :) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 21:17 A ja też. Ja nie twierdzę, ze mam wstręt, albo nie rozumiem. Niemniej z tego, co rozmawiałam z rozmaitymi babciami [w sensie: ponadpięćdziesięcioletnimi posiadaczkami wnucząt], to zazwyczaj twierdzą, ze wnuki to fajna sprawa, ale swoich koleinych dzieci to one by już mieć nie chciały:) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 21:25 hypatia69 napisała: > Niemniej z tego, co rozmawiałam z rozmaitymi babciami [...] to zazwyczaj twierdzą, ze wnuki to fajna sprawa, ale swoich koleinych dzieci to one by już mieć nie chciały:) Potwierdzam! :) Wnuczate babcie, z którymi rozmawiałam, z reguły twierdzą że gdyby dawniej wiedziały jaką radochą jest mieć wnuki to miałyby je wcześniej! (tzn... zamiast dzieci! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame :))) (walentynkowo..) 14.02.09, 20:39 yoma napisała: > jeżeli zapłodnienie uszczęśliwi sześćdziesięciolatkę, to [...] zwiększy się ilość szczęścia we wszechświecie I oby ilość szczęścia we Wszechświecie stale i nieubłaganie rosła! > co uważam za dobre. Ditto :)) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: :))) (walentynkowo..) 14.02.09, 20:42 > I oby ilość szczęścia we Wszechświecie stale i nieubłaganie rosła! Howgh :) Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:52 Godni potepienia sa wszyscy, ktorzy robia rzeczy przez nas nieakceptowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 16:55 jak na przykład zaniedbanie w wychowaniu dziecka ze względu na podeszły wiek Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:58 Gość portalu: bysior napisał(a): > jak na przykład zaniedbanie w wychowaniu dziecka ze względu na podeszły wiek W tym zawiera się założenie że wychowaniem dziecka zajmują się tylko i wyłącznie jego biologiczni rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:05 Gość portalu: bysior napisał(a): > jak na przykład zaniedbanie w wychowaniu dziecka ze względu na podeszły wiek Albo zaniedbanie dziecka ze wzgledu na mlody wiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 17:12 > Albo zaniedbanie dziecka ze wzgledu na mlody wiek alebo ze wzgldu na kryzys wieku średniego Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:18 Gość portalu: bysior napisał(a): > > Albo zaniedbanie dziecka ze wzgledu na mlody wiek > alebo ze wzgldu na kryzys wieku średniego Albo ze względu na kryzys finansowy. Należy potępić płodzenie dzieci w miejscowościach i krajach zagrożonych biedą i wysokim bezrobociem bo niechybnie doprowadzi to do skrzywdzenia dziecka przez zaniedbanie odpowiednich warunków jego wychowania ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 17:19 > Należy potępić płodzenie dzieci w miejscowościach i krajach > zagrożonych biedą i wysokim bezrobociem bo niechybnie doprowadzi to i depresją (psychioczną i geograficzną) :) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:54 Gość portalu: bysior napisał(a): > > Należy potępić płodzenie dzieci w miejscowościach i krajach > > zagrożonych biedą i wysokim bezrobociem bo niechybnie doprowadzi to > i depresją ([..] geograficzną) O holender... O tym nie pomyślałam! > :) Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:24 Gość portalu: bysior napisał(a): > > Albo zaniedbanie dziecka ze wzgledu na mlody wiek > alebo ze wzgldu na kryzys wieku średniego Kryzys wieku sredniego? To dopiero jest godne potepienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 17:25 > Kryzys wieku sredniego? To dopiero jest godne potepienia wręcz kastracji Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:05 Sam jesteś podeszły siedemdziesiąt to według ciebie grób wykopany i trumna otwarta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 17:13 > Sam jesteś podeszły dziekuje, nawzajem > siedemdziesiąt to według ciebie grób wykopany i trumna otwarta? hmm, w tym wieku babcie i dziadkowie kupuja sobie trumny, garnitury do nich, coś w tym jest a i statystyki nie kłamią Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 20:34 To mając taką mentalność nie płodzą dzieci, a zatem dyskusja jest bezprzedmiotowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 20:44 > zatem dyskusja jest bezprzedmiotowa :) a bo ja tam pamiętam na jaki jest temat... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 16:56 malgosiagosia napisała: > Godni potepienia sa wszyscy, ktorzy robia rzeczy przez nas > nieakceptowane. Od razu "potępienia"? A czym właściwie w takim razie jest - tolerancja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 17:01 > > Godni potepienia sa wszyscy, ktorzy robia rzeczy przez nas > > nieakceptowane. "nieakceptowane" to ogólnie przyjęte w większości kultur normy społeczne skrzywdzenie dziecka raczej do takich nie należy i jest godne potępienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 17:03 raczej nalezy tu wziaść pod uwage stan zdrowia (teraźniejszy i przewidywany na następne 20 lat) niż wiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 17:05 a także czynniki makroekonomiczne i prognozy klimatyczne dotyczace globalnego ocieplenia, płodzenie dzieci w miejscu zagrozonym zalaniem przez wzrastający poziom morza jest nieopowiedzialne Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Eee tam... 14.02.09, 17:14 Gość portalu: bysior napisał(a): > płodzenie dzieci w miejscu zagrozonym zalaniem przez wzrastający > poziom morza jest nieopowiedzialne Eee tam... Spłodzić to sobie można choćby i na dnie morza! :)) (Próbowałeś kiedyś "tych rzeczy" wpław - na środku jeziora? Jeśli nie - to gorąco polecam! :D:D:D) Nawet urodzić w wodzie jest podobno przyjemniej i bezpieczniej. Trezba się tylko z zamieszkaniem i wychowaniem później przenieść w jakieś suchsze i wyższe mniejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Eee tam... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 17:18 o to chodzi. w PL budujemy domy i kupujemy mieszkania na całe życie Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Całe życie 14.02.09, 18:23 Gość portalu: bysior napisał(a): > w PL budujemy domy i kupujemy mieszkania na całe życie Też był czas gdy w PL robiłam rzeczy, które miały być "na całe życie". I prędko okazało się że nic materialnego nie jest na całe życie. Że życie jest dłuższe i bardziej zmienne niż potrafi to przewidzieć i zaplanować nawet najśmielsza nasza wyobraźnia. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:16 dritte_dame napisała: > Od razu "potępienia"? Tak jest wygodniej i postuluje by potepic bez wyjatku wszystkich, bo kazdy robi cos, co sie innym nie podoba. Czlowiek potepiony przez czlowieka, nie przez Boga. To moze dlatego nie zyjemy w Raju? Ciekawa koncepcja. > > A czym właściwie w takim razie jest - tolerancja? Takimi pie...mi nie bedziemy zawracac sobie glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja35 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 17:22 malgosia ty na serio? Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:34 Gość portalu: ja35 napisał(a): > malgosia ty na serio? A co se bede zalowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja35 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 16:59 malgosiagosia napisała: > Godni potepienia sa wszyscy, ktorzy robia rzeczy przez nas > nieakceptowane. "przez nas" czyli przez kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:06 Przez wypowiadającego się. Pluralis maiestatis :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 17:10 "my" jesteśmi tymi dobrymi, sa jeszcze "oni" - ich unikaj Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 17:20 Gość portalu: bysior napisał(a): > "my" jesteśmi tymi dobrymi, sa jeszcze "oni" - ich unikaj Wlasnie, wlasnie. My jestemy tacy madrzy, tacy ludzcy, a oni to idioci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 17:22 > Wlasnie, wlasnie. My jestemy tacy madrzy, tacy ludzcy, a oni to > idioci. i na dodatek jacy złośliwi :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 20:23 Godni potępienia są wszyscy robiący 'inwitro'. Godzą się na zabijanie ludzkich istot (zarodków). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 20:29 a co z wieluma miliardami zabijanych dziennie plemników? :( każdy z nich to potencjalna istota ludzka Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 20:36 I tych nieszczęsnych, wyciągających maleńkie rączki niezapłodnionych jajeczek wydalanych co miesiąc z miesiączką... Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 22:21 yoma napisała: > I tych nieszczęsnych, wyciągających maleńkie rączki niezapłodnionych jajeczek > wydalanych co miesiąc z miesiączką... Następna niedouczona... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 22:25 Twierdzisz, drogi mg, że nie wydalam? Że też jeszcze żaden lekarz u mnie ropomacicza nie wykrył, no, no. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 15.02.09, 21:47 yoma napisała: > Twierdzisz, drogi mg, że nie wydalam? Jeśli wydalasz coś takiego: "> I tych nieszczęsnych, wyciągających maleńkie rączki niezapłodnionych jajeczek > wydalanych co miesiąc z miesiączką..." - to powinnaś szybko udać się do psychiatry... Czy odróżniasz komórkę jajową od zarodka ? Wygląda na to, że nie... Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 16.02.09, 13:28 Komórka jajowa nie ma potencjału? Bluźnisz i piekło cię pochłonie. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec 14.02.09, 22:21 Gość portalu: bysior napisał(a): > a co z wieluma miliardami zabijanych dziennie plemników? :( > każdy z nich to potencjalna istota ludzka Błąd. Dokształć się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bysior Re: Czy są godne potępienia kobiery rodzące dziec IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.02.09, 22:11 myslę ze powinny sie wypowiedziec dzieci takich kobiet Odpowiedz Link Zgłoś