jeanie_mccake
17.02.09, 13:05
Przypuszczajmy, ze jutro naukowcy znajda niezaprzeczalny dowod na
istnienie Boga.
Co z tego?
Potem musza udowodnic, ze Biblia, Quran czy jakas inna stara ksiega
ma cokolwiek z nim wspolnego, ze jedna a nie druga interpretacja tej
ksiegi jest wlasciwa, ze rytualy jednej sekty podobaja mu sie
bardziej, niz inne.
Latwo nie bedzie, a czy w ogole warto? Przeciez pewnosc w chocby
jednej z tych spraw oznaczalaby wielkie rozczarowanie dla miliardow
ludzi.